Pełny dostęp do zasobów serwisu
Niezarejestrowni goście mają pełny dostęp do zasobów serwisu. Mogą pisać komentarze, posty na forum, pobierać wszystkie zamieszczone w serwisie pliki i załączniki do wiadomości na forum. Zapraszamy!
Dlaczego tu jest reklama?
autor: Kalontas | napisano 9 maja 2009 o 22:58
czytano 16802 razy | średnia ocen: 5.36

Anunnaki

W dzisiejszych czasach wśród ludzi nie będących znawcami kultury starożytnej, słowo Anunnaki budzi albo new-age'owy zachwyt, albo pseudonaukowy niesmak. Nazwę tą bowiem spopularyzował Zecharia Stichin w swojej twórczości. Dokonał on pewnej dość subiektywnej analizy sumeryjskich mitów i uznał, że Anunnaki byli rasą istot pozaziemskich, rdzennie zamieszkujących zaginioną planetę Nibiru. Rzecz jasna, były to wnioski postawione doprawdy na wyrost, gdyż mity o Anunnaki są równie kosmiczne, jak i Biblijny Jahwe (którego inne imię, Elohim, także odebrano jako nazwę rasy istot pozaziemskich). W rzeczywistości, Anunnaki uważano za grupę sumero-babilońskich bogów, czasem wręcz za ogólne określenie wszystkich bogów, niczym nordyckie "Aesir i Vanir".

Nie zawsze jednak, a nawet dość rzadko, uważano Anunnaki za ogólne określenie wszystkich bogów. Sama nazwa ta oznacza w języku sumeryjskim "ludzi" zrodzonych ze szlachetnej krwi, pochodzenia szlacheckiego. Wprawdzie długo używano tego słowa do odniesienia do wszystkich bogów, z czasem jednak zaczęto je kojarzyć bardziej z bóstwami chtonicznymi, czyli tymi ziemskimi i podziemnymi, a do bóstw związanych z niebiosem używano określenia Igigi. Przeczy to nieco ich pochodzeniu i znaczenia części ich nazwy.

Otóż według ich najczęściej przywoływanego pochodzenia wg Babilończyków, wywodzili się oni od boga Niebios, Anu, i bogini Ziemi, Ki. Dzięki takiej roli, stali się swoistymi pośrednikami między ziemią, a niebem. Samego Anu określano jako władcę Anunnaki, choć z czasem jego rola jako króla bogów została odebrana przez jego syna Enlila, który osobiście rozdzielił Anu od Ki (czyli niebo od ziemi). Roli tej sprzeciwiał się inny Anunnaki, Enki, bóg mądrości i magii, jednak obaj bogowie zdołali dojśc do porozumienia. Po tych wydarzeniach, Igigi, bogowie niebios, odmówili dalszego wypełniania swojego zadania przy podtrzymywaniu pracy wszechświata, toteż Enki stworzył z gliny ludzkość - w jednym celu - by służyła bogom, co dość dobitnie pokazuje rolę człowieka w świecie w mitologii Mezopotamii.

Według eposu Enuma Elisz, Anunnaki pojawiają się jeszcze raz w historii świata jako całość, oprócz bycia obsługiwanymi przez ludzi. Otóż po stworzeniu człowieka, Marduk postanowił urządzić świat według porządku, jaki sobie wymyślił. Zawołał do siebie wszystkich Anunnaki i przydzielił im poszczególne role, rozmieszczając ich w odpowiednich miejscach. Sądząc po liczbach, musieli być wówczas już całym boskim ludem, gdyż 300 znalazło się na niebiosach, a 300 na ziemi. Później zbudowali oni Mardukowi (tylko z jakiej racji?) wielką świątynię, Esagila. Następnie dokończyli dzieła, budując własne kaplice.

Rola, czy nawet liczba tych bogów jest niejasna, a niespójne zapiski na ich temat powodują najdziwniejsze współczesne interpretacje. Zaiste, trudno jest pisać o nich jako o ogóle, a dużo łatwiejsze jest spisanie ich biografii z osobna. Jakkolwiek, jedno jest pewne. Byli oni bogami w pełnym tego słowa znaczeniu, nie przylatując do nas z żadnych ciał niebieskich. Ponieważ jednak współcześnie neguje się istnienie bogów jako ogólnych reprezentacji dla naturalnych zjawisk, pojawiają się najdziwniejsze hipotezy, które z ogólnych określeń bogów tworzą rasy istot pozaziemskich - i ofierze takich hipotez padły zarówno określenia Aesir, Elohim jak i właśnie Anunnaki.
komentarze (0) | napisz komentarz
nie musisz się rejestrować!
Epos o Gilgameszu
© Archeos.pl | O serwisie | Kontakt |
Pliki Cookie
Używamy plików Cookie, aby ułatwiać korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych i reklamowych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Rozumiem