Pełny dostęp do zasobów serwisu
Niezarejestrowni goście mają pełny dostęp do zasobów serwisu. Mogą pisać komentarze, posty na forum, pobierać wszystkie zamieszczone w serwisie pliki i załączniki do wiadomości na forum. Zapraszamy!
Dlaczego tu jest reklama?
autor: Kalontas | napisano 8 marca 2009 o 17:31
czytano 36771 razy | średnia ocen: 4.99

Helios

W czasach rządów Tytanów żył jeden z nich, który choć wojowniczy, należał do tych, z którymi dawało się czasem dogadać i wyjednać jakiś kompromis. Nie zawsze wspierał oboma rękami szalone i brutalne pomysły swojego najstarszego brata, Kronosa, ale czasem doradzał mu inne wyjścia. Tytanem tym był Hyperion, nazywany czasem "drugim słońcem" (po pierwszym, którym był Aether). Ze swoją siostrą i żoną, Theą Euryfaessą miał trójkę (lub czwórkę) dzieci - syna Heliosa i dwie córki, Selene i Eos (brakującym synem miał być niejaki Tytan). Ten artykuł mówi o pierwszym z nich, po czym po krótce wspomni o ostatnim.

Hyperion wychowywał swoje dzieci bardzo starannie i dbał o to, by niczego im nie zabrakło, aby nie mieli tak zepsutej młodości, jaką on miał. Dzięki temu wychowaniu, Helios wyrósł na dumnego i pięknego młodzieńca, który od najmłodszych lat uczył się powożenia rydwanem - sztuki dość obcej dla większości Tytanów. Podobno kiedyś Tytanka Asteria wyzwała go na pojedynek właśnie w wyścigu rydwanami, gdyż pragnęła zająć zamiast niego pozycję dziedzica tronu słonecznego. Asteria była również bardzo dobra w powożeniu, co sprawiło że w pewnym momencie Heliosa zaczęła przeganiać. Młody bóg jednak uznał, że nie pozwoli bogini mrocznych sztuk na zajęcie tak ważnej pozycji i oślepił ją swoimi promieniami. Ta rozbiła się o skałę, po czy tryumfalnie dojechał na metę. Jako bogini, Asteria przeżyła wypadek ale poprzysięgła zemstę - której nigdy ona nie dokonała, jednak w pewnym sensie dopełniła tego jej wnuczka Medea.
Złota tarcza z Rodos z obrazem Heliosa

Gdy Zeus zbuntował się przeciwko swojemu ojcu i objawił światu, jakich okrutnych zbrodni dopuszczało się poprzednie pokolenie podczas swoich rządów, Helios uznał że pora by zajął należne mu miejsce jako boga-słońca i również stanął przeciwko swemu ojcu. Hyperion nie mógł zrozumieć, dlaczego jego własny syn go zdradził, mimo takiego rozpieszczania, jednak z czasem się z tym pogodził. Mówi się, że w tych czasach Helios żył jeszcze ze swoją siostrą, Selene i miał z nią dziecko, córkę Eklipse, uosobienie zaćmienia. Przyćmiewała ona nie tylko światło ojca, gdy przepowiadała nieszczęścia, ale przedstawiana jako towarzyszka Afrodyty, przyćmiewała umysły zakochanych. Wkrótce jednak Zeus obalił Hyperiona swym piorunem, prawdopodobnie z pomocą samego Heliosa, i ten musiał zająć miejsce ojca na nieboskłonie. Gdy jego siostra pracowała nocą jako księżyć, rodzeństwo rozstało się niemal na stałe, mogąc spotkać się spokojnie tylko podczas gdy ich córka wieściła śmiertelnym klęski - czyli podczas zaćmienia słońca.

Rozstawszy się z Selene, Helios szukał nowej żony, choć był zbyt wybredny, by znaleźć sobie kobietę, lub boginię, która by mu odpowiadała, a już zwłaszcza unikał śmiertelnych kobiet. Jednak gdy wkrótce po Tytanomachii Zeus, Posejdon i Hades spotkali się na Olimpie, ustalając kto zajmie jaką część świata, podzielili go równo, zapomniawszy jednak o Heliosie, który był jednym z najważniejszych dowódców podczas tej wojny. Zagroziwszy braciom, że zejdzie z nieboskłonu, dostał pozwolenie na wzięcie sobie z domeny każdego z nich po kawałku. Wówczas wyrwał z Podziemia wielką skałę i podniósł ją wysoko ponad poziom morza, tworząc wyspę Rodos, a z domeny Zeusa, niebios, odebrał sobie ekliptykę, tor lotu słońca po niebie. Co ciekawe, na wyspie Rodos spotkał on Rode, córkę Posejdona i Afrodyty, a ponieważ wyspa należała do niego, wszystko co na niej - także. W ten sposób Rode została pierwszą żoną boga słońca. Doczekali się razem siódemki synów, którzy stali się potem rodyjskimi królami.
Płaskorzeźba Heliosa z ołtarza Pergamońskiego

Jednak nawet z Rode Helios nie wytrzymał zbyt długo. Wówczas poznał pozostawioną przez Japeta Okeanidę Klimene. Bogini sławy spodobała się bogu, tak jak i on - piękny młodzieniec o jaśniejących niczym słońce blond włosach, spodobał się jej. Z tego związku miało z kolei narodzić się siedem córek, Heliad, które zamieszkały na dalekiej północy, "w kraju gdzie nigdy nie zachodzi słońce" i nieszczęsny syn - Faeton. Z nią podobno był najdłużej, jednak i ten związek długo nie przetrwał. Wówczas związał się z inną Okeanidę - Perse. Ona stała się matką wszelkich czarownic - Kirke, Pazyfae, a także króla-czarownika Ajetesa i jego brata bliźniaka, Persesa.

Wszystkowidzący z wysokości niebios Helios był być może tak wybredny w dobieraniu kobiet właśnie w powodu tego, że widział wszystko - a więc i dostrzegał w porę wady swoich kochanek. W końcu i Perse przestała go zadowalać z powodu swoich niszczycielskich pasji, a więc ruszył dalej w swoją drogę. Wówczas jednak ujrzał z wysokości kobietę choć śmiertelną, to doskonałą, Leukotoe. Była nie tylko urzekająco piękna, ale i we wszystkim innym była - przynajmniej dla Heliosa - ideałem kobiety. Zakochany w niej udał zwykłego śmiertelnika, żeby się do niej zbliżyć, przez co spowodował, że ta odrzucała kandydatów na męża podawanych jej przez ojca, króla Orchamosa. Zazdrosna o wdzięki Hyperionidy nimfa Klytia spowodowała śmierć jego ukochanej, za co też została zamieniona w karykaturalnie wyglądający słonecznik. Ostatnia wielka miłość boga skończyła się w ten tragiczny sposób.

O losach Faetona wspominamy w innym artykule dość dokładnie, a tu wystarczy wspomnieć, że próbował powozić rydwanem ojca, co skończyło się jego spaleniem przez Zeusa - Helios za to potem krył do Kroniona nienawiść, która jeszcze nie raz zaowocowała. Gdy Odyseusz przybył na wyspę Trinakię i wraz z towarzyszami ubił i zjadł jego święte stada, rozgniewany bóg słońca musiał uciec się do gróźb (Jeśli nie ukarzesz tych zuchwalców, zejdę do Podziemi i umarłym będę świecić), żeby Zeus spełnił jego żądania kary dla herosa. W końcu doczekał się spalenia ich okrętów i razem z Posejdonem cieszył się z pomiatania herosem-rozbitkiem. Dopiero wielka ofiara z dziesięciu wołów po przybyciu Odysa do Itaki uspokoiła Heliosa.

Są to ostatnie większe mity wspominające osobiście Heliosa. Choć dawał śmiertelnym życiodajne światło dnia, nie spotkał się z ich dużą wdzięcznością. Nazywano go czasem od jego ojca Hyperionem, czasem po prostu Tytanem, a z czasem zaczęto go identyfikować z innymi solarnymi bóstwami - z Apollem, lub perskim Mitrą. Kultem - jako samego Heliosa - otaczano go niemal wyłącznie na Akrokoryncie i wyspie Rodos. Później, po uosobieniu z Mitrą, dostał znaczny kult w Rzymie i święto Sol Invictus.

Należy jeszcze wspomnieć parę słów o jego domniemanym bracie, Tytanie. Otóż jedna niewielka wioska, Titane, twierdziła, że astronomię ludzkość dostała od Tytana, syna Hyperiona, co czyni owego Tytana bratem Heliosa. Biorąc jednak pod uwagę, że był to jeden z przydomków Heliosa (jako - wg Homera - jedynego dobrego Tytana) i rolę Heliosa jako pana gwiazd, prawdopodobnie był to jeden ze starszych mitów związanych z tym bogiem.
komentarze (9) | napisz komentarz
nie musisz się rejestrować!
Eneida
© Archeos.pl | O serwisie | Kontakt |
Pliki Cookie
Używamy plików Cookie, aby ułatwiać korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych i reklamowych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Rozumiem