Pełny dostęp do zasobów serwisu
Niezarejestrowni goście mają pełny dostęp do zasobów serwisu. Mogą pisać komentarze, posty na forum, pobierać wszystkie zamieszczone w serwisie pliki i załączniki do wiadomości na forum. Zapraszamy!
Dlaczego tu jest reklama?
autor: Kalontas | napisano 17 kwietnia 2009 o 21:46
czytano 33071 razy | średnia ocen: 5.26

Artemida


Jeszcze podczas początków władzy Zeusa, preferował on boskie kochanki nad zwykłe śmiertelniczki. Wówczas zainteresował się Tytanką Leto, córką Kojosa i Fojbe. Tytanka wkrótce zaszła w ciążę, ale Hera się o tym dowiedziała i zapragnęła się na niej zemścić. Wkrótce poprosiła Gaję o pomoc, która to wysłała Pytona w ślad za ciężarną Leto. Więcej na temat tej pogoni w artykule o samej Tytance, a tutaj przewinę szybko do ważnego momentu - Leto osiadła na wyspie Delos, która była skamieniałym ciałem jej siostry Asterii. Tam odwiedziły ją jej matka i ciotki, cztery Tytanki - Rhea, Thea, Tetyda i Fojbe. One pobłogosławiły rodzące się właśnie dziecko i pomogły Leto w porodzie. Wkrótce na świat przyszła córka, Artemida. Jako bogini, niemal natychmiast stanęła na nogi i zaczęła pomagać matce w wydaniu na świat swego brata bliźniaka, Apolla. Nagle z morza wystąpiły dwie skały, które zagrodziły Delos dalszą podróż po morzu, a rodzeństwo zaczęło spokojnie dorastać na tej młodej wyspie.

Gdy Apollo wyruszył na łowy na Pytona, Artemida została z matką. Choć wielu bogów - większych i mniejszych - starało się o jej względy, ona odrzuciła ich starania, woląc zostać dziewicą - podobno kochała tylko swojego brata (nie w ten sposób!). Gdy Apollo znalazł sobie dom w Delfach, ona postanowiła znaleźć sobie własne życie i udała się do dziewiczych lasów Arkadii, gdzie oddała się jednej ze swoich odwiecznych pasji - łowiectwu. Tam doskonale poznała lokalną faunę i florę, obdarzając ją taką miłością, jak żadnego mężczyzny (znów nie w ten sposób - to nie Apollo!). Pech jednak chciał, że natykać się na nią mieli sami niewłaściwi mężczyźni.
Rzeźba Leocharesa

Jednym z nich był wybitny myśliwy Akteon. Któregoś razu spuścił w lesie psy i kazał im szukać pięknego jelenia, którego wcześniej zoczył w lesie. Sam tymczasem przeszukiwał okoliczne krzaczki, gdy usłyszał dźwięk wody. Zajrzał przez krzaki i ujrzał piękną kobietę kąpiącą się w jeziorze, jednak - ku jego nieszczęściu - ona ujrzała też jego. Miał tego pecha, że była to właśnie Artemida i nie zamierzała puścić płazem tego, że ktoś widział ją nago. Natychmiast przyodziała się w szaty i rzuciła na Akteona czar, który zamienił go w jelenia. Chwilę potem jego własne psy wyczuły jego zapach i napadły na niego, zagryzając go na śmierć.
Śmierć Akteona

Innym mężczyzną, który nieszczęśliwie jej pożądał był sławny heros Orion. Po odzyskaniu wzroku (który stracił przez karę teścia za wzięcie niedoszłej żony siłą po pijanemu) porwała go bogini Eos, jednak długo z nią nie zabawił. Wkrótce udał się na Kretę, gdzie spotkał orszak boginek i bożków Artemidy. Dziewicza leśna bogini urzekła go swoją urodą i udał się za nią, stając się jej wiernym sługą. Robił wszystko by jej się przypodobać, jednak ona nie odwzajemniała jego uczucia. W końcu, jak to Orion zwykł, gdy któregoś razu wypił za dużo wina, spróbował posiąść ją siłą, za co został trafiony strzałą. Aby jednak duch tak wspaniałego myśliwego nie zatracił się na asfodelowych łąkach, przeniesiono go na niebo jako konstelację. Według innych, to Zeus zabił Oriona piorunem z obawy, że ten wybije wszystkie zwierzęta na świecie, ale co oni tam wiedzą.

Kolejnym, który chciał posiąść Artemidę był nie kto inny, ale Gigant o imieniu Otos, jeden z Aloadów, podobnie jak jego brat Efialtes chciał posiąść Herę. Jak każdy z poprzednich, popełnili podstawowy błąd, próbując zrobić to siłą. Najważniejszym ich celem było zdobycie władzy nad bogami, toteż podczas Gigantomachii zaczęli zbierać różne góry z Grecji i ustawiać je pod Olimpem, aby wejść na jego szczyt i obalić bogów i - przy okazji - zgwałcić ich żony. Gdy jednak zbierali górę z Naksos, Artemida udała łanię i przebiegła między nimi. Z myśliwskiej pasji obaj zachcieli upolować tą łanię i wystrzelili strzałę. Artemida natychmiast zniknęła i Giganci nawzajem się zastrzelili.
Zguba Aloadów

Artemida miała także brać udział w kilku innych wydarzeniach u boku swojego brata - ratować miała swoją matkę od zakusów Giganta Tityosa i miała osobiście zabić córki Niobe, która obraziła jej matkę, ale więcej o tym w artykule o Apollu. Sama osobiście też posiadała zatargi z niektórymi władcami. Kalidoński król Ojneus pewnego razu nie złożył jej wystarczających ofiar i nie wyświęcił gajów, co rozgniewało Artemis. Wzięła ona ze swojej menażerii największego i najgroźniejszego dzika, jakiego znalazła i wypuściła go na Kalidon. Potwór był to tak straszny, że dopiero połączone siły wielu herosów mogły zniszczyć to monstrum. Był jednak z tego jeden plus - mamy jeden z najpopularniejszych greckich mitów, czyli Łowy Kalidońskie.

Innym człowiekiem, który nie dopilnował odpowiednich darów dla dziewiczej bogini był król Myken, Agamemnon. Przez to na morzu wybuchł niesamowity sztorm, który nie pozwalał greckiej flocie wydostać się z portu i płynąć pod Troję, aby odzyskać porwaną żonę Menelaosa, króla Sparty. Wyrocznia stwierdziła, że tylko ofiara dla Artemidy zdejmie sztorm - i to nie byle jaka, ale ofiara z córki Agamemnona. Król nieco naopak zrozumiał przepowiednię i przywiązał córkę, Ifigenię, do skały i kazał ją zabić. Artemida chciała ją jako swoją kapłankę, a nie trupa, więc w ostatniej chwili obezwładniła kapłana i porwała Ifigenię aż na daleką Taurydę, gdzie zgodnie z jej zamiarami, Ifigenia została jej kapłanką.
Ofiara z Ifigenii

Ostatnim chyba ważnym mitem o tej bogini opisuje, kiedy to Artemida popadła w konflikt z innymi bogami, a konkretnie z inną dziewiczą boginią, Aurą. Była ona córką pomniejszego Tytana Lelantosa (o nieznanych rodzicach, choć sugeruje się Kojosa, co by oznaczało że był on bratem Leto) i Okeanidy Periboi. Aura miała bardzo męską figurę i być może przez to była dziewicą, choć chełpiła się strasznie tym faktem i uważała, że Artemida ma zbyt kobiecą figurę by być "prawdziwie dziewiczą boginią". Artemida poskarżyła się Nemesis i poprosiła ją o radę. Ta ostatnia wymyśliła należną karę dla Aury - na jej drogę naprowadziła pijanego Dionizosa, który ją zgwałcił i spłodził dwójkę dzieci. Aura popadła w szaleństwo, zabijając każdego napotkanego mężczyznę. Gdy urodziła swoich bliźniaczych synów, jednego połknęła żywcem, ale drugiego Artemida uratowała i wychowała na Jakchosa, jednego z towarzyszy Dionizosa i obrońcę Greków, charakteryzującego się ponoć wyjątkowo donośnym głosem.

Wprawdzie historii z udziałem Artemidy jest jeszcze wiele, żadna jednak nie jest tak ważna jak te fundamentalne dla opisu osobowości bogini historie. Fakt jest taki, że dziewicze boginie często mają dużą liczbę wrogów, zwłaszcza wśród męskiej populacji i przypadek Artemidy doskonale to odzwierciedlał. Jedynymi mężczyznami, których kochała był jej ojciec Zeus i brat Apollo, choć do żadnego nie objawiała pasji miłosnej. W wyniku utożsamienia z Selene przypisano jej miłość do Endymiona - o ironio, tak nieszczęśliwą. Takie już są losy takich bogiń.
komentarze (5) | napisz komentarz
nie musisz się rejestrować!
Epos o Gilgameszu
© Archeos.pl | O serwisie | Kontakt |
Pliki Cookie
Używamy plików Cookie, aby ułatwiać korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych i reklamowych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Rozumiem