Pełny dostęp do zasobów serwisu
Niezarejestrowni goście mają pełny dostęp do zasobów serwisu. Mogą pisać komentarze, posty na forum, pobierać wszystkie zamieszczone w serwisie pliki i załączniki do wiadomości na forum. Zapraszamy!
Dlaczego tu jest reklama?
autor: Kalontas | napisano 3 maja 2009 o 22:23
czytano 14797 razy | średnia ocen: 5.53

Loki


Obok Thora czy Odyna, jednym z najpopularniejszych bogów nordyckich był Loki, który teoretycznie w ogóle nie powinien być nazywany bogiem. Był on bowiem synem giganta  Farbautiego i gigantki Laufey, czyli technicznie był gigantem, uważano go jednak za jednego spośród Aesir z powodu roli jaką ta postać odgrywała w mitach. Rola ta była dość mieszana - choć był przede wszystkim znakomitym oszustem i kręciarzem, często też pomagał bogom w wielu sprawach. Przez to, często uważano go za zło konieczne. Pewnego razu jednak przelał czarę goryczy i został uwięziony. Nie sposób spisać wszystkich mitów o Lokim w jednym, krótkim artykule, toteż ograniczę się tu do tych najpopularniejszych, zachęcając jednocześnie do pisania o innych w osobnych artykułach.

O młodości Lokiego i jego dojściu do władzy, jak to często bywa w mitologii nordyckiej, nie wiemy prawie nic, znając go już tylko jako potężnego boga oszustów. Wówczas, zanim się ożenił, miał kochankę o imieniu Angrboda, która była gigantką. Z tego plugawego związku narodziła się trójka potwornych dzieci, które miały okazać się zgubą świata Aesir i Vanir - potworny wilk Fenrir - przeznaczony do zjedzenia Odyna w Ragnaroku, Jormungandr - wąż oplatający cały świat i przyszły zabójca Thora oraz Hel, władczyni świata zmarłych o połowie ciała normalnej kobiety, a drugiej połowie na wpół zgniłych zwłok. Wkrótce jednak się rozstali (lub Loki wręcz zabił kochankę) i poszli swoimi drogami. Ich dzieci wkrótce objęły sobie we władanie swoje potworne domeny, ale Loki szukał dalszych "przygód".

Wówczas prawdopodobnie ożenił się z boginią o imieniu Sigyn, której pochodzenia nie znamy. Nie znamy też wiele z ich wspólnego życia, wiedząc jedynie o tym, że doczekali się syna, Narfiego, który stał się z kolei ojcem Nott, czyli nocy. Po tym Sigyn miała być bardzo oddana Lokiemu, aż do tego stopnia, że gdy ten został uwięziony przez bogów, Sigyn wciąż mu usługiwała i pozostawała przy nim. Czym Loki, chyba uosobienie zła w mitologii nordyckiej, zasłużył sobie na tak oddaną żonę, nie wiadomo. Jednak spośród wszystkich osób z którymi miał dzieci, najdziwniejsza jest ostatnia, a konkretnie... ogier.

Otóż któregoś razu bogowie wynajęli do budowy murów wokół Asgard pewnego zuchwalca, który zażądał w nagrodę rękę Freyi, słońca oraz księżyca. Na co mu były słońce i księżyc, trudno powiedzieć, w każdym razie - bogowie nie wierzyli, że da radę, więc obiecali że dadzą mu tą nagrodę, ale tylko jeśli zupełnie sam zbuduje te mury. Wówczas Loki wyczuł okazję do zasiania niezgody i podszepnął budowniczemu by bogowie wyrazili zgodę na użycie jego ogiera, Svadilfariego. Niczego nie podejrzewając, bogowie się zgodzili i osobnik ruszył do pracy. Ku zaskoczeniu wszystkich, ogier wykonywał dużo więcej pracy niż sam budowniczy i oboje byli już bliscy zakończenia budowy, gdy bogowie się zorientowali, że to wszystko stało się za podszeptem Lokiego. Zagrozili mu, że jeśli przez niego osobnik otrzyma nagrodę, spotka go bardzo okrutna śmierć. Ten przestraszony, obiecał że zrobi wszystko co może by do tego nie doszło - za wszelką cenę.
Loki i Svadilfari, Dorothy Hardy

Loki przemienił się więc w klacz i w tej postaci przybiegł do kończących budowę olbrzyma i jego konia. Ogiera szybko zauroczyła ta niezwykła klacz i rzucił się za "nią" w pogoń. Gdy koń uciekł olbrzymowi, ten natychmiast pogonił za nim, by go odzyskać. Svadilfari i Loki udali się do lasu, gdzie ganiali się jakiś czas w kółko, aż w końcu ogier dopadł "klacz". Po jakimś czasie, olbrzym ich znalazł i odebrał swojego konia by wrócić na budowę. Do tej pory, bogowie już się zorientowali, że budowniczy jest w rzeczywistości lodowym olbrzymem i zawołali Thora, który z łatwością swoim młotem roztrzaskał czaszkę niedoszłego złodzieja księżyca. Niestety, Loki "miał takie kontakty" z Svadilfarim, że po dziewięciu miesiącach zrodził z siebie ośmionogiego konia, przyszłego rumaka Odyna, Sleipnira.

Czasem Loki pomagał bogom, jak w wypadku gdy gigant Thrym skradł Mjollnira, młot Thora. Gdy Loki przyszedł na zwiady, gigant zażądał w zamian za zwrot młota rękę bogini Freyi (kolejny chętny do tego - giganci powinni już się zorientować, że to NIGDY nie wychodzi), na co bogini oczywiście odmówiła. Zamiast jednak rezygnować, Heimdall zaproponował by Thor przebrał się za boginię i pojechał tak do Thryma. Thor odmówił, ale za namową Lokiego ostatecznie się zgodził. Po długiej podróży, Thrym dał się oszukać i kazał dać "Freyi" młot, na co ta chwyciła go, zrzuciła przebranie i wybiła gigantów. Jest to jedna z niewielu okazji, przy których pomoc Lokiego przyczyniła się do pokonania wroga.

Znów jednak zaczął wadzić bogom w jednej z najważniejszych chwil. Gdy Baldura spotkały koszmarne sny o jego śmierci, jego matka, Frigg, zażądała od wszystkiego co na Ziemi przysięgi, że nie skrzywdzi Baldura. Przysięgi nie złożyła tylko (przyczyny różnią się w zależności od autora) jemioła i Loki nie mógł się oprzeć temu, by tą sytuację wykorzystać. Za pomocą swojej magii uczynił z jemioły włócznię, którą podał Hodurowi, ślepemu bratu Baldura, powodując tym samym jego śmierć, bardziej szczegółowo opisaną w artykule o Baldurze. Po pogrzebie pięknego boga, Hemrod pojechał do piekła prosić Hel, córkę Lokiego, o wydanie duszy Baldura, ale ta za podszeptem swojego ojca ogłosiła, że wyda go tylko gdy wszystko co żyje zapłacze za Baldurem. Oczywiście Loki znów stanął na niskości zadania i przemienił się w Gigantkę, odmawiając zapłakania za Baldurem, co spowodowało, że ten utknął w piekle aż do Ragnaroku. Bóg oszustów miał jeszcze na tyle czelności, że przybył na ucztę żałobną bogów, chwaląc się zawieruchą, którą spowodował. Po ostrej wymianie zdań, bogowie schwycili Lokiego i przywiązali go do skały na końcu świata, a nad nim powiesili węża, który sączył na niego swój jad. Jedyną osobą, która pozostała przy wiecznie zdradliwym Lokim była jego kochana żona Sigyn.
Loki i Sigyn, Mårten Eskil Winge

Mity o Ragnaroku mówią, że gdy nadejdzie koniec, Loki w końcu zerwie się ze swoich więzów i ruszy do ostatniej walki przeciw bogom, tak jak jego potworne dzieci. Podczas gdy Fenrir zdoła pokonać Odyna, Loki spotka się w boju z synem swego adwersarza, Heimdallem. Walka ma być wyrównana, ale w końcu obaj bogowie zadadzą sobie śmiertelne ciosy i polegną w tej walce, ustępując miejsca dla nowych bogów w nowym, lepszym świecie, który nastanie po Ragnaroku. W przeciwieństwie do powszechnie obecnego w wyobraźni współczesnego człowieka obrazu bogów, zaczerpniętego z mitologii greckiej, bogowie nordyccy nie są nieśmiertelni i walka ta będzie ostatecznym końcem Lokiego.
komentarze (6) | napisz komentarz
nie musisz się rejestrować!
Epos o Gilgameszu
© Archeos.pl | O serwisie | Kontakt |
Pliki Cookie
Używamy plików Cookie, aby ułatwiać korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych i reklamowych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Rozumiem