Pełny dostęp do zasobów serwisu
Niezarejestrowni goście mają pełny dostęp do zasobów serwisu. Mogą pisać komentarze, posty na forum, pobierać wszystkie zamieszczone w serwisie pliki i załączniki do wiadomości na forum. Zapraszamy!
Dlaczego tu jest reklama?
autor: Kalontas | napisano 7 maja 2009 o 23:38
czytano 22683 razy | średnia ocen: 5.21

Eros

Trudno w sumie napisać artykuł o "Erosie", gdyż trudno określić kim on naprawdę był, a nawet ilu ich było. Imię to często odnosi się do kilku postaci, które można - choć lepiej nie - łączyć w jedną, a czasem wręcz do całej rasy człekokształtnych istot. Po pierwsze, Eros był jednym z protogenoi, istotą odpowiedzialną raczej za samą prokreację i płodność. Po drugie, był to syn Afrodyty i Aresa, czyli uosobienie tej miłości bardziej uduchowionej i romantycznej. W końcu, mamy cały orszak małych bobasów w pieluchach, które z łuku strzelają do ludzi strzałami, które mają rzekomo pobudzać miłość. Jak widać, wraz z upływem czasu rola miłości dla Greków malała - najpierw była pierwotną siłą napędzającą cały kosmos, później stała się zaledwie uczuciem między dwójką ludzi, a w końcu zdegradowano ją do bandy małolatów z łukami. Oto historie tych Erosów.
Eros-Fanes

Najstarszy z Erosów był jednym z protogenoi i narodził się u zarania dziejów i początków czasu z Chaosu. Początkowo nie miał on żadnej formy, ale był samym impulsem, który połączył m.in. Gaję i Uranosa, czy Nyks i Erebosa. Jako siła, która kierowała samą miłością, sam nie miał żadnych partnerów ani partnerek, może z wyjątkiem pojedynczego źródła twierdzącego, że z niego i Chaosu zrodziły się ptaki. Jako takiego, często przyrównywano go do Fanesa, czyli światłości, Thesis, czyli stworzenia, bądź Physis, natury. Dopiero w późniejszych płaskorzeźbach uzyskał ludzką formę, w której zapewne nigdy przedtem go sobie nie wyobrażano. Do końca mitologii to on kierował wszystkimi popędami bogów, włącznie z nieustającą żądzą Zeusa.

Drugi Eros nie miał prawie nic wspólnego z tym pierwszym, oprócz podobnej dziedziny działań. Gdy bogini Afrodyta zdradziła swego męża, Hefajstosa, z bogiem wojny, Aresem, ze związku tego narodziło się kilkoro dzieci - między nimi będąca pośrodku temperamentu obu rodziców Harmonia, podobni do ojca Fobos i Dejmos oraz podobni do matki Eros i Himeros, czyli miłość i pożądanie. Ta dwójka wyrosła na nieodrodne dzieci swojej matki, włącznie z nieposłuszeństwem wobec rodzica, nie zawsze działając po jej myśli. Szczególnie popularna historia spotkała raz Erosa.
Eros, syn Afrodyty

Otóż była pewnego razu królewna Psyche, która była wręcz nieziemsko piękna. Jej uroda była tak oszałamiająca, że ludzie zaczęli czcić ją bardziej niż Afrodytę, więc ta postanowiła się na niej zemścić i rozkazała Erosowi, by ten sprawił aby Psyche zakochała się w najbardziej potwornym stworze na Ziemi. Zefir na zlecenie Erosa zniósł ją ze skały i zaniósł do Erosa, którego zauroczyła jej uroda. Zamiast wykonać polecenie matki, ukrywał się z Psyche w jaskini, nie mówiąc nawet jej kim jest, ukrywając swoją twarz. W końcu, zazdrosne siostry Psyche zaczęły plotkować, że ta jest zaślubiona skrzydlatemu potworowi. Podżegana przez nie, Psyche spojrzała - wbrew przysiędze - na twarz Erosa, który przestraszył się i uciekł. Królewna następnie przemierzyła cały świat, aż trafiła do orszaku Afrodyty, która zaczęła wymagać od niej - wciąż w zemście - coraz trudniejszych prac. Gdy wysłała ją do Podziemia, skąd miała już nie wrócić, Eros wyciągnął ją stamtąd i poprosił matkę i innych bogów o pozwolenie na oficjalny ślub z nią. Przejęci romantyczną historią samego boga miłości, bogowie wyrazili na to zgodę i uczynili Psyche boginią duszy. Wkrótce doczekali się córki, Hedone, przyjemności.
Jeden z wielu erosów

W końcu autorzy zaczęli mnożyć erosów, czyniąc z nich najpierw bliźniaków (Erosa i Himerosa), czasem trojaczki (Erosa, Himerosa i Pothosa), czasem dodając ich jeszcze więcej, aż do poetyckiej metafory i przedstawienia ich jako całej grupy uskrzydlonych bobasów z łukiem w rękach. Jak doszło do takiej degradacji jednej z fundamentalnych zasad wszechświata, trudno powiedzieć, ale najwyraźniej takie były wówczas ludzkie tendencje. Zakończę, wymieniając imiona kilku erosów, odpowiedzialnych najwyraźniej za różne twarze miłości. Byli to Anteros, bóg odwzajemnionej miłości, mszczący tą nieodwzajemnioną; sam Eros, trafiający na oślep, zapewne miłość od pierwszego wejrzenia; Hedylogos, bóg pochlebstw, często nieszczerych; Hermafroditos, zapewne bóg miłosnego oddania, gdyż tak pokochał Salmakis, że stał się z nią jedną osobą; Himeros, bóg pożądania; Hymenajos, bóg małżeństwa i samego ślubu; w końcu Pothos, bóg pasji i tęsknoty. Szczęście miał ten, którego pobłogosławili oni wszyscy - niestety, częściej trafiał tylko jeden, i to ten strzelający na oślep.
komentarze (2) | napisz komentarz
nie musisz się rejestrować!
Epos o Gilgameszu
© Archeos.pl | O serwisie | Kontakt |
Pliki Cookie
Używamy plików Cookie, aby ułatwiać korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych i reklamowych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Rozumiem