Pełny dostęp do zasobów serwisu
Niezarejestrowni goście mają pełny dostęp do zasobów serwisu. Mogą pisać komentarze, posty na forum, pobierać wszystkie zamieszczone w serwisie pliki i załączniki do wiadomości na forum. Zapraszamy!
Dlaczego tu jest reklama?
autor: Kalontas | napisano 3 maja 2009 o 14:00
czytano 12187 razy | średnia ocen: 5.49

Anchiale

W mitologii greckiej istnieje kilku "zapomnianych" bogów i herosów, o których mało kto pamięta, mimo definitywnie ciekawych historii z ich udziałem. Czasami jednak owo "zapomnienie" to nie tylko wina ludzi współczesnych, ale już samych ludzi z epoki. Tak jest też w wypadku Anchiale, nieślubnej córki Japeta. Wspominano ją dość rzadko i wyłącznie przy okazji tego, co z nią kojarzono. Uważano ją bowiem za boginię ognia i ciepła, które on dawał. Miała też męża, Hekaterosa, czasem również uważanego za Tytana, jednak częściej będącego jednym z daimones. Trudno wyklaryfikować historie z ich życia, jednak tak jak w wypadku innych "zapomnianych" bogów, spróbujemy wyciągnąć coś z tego na podstawie tego, co po nich pozostało.

Nie wiemy, kto był matką Anchiale, gdyż jej imię nigdzie się nie uchowało. Co więcej, nawet ojcostwo nie jest pewne, gdyż czasem mówi się o tym, że była ona córką niejakiego Foroneusa. Mit, który lepiej ugruntowuje ją w drzewie genealogicznym greckich bogów każe nam myśleć, że była ona nieślubną córką Japeta. Ponieważ była boginią ognia, zainteresowała ona Hekaterosa, demona odpowiedzialnego za pracę rąk i tańce ludowe. Para szybko się pokochała i doczekała się kilku dzieci, zwanych Daktylami, w tym niejakiego Oaksosa.

W czasie Tytanomachii Anchiale najprawdopodbniej stanęła po stronie Olimpijczyków, jednak razem z mężem do końca pozostała w swojej siedzibie na górze Ida (być może tej kreteńskiej, być może tej trojańskiej). Gdy po latach jej przyrodni brat Prometeusz ukradł bogom ogień i podarował go śmiertelnikom, ci ostatni nie wiedzieli jak go użyć. Wówczas Anchiale i Hekateros razem nauczyli ich odpowiedniej pracy rąk i dzięki temu ludzie nauczyli się używać ognia. Nie wiadomo, by spotkała ich za to jakaś kara, w przeciwieństwie do nieszczęsnego Prometeusza. Być może Anchiale i Hekateros zostali uznani za zbyt drobnych bogów, by martwić głowę Gromowładnego.

Jej dzieci, Daktylowie, czyli dosłownie palce, częściej pojawiali się w mitach - jako role dość drugoplanowe - niż ona sama i jej mąż. Od Daktylów, Oaksosa i innych jej dzieci wywodzić się miały także Satyry, czy Syleni, dając im naprawdę liczne i bogate potomstwo. Cieszyli się oni relatywnym spokojem w swojej siedzibie na górze Ida, gdzie od czasu do czasu Kreteńczycy pamiętający ich dawną rolę w dziejach ludzkości składali im bogate ofiary. Dlaczego jednak większość Grecji o niej zapomniała, mimo tak ważnej roli, trudno powiedzieć. Być może umysły Greków były na co dzień zaprzątnięte już zbyt dużą liczbą bogów i bożków, by spamiętać wszystkich. W dzisiejszych czasach wcale nie jest lepiej - informacje o Anchiale pojawiają się wyłącznie na specjalistycznych stronach internetowych.
komentarze (5) | napisz komentarz
nie musisz się rejestrować!
Eneida
© Archeos.pl | O serwisie | Kontakt |
Pliki Cookie
Używamy plików Cookie, aby ułatwiać korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych i reklamowych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Rozumiem