Pełny dostęp do zasobów serwisu
Niezarejestrowni goście mają pełny dostęp do zasobów serwisu. Mogą pisać komentarze, posty na forum, pobierać wszystkie zamieszczone w serwisie pliki i załączniki do wiadomości na forum. Zapraszamy!
Dlaczego tu jest reklama?
autor: Kalontas | napisano 24 kwietnia 2009 o 22:00
czytano 17026 razy | średnia ocen: 5.36

Dusza według Egipcjan

W dzisiejszych czasach wielu ludzi traktuje "duszę" jako rzecz wręcz nieistniejącą, a to co tradycyjnie się postrzega (błędnie) jako duszę, a mianowicie rozum, jest uważane za rzecz całkowicie materialną, powiązaną nierozłącznie z ciałem. Starożytni Grecy tworzyli nie tylko dychotomię ciało-umysł, albo ciało-dusza, ale także wręcz "trychotomię" ciało-umysł-dusza, uważając każde z tych za odrębną część człowiekia. Jednak ponad te wszystkie koncepcje szczególnie wyróżnia się koncepcja egipska, która dzieli istotę człowieka na pięć części - Ren, Ba, Ka, Szeut i Ib, dodając do tego ciało, czyli Ha. Ten artykuł ma opisać zawiłości tej najbardziej rozbudowanej koncepcji duszy wśród starożytnych cywilizacjach.

Pierwszą rzeczą, jedną z najbardziej fundamentalnych, było serce (Ib). Dla Egipcjan to nie mózg był siedliskiem emocji i woli (a było to dla nich siedlisko demonów i pokus, które starannie po śmierci niszczyli), ale było nim serce. Dlatego właśnie, do starannego zachowania serca w nienaruszonym stanie Egipcjanie przykładali szczególną uwagę podczas mumifikacji, składając je w osobnej urnie kanopskiej. Po zmartwychwstaniu, Ib zabierane było z resztą duszy do zaświatów, gdzie Thoth je ważył. Na drugiej szalce było piórko Maat. Jeśli serce okazało się cięższe od piórka, pożerała je Ammit, hybryda wyglądająca jak skrzyżowanie lwa, hipopotama i krokodyla. Jeśli jednak było lżejsze, resztę ducha wpuszczano do życia pozagrobowego.

Drugim ważnym elementem było Szeut, czyli cień. Obserwując naturalne zjawisko cienia, Egipcjanie dostrzegli że każdy kto żyje, ma cień, który podąża za nim ślad w ślad. Na podstawie tego, wywnioskowali, że cień musi być jaką częścią danej osoby, nierozłączną z nią. Po śmierci Szeut miał podążać za zmarłym do krainy zmarłych, a gdy grobowiec został zbeszczeszczony lub gdy Ib zostało pożarte przez Ammit, Szeut wracał do świata żywych, by straszyć plugawców.

Jednym z najważniejszych elementów ducha osoby miało być Ren, czyli imię. Egipcjanie wierzyli, że osoba żyje (także na tamtym świecie) tak długo, jak wypowiadane jest jej imię i jak długo jest pamiętane. Wierzono, że jeśli imię zostanie wymazane z pamięci (np. niszcząc jego ślady w dokumentach, jak w wypadku Echnatona) dany osobnik przestanie istnieć, wpadając w martwy letarg Ha. Jeśli natomiast imię usunie się jeszcze przed pogrzebem, Ka i Ba osoby nigdy nie będą mogły się połączyć w Ach i tym samym, osoba ta straci dostęp do zaświatów. To oczywiście nie powstrzymuje Szeut przed pomszczeniem krzywd Ren...

Pojęciem najbliższym współczesnemu rozumieniu "duszy" było Ba. Miało ono być osobowością i charakterem danej osoby, posiadającą jej cechy charakteru i będącą w istocie witalną częścią, nie mogącą jednak istnieć bez pozostałych. Ba przedstawiano często jako ptaka o głowie zmarłego i w tej postaci miało odczytać Ren na ścianie grobowca, jednocząc się tym samym z Ka i odlatując do zaświatów. Ba uważano też często za uosobienie potęgi i siły danej osoby, mówiąc że gdy bóstwo miesza się w sprawy śmiertelników, działa jego Ba.

Kolejna część ducha zwana była Ka, a nazywano tak samą energię życiową osoby. Egipcjanie wierzyli, że moment śmierci następuje wtedy, gdy Ka opuszcza ciało i oddala się do zaświatów. Była to fundamentalna dla naszego świata część osoby, gdyż jego obecność odróżniała osoby od przedmiotów. Zgodnie z wierzeniami Egiptu, jedzenie i napoje podtrzymywały energię Ka w ciele, tak więc i w datkach pogrzebowych dawano liczne pokarmy i napoje, aby Ka mogło się nimi karmić w zaświatach. Gdy Ba odczytało Ren, łączyło się w zaświatach, tworząc Ach.

Ach było tym, co najbliżej można opisać jako ducha. Łączyło w sobie Ka (energię) i Ba (osobowość), spojone poprzez Ren (imię), pozbawione już cienia (Szeut) i ciała (Ha). W tej wyidealizowanej formie zmarli mieli spędzać całe swoje życie po śmierci. Ci, którzy nie mieli tego szczęścia, że ich pochówek był tak staranny jak faraona, często kończyli jako... niekompletni. Gdy Ba nie mogło odczytać Ren i zespoić się z Ka, sama energia życiowa, pozbawiona jadła siedzącego przy Ha, wygasała a Ba na zawsze krążyło bez celu, w końcu zastygając w bezruchu, efektywnie "umierając ponownie". Po takiej osobie zostawało tylko wyschnięte Ha (ciało) i mściwy Szeut (cień). Doprawdy, lepiej nie mieć takiego losu.

Resumując, koncept duszy egipskiej był najbardziej skomplikowanym i rozwiniętym ze wszystkich, zapewnie napiętrzony tak celowo dla uchowania jak największej liczby tajemnych rytuałów, które kapłani wykorzystywali do trzymania ludu (a nawet i samego Faraona!) na krótkiej smyczy. Możliwość skończenia jako mściwy Szeut skutecznie odstraszała wszystkich, a wystarczyło zmazać czyjeś imię z grobowca. Tak więc, wszyscy chcieli żyć jak najlepiej z bogami i jak najlepiej uchować swoje ciało i całą pamięć o osobie jaką kiedyś byli, by wszystkie potrzebne elementy mogły się połączyć w całość w nowym, lepszym życiu.
komentarze (1) | napisz komentarz
nie musisz się rejestrować!
Eneida
© Archeos.pl | O serwisie | Kontakt |
Pliki Cookie
Używamy plików Cookie, aby ułatwiać korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych i reklamowych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Rozumiem