Pełny dostęp do zasobów serwisu
Niezarejestrowni goście mają pełny dostęp do zasobów serwisu. Mogą pisać komentarze, posty na forum, pobierać wszystkie zamieszczone w serwisie pliki i załączniki do wiadomości na forum. Zapraszamy!
Dlaczego tu jest reklama?
autor: Petros | napisano 31 lipca 2008 o 16:00
czytano 18579 razy | średnia ocen: 5.71

Asklepios i Apollo

Miłość i zdrada
Któregoś dnia Apollo wstąpił na dwór Flegiasa, króla Lapitów, bitnego plemienia mieszkającego na północy Tesalii. Tu zakochał się w córce królewskiej – Koronis (Arsinoe). Oboje zażywali szczęścia przez tych parę dni, ale młody bóg był bardzo zajęty swoimi sprawami i musiał wracać do Delf. Kiedy ją opuszczał, pozostawił przy niej na straży wronę o śnieżnobiałych piórach, która miała go informować o każdym przypadku z życia kochanki. Nie wiedział jednak Apollo mimo swej wieszczej mocy, że Koronis od dawna miłowała pewnego śmiertelnika imieniem Ischys, pochodzącego z Arkadii. Czujna wrona spostrzegła, że młodzian ten spotyka się potajemnie z Koronis w leśnych ustroniach i czułymi słowy przemawia do wybranki Apollina. Wierny ptak co prędzej poleciał do Delf i opowiedział swemu panu o zdradzie kochanki. Apollo wpadł w gniew i przeklął wronę, posłankę złej wieści i za karę zamienił jej białe pióra w czarne. Odtąd wszystkie wrony straszą swym ponurym upierzeniem, a ich krakanie zwiastuje ludziom nieszczęście. Inna wersja podaje, że wronę spotkała kara, za to, że swoimi szponami nie wydłubała Ischysowi oczu.

Narodziny Asklepiosa
Dotknięty boleśnie władca Muz poskarżył się swej siostrze Artemidzie na niewierną Koronis. Ta zaś, mszcząc obrazę brata, pochwyciła co prędzej łuk i kołczan i przeszyła córkę Flegiasa pękiem strzał. Apollo, natomiast zabił Ischysa za jego niegodziwy czyn (inna wersja podaje, że to sam Zeus zabił Ischysa). Prawdopodobnie ten sam los spotkał Flegiasa, który z wściekłości za śmierć córki, spalił świątynię w Delfach. Ciało zabitej Koronis zamieniło się w płonący stos. Na jego widok Apollo poczuł żal, bo przecież jego dawna kochanka w niedługim czasie miała urodzić mu syna. Niestety było już za późno i dusza Koronis została wzięta przez Tanatosa. Jednak udało się uratować niemowlę z płonącego stosu, nadano mu imię Asklepios. Wielu ludzi widzi tu zasługę Hermesa. Prawdopodobnie wykonał on pierwsze cesarskie cięcie i wyjął żywy nadal płód z ciała Koronis, dając go ojcu. Tak więc Asklepios nie będąc jeszcze narodzonym, zszedł do Tartaru i wrócił między żywych - stąd prawdopodobnie jego moc wskrzeszania zmarłych.

Nauka i wychowanie
Osierocone maleństwo karmiła koza swym mlekiem, a wierny pies strzegł jego snu. Gdy chłopiec podrósł, oddał go Apollo na naukę do mądrego centaura Chirona - syna Chmury i Iksjona. Był on zupełnie inny od swoich dzikich i okrutnych braci. Obdarzony był powagą i mądrością, a jego dobroć nie znała granic. Posiadał wiele przeróżnych umiejętności, znał tajemnice przyrody, nikt lepiej od niego nie umiał władać łukiem i oszczepem. Z tych właśnie powodów stał on się nauczycielem i wychowawcą wielu greckich herosów. Wkrótce okaże się, że i tym razem z chłopca stanie wielka osobowość. W grocie centaura u stóp góry Pelion w Tesalii przebywał Asklepios wiele lat. Chiron nauczył go sztuki leczenia chorób i wkrótce syn Koronis przeszedł w tej umiejętności swego mistrza. Dotknięciem swej laski, dokoła której wił się w długich oplotach święty wąż (być może dwa), uzdrawiał chorych i przywracał siły konającym.



Dalsze losy uzdrowiciela
Z dobrym słowem opuścił Asklepios grotę Chirona, by zacząć swą wędrówkę po świecie. Tam gdzie przebywał robił to co umiał najlepiej i to czego nauczył go jego nauczyciel. Krótko mówiąc zaczął uzdrawiać chorych i opiekować się nimi. Stał się dobroczyńcą ludzkości. Poślubił łagodną Epionę, uśmierzającą cierpienie i doczekał się z nią kilkorga dzieci. Synami Asklepiosa byli sławni lekarze Machaon (internista) i Podaleirios (chirurg), córkami boginie zdrowia Hygieja, Panakeja i Iaso, znające się na ziołach wzmacniających siły i lekach kojących.
Apollo kochał swego syna, dlatego podarował mu dar uzdrawiania, co jeszcze bardziej powiększyło i tak już duże zdolności Asklepiosa. Od tej pory ludzie pozbywali się swych najcięższych chorób i mogli dalej beztrosko wieść życie jeszcze przez długie lata, co więcej Asklepios doszedł do takiej wprawy, że potrafił nawet wskrzeszać zmarłych. Wiele przemawia za tym, że to właśnie dzięki Atenie, bóg dostał taką możliwość. Bogini mądrości dała mu w darze dwie ampułki z krwią Gorgony Meduzy – krew pobrana z jednej strony ciała była błyskawicznie działającą trucizną, natomiast krew utoczona z drugiej części ciała stanowiła równie skuteczne remedium wskrzeszające zmarłych. Wdzięczni ludzie stawiali mu świątynie i poświęcali mu cieniste gaje, gdzie dobry bóg zjawiał się chorym we śnie i dawał wskazówki, dzięki którym odzyskiwali zdrowie i siły. Najsławniejsza znajdowała się w Epidauros na Peloponezie. Jedna z wersji mitu głosi, że właśnie tam narodził się ten bóg uzdrawiania.

Śmierć bohatera
Sława Asklepiosa rosła i z każdym dniem ludzie z najdalszych krańców Hellady zjawiali się u boskiego opiekuna, gdzie otrzymywali potrzebną pomoc. Skutek był taki, że już prawie nikt nie umierał. Wreszcie władca podziemi zorientował się, że porządek tego świata został zburzony i trzeba coś z tym zrobić. Państwo Hadesa się wyludniało, a stary przewoźnik dusz, brodaty Charon, nieraz całymi dniami drzemał w swej łodzi nie mając kogo przewozić na drugą stronę Acherontu. Ponury bóg nie miał jednak jeszcze wystarczających dowodów, ale to było tylko kwestią czasu zanim do uszu Hadesa doszła wieść, że Asklepios śmie ożywiać zmarłych. Miarka się przebrała. Bóg wpadł w taką wściekłość, że aż posady jego królestwa zaczęły się trząść od krzyku władcy. Na dodatek Hades udał się na skargę do brata. Dzeus wysłuchawszy wszystkiego dał mu taką odpowiedź:
„Ten, kto się odważa łamać odwieczne prawa natury, musi ponieść zasłużoną karę, albowiem nikt, ni bóg, ni śmiertelny, nie może zmieniać wyroków przeznaczenia. Ty, co władasz śmiercią, wracaj w spokoju do królestwa cieni, zniewaga twa będzie pomszczona.”
Wyrzekłszy te słowa sięgnął Dzeus po grom i ugodził nim Asklepiosa. Tak zginął syn Apollina, mądry, miłosierny przyjaciel ludzi cierpiących, spalony piorunem samego władcy niebios.

Gniew ojca
Na wieść o śmierci ukochanego syna jaśniejące oblicze Apollina zasnuło się cieniem smutku, a potem porwał go gniew. Nie mogąc dosięgnąć Dzeusa postanowił zemścić się na tych, co kuli Piorunodzierżcy broń śmiercionośną, którą poraził Asklepiosa. Pochwycił swój łuk srebrzysty i przeszył strzałami kilku Cyklopów pozbawiając ich życia. Cały Olimp grzmiał od krzyku Dzeusa rozwścieczonego zabójstwem boskich kowali, oddanych sług króla bogów. Chciał on ukarać Apollina, zrzucając go do Tartaru, jednak błagania Leto sprawiły, że Dzeus złagodził karę. Skończyło się na tym, że skazał syna na czasowe wygnanie z niebieskiego pałacu. Dotknęły go również skrupuły i przemienił Asklepiosa w konstelację Wężownika. Natomiast Władca Muz musiał dziewięć lat (niektórzy twierdzą, że tylko jeden rok) spędzić na służbie jako prosty parobek u króla Admeta w Tesalii. Strzegł jego stad wespół z innymi pasterzami i dzielił z nimi trudy pracy, a w wolnych chwilach zabawiał się grą  na fujarce. Jednak szybko minął czas pokuty i bóg ten znów mógł jak dawniej radować się muzyką i pieśnią w gronie zachwyconych Muz albo oddawać się wraz ze swą siostrą Artemidą ulubionym łowom. Jednak dalej nie dawał on spokoju swojemu ojcu, który wskrzesił trzech pierwotnych cyklopów, prosząc go by uczynił to również z Asklepiosem. Po wielu błaganiach, w końcu Dzeus uczynił Asklepiosa i jego córki bóstwami medycyny, a także sprowadził ich na Olimp, co wielce rozradowało Apolla.


Uzdrawiający sen
Asklepios, był tak świetnym lekarzem, tak umiejętnie dobierał lekarstwa, tak skutecznie leczył i ciała i dusze swoich pacjentów, że był czczony nie tylko jako bóg-uzdrowiciel, lecz również jako twórca medycyny. Jego obecność w Świecie Podziemnym związana jest ze szczególną techniką diagnostyczną stosowaną przez Asklepiadów – starożytnych lekarzy. Kuracja była efektem odpowiedniego odczytania snu pacjenta. Sen traktowano jako stan pokrewny śmierci, w którym dusza ma kontakt z "tamtym światem”, dzięki czemu zna również i drogę do niego. Właściwe odczytanie tych informacji mogło pomóc w zatrzymaniu i odwróceniu procesu chorobowego. Niebagatelne znaczenie ma tu również udział Hermesa w narodzinach Asklepiosa, ponieważ to właśnie Hermes, jako "psychopompos”, odpowiedzialny był za pomoc w rozwoju, dojrzewaniu i osiąganiu pełni dusz śmiertelników. Dzięki tej kompetencji Hermesa, Asklepios mógł uzdrawiać nie tylko chore ciała, pomagał również duszom swych pacjentów.

Laska Asklepiosa
Istota łącznego traktowania duszy (psychiki) i ciała była dla Greków niezmiernie tajemnicza. Symbolem tej tajemniczości jest laska Asklepiosa, wokół której owinięte są dwa węże. Jest to równocześnie jeden z hellenistycznych atrybutów Hermesa. Wyraża on zrównoważenie wszechobecnych w kosmosie przeciwieństw. W porządku mitycznym mowa jest o tym, jak Hermes widząc dwa walczące ze sobą węże, czarnego i białego, zmusił je do zaprzestania walki wbijając między walczących swoją magiczną laskę. Węże owinęły się wokół niej wytwarzając w ten sposób harmonijną równowagę przeciwieństw. Każdy z węży tworzy trzy i pół zwoju, co daje w sumie liczbę siedmiu zwojów, która symbolizuje przemianę – stąd magiczna zdolność kaduceusza (tak właśnie nazywany jest ten atrybut Asklepiosa i Hermesa) do przywracania harmonijnej równowagi w każdej, nawet najbardziej skrajnie niezrównoważonej sytuacji. Same węże natomiast symbolizują przemianę i zdolność odradzania się.



Ciekawostki:
- Asklepiosa, rozpoczynając karierę jako lokalny heros, potrafił wybić się z czasem na jednego z głównych bogów greckich, przyćmiewając w późniejszych czasach nawet bóstwa olimpijskie. To jego sanktuaria prowadziły najdłużej działalność ze wszystkich świątyń panhelleńskich, gromadząc rzesze wiernych. Jego siła przyciągania była tak wielka, że w przeciwieństwie do tradycyjnych bogów greckich oparł się zwycięsko fali bóstw wschodnich, a w czasach rzymskich, stając się jednym z głównych konkurentów Chrystusa.
- Imię Asklepios pochodzi od greckiej nazwy „kret” – „asklepa”, gdyż jest to bóg wiązany z ziemią i został wydobyty z wnętrzności zmarłej matki jak z wnętrza ziemi. Kret jako symbol medycyny występował także w mitologii hinduskiej.
- Asklepios był czasami przedstawiany w postaci węża, a w jego świątyni w Epidauros trzymano kilka oswojonych węży jako symbole odrodzenia, ponieważ węże co roku zrzucają skórę.
- W starożytnym Rzymie Asklepios czczony był jako Eskulap. Podczas zarazy, w 291r. p.n.e., zbudowano mu świątynię na wysepce na Tybrze. Cesarz Klaudiusz wydał rozporządzenie nadające wolność każdemu niewolnikowi, który został tam uzdrowiony.
- Invocatio deorum” rozpoczynająca przysięgę Hipokratesa brzmi: "Przysięgam na Apollina lekarza, na Asklepiosa, na Hygieię i Panakieię..."
- Ponieważ Hermes miał duże powiązanie ze snem, postanowiono od jego przydomka „oneiropompos” nazwać sztukę świadomego śnienia „Oneitonautyką”.
komentarze (2) | napisz komentarz
nie musisz się rejestrować!
Eneida
© Archeos.pl | O serwisie | Kontakt |
Pliki Cookie
Używamy plików Cookie, aby ułatwiać korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych i reklamowych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Rozumiem