Pełny dostęp do zasobów serwisu
Niezarejestrowni goście mają pełny dostęp do zasobów serwisu. Mogą pisać komentarze, posty na forum, pobierać wszystkie zamieszczone w serwisie pliki i załączniki do wiadomości na forum. Zapraszamy!
Dlaczego tu jest reklama?
autor: B.Wiliams | napisano 4 lutego 2009 o 14:24
czytano 9986 razy | średnia ocen: 5.43

Lalkarz

"W końcu powiem Ci co myśle,
tak prosto w  twarz.
Kiedy Cię widzę to się wstydzę,
Że ciągle nosi Ciebie świat.."


G. Ciechowski, fragment tekstu utworu "Tak, tak. To ja"


Przyznać się muszę, że tak konkretna piosenka Obywatela G.C w moim życiu odgrywa wielka rolę. Fakt, stosunkowo niedawno ponownie ją odkryłem. Dzieckiem będąc, słyszałem niejednokrotnie (dzięki ojcu memu) utwory Grzegorza Ciechowskiego, lecz dopiero jakiś miesiąc temu, oglądając koło trzeciej w nocy jeden z programów kulturalnych w TVP Polonia, jeszcze raz dane było mi usłyszeć znana mi już melodię i słowa. Powiem wprost, do sytuacji w jakiej się znajdowałem, a może w jakiej znajdowały się moje przemyślenia, tekst pasował idealnie. W każdym śpiewanym zdaniu znajdywałem to co aktualnie miałem ochotę krzyczeć. Ten utwór przysporzył mi wiele refleksji. Głębokich, poważnych, zainspirowanych. Pragnąłem być Grzegorzem, stać na scenie, być kimś innym.

Nosi nas świat, mówi artysta. Podporządkowuje nas sobie. Pozwala myśleć, że jesteśmy niezależni, jedyni. Jednak nić łącząca nas z nim tak naprawdę, aż do końca naszych dni, nie zostanie rozerwana. Myśląc nad sensem słów utworu, odkryłem, że świat to jedynie symbol. Że tym światem są wiara, media, pieniądz, sex, emocja czy inny człowiek. Bo przecież jak mocno jesteśmy z tymi przymiotami związani. Do czego dążę, to fakt, że człowiek jest ograniczany, zdeterminowany przez to co wokół niego się dzieje. Dlaczego tak? Bo przez wieki, my ludzie, stwarzaliśmy systemy nierozerwalnych połączeń, zależności, podobieństw, dzięki którym stanowimy jedyno społeczeństwo. Kościół hołdował wierze, wolny rynek pieniądzu, my sami hołdowaliśmy sobie. Stąd właśnie niepewność w tym co się z nami dzieje. Strach, że nasze decyzje mogą kogoś zranić, komuś się nie spodobać. Żeby nie być gołosłownym może drobny przykład. Ilu z nas myślało nad sensem istnienia Boga? Przyznaję, robię to często. Lecz cały czas w głowie mam, że odpowiedz "Boga nie ma" mogłaby diametralnie zmienić moje dotychczasowe życie. Bo skoro Boga nie ma, to nie ma przykazań, nie ma życia po śmierci. Więc czemu nie być hedonistą i nie upajać się każdą frywolną chwilą mego żywota? Doskonale znamy konsekwencje takiego działania. W naszej świadomości jest obraz tego co może się stać. Wiemy, postępując w ten sposób, jakie zależności zerwiemy. Może trochę hiperbolizuje, jednak zauważam taką tendencje wśród ludzi, którzy mnie otaczają. A to tylko jedna strona sterowania naszych małym światem. Słyszy się, że wielu tworzy swoje "alter ega", dzięki którym przenoszą się do świata gdzie ich indywidualność stoi na pierwszym miejscu. Jednak to tylko imaginacja, marzenie senne. Bo przykrą prawdą jest, że jak mocno byśmy się nie starali to i tak będziemy zależni od kogoś, czegoś. Młodzi pragną wyrwać się spod władzy rodziców, przechodzą "na swoje". Tam odkrywają, że aby żyć muszą zarabiać. Wpadają w kolejną formę. Kolejny lalkarz steruje ich życiem. Zmieniła się tylko maska lalkarza, zasady zostały te same. Może dlatego to Diogenes z Synopy z latarnią, szukał na zatłoczonych targu człowieka - wolną, nieskrępowaną egzystencję.

Moim lalkarzem jest niepewność. Niepewność o kolejny dzień, miesiąc, lata. Budząc się gdybam jak moje życie mogłoby, a jak wygląda. Chce zmian, lecz wiem, że popadnę w kolejną formę. Ktoś śpiewał "sterowany jestem wciąż"(1), inny mówił "jedyne co mam to złudzenia, że mogę mieć własne pragnienia"(2). Sztuką jest wiedzieć kto jest twoim lalkarzem, kto pociąga za sznurki twego życia. Rzemiosłem jest już współpraca z nim.

1 Myslovitz "Sprzedawcy marzeń"
2 Czerwony Tulipan "Jedyne co mam..."
komentarze (9) | napisz komentarz
nie musisz się rejestrować!
Odyseja
© Archeos.pl | O serwisie | Kontakt |
Pliki Cookie
Używamy plików Cookie, aby ułatwiać korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych i reklamowych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Rozumiem