Pełny dostęp do zasobów serwisu
Niezarejestrowni goście mają pełny dostęp do zasobów serwisu. Mogą pisać komentarze, posty na forum, pobierać wszystkie zamieszczone w serwisie pliki i załączniki do wiadomości na forum. Zapraszamy!
Dlaczego tu jest reklama?
autor: Kalontas | napisano 22 kwietnia 2009 o 19:19
czytano 12416 razy | średnia ocen: 5.36

Jadeitowy Cesarz

Tytuł "Jadeitowy Cesarz" określa osobę o imieniu Yu Huang (玉皇) lub Yu Di (玉帝), która według taoistów - jednej z tradycyjnych chińskich religii - miała być władcą całego namacalnego (jak i tego nienamacalnego) świata. Ma być najwyższym suwerenem Niebios, władcą całej ludzkości i nadzorcą potępionych w Piekle. Na jego określenie używa się wielu tytułów, począwszy od Niebiańskiego Dziadka poprzez Idealnie Szlachetnego Jadeitowego Cesarza do Najwyższego Suwerena Xuanling. Ta ulotna i rzadko pokazująca prawdziwą siłę postać jest wprawdzie władcą całego istnienia, ale nie jest jego stwórcą. Jego historia zaczyna się dość niejednoznacznie.

Z jednej strony dowiadujemy się o jego życiu jako śmiertelnika, z drugiej dowiadujemy się o jego udziale w stworzeniu świata. W związku z tym, możemy założyć że swoje życie zaczął w poprzednim świecie, który istniał przed naszym. Wówczas był królewiczem w Królestwie Czystego Szczęścia i Majestatycznych Niebiańskich Świateł i Ornamentów (nazwa ta nie pozostaje wątpliwości, że nie może być tu mowa o naszym świecie). Od dziecka był miły, inteligentny i mądry, chętnie pomagając każdemu w potrzebie. Całą swoją młodość poświęcił na altruistycznym pomaganiu potrzebującym. Szanował tak ludzi, jak i zwierzęta, jak i wszelkie inne stworzenia. Po śmierci ojca, sam został królem i zadbał o to, by każdemu żyło się dobrze i dostatnio. Z czasem jednak zauważył, że jego moce są niewystarczające by ulżyć wszystkim, więc postanowił oddać się do Jasnego i Pachnącego Klifu, by tam studiować Tao podczas medytacji. W królestwie wybrano nowego króla, a on zaczął medytację.

Medytacja ta trwać miała wyjątkowo długo. Pierwszy jej etap trwał 1 550 kalpa, przy czym każde kalpa ma trwać 129 600 lat, co daje całkowity okres tego etapu jako ponad 200 milionów lat. Gdy się obudził z tej medytacji, osiągnął już Złotą Nieśmiertelność, czyli stan wyrwania się z materialności. Uznał jednak, że potrzebuje jeszcze większej siły i znów udał się na medytację, spędzając tak kolejne 100 milionów lat. Niestety, mniej więcej w tym czasie, na ziemi pojawił się też arcypotężny demon, który zjednoczył pod sobą wszystkie inne demony i zdecydował się podbić Niebiosa i przejąć władzę nad całym istnieniem. Uznał jednak, że jego moc jest zbyt niska by udało mu się to osiągnąć, i także udał się na długi okres medytacji, trwający podobną długość jak medytacja Yu Huanga, jednak była ona krótsza i bardziej powierzchowna, gdyż demon nie mógł się skupić tak jak istota pokroju swojego przyszłego adwersarza. Demon obudził się przed nim i ruszył ze swoją armią na Niebiosa.

Armia demonów bez większego problemu wzniosła się do Niebios i rozpoczęła walkę z obecnymi wówczas bogami, sługami Najczystszej Trójcy, w tym stwórcy świata. Demon jednak spędził ogromną ilość czasu na medytacji i jego niesłychane moce były tak wielkie, że żaden z bogów nie mógł mu sprostać. Demony powoli zajmowały coraz większy obszar Niebios, zagrażając objęciem panowania nad światem. Wówczas jednak, Yu Huang obudził się ze swojej medytacji i ruszył do ludzi, aby pomóc im w kultywacji ziemi i bronieniu jej przed wszelkiego rodzaju złymi bestiami. Pewnego raz jednak zauważył złowrogie światło bijące z Niebios i poczuł się odpowiedzialny do sprawdzenia, co tam się dzieje. Ruszył więc na górę i ujrzał Niebiosa w stanie wojny, spustoszone i splugawione przez armię demonów.

Widział jaka ogromna potęga wtoczyła się tam w postaci demona i od razu wykrył jego długotrwałą kultywację Tao. Zrozumiał, że żaden z obecnych bogów nie może mu sprostać, więc postanowił sam rzucić mu wyzwanie. Demon tylko się zaśmiał i go zignorował, ale Yu Huang zaatakował go, co zmusiło demona do obrony. Między adwersarzami wywiązała się apokaliptyczna walka, przez którą góry runęły, a morza wyparowały. Obaj byli niemal równie potężni, jednak głębsza i dłuższa medytacja oraz wrodzona dobrotliwość pozwoliły Yu Huangowi ostatecznie zniszczyć demona i wymazać go z egzystencji. Niestety, ówczesny świat został obrócony w nicość.

Wówczas Yuanshi Tianzun, ówczesny władca Niebios, tchnął odrobinę swego boskiego oddechu - Qi - w owe wuji, nicość. Z nicości zaczął się kształtować świat, który z pomocą dwóch innych bogów i Yu Huanga został ostatecznie ukszałtowany i uformowany w to, jakim znamy go dziś. Wtedy Yuanshi Tianzun oddał tron i władzę Yu Huangowi, ogłaszając go Jadeitowym Cesarzem i mówiąc, że jego czas przeminął, bo do niego należał poprzedni świat. Ten, nowy świat jest jego, Yu Huanga. Posłusznie objął władzę i zasiadł na tronie, z którego zawiadował całą niebiańską biurokracją, dbając o to by ludziom żyło się dostatnie... ale zaraz, jakim ludziom?

W nowym świecie nie było jeszcze ludzi! Yu Huang zstąpił więc po raz ostatni ze swojego niebiańskiego tronu i ulepił z gliny kształt podobny bogom, tchnąwszy w niego swoje Qi i nadając mu życie. W ten sposób, z gliny powstał nowy człowiek, który oddawał pokłony Jadeitowemu Cesarzowi jako swojemu stwórcy. Po tych wydarzeniach, Jadeitowy Cesarz głównie siedział bezczynnie na swoim tronie, zawiadując całą biurokracją. Do akcji musiał jednak wkroczyć jeszcze raz.

Małpi król, Sun Wukong, zaczął stawać się zagrożeniem dla całego świata. Aby go udobruchać, Yu Huang nadał mu pozycję stajennego, to jednak nie zadowoliło wiecznie głodnej małpy. Zaczął zagrażać całym Niebiosom, po kilku perypetiach sprowadzając tam całą armię demonów. Pokonał nawet wszystkie konstelacje i innych bogów, atakując ostatecznie samego Jadeitowego Cesarza. Ten pokazał mu dopiero całą potęgę swojej medytacji i zmiótł małpę z powierzchni ziemi, pozbywając się go raz na zawsze. Po tym, wszyscy żyli - mówiąc jak w bajce - długo i szczęśliwie. Mówi się, że już wyznaczył następcę, Niebiańskiego Pana Brzasku Jadeitu Złotych Drzwi, ale kiedy i jak odda mu władzę, to wie podobno tylko on.
komentarze (1) | napisz komentarz
nie musisz się rejestrować!
Odyseja
© Archeos.pl | O serwisie | Kontakt |
Pliki Cookie
Używamy plików Cookie, aby ułatwiać korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych i reklamowych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Rozumiem