Pełny dostęp do zasobów serwisu
Niezarejestrowni goście mają pełny dostęp do zasobów serwisu. Mogą pisać komentarze, posty na forum, pobierać wszystkie zamieszczone w serwisie pliki i załączniki do wiadomości na forum. Zapraszamy!
Dlaczego tu jest reklama?
autor: Kalontas | napisano 21 października 2008 o 13:14
czytano 27755 razy | średnia ocen: 5.11

Prace Heraklesa - Hydra Lernejska

Wstecz: Prace Heraklesa - Lew nemejski

Po powrocie ze skórą lwa nemejskiego, Herakles oczekiwał na kolejne zadanie od Eurysteusza. Kopreus przybył na jego zamek w Tirynsie i obwieścił mu nowinę: tym razem heros ma ubić słynną hydrę lernejską, potwora o dziewięciu głowach, z czego jedna była nieśmiertelna. Herakles złapał się za głowę słysząc to zadanie, ale postanowił że nie przestraszy się byle zmutowanej jaszczurki wodnej. Nie przestraszył się tylko dlatego, że nie znał jeszcze jednej z innych magicznych właściwości tego potwora.

Wkrótce wysłał posłańców do Lerny, by wywiedzieli się co nieco na temat lokalnej hydry. Nie tylko dowiedział się, że to córka Tyfona i Echidny, ale także że pomaga jej potworny rak. Herakles posłał więc po swojego bratanka, Jolaosa, syna Ifiklesa. Chłopak przyniósł ze sobą wielki młot kowalski ojca i razem wybrali się na bagna w pobliżu Lerny, wypatrując legendarnego smoka.

Hydra, jako potwór wodny, bała się ognia, toteż Herakles podpalił okoliczne lasy, aby tylko odciąć potworowi drogę odwrotu. Gdy tylko smok wyczuł swąd spalenizny, wynurzył się wkrótce z bagien i skoczył wprost na herosa. Herakles zaczął walczyć z nią, gdy z drugiej strony bagna wyłonił się potworny rak. Ruszył on na Jolaosa i jednym potężnym uderzeniem swoich szczypców, odrzucił chłopaka w bagna i postanowił pomóc swojej siostrze, hydrze. Gdy tylko rak zbliżył się do herosa, zdołał go uszczypnąć w nogę, ale nie wiedział, że w żyłach Jolaosa także płynie boska krew, chociaż w dużo mniejszych proporcjach niż u Alkidesa. Chłopak powstał i potężnym młotem zaskoczył raka od tyłu, miażdżąc jego skorupę. Rak padł na miejscu i wówczas obaj panowie kontynuowali walkę ze smokiem. Nagle, jednym ciosem, Herakles obciął Hydrze łeb i zdawało się, że ta padła nieżywa.

Nie można było jednak bardziej się mylić. Gdy tylko odwrócili się plecami do ciała smoka, usłyszeli potworny jęk. Gdy znów spojrzeli na potwora, ujrzeli że kikut pozostały po odciętej głowie... odrasta. I nie tylko jedna głowa wyrosła w miejscu kikuta, ale dwie! Potwór teraz miał dziesięć głów i znów szarżował na herosa i jego towarzysza. Herakles nie wiedział co robić, gdyż potwór zdawał się dobrowolnie poddawać odcięciu głów, których zaczynało być coraz więcej. W końcu jednak heros przypomniał sobie, że boi się ona ognia i zaczął rozumieć dlaczego. Gdy odciął Hydrze kolejną głowę, rozpalił swoją strzałę od płonącego drzewa i tak ranił kikut. Gdy rana się wypaliła, głowa już nie odrosła, a panowie wymyślili sposób na niepokonanego dotychczas smoka.

Herakles kontynuował walkę i odcinał kolejne głowy potwora, a Jolaos odpalał pochodnie i strzały od płonącego lasu i w ten sposób wypalał rany po głowach. Gdy w końcu padły wszystkie głowy z wyjątkiem nieśmiertelnej, Herakles przystąpił do ostatecznej walki i w końcu odciął ostatnią głowę, następnie wypalając ranę. Głowa jednak była nieśmiertelne i wciąż się rzucała i kąsała, toteż Jolaos wykopał dół w ziemi, a Herakles wrzucił żarłoczny łeb do środka, po czym przywalił go ogromnym głazem. Hydra lernejska została zgładzona.

Heros przystąpił do martwego ciała potwora i rozpruł je, po czym umoczył swoje strzały w żrącej żółci potwora, która okazała się być najlepszą możliwą trucizną, widząc jak działała ona na okoliczną roślinność. Obaj panowie wzięli jeden z odciętych śmiertelnych łbów ze sobą (na dowód) i razem ruszyli do Myken, jednak przed bramą już stał Kopreus, nie tylko uznając dowód zabicia Hydry, ale także od razu zadając następne zadanie...

Następne: Prace Heraklesa - Ptaki stymfalijskie
komentarze (1) | napisz komentarz
nie musisz się rejestrować!
Prace Heraklesa
© Archeos.pl | O serwisie | Kontakt |
Pliki Cookie
Używamy plików Cookie, aby ułatwiać korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych i reklamowych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Rozumiem