Pełny dostęp do zasobów serwisu
Niezarejestrowni goście mają pełny dostęp do zasobów serwisu. Mogą pisać komentarze, posty na forum, pobierać wszystkie zamieszczone w serwisie pliki i załączniki do wiadomości na forum. Zapraszamy!
Dlaczego tu jest reklama?
autor: Kalontas | napisano 18 kwietnia 2009 o 23:55
czytano 14041 razy | średnia ocen: 5.21

Syreny

Bóg rzeczny Acheloos miał zarazem szczęście i pecha do partnerek. Raz wybrał sobie za partnerkę Dejanirę, którą musiał oddać Heraklesowi, gdy uległ mu w walce. Kiedy indziej, zapewne dużo wcześniej, spodobała mu się jedna z Muz, Terpsychora (lub Melpomena). Wówczas postarał się o jej rękę u Zeusa i bez większego problemu ją dostał. Po wystawnym ślubie, Muza niechętnie wprowadziła się do rzecznej domeny Acheloosa, woląc towarzystwo swoich sióstr na Parnasie. Życie małżeńskie wiodło się jednak na tyle dobrze, aby razem doczekali się trzech córek o imionach Telskjepeja, Pejsione i Aglaope. Córki te zaczęto nazywać Syrenami.

Wyrosły one na piękne i - po matce - uzdolnione dziewczęta, które bardzo pięknie śpiewały. Jednak często razem z talentem idzie pycha i dziewczyny pyszniły się, że śpiewają najpiękniej na świecie, pewnego razu uznając że śpiewają ładniej od samych Muz. Te nie mogły wytrzymać tej zniewagi i zażądały od Apolla by osądził, które w rzeczywistości lepiej śpiewają. Po krótkim konkursie, bóg uznał że Muzy są bezsprzecznie lepsze, a Zeus - jako karę - zamienił je w ohydne pół-kobiety, pół-ptaki, które swoim pięknym głosem zwabiają marynarzy na manowce.

Z innych źródeł dowiadujemy się o innym sposobie ich transformacji. Podobno w młodości były przyjaciółkami Persefony, ale nie było ich przy niej gdy porwał ją Hades. Gdy potem Demeter zażądała od nich by odnalazły dziewczynę, stwierdziły tylko że nie mają jak, na co bogini zareagowała przemieniając je w pół-ptaki, aby mogły latać. Na nic jednak przydały im się skrzydła i z biegiem czasu oszalały z niemożności wypełnienia swego celu i zmieniły się w wodzące marynarzy potwory.

Przez większość czasu, pięknemu głosowi Syren nikt nie potrafił się oprzeć i wszystkie statki wpadały na mieliznę, lub tonęły. Były jednak dwa przypadki, gdy ludzie ominęli ich siedzibę żywcem. Pierwszym takim przypadkiem był okręt Argo. Gdy Orfeusz dowiedział się, że okręt zbliża się do wysp Syren, sam wyciągnął swoją lirę i zaczął na niej grać, przyśpiewując. Gdy Syreny chciały same wydać swój głos, usłyszały piękny głos Orfeusza i zamiast wodzić Argonautów, zamilkły, zasłuchane w Orfeusza. Argo przepłynął bezpiecznie, a Syreny obiecały sobie być jeszcze bardziej mściwe.
Odyseusz i Syreny

Ostatnim, który przepłynął koło Syren był Odyseusz i załoga jego statku. Gdy zbliżali się do feralnych wysp, nakazał swoim marynarzom zatkać uszy woskiem, aby nie usłyszeli zwodniczego śpiewu. Sam jednak chciał go usłyszeć, ale nie paść ich ofiarą, i rozkazał by przywiązali go do masztu. Gdy rozległ się śpiew potworzyc, był tak oczarowany, że nakazał marynarzom by go puścili, ale ich uszy były zatkane i nie usłyszeli rozkazu. Okręt bezpiecznie przepłynął, a Syreny nie mogły sobie wybaczyć, że ktoś usłyszał ich pieśń i uszedł żywy, więc z rozpaczy rzuciły się do morza i utopiły.

Co ciekawe, wśród autorów antycznych nie ma zgody co do tego ile z ptaka było w Syrenach. Najczęściej spotykamy się z wizją ludzkogłowych ptaków, choć nie rzadko widać ptaka o ciele i głowie kobiety, a czasem wręcz kobietę o ptasich nogach. Niewiadomo, co powodowało tyle kontrowersji, ale podobne kłopoty sprawiały również Harpie, inne kobiety-ptaki. Tak czy siak, ten problem ikonograficzny mamy już z głowy, gdyż te panny już od dawna leżą na dnie morza.
komentarze (2) | napisz komentarz
nie musisz się rejestrować!
Epos o Gilgameszu
© Archeos.pl | O serwisie | Kontakt |
Pliki Cookie
Używamy plików Cookie, aby ułatwiać korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych i reklamowych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Rozumiem