Pełny dostęp do zasobów serwisu
Niezarejestrowni goście mają pełny dostęp do zasobów serwisu. Mogą pisać komentarze, posty na forum, pobierać wszystkie zamieszczone w serwisie pliki i załączniki do wiadomości na forum. Zapraszamy!
Dlaczego tu jest reklama?
autor: Kalontas | napisano 8 września 2008 o 17:21
czytano 14566 razy | średnia ocen: 5.48

Eneida, cz. 2 - Na morzach

Wstecz: Część 1: Troja

Gdy Eneasz opuszczał Troję, wiedział że z tej drogi nie ma już odwrotu. Nie będzie mógł już nigdy zawrócić i ponownie zobaczyć ziemi swoich ojców. Obowiązek podejmowania takiej decyzji rozdzierał jego serce, ale przecież sam Jowisz ukazał mu się i nakazał wyruszyć w drogę do nowego domu. Tylko mętna przepowiednia, że "będą jeść stoły" wskazywała mu miejsce nowego domu. Nie mogąc jednak sprzeciwiać się rozkazom bogów, wszedł razem z ocalałymi z pożogi na resztki trojańskiej floty i wyruszył w podróż, nawet nieświadom, że depcze po śladach pewnego starego wroga.

Jednym z pierwszych miejsc odwiedzonych przez Eneasza była Kreta. Na tej wyspie heros spodziewał się dostać gorzkie przywitanie w postaci armii, którą niegdyś pod Troją pobił. Wkrótce jednak przekonał się, że żaden wojownik nie jest na warcie, a wyspę nawiedziła straszliwa zaraza, dziesiątkująca ludność. Gdy i kilku towarzyszy Eneasza zachorowało, zostawił ich pod dobrą opieką na Krecie, a sam ruszył dalej.

Wkrótce potem Eneasz odwiedził małą i niepozorną wyspę na Morzu Egejskim. Wyspa zdawała się niezamieszkana, ale wkrótce okazało się, że jest dużo gorzej, niż gdyby byli tam ludzie. Otóż wyspę zamieszkiwali Cyklopi. Słysząc szum dobijającego do brzegu okrętu, Polifem zerwał się z nóg i ruszył na spotkanie okrętom.
Czy ty jesteś Nikt? - zapytał rozgniewany Cyklop.
Ja nie jestem Nikim - odpowiedział Eneasz - Jam jest Eneasz, syn Anchizesa, bohater Troi.
Jakżeś z Troi, pewnieś słyszał o Odysie!
Po paru zdaniach okazało się, że Eneasz i Polifem mają wspólnego wroga, Odyseusza. Gdy jednak heros chciał wdać się w dyskusję z olbrzymem, ten tylko skomentował, że będzie mu żal, że musi go zjeść i spróbował zabić ich, jednak z powodu ślepoty nie trafił w ani jednego Trojanina. Eneasz wsiadł ponownie na statki i szybko uciekł z wyspy, nim inni Cyklopi zwrócą na niego uwagę. Trojanin do końca życia zastanawiał się nad dziwnym pytaniem, które na początku zadał mu Polifem. Niektórzy mówią, że spotkał tam także jednego z porzuconym towarzyszy Odyseusza i właśnie wtedy zdał sobie po raz pierwszy sprawę z tego, że jego wróg jest w pobliżu.

Wkrótce potem Eneasz zawinął do brzegów Sycylii. Tam ponownie spotkał Cyklopów, jednak dużo bardziej przyjacielskich, niż tych, których Odys miał przyjemność spotkać. Sami Brontes, Arges i Steropes, pierworodni cyklopi, dzieci Wulkana, obronili go przed zagrożeniami i zaprowadzili do swej kuźni w głębi Etny, gdzie osobiście wykuli mu nową zbroję, którą Eneasz od tej pory nosił na sobie podczas każdej walki. Niedługo potem Eneasz musiał ich opuścić i dotarł do portu w Drepanum - dzisiejszym Trapani - gdzie nie chciał zatrzymać się na długo, jednak jego ojciec nagle zaniemógł. Wkrótce powiedział, że bogowie na niego czekają i musi odejść. Anchizes zmarł ze starości i właśnie w Drepanum został pochowany. Po tej stracie, Eneasz ruszył na południe.

U wybrzeży Afryki flotę zastał sztorm. Eneasz był zmuszony opuścić żagle i zdać się na łut szczęścia. Neptun jednak szczęśliwie pokierował okręt i sprawił, że żeglarze wkrótce ujrzeli brzegi kontynentu afrykańskiego. Mało tego, na brzegu najwyraźniej trwała budowa. Właśnie stawiano zalążki wspaniałego miasta, które dla Rzymu miało stać się potężnym wrogiem, a dla samego Eneasza... miejscem nieszczęśliwej miłości. Najdłuższy i najbardziej męczący etap tułaczki Eneasza się tu zakończył, a już wkrótce nasz heros miał osiągnąć swój kolejny cel.

Dalej: Część 3 - Koniec tułaczki
komentarze (4) | napisz komentarz
nie musisz się rejestrować!
Odyseja
© Archeos.pl | O serwisie | Kontakt |
Pliki Cookie
Używamy plików Cookie, aby ułatwiać korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych i reklamowych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Rozumiem