Pełny dostęp do zasobów serwisu
Niezarejestrowni goście mają pełny dostęp do zasobów serwisu. Mogą pisać komentarze, posty na forum, pobierać wszystkie zamieszczone w serwisie pliki i załączniki do wiadomości na forum. Zapraszamy!
Dlaczego tu jest reklama?
autor: Kalontas | napisano 6 lutego 2009 o 23:12
czytano 27037 razy | średnia ocen: 5.20

Gaja

Rodzice: Chaos
Potomkowie: Uranos, Tartaros, Cyklopi, Sturęcy, Tytani, Erynie, Kekrops, wiele innych, niewymienionych z imienia
Małżonkowie: Uranos, Tartaros, Pontos
Rodzeństwo: brak

Gaja jako pierwsza wyłoniła się z Chaosu, gdy nie było jeszcze niczego oprócz niej. Była wówczas jedyną żywą istotą, jednak posiadała boskie moce - których nie zamierzała zmarnować. Zapragnęła wkrótce towarzystwa i dzięki swoim mocom zrodziła z siebie idealnego (jak się potem okazało, tylko w pewnym zakresie) partnera - Uranosa. Jednak jej moce dały także efekt uboczny - powstał mroczny i złowrogi Tartaros, którym jednak Gaja nie przejmowała się za bardzo. Mrocznego syna skryła pod sobą, by nie musieć na niego patrzeć, podczas gdy Uranosa mocno objęła. Wówczas oboje zaczęli formować - z samych siebie - podwaliny przyszłego świata materialnego - gwieździstego nieba i skalistej ziemi.

Z tego boskiego związku jednak musiały się zrodzić po pewnym czasie dzieci. Po wielu długich latach Gaja zaszła w ciążę i obwieściła Uranosowi, że będą mieli wspólne dzieci - takie, które będą miały w sobie pierwiastek ojca i matki. Bóg niebios był zachwycony tą wieścią, jednak dzieci które się po kolei rodziły niezbyt go zadowoliły - rozkażał żonie-matce rozchylić nogi i w otchłanie mrocznego Tartara zrzucił swoje zniekształcone potomstwo. Gdy to samo spotkało i Cyklopów, i Sturękich, i większość Tytanów, Gaja postanowiła się zbuntować.

Porozmawiała z najmłodszym, wciąż wolnym, Tytanem - Kronosem. Przedstawiła mu sytuację, jak okrutny był jego ojciec i że muszą poczynić jakieś kroki w tym kierunku. Młody Tytan był niechętny do przeciwstawiania się ojcu, ale szybko zrozumiał, że jeśli on tego nie zrobi, sam może wkrótce stać się więźniem piekielnych czeluści. Wziął więc od matki adamantowy sierp i pozbawił ojca męskości, w dwóch celach. Po pierwsze, aby ten już nie spłodził więcej dzieci, po drugie - by pozbawić go czci i honoru jako władcę. Upokorzony Uranos odszedł ze sceny dziejów, a Kronos zajął jego miejsce na tronie.

Gaja również planowała odejść na wieczną emeryturę od swych boskich obowiązków, jednak rozwój wypadków nie pozwolił jej na to. Po wielu latach dowiedziała się od Tytanów, że najmłodszy syn Kronosa, Zeus, wystąpił z rewoltą przeciw ojcu. Nie znając przyczyn tej rewolty, natychmiast obróciła się przeciwko nowemu pokoleniu, wspierając Kronosa. Wówczas jednak przybył do niej jej wnuk Prometeusz, syn Japeta. Przedstawił on jej, jak naprawdę wyglądały rządy Kronosa - nie tylko nie uwolnił Cyklopów i Sturękich, ale dopuścił się okrutnej zbrodni - pożerał własne dzieci, by te go kiedyś nie obaliły. Oburzona tym czynem Gaja przestała sprzyjać synowi - czyli de facto pozwoliła wnukowi wygrać to starcie.

Mijały lata i Gaja dowiedziała się, że teraz Kronos i większość jej dzieci znajdują się w Tartarze. Szybko zorientowała się, że popełniła poważny błąd pozwalając Zeusowi na objęcie władzy, było jednak już za późno na zmienianie zdania. Postanowiła, że dokona zemsty w bardziej subtelny sposób. Udała się do swego mrocznego syna, Tartara, również obalonego przez Zeusa i jego braci, i poprosiła go o tak potworne potomstwo, jakie tylko może jej dać. Tartaros z radością przystąpił do tego aktu i wkrótce Gaja złożyła dwa jaja. Z jednego z nich miał wydostać się arcypotwór mitologii greckiej - Tyfon.

Gaja wychowała Tyfona w nienawiści do Zeusa i po dorośnięciu wysłała go z misją obalenia króla bogów. Potwór z łatwością pozbawił Zeusa władzy i zaczął niszczyć okolicę... co spodobało mu się nawet bardziej, niż misja od matki. Zaczął niszczyć wszystko dokoła, wypalając do cna domenę Gai - ziemię. Oburzona zachowaniem Tyfona, bogini postanowiła przestać go wspierać, znów umożliwiając Zeusowi zwycięstwo. Gdy jej wnuk odzyskał siły, pokonał uzurpatora i przygniótł go Etną. Nie był to jednak koniec planów Gai do zemsty na Zeusie.

Ostatnią próbą, jaką wyzwoliła byli Giganci. Gdy jeszcze Uranos padał, z krwi wydostającej się z jego rany, spadającej na ziemię, powstały ohydne humanoidalne istoty. Obrzydliwi i dzicy, zwani byli Gigantami. Większość z nich nie miała żadnego celu w życiu, aż do momentu, gdy wezwała ich matka. Obiecała im władzę nad światem, jeśli tylko zdołają pokonać nieprawowiernego Zeusa. Giganci z chęcią przystali, a Gaja dała im specjalne zielę, dzięki któremu byli niewrażliwi na boskie czary. Tak uzbrojeni, przystąpili do szturmu na Olimp.

Zeus wiedział, że żaden z bogów nie może skrzywdzić nowych sojuszników Gai, toteż poprosił o pomoc swojego syna, Heraklesa, śmiertelnika. Heros z chęcią przystał do walki z przerośniętymi dzikusami i z wielką łatwością pokonał dużą część z nich, przy czym osobiście uniemożliwił ich atak na Olimp. Widząc, że Zeus znów ją przechytrzył, Gaja poddała się i oficjalnie udzieliła Zeusowi prawa do rządzenia tym światem, w końcu udając się na dawno zapowiedzianą emeryturę.

Podniosła się już tylko raz - gdy bezmyślny syn słońca, Faeton - spróbował jazdy na powozie swego ojca. Wówczas podniosła się i zażądała od Zeusa, by ten coś zrobił z młodzieńcem, zanim ten spali całą planetę na wiór. Bóg uznał, że po tych latach prób, należy jej posłuchać - dla dobra całego świata - i obalił chłopca piorunem. Gaja wówczas położyła się już na dobre.

Nikt nie wie, co się z nią od tamtej pory działo. Możliwe, że spoczywa gdzieś w jakimś zapomnianym zakątku świata i odpoczywa od trudów jej minionego życia. A może... czeka na odpowiedni moment, by obalić rządy Zeusa?
komentarze (1) | napisz komentarz
nie musisz się rejestrować!
Odyseja
© Archeos.pl | O serwisie | Kontakt |
Pliki Cookie
Używamy plików Cookie, aby ułatwiać korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych i reklamowych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Rozumiem