Pełny dostęp do zasobów serwisu
Niezarejestrowni goście mają pełny dostęp do zasobów serwisu. Mogą pisać komentarze, posty na forum, pobierać wszystkie zamieszczone w serwisie pliki i załączniki do wiadomości na forum. Zapraszamy!
Dlaczego tu jest reklama?
autor: Kalontas | napisano 7 lipca 2008 o 15:23
czytano 14928 razy | średnia ocen: 5.27

Glaukos i Skylla

Glaukos był synem Syzyfa, króla Koryntu. Jednak w przeciwieństwie do szelmy, jakim był jego ojciec, Glaukos był prostym i otwartym człowiekiem, liczącym się z innymi i ich uczuciami, także nie występujący przeciw odwiecznym prawom bogów. Intrygi dworskie i spiski, do jakich doszło po śmierci jego ojca coraz bardziej go odrażały. W końcu postanowił zrzec się praw do tronu, zostawiając swojego małoletniego syna, Bellerofonta, jako prawowitego władcę. Glaukos wybył do pobliskiego portu i tam stał się prostym rybakiem.

Glaukosowi mijały tak lata na łowieniu ryb i spokojnym życiu, gdy jeden dzień zakłócił ten bieg. Któregoś dnia, na pełnym morzu, zauważył przepiękną kobietę, opalającą się na wystającym z morza kamieniu. Nie trzeba było geniusza, by po urodzie i lokalizacji kobiety odgadnąć kim ona była - to była nimfa morska, Skylla. Zauroczony tym obrazem, wracał regularnie w okolice tej skały, jednak nie potrafił się zdobyć na śmiałość, by choćby porozmawiać z nimfą.

Któregoś dnia jednak zdobył się na odwagę i podpłynął do skały i zaczął rozmawiać z nimfą. Po krótkiej wymianie słów nie mógł już wytrzymać i zaproponował, by ta wyszła za niego za mąż. Skylla go wyśmiała - ja, nimfa morska, córka samego Nereusa, mam wyjść za mąż za prostego rybaka, którego w dodatku w ogóle nie znam? Zrezygnowany Glaukos wrócił do swojej przystani, ale zaczął myśleć nad sprawą. Wtedy przez głowę przeszło mu, że przecież nie jest takim zwykłym rybakiem - kiedyś był królem Koryntu i wystarczy jedno jego słowo, by władzę odzyskać od małoletniego syna! Wydobył więc z głębokiej skrytki swoje regalia i przygotował je na następny dzień.

Następnego dnia, gdy podpłynął do skały, Skylla już chciała uciekać od natrętnego rybaka, ale ujrzała blask słońca, odbijający się od złotych pierścieni na jego palcach. Kogoś okradł z tych błyszczących regaliów, rybaku? - zapytała Skylla na ten widok. Glaukos odrzekł jej Nikogo. Jam jest Glaukos, syn Syzyfa, prawowity król Koryntu. W ciszy morza chowam się przed zgiełkiem dworskich intryg, ale jeśli tego chcesz, jedno twoje słowo, a powrócę tam i znów zapanuję, a ciebie uczynię moją królową.. Zachwycona nimfa tym razem wyraziła zgodę na oświadczyny Glaukosa i pocałunkiem go pożegnała tego wieczora.

Gdy jednak Glaukos odpłynął, przed obliczem nimfy stanął inny zalotnik, który od dawna starał się o jej względy - sam bóg Apollo. Nie był zadowolony z przebiegu wydarzeń i zażądał od nimfy wyjaśnienia, dlaczego woli śmiertelnika od jego światłej postaci. Na to nimfa odpowiedziała - bo dla ciebie kobieta równa jest mężczyźnie, tak samo do jednych i drugich smalisz cholewki, a mężczyzna, który posiadł drugiego mężczyznę nie jest już dla mnie mężczyzną. Apollo poczuł się śmiertelnie dotknięty, gdy "byle nimfa" ośmieliła się skrytykować jego upodobania seksualne. Nim Glaukos zdołał odpłynąć, spojrzał jeszcze na scenę i ujrzał stojącego w wodzie Apolla czarującego nad Skyllą...

Na oczach Glaukosa stała się rzecz potworna, i to dosłownie. Za karę za tą obrazę (i za to, że wolała śmiertelnika) Apollo zesłał na nimfę karę. Skylla zaczęła odczuwać, jak jej ciało się zmienia - nogi zmieniły się w rybi ogon, ręce w płetwy, a z ramion zaczęły jej wyrastać kolejne głowy. Jednocześnie jej piękna twarz zmieniła się w potworną paszczę morskiego potwora. Zrozpaczona swoją przemianą, odpłynęła daleko, aby już nigdy więcej nie ujrzeć rybaka. Nasycony zemstą Apollo śmiał się, a Glaukos zaczął rozpaczać nad swoim losem. Postanowił odebrać sobie życie.

Skoczył więc do morza i wstrzymał oddech, w nadziei na utopienie się w morskich odmętach, jednak Apollo zrozumiał nieco z uczuć, które musiał poczuć Glaukos i postanowił, że nie pozwoli mu na tak marną śmierć. "W nagrodę" zesłał na Glaukosa boskie moce i ten, zamiast się utopić, zmienił się w morskiego bożka, patrona rybaków i przybrzeżnych zatok. Glaukos jednak chciał umrzeć, a teraz, jako bóg, było to niemożliwe. Zaczął jeszcze bardziej złorzeczyć na Apolla, a bóg - nie rozumiejąc "niewdzięcznego" rybaka, wrócił na Olimp.

Nimfa Skylla poddała się potworności, jaka ją ogarnęła i stała się morskim potworem, znanym jako Scylla, pustoszącym cieśninę Messyńską razem z Charybdą, która przywędrowała tam w podobny sposób. Glaukos stał się jedynym bogiem nienawidzącym swojej nieśmiertelności, raz pilnującym rybaków, takich jak on, raz ze złości płoszącym całe ławice ryb.
komentarze (10) | napisz komentarz
nie musisz się rejestrować!
Epos o Gilgameszu
© Archeos.pl | O serwisie | Kontakt |
Pliki Cookie
Używamy plików Cookie, aby ułatwiać korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych i reklamowych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Rozumiem