Pełny dostęp do zasobów serwisu
Niezarejestrowni goście mają pełny dostęp do zasobów serwisu. Mogą pisać komentarze, posty na forum, pobierać wszystkie zamieszczone w serwisie pliki i załączniki do wiadomości na forum. Zapraszamy!
Dlaczego tu jest reklama?
autor: Kalontas | napisano 1 grudnia 2008 o 18:49
czytano 8038 razy | średnia ocen: 5.25

Baal i jego walki o władzę

Baal, syn Eliego, był jednym z najważniejszych bogów czczonych przez Fenicjan. Znany także pod imionami Hadad i Melkart, był bratem dwóch innych ważnych bogów - Jama i Mota. Razem tworzyli trójcę o funkcjach podobnych do Zeusa, Posejdona i Hadesa z mitologii greckiej, jednak ich relacje były zupełnie inne. Sam Baal był porywczy, gwałtowny i żądny władzy, toteż wiele walk o władzę stoczył.

Gdy był jeszcze młody, wśród bogów królował jego ojciec Eli. Był on dobrotliwym staruszkiem, który zawsze wybaczał swoim wrogom i był wobec każdego miłosierny, przypominając bardzo Boga jakiego obraz mamy w Nowym Testamencie. Natomiast Baal przypominał jego przeciwieństwo, starotestamentowego, mściwego, posępnego i bezlitosnego wobec grzeszników Jahwe. Jako młody i prężny bóg, postanowił że będzie lepszym władcą świata niż jego ojciec. Wybrał się więc do jego tronu i osobiście strącił ojca piorunami, zajmując jego miejsce i rozpoczynając tyraniczne rządy.

Jego bracia nie mogli się pogodzić z jego uzurpacją i pokonaniem starego Eliego. Pierwszy wyzwanie rzucił Baalowi Jam. Bóg ten wyglądał niczym ogromny, morski potwór - i był też władcą mórz i oceanów. Wyruszył więc wraz z falami do podstaw tronu Baala, ale ten swoimi błyskawicami rozpędził fale. Wtedy Jam wyruszył osobiście i już niemal połknął przeciwnika żywcem, gdyby nie pomoc jego siostry, Anat. Ta bowiem ruszyła do dobrotliwego boga kowali (fenickiego Hefajstosa), Koszara i poprosiła go o specjalną broń, która pokona Jama. Taką broń dostała, po czym podarowała ją Baalowi, który w ostatniej chwili pokonał swojego nielojalnego brata.

Mot postanowił zadziałać inteligencją i magią. Był on władcą podziemi i śmierć była jego najbliższym sprzymierzeńcem, toteż postanowił wykorzystać to jako swój atut. Powiedział Baalowi, że pogodził się z jego zwycięstwem i że da mu artefakt, który da mu jeszcze większą moc, musi tylko zejść po ów artefakt do podziemia. Baal, niczego nie podejrzewając, zgodził się i zszedł aż do samego tronu Mota. Tam jednym ruchem ręki Mot rzucił na niego czar i odebrał mu życie. Baal padł martwy, a władca podziemi zaczął się zaśmiewać diabelsko, że to on teraz będzie władcą świata.

Przyroda popadła w rozpacz nad śmiercią Baala. Drzewa straciły liście, pola przestały dawać plony, a cała Ziemia płakała nad zwycięstwem boga śmierci. Mot zaczął królować na świecie, ale nie na długo. Wierna siostra Anat wyruszyła z odsieczą. Gdy Mot nie spodziewał się ataku, Anat zaskoczyła go od tyłu i tą samą cudowną bronią od Koszara pocięła go na kawałki, zmieliła w żarnach i zasiała w ziemi. Z jednego z tych ziaren odrodził się Baal, a Mot po jakimś czasie zregenerował swoje siły - przecież śmierci nie można zabić. Niektórzy wierzą, że ta walka stacza się regularnie co roku, a tym samym przyroda wciąż obumiera na zimę i wiosną się odradza, radując się odrodzeniem Baala.

Były to wszystkie z najważniejszych walk Baala o władzę. Choć z pewnością można mieć do niego pretensje o obalenie dobrotliwego Eliego, są tacy co wierzą że zbyt pobłażliwy starzec doprowadziłby do katastrofy, którą powstrzymał swoją surowością Baal.
komentarze (0) | napisz komentarz
nie musisz się rejestrować!
Epos o Gilgameszu
© Archeos.pl | O serwisie | Kontakt |
Pliki Cookie
Używamy plików Cookie, aby ułatwiać korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych i reklamowych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Rozumiem