Pełny dostęp do zasobów serwisu
Niezarejestrowni goście mają pełny dostęp do zasobów serwisu. Mogą pisać komentarze, posty na forum, pobierać wszystkie zamieszczone w serwisie pliki i załączniki do wiadomości na forum. Zapraszamy!
Dlaczego tu jest reklama?
autor: kaj_sztof | napisano 26 listopada 2008 o 18:11
czytano 49831 razy | średnia ocen: 5.23

Statki Wikingów

Od końca X w. typowymi okrętami wojennymi Normanów były tzw. langskipy, czyli "okręty długie", nazywane tak w odróżnieniu od krótszych, ale szerszych statków handlowych. Langskipy można podzielić na trzy zasadnicze klasy w zależności od wielkości i przeznaczenia: sneki (od snekkjur, snekkja), przeznaczone do dalszych rejsów; duże skeidy (od skeidir, skeid) - przeznaczone również do dalszych rejsów, ale stanowiące zazwyczaj własność możnych; największe drakary (od drekar, drek) -o podobnym przeznaczeniu, stanowiące własność wodzów i będące jednostkami reprezentacyjnymi, a podczas działań bojowych spełniające rolę okrętów flagowych*. Oprócz tych jednostek we flotach występowały inne okręty, np. małe karli, przeznaczone do żeglugi przybrzeżnej i obrony wybrzeża, a spełniające także rolę jednostek transportowych.
Wielkości okrętów nie określano - tak jak dzisiaj - wypornością, lecz liczbą miejsc wioślarskich po jednej lub po obu burtach. Norwegowie przyjęli jako wskaźnik wielkości okrętu liczbę par wioseł, nazywając np. "dwudziestką" -tvitugsessa, okręt poruszany czterdziestoma wiosłami. W Szwecji ten sam okręt nazywał się "czterdziestką" - fjaepaertiugsessa, gdyż jako wskaźnikiem posługiwano się ogólną liczbą miejsc wioślarskich na okręcie, podobnie jak to się czyni obecnie z określaniem typów łodzi wiosłowych**. Małe okręty - karli - miały od 26 do 30 wioseł, sneki - od 30 do 40 wioseł, skeidy - od 50 do 60 wioseł i drakary - od 60 do 70, a nawet 120 wioseł. Najliczniejszą grupę we flotach stanowiły okręty o 30-40 wiosłach. Dość liczne były także jednostki z 50 wiosłami. Okręty o 60 wiosłach budowano rzadko, a jednostki o większej liczbie wioseł występowały raczej jako pojedyncze okazy. Najpopularniejszym okrętem, pochodzącym z ledungu, była szwedzka "czterdziestka", czyli norweska "dwudziestka", napędzana 40 wiosłami, a zwana popularnie sneką. Długość jej wynosiła 27-28 m, szerokość około 5 m, zanurzenie około 1 m, wysokość burty nad linią wodną -1,7 m. Maszt takiego okrętu miał wysokość około 18 m, a powierzchnia żagla wynosiła około 130 m2. Okręt łącznie z wioślarzami mógł zabrać około 90 ludzi. Okręty o 60 wiosłach nie ustępowały wielkością bizantyjskim dromonom, miały bowiem około 42-45 m długości, 7 m szerokości, zanurzenie do 2 m, maszty o wysokości około 24 m i żagle o powierzchni 230-240 m2, a załogi ich liczyły około 260 osób. Król duński Kanut I Wielki (1018-1035) miał prawdopodobnie okręt o 120 wiosłach, a jeśli informację tę, zaczerpniętą z sag uznać za wiarygodną, to długość okrętu wynosiłaby około 70 m.

Drakkar

Knar

Okręt z Gokstad
W 1880 r. odnaleziono w fiordzie Oslo, koło Gokstadu, szczątki okrętu pochodzącego z drugiej połowy IX w. Okręt miał całkowitą długość 23,24 m, szerokość 5,20 m, wysokość 2,02 m i zanurzenie 0,85 m. Kadłub, wykonany w całości z dębiny, miał już stępkę, masywne ożebrowanie i poszycie z klepek. Te ostatnie ułożone były na zakładkę i wiązane nitami żelaznymi, a uszczelniano je pasmami z sierści zwierzęcej nasyconymi smołą drzewną. Na śródokręciu znajdował się, przymocowany do denników, stosunkowo duży, o długości 3,75 m, szerokości 60 cm i wysokości 40 cm, kloc drewna z gniazdem na maszt. Ponad gniazdem przymocowany był do usztywnienia poprzecznego jeszcze większy kloc, długości 5 m, szerokości 1 m i wysokości 42 cm, służący za jarzmo masztu. Sam maszt, wyciosany z sosny, miał średnicę 30 cm i długość około 13 m. W razie potrzeby, np. podczas przechodzenia okrętu pod mostami, maszt mógł być składany, a po minięciu przeszkody znów podnoszony. Do usztywniania go służyły wanty i sztagi - liny umocowane jednym, końcem do masztu, a drugim do burt i stew. Na maszcie podnoszono reję - poprzeczną belkę o grubości 25 cm i długości około 11 m, na której rozpinano żagiel, wykrojony z materiałów wełnianych.
Zasadniczym rodzajem napędu były jednak wiosła - po 16 sztuk na każdej burcie. Zaniechano dawnych sposobów wiosłowania "z ręki", a zastosowano sposób dulkowy, opierając wiosła w specjalnych, otworach burtowych. Otwory te, o przekroju 12 cm, znajdowały się w obu burtach, na wysokości około 40 cm od podłogi, a liczba ich odpowiadała liczbie wioseł. Specjalne skośne szczeliny w otworach umożliwiały wciągnięcie całego wiosła do łodzi. Same wiosła wykonane były z drewna sosnowego, miały długość 5,30-5,80 m, a pióra ich były stosunkowo wąskie i krótkie.
Do prawej burty w części rufowej umocowany był ster wiosłowy. Ponadto po obu burtach biegła listwa z wywierconymi otworami, służąca do mocowania tarcz. Te ostatnie, malowane na żółto i czarno, ustawiano na zewnątrz burt. Okręt miał już kotwicę, wykonaną z żelaza, z drewianą poprzeczką. Długość trzonu kotwicy wynosiła 1,10 m, a poprzeczki 2,75 m. Do wyposażenia okrętu należał także trap długości 7,40 m, będący wąską kładką, wykonaną z jedliny.
Okręt z Gokstadu nie należał do typowych jednostek wojennych. Prawdopodobnie był to okręt jednego z władców norweskich, ale nie ulega wątpliwości, że Normanowie podobnie budowali większość jednostek morskich. Okręt przeznaczony był w zasadzie do rejsów w pobliżu wybrzeży, lecz mógł służyć także do dalszych podróży, co w 1893 r. udowodnił norweski żeglarz kpt. Magnus Andersen, przepływając Atlantyk na jednostce wiosłowo-żaglowej, będącej wierną kopią okrętu z Gokstadu.

Okręt z Gokstadt


Okręt z Osebergu (k.Oslo)
Znaleziony w 1903 r. okręt pochodzi z IX w. Posiada piękne zdobienia dziobu i rufy.
Głowa smoka okrętu z Osebergu
Dziobnica okrętu z Osebergu

Okręt z Ladby
Znaleziony w 1935 r. w miejscu pochówku lokalnego wodza, był klasycznym przykładem długiej łodzi (langskip). Miał 20,6 m długości i 3,2 m szerokości, jedynie metr dzielił stępkę od krawędzi burt. Wielu naukowców podważa wiarygodność sag opisujących znacznie dłuższe okręty o równie ekstremalnych proporcjach.

Okręt ze Skuldelev
Znaleziony wraz z kilkoma innymi wrakami długich łodzi w latach 1957-1962, został zatopiony przez zdesperowanych Duńczyków blokujących w ten sposób kanał w celu powstrzymania najeźdźców w XI w. Okręt ten mierzył 29 m i zanim został zatopiony, odbył najmniej jedną dalekomorską podróż. Nosił także ślady wielosezonowego użytkowania.

Okręt z Roskilde
Znaleziony w 1997 r. Pochodzi z 1025 roku n.e. z czasów panowania Kanuta I Wielkiego który zjednoczył Danię, Norwegię, południową Szwecję i Anglię w jedno wikińskie imperium. Jest to niewątpliwie największa z dotychczas odkrytych jednostek. Mierzący 35 m okręt to typowy przykład langskipa opisywanego w sagach staro skandynawskich. Według tych sag stosunek długości do szerokości w łodziach wikingów wynosił 6:1 a nawet 11,4:1.



GENEZA  ŁODZI  WIKINGÓW

Łodzie Wikingów były niewątpliwie wzorem i protoplastą okrętów Północy. To na nich wzorowali swoje okręty Słowianie nadbałtyccy. Najlepszy swój okres okręty te przeżywają pomiędzy VIII a XI w. Skald opiewający zwieńczony głową drakkar króla Haralda Hardrade (Twardo Rządzącego) napisał: "Gdy wioślarze płyną w dół lodowatego strumienia nordyckim wężem, nitowaną [łodzią], to jakby orzeł przecinał powietrze skrzydłami." Platon mógł zaprzeczać istnieniu idealnych bytów na tym świecie, ale Platon nigdy nie widział łodzi wikingów. Perfekcyjne dopasowanie konstrukcji, struktury i tworzywa w ich okrętach nie było dziełem jednego genialnego umysłu, ani nie narodziło się w ciągu jednego stulecia. Statki te stanowiły raczej efekt trwającej 6000 lat technicznej ewolucji.
Przodkami łodzi wikingów były prawdopodobnie pochodzące z epoki kamiennej dłubanki, znajdowane na nadbrzeżnych stanowiskach w Danii. Ich wiek ocenia się w przybliżeniu na 5000 lat. Wykonywane były przy pomocy narzędzi kamiennych. Szkutnicy drążyli wytrzymałe a zarazem miękkie drewno lipowe aż osiągnęli 2 cm grubości ścianki. Sztywność konstrukcji zapewniała sama skorupa dłubanki długiej nawet do 10 m. Łodzie te wykorzystywane były prawdopodobnie do połowu dorszy, polowań na wieloryby oraz łupieżczych wypraw. Niektóre z nich służyły później jako trumny. Twórcy tych dłubanek przekazali swoim następcom ideę lekkich, otwartych łodzi o płytkim długim i wąskim kadłubie.

Dłubanka znaleziona k. Lystrup. Dania, około 5000 roku p.n.e.

Około 3000 roku p.n.e. w znanych dotychczas dłubankach pojawia się nowy element. Dzięki nawierceniu otworów wzdłuż górnej krawędzi burt, można było przy pomocy włókien roślinnych przymocować do nich klepki nawiercone podobnie jak burty ale w swojej dolnej części. Powiększono dzięki temu odległość między powierzchnią wody a górną krawędzią burty, co pozwalało lepiej wykorzystać łódź na morzu. Konstrukcje takie znajduje się między innymi nad rzeką Amose w Danii. Natomiast odkrycie daleko na północy Szwecji i Norwegii siekierek wykonanych z krzemienia występującego na terenie Danii jest świadectwem dalekich podróży na tak przebudowanych dłubankach odbywanych w epoce kamienia.

Wydłużona dłubanka z Amose, Dania, około 2500 roku p.n.e.

Epoka brązu (około 2000-500 roku p.n.e.) jest tym okresem kiedy skandynawskie statki zaczynają przypominać późniejsze łodzie wikingów. Dziób i rufa wznoszą się w górę i są ozdobione spiralami lub głowami zwierząt. Niektóre ze stworów to z pewnością węże i smoki. Pierwsze wyobrażenia smoków unoszących się nad łodziami pochodzą właśnie z epoki brązu. Hełmy wojowników pływających na tych okrętach są często zwieńczone rogami, które wiele lat później są atrybutem karykaturalnego przedstawienia w operach czy też komiksach, wojownika wikingów. W rzeczywistości w okresie największego panowania wikingów tego typu nakryć głowy już nie noszono. Wystający na tych łodziach dziób to w istocie przedłużenie dolnej części kadłuba. Po przymocowaniu doń wygiętego elementu działał jak dziobnica, chroniąc miejsce, gdzie klepki stykały się w pewnym oddaleniu od przedniej części kadłuba. W końcu ta drewniana dziobnica z epoki brązu mogła zostać połączona z ozdobną pionową belką, tworząc wspaniały wygięty dziób okrętu wikingów.

Łódź wojenna z wystającą belką dziobową z Ćstfold, Norwegia, około 1000-500 roku p.n.e.

W epoce żelaza (ok. 500 roku p.n.e - 400 n.e.) pojawiła się wystająca belka dziobowa. W okresie tym oprócz skomplikowanych stosunków gospodarczych panował w europie także ostry klimat. Zbyt delikatna i zbyt wysoko umiejscowiona belka dziobowa nie mogła służyć z taran, w zamierzeniu konstruktorów miała prawdopodobnie chronić i wzmacniać kadłub łodzi. Szkutnicy uważali ten element za tak istotny, że zaczęli go umieszczać także na rufie, tworząc w ten sposób w epoce żelaza pierwszą prawdziwie symetryczną konstrukcję. Łódź która została wydobyta z bagien niedaleko Hjortspring w Danii posiadała oprócz wioseł, uzbrojenia i pozostałości ekwipunku także znajdujące się na dziobie i rufie duże wiosła pełniące funkcję sterów. Łódź ta mogła więc zmieniać kierunek na przeciwny nie wykonując zwrotu. Taka "zwrotność' podczas potyczek w wąskich fiordach lub inwazji na nieprzyjacielski brzeg mogła zadecydować o życiu lub śmierci załogi. Przez następne 1500 lat wszystkie skandynawskie jednostki wojenne zachowywały symetryczność dziobu i rufy, także gdy zaczęto na nich montować ster, maszt i żagle. Była to cecha zupełnie wyjątkowa. Nawet Rzymianie którzy pozostawili niewiele wzmianek na temat Skandynawii, czuli się w obowiązku wspomnieć o łodziach identycznych na obu końcach. W łodzi z Hjortspring oprócz cech szkutnictwa epoki kamiennej: kadłub jest z drewna lipowego, deski zostały połączone włóknami roślinnymi; da się zauważyć kilka nowych elementów. Dolna część kadłuba nie jest już wykonywana z jednego pnia - skurczyła się do lekko zakrzywionej szerokiej deski dennej. Jest to krok w kierunku konstrukcji wikińskiej stępki. Uniesione końce zapobiegały wlewaniu się wody do wnętrza łodzi, rozcinając nadbiegające fale. Wybrzuszenie w środkowej części (protoplasty stępki) ułatwiało zwroty. Okręty wikingów odziedziczyły ten profil. Stępka była w środkowej części do 30 cm szersza niż na końcach. Dwudziestu wojowników, którzy wiosłami wprawiali łódź w ruch, siedziało w parach na kratownicy wykonanej z lipy, jesionu i leszczyny. Odstęp 90 cm pomiędzy wioślarzami zapewniał wystarczającą ilość miejsca. Takie rozplanowanie przestrzeni stało się standardem i Skandynawowie zaczęli szacować wielkość jednostki, licząc rzędy ławek dla wioślarzy. W połączeniu z wąską stępką szerokie wręgi nadawały kadłubowi pożądaną sprężystość, natomiast wytrzymałość łódź zawdzięczała nie wręgom lecz skorupie kadłuba, podobnie jak niegdyś dłubanka. Giętki kadłub sprawiał, że łódź doskonale zachowywała się płynąc po morskich falach.

Łódź wojenna o podwójnych dziobowych zakończeniach z Hjortspring, Dania, około 350 roku p.n.e.

W późnej epoce żelaza w wyniku wspólnego oddziaływania różnych rozwiązań konstrukcyjnych, skomplikowane zakończenia łodzi (takie jak w łodzi z Hjortspring) zaczęły zanikać przechodząc w o wiele bardziej eleganckie i prostsze zwieńczenia obu końców kadłuba. Według Crumlina - Pedersena (dyrektor muzeum okrętów w Kopenhadze) wpływ na to miała konstrukcja pewnego typu dłubanek której przykład znaleziono w pochówku z epoki żelaza na Duńskiej wyspie Bornholm. Największym problemem przy budowie łodzi drążonych z jednego pnia było pozyskanie drzewa o zadowalającej grubości. Na świecie niezależnie od siebie powstały podobne rozwiązania tego problemu. Najpierw należało naciąć na pniu drzewa wąską, podłużną szczelinę następnie przez tę szczelinę wydrążano pień od środka, starając się uzyskać jak najcieńsze ścianki burt. Tak wydrążony pień ogrzewano poczym rozchylano na boki wstawiając równocześnie coraz dłuższe podpórki. Wybrzuszające się burty podciągały oba końce łodzi tworząc symetryczne wygięcie będące później inspiracją budowniczych łodzi wikingów.

Rozszerzana dłubanka z wyspy Bornholm, Dania, I-II wiek n.e.

Najwcześniejszym przykładem połączenia techniki dłubankowej i zakładkowej jest łódź znaleziona w Nydam, na północ od Hedeby. Będąc zbudowana pod koniec epoki żelaza (ok. 300 roku n.e.) prezentuje wiele nowatorskich rozwiązań. Zakończenie dziobu i rufy, wręgi, oraz klepki tworzące poszycie burt wykonano z drzewa dębowego. Żelaznymi nitami zastąpiono połączenia które wcześniej wykonywano przy pomocy roślinnych włókien. W górnej części burt pojawiły się dulki, wioślarze siedzieli tyłem do dziobu i używali długich dębowych wioseł. Najistotniejszą zmianą jest jednak to, że pięć klepek poszycia każdej burty było stopniowo wydłużanych aż utworzyły klasyczną wikińską konstrukcję dziobową.

Wiosłowy okręt wojenny z Nydam, Dania, około 300 roku n.e.

Konstrukcją najbardziej zbliżoną do łodzi znanych nam jako łodzie wikingów, było rozwiązanie konstrukcyjne okrętu z Kvalsund w zachodniej Norwegii (znalezisko datowane jest na 700 rok n.e.). Na nim zamontowano zaczątek stępki który powstał z wykorzystywanego do tego celu zwężającego się bala po nadaniu mu kształtu litery T i jego pionowym zamocowaniu pod kadłubem. W zastępstwie wiosła sterowego luźno przymocowanego do burty łodzi, pojawił się ster wiosłowy przymocowany stale do burty i spełniający dodatkową funkcję zapobiegającą dryfowi (podobnie jak miecz w łodziach żaglowych).


Podwyższyły się burty gdzie dotychczas w miejsce 5-ciu klepek zaczęto montować ich 8. Umożliwiło to budowę łodzi o bardziej skomplikowanej krzywiźnie. Na marginesie warto wspomnieć o tym, że wraz ze wzrostem liczby połączeń wzrosła ilość wody przeciekającej przez szczeliny w poszyciu, ma to oddźwięk w staro nordyckim prawie mówiącym, że łódź nie nadaje się do wypraw morskich, jeśli trzeba z niej wybierać wodę trzy razy w ciągu dwóch dni. Załoga jednak miała prawo podjąć ryzyko.

Wiosłowy okręt wojenny ze stępką i umocowanym na stałe sterem burtowym odkryty w Kvalsund, Norwegia, około 700 roku n.e.

Sposób mocowania steru

Nie jest wiadome dlaczego aż do rozpoczęcia swoich wypraw, wikingowie nie używali żagla. Wynalazek ten znany był już od prawie 4000 lat. Na stelach nagrobnych z Gotlandii pierwsze przedstawienia żagli pojawiają się około 700 roku n.e., ale najstarszy zachowany maszt pochodzi z królewskiego okrętu zbudowanego około 815 roku n.e. i "pogrzebanego" w Oseberg mniej więcej 20 lat później. Pewne jest, że wikingowie nie raz spotkali się z tym wynalazkiem z racji tego, że już od czasów Juliusza Cezara pływały po morzach oblewających Skandynawię żaglowe łodzie Celtyckie. Norweski archeolog Arne Emil Christensen, największy autorytet w dziedzinie wczesnych łodzi wikingów i początków stosowania żagla, przypuszcza, że długotrwały opór przed wprowadzeniem tej innowacji nie miał podłoża technicznego lecz kulturowe: chodziło o wysiłek wioślarzy. Starsi wikingowie "musieli w tamtych czasach pogardzać młodszymi - wyobraża sobie Christensen - którzy byli zbyt leniwi, by wiosłować tak jak ich ojcowie, i chcieli aby wiatr sam przepchnął statki przez morze". W końcu jednak zalety żagla przeważyły. Dzięki wiosłom wikingowie zawędrowali na wschód do Rusi a na zachód aż do Wysp Brytyjskich. Ale dopiero wprowadzenie żagla umożliwiło dokonanie dalekich wypraw. To właśnie żagiel był przyczyną takich zmian w konstrukcji okrętu jak: podwyższona stępka, podniesiony kadłub i burty okrętu. Zwiększyło to dzielność morską jednostek, a zastosowanie drzewca ustawianego tak jak dzisiejszy spinaker-bom pozwoliło żeglować "na wiatr".

BUDOWA ŁODZI WIKINGÓW

W trakcie budowy wikińscy szkutnicy posługiwali się siekierami o długim i płaskim ostrzu. Nie wykorzystywano ani zwykłych siekier ani pił. Klepki poszycia wykonywano rozszczepiając promieniowo długie świeżo ścięte pnie, co pozwalało uzyskać jednakowe klepki poszycia. Z drzew rosnących prostopadle do korzeni wykonywano elementy wygięte pod kątem prostym służące do umacniania wręg. Drzewa z łagodną krzywizną u podstawy stanowiły materiał na wręgi oraz stewę dziobową i rufową. Z wewnętrznej części pnia dębu wykonywano stępkę w kształcie litery T.

Przekrój długiej łodzi

Głowa smoka z dziobu repliki okrętów wikingów Helge Ask
Pozłacana chorągiewka z brązu służąca za wiatrowskaz

Maszt w razie potrzeby był składany i układany na zamocowanych na pokładzie stojakach. Pozwalało to w usprawnić desant lub manewrowanie okrętem w wietrzny dzień. Na dziobie mocowano rzeźbioną głowę smoka lub węża (zależnie od tego czy był to drakkar (smok) czy snekkar (wąż). Rzeźba taka zakładana była w trakcie walki była doskonałą bronią psychologiczną i miała za cel uprosić bóstwa opiekuńcze o pomoc w bitwie. Te same figury zdejmowano przed wpłynięciem do macierzystych baz lub portów aby z kolei nie obrazić bóstw opiekujących się osadami i domami wikingów.
Niekiedy na dziobie umieszczano metalową chorągiewkę która służy za wiatrowskaz.

ZMIERZCH EPOKI
Łodzie wikińskich projektów przetrwały by zapewne wiele lat jako statki transportowe lub pogrzebowe w tak odległych rejonach jak wyspy zachodniej Norwegii czy Szwedzkie jeziora. Jednak po 1100 roku n.e. zostały stopniowo wyparte przez płaskodenne łodzie hanzeatyckie, które dały początek nowej linii statków żaglowych, wśród których znalazły się nawet okręty flagowe władców Skandynawskich. Długie łodzie wikingów projektowane do napadów na słabo bronione osady i pojedyncze okręty, nie starczały w świecie ufortyfikowanych miast i zorganizowanej floty. Także ówcześni królowie byli coraz bardziej wymagający i chcieli podróżować wygodniej i w coraz większym przepychu. Ostatni akt związany z okrętami wikingów miał miejsce w 1429 roku, kiedy to wikiński Drakkar został pokonany w nierównej walce, przez siedem kog. Od tej chwili Drakkar znalazł schronienie w legendzie...



Przypisy:

* - Podaną klasyfikację należy przyjmować jako orientacyjną, gdyż materiałem źródłowym do niej są sagi. Niektórzy badacze kwestionują ją, twierdząc, iż nazwy okrętów zaczerpnięte z sag nie mogą stanowić podstawy do klasyfikacji jednostek.

** - Do dziś w Polsce używa się terminu "szóstka" dla określenia łodzi okrętowej o sześciu wiosłach.

OPRACOWANIE: "XANDRA", "BAKSZTAG"
Na podstawie: W.Urbanowicz "Architektura Okrętów"; John R.Hale "Długie łodzie wikingów"; Świat Nauki nr. Kwiecień 1998; H.Holender "Wikingowie"; Młody Technik nr. Październik 1980; Edmund Kosiarz - "Wojny na Bałtyku X - XIXw."; Historia Świata - encykl. multim. Optimus Pascal Multimedia.
Obrazy pochodzą ze strony: http://www.zaglowce.ow.pl/
komentarze (0) | napisz komentarz
nie musisz się rejestrować!
Odyseja
© Archeos.pl | O serwisie | Kontakt |
Pliki Cookie
Używamy plików Cookie, aby ułatwiać korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych i reklamowych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Rozumiem