Pełny dostęp do zasobów serwisu
Niezarejestrowni goście mają pełny dostęp do zasobów serwisu. Mogą pisać komentarze, posty na forum, pobierać wszystkie zamieszczone w serwisie pliki i załączniki do wiadomości na forum. Zapraszamy!
Dlaczego tu jest reklama?
autor: Kalontas | napisano 13 maja 2009 o 14:09
czytano 7805 razy | średnia ocen: 5.43

Indra

W większości mitologii świata Gromowładnym określa się najwyższego i najważniejszego z bogów. I nic w tym dziwnego, piorun zazwyczaj należy do zjawisk tak tajemniczych i robiących duże wrażenie, że przypisuje się mu boskie pochodzenie. I to nie od byle jakiego boga - od tego najważniejszego i najpotężniejszego. Czasem Gromowładny nie jest królem (Thor), ale zawsze posiada potęgę i władzę, a często również oszałamiający majestat (Zeus). Do szeregu innych gromowładnych indoeuropejskich bogów obok wymienionej dwójki i słowiańskiego Peruna należy także hinduski Indra. Choć dzisiaj Hindusi traktują go jako coraz słabszego, często nie czcząc go jak hinduskiego Zeusa, kiedyś uważany był za króla bogów, a oto historie, które miał w tamtym czasie przeżyć.

Indra miał być synem Dyausa Pity, stosunkowo pomniejszego bóstwa, i bratem słonecznego Suryi. Mając takie pochodzenie, nie był początkowo uważany za ważne bóstwo i żaden z bogów nie traktowało go nadto poważnie. Wtedy jednak nadeszły kłopoty - pierwszy ze smoków, Vritra, zbudował na Ziemi 99 fortec, które użył do uwięzienia wszystkich rzek świata i sprowadzenia na Ziemię nieustającej suszy. Tym, kto rzucił wyzwanie był nie kto inny, ale właśnie Indra. Zatrzymał się on najpierw w domu Tvastara, pra-istoty, i wypił tam setki litrów Somy, mistycznego hinduskiego napoju, przypominającego nieco swoimi właściwościami grecki nektar. Po tej uczcie, Tvastar pomógł Indrze, wykuwając dla niego specjalną broń, czyli piorun. Uzbrojony w tą broń, Indra wyruszył do walki z Vritrą, najpierw niszcząc jego kolejne fortece. Vritra ruszył do obrony swoich posiadłości, stając do apokaliptycznej walki z Indrą. Wisznu, poproszony przez Indrę, powiększył przestrzeń, w której walczyli. Vritra próbował wezwać na pomoc swoich trzech synów, Warunę, Somę i Agniego, ale ci szybko odpowiedzieli, że zdradzili go pod presją Indry. W końcu, piorun trafił pra-smoka i zrzucił go na resztki jego zrujnowanych fortec, wyzwalając rzeki świata, które ruszyły wielkimi potokami do mórz.

Za osiągnięcie tego epickiego czynu, bogowie nagrodzili Indrę, ogłaszając go władcą niebios i wszystkich bogów. Dumny ze swojej nowej pozycji, zbudował sobie wspaniały pałac i ujarzmił do swojej władzy żywioły i pogodę. Ze względu na swoją wojowniczą naturę, ludzie zaczęli go także czcić jako boga wojny. Wówczas też dostał swoją drugą sławną broń, czyli tęczowy łuk. Pałac jednak zdawał się mu wciąż zbyt mało wystawny i nalegał na Vishvakarmę, by ten wciąż rozbudowywał go i dodawał splendoru. Zmęczony ciężką pracą budowniczy, zaapelował do samego Brahmana, a ten do Wisznu. Najwyższy z bogów, dużo ważniejszy od Indry, postanowił dać mu lekcję.

Przybył do Indry w postaci małego chłopca z kasty brahminów. Władca niebios przyjął go do siebie należycie, a ten zachwycał się jego pałacem, w końcu komentując, że żaden poprzedni Indra nie zbudował tak wspaniałego. Zdziwiony tym stwierdzeniem, bóg zapytał chłopca, czy wie o poprzednich Indrach. Ten odpowiedział, pewny siebie, że znał setki poprzednich Indrów i że każdy z nich z czasem upadał i tracił władzę, tak jak naturalny i wieczny cykl narodzin i śmierci. Setki światów ginęły i się odradzały, i w każdym z nich był kiedyś jego własny Indra. Co więcej, nawet w czasie tej rozmowy, istniały setki różnych światów, każdy ze swoim własnym Indrą. Gdy chłopiec rozmawiał, do sali weszła procesja mrówek. Porażony taką przemową Indra zapytał chłopca, co to za mrówki. Ten tylko się zaśmiał i odpowiedział, że każda z tych mrówek kiedyś była Indrą w swoim świecie.
Wkrótce potem przybył do jego pałacu kolejny gość, tym razem Siwa przebrany za pustelnika. Na swojej piersi miał okrągły kłębek włosów i zapytany o niego, stwierdził że te włosy są symbolem przemijających "Indrów". Gdy jeden z tych włosów odpada, umiera jeden Indra i jest zastępowany przez nowego. Pod wpływem tych gości, Indra poczuł się upokorzony i zwolnił Vishvakarmę z dalszej pracy, samemu postanawiając zostać pustelnikiem. Jednak jego żona, Śuci, nie chciała do tego dopuścić i namówiła kapłana by ten przekonał Indrę do cofnięcia swojego postanowienia. Po długiej rozmowie z kapłanem, Indra wymyślił jak pogodzić obowiązki władcy z poszukiwaniem mądrości.

Oprócz tych historii, znamy jeszcze wiele innych z udziałem Indry, w tym o jego śmiertelnej kochance Ahalyi i upokarzającej karze, która go spotkała za uwodzenie cudzych żon (o tym jednak swego czasu będzie w jego własnym artykule). Znany był także pod pseudonimem Śakra, czyli potężny. Jako król bogów, miał również boskiego wierzchowca, Ajrawatę, króla wszystkich słoni, który sam miał wiele głów i kłów. Ze wszystkich hinduskich bogów, mimo bycia ich władcą, był chyba najbardziej ludzki, przez co zgarniał największą cześć. Z czasem jednak jego rola w religii Indii zaczęła maleć i ludzie woleli czcić ważniejszych i potężniejszych, a więc i niezastąpionych, bogów takich jak Siwa, Brahma czy Wisznu.
komentarze (3) | napisz komentarz
nie musisz się rejestrować!
Prace Heraklesa
© Archeos.pl | O serwisie | Kontakt |
Pliki Cookie
Używamy plików Cookie, aby ułatwiać korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych i reklamowych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Rozumiem