Pełny dostęp do zasobów serwisu
Niezarejestrowni goście mają pełny dostęp do zasobów serwisu. Mogą pisać komentarze, posty na forum, pobierać wszystkie zamieszczone w serwisie pliki i załączniki do wiadomości na forum. Zapraszamy!
Dlaczego tu jest reklama?
autor: Kalontas | napisano 23 lutego 2009 o 18:59
czytano 13665 razy | średnia ocen: 5.39

Klimene

Pośród niezliczonych dzieci Tytanów Okeanosa i Tetydy, znalazło się wiele pięknych córek. Była wśród nich Metyda, nieszczęsna małżonka władcy Olimpu, jak i wiele innych, młodszych córek. Trudno sobie wyobrazić jak dwójce Tytanów udało się spłodzić w tak krótkim czasie ponad trzy tysiące potomstwa, ale podobno Tetyda składała całymi seriami jaja, co umożliwiło bardzo liczne potomstwo. Tetyda wychowując swoje miriady dzieci nabrała takiej wprawy w macierzyństwie, że służyła potem jako mamka dla Hery, Dionizosa, Hefajstosa i wielu innych. Podobno na dworze Tytanów wychowała się także jedna z najpiękniejszych córek, tak piękna, że zapragnęło jej wielu bogów i śmiertelników. I choć była żoną śmiertelnika, dzieci miała tylko z bogami. Nazywana także Azją, była uważana za boginię sławy, także tej złej.

Jeszcze za czasów rządów Kronosa, Klimene zainteresował się Japet, brat władcy bogów. Tytan zaimponował Okeanidzie swoją niezwykłą siłą, co ją przekonało do krótkotrwałego - ale owocnego - związku. Niestety, szybko brutalność i nieobliczalność partnera ją odraziła i wybyła ona z jego pałaców, pozostawiając mu czwórkę dzieci, wielkie postacie mitologii greckiej - Atlasa, siłacza który wdarł się na Olimp, Prometeusza, myśliciela, stwórcę nowego pokolenia ludzi, Epimeteusza, sprawcę nieszczęść ludzkości z puszki Pandory i w końcu Menojtiosa - wielkiego wojownika, który jednak szybko zakończył swój los.

Atlas stał się potem głównym wodzem armii Gigantów, która służyła Tytanom w czasie Tytanomachii. Z pomocą Alkyoneusa i Enkeladosa wdarł się on na szczyty Olimpu i niemal doprowadził do upadku bogów olimpijskich, zanim ci zdobyli władzę. Po tym czynie zmuszony był utrzymywać na swych barkach sklepienie niebieskie po wsze czasy. Prometeusz obalił własnego ojca i od nowego władcy bogów, Zeusa, dostał władzę nad śmiertelnikami, których nowe pokolenie osobiście ulepił z gliny. Potem ukradł dla nich ogień, za co został przykuty za karę do skał Kaukazu. Epimeteusz został małżonkiem przeklętego daru bogów, Pandory, po czym otworzył jej słynną puszkę i wypuścił na ludzkość wszelkie klęski. Menojtios podniósł broń na samego Zeusa, który bez najmniejszych skrupułów strącił butnego Tytana w otchłań Tartaru.

Nie był to jednak ostatni związek Klimene i jej ostatnie dzieci. W późniejszych czasach, posądzano ją o związek z samym Zeusem, któremu miała dać córkę Merope, również uważaną za boginię sławy i zajmującą czasem miejsce swojej matki w micie, o którym za chwilę wspomnę. Ostatnim jej ważnym kochankiem miał być bóg słońca, Helios, syn Hyperiona. Z tego związku miało się narodzić najwięcej dzieci - siedem córek, pięknych Heliad, i jeden syn - nieszczęsny Faeton. Ów syn miał tego pecha, że nie wierzył w to, że jest synem słońca i zarządał od Heliosa dowodu - możliwości poprowadzenia słonecznego rydwanu. Bóg nie mógł odmówić, ale Faeton nie umiał poprowadzić rydwanu i został spalony piorunem zanim zdołał wywołać zbyt wiele szkód swoją nieumiejętną jazdą.

Nie dobrze było być synem Klimene - każdy z nich skończył marnie, prędzej czy później, dotknięty poważnie przez Zeusa. Musiało to nimfę bardzo zasmucić, gdyż nawet bogini sławy skryła się gdzieś tak głęboko, że już nigdy nie ma o niej ani wspominki - jeśli nie liczyć nowożytnego obrazu, na którym staje obok Hery jako alegoria sławy.
komentarze (0) | napisz komentarz
nie musisz się rejestrować!
Eneida
© Archeos.pl | O serwisie | Kontakt |
Pliki Cookie
Używamy plików Cookie, aby ułatwiać korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych i reklamowych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Rozumiem