Pełny dostęp do zasobów serwisu
Niezarejestrowni goście mają pełny dostęp do zasobów serwisu. Mogą pisać komentarze, posty na forum, pobierać wszystkie zamieszczone w serwisie pliki i załączniki do wiadomości na forum. Zapraszamy!
Dlaczego tu jest reklama?
autor: Kalontas | napisano 22 maja 2009 o 19:52
czytano 7476 razy | średnia ocen: 5.49

Fionn mac Cumhaill

W pradawnej Irlandii, zanim pierwsi goście cywilizacji śródziemnomorskiej do niej zawitali, żyły bandy rozbójników zwanych Fianna. Nie byli to jednak bandyci, którzy rabowali, gwałcili i mordowali dla samej przyjemności - robili to głównie, żeby wyżyć, gdyż z różnych absurdalnych powodów zostali wyjęci spod prawa. Z czasem królowie irlandzcy nauczyli się ich tolerować i zaczęli wynajmować Fianna jako najemników. W tych czasach prosperity, przewodnictwo nad nimi objął charyzmatyczny wódz o imieniu Cumhall. Poszukiwał jednak żony i zwrócił się do słynnego druida, Tadga mac Nuadata, aby ten udzielił mu ręki jego córki. Druid kategorycznie odmówił, jednak Cumhall nie dał za wygraną i porwał kobietę. Druid poczuł się tym śmiertelnie urażony i zaapelował do samego Najwyższego Króla, Conna. Conn uznał Cumhalla za banitę i wysłał w walce przeciwko niemu swojego wodza Golla mac Mornę. Geniusz taktyczny mac Morny przezwyciężył i Cumhall zginął w bitwie, a Goll przejął dowództwo nad Fianna. Ku swojemu zaskoczeniu, odkrył jednak że Muirne, owa porwana córka, jest już w ciąży. Chociaż Tadg żądał aby ją spalić (by oszczędzić wstydu rodzinie), Goll i Conn zdecydowali by ją oszczędzić, oddając ją pod opiekę jej siostrze. W tym domu zrodził się chłopiec, który miał być wkrótce znany jako Fionn mac Cumhaill, zaraz po urodzeniu jednak nazwany imieniem Deimne.

Muirne oddała chłopca pod opiekę swojej siostry, Bodhmall, a ta przekazała go w ręce wojowniczki o imieniu Liath Luachra. Wojowniczka razem z chłopcem wyruszyła w dziewicze lasy Irlandii, a konkretnie las zwany Sliabh Bladma, gdzie wychowywała go i uczyła wszystkiego co młody wojownik musiał umieć. W końcu, gdy był w stanie już sam walczyć (choć w ówczesnej kulturze oznaczało to zaledwie nastolatka) próbował zaciągnąć się na służbę u różnych drobnych królów, ale ci zawsze mu odmawiali, rozpoznając w nim syna Cumhalla. Wiedzieli, że nie będą go w stanie obronić przed jego licznymi wrogami. Zmuszony w ten sposób do tułaczki, chłopiec spotkał w końcu skrzata druida o imieniu Finnegas.
Fionn podczas tułaczki w lesie

Finnegas miał swoje siedlisko nad rzeką Boyne, nad którą prowadził od kilkudziesięciu lat nieskuteczne łowy. Gdy chłopiec zapytał, na co skrzat poluje, ten mu objawił że poluje na bardzo niebezpieczne i mądre zwierzę żyjące w rzece - Łososia Wiedzy. Zwierzę to w jakiś - bliżej nieokreślony - sposób pojęło całą wiedzę świata i każdy kto by je złowił i zjadł, również wchłonął by całą tą wiedzę. Skrzat pragnął bardzo tej wiedzy, ale ryba zawsze go przechytrzała. Widząc ciekawość i siłę chłopca, poprosił go o pomoc. Po długich łowach, które również trwały kilka lat, obu "panom" w końcu się udało i ryba padła, wywiedziona prostą przynętą. Okazało się, że Finnegas był tak zaprzątnięty mądrością ryby, że nawet nie spróbował najprostszych i najskuteczniejszych metod. W końcu jednak skrzat poprosił chłopca, aby ten dla niego upiekł rybę, i Deimne tak zrobił. Gdy jednak ryba się piekła nad ogniem, chłopiec upuścił ją i ta spłonęła, a on sam poparzył się w palec. Odruchowo chłopak zaczął ssać bolący kciuk i przy okazji połknął kawałek skóry łososia. Choć cała mądrość ryby zginęła w ogniu, część tej wiedzy Deimne wchłonął i użył potem w swoich dalszych historiach.

Po upolowaniu ryby, Deimne udał się w dalszą podróż, docierając po latach do krainy zwanej Tara. Tam usłyszał od lokalnych chłopów dziwną historię, o złej wróżce zwanej Aillen, która regularnie co 23 lata w wieczór Samhain (dzisiejsze Halloween) usypiała wszystkich mężczyzn i paliła lokalny pałac do cna swoim oddechem. Gdy spytał, czy nikt nie jest w stanie jej zatrzymać, dowiedział się, że król Conn wysłał swoich najemników, Fianna, by ją zatrzymali, ale ci byli bezradni. Gdy on sam przybył do najemników, nie chciał im podać swojego imienia, by wciąż rządzący nimi Goll, zabójca jego ojca, nie zabił i jego. Zaoferował jedynie swoją pomoc. Nie mając jego imienia, Fianna zaczęli go zwać "jasnym", od koloru jego włosów, czyli właśnie "Fionn". Określony tym przezwiskiem, wyciągnął podarowany mu przez Liath worek z magicznymi broniami, których próbował użyć od walki ze znów przybywającą Aillen. Żadna broń jednak się jej nie imała i ta znów zaczęła usypiać mężczyzn, włącznie z Fionnem.

Fionn jednak przypadkiem oparł swoje powieki na magicznej włóczni, i tym samym nie zasnął. Gdy zorientował się, że jako jedyny nie śpi, i tylko ta włócznia go uchroniła, ruszył z bronią na złą wróżkę nim ta podpaliła pałac. Choć zaciekle się broniła i zionęła żywym ogniem, Fionn ssał swój kciuk, przywołując mądrość starego łososia i wiedział jak uniknąć jej ciosów. W końcu, po męczącej batalii, ubił ją swoją włócznią i uwolnił Tarę od złych czarów. Po jej śmierci, Fianna się ocknęli i będąc pod wrażeniem jego czynu, zaczęli mówić że jego ojciec musiał być bogiem. Na to Fionn odpowiedział tylko - "jam jest Deimne, syn Cumhalla". Usłyszawszy imię starego wroga, Goll... nie, nie ruszył do walki - będąc pod wrażeniem młodzieńca, ustąpił mu i oddał władzę nad Fianna, stając się od tej pory jego wiernym zwolennikiem.

Jedynym jego wrogiem z którym trzeba było się policzyć był teraz człowiek, który kiedyś chciał spalić żywcem jego matkę razem z nim w brzuchu, druid Tadg mac Nuadat. Gdy druid dowiedział, że się dziecko Cumhalla i Muirne żyje i zostało przywódcą Fianna, zaczął wynajmować przeróżnych zbójów by męczyli bandy, czasem nawet używając przeciwko nim czarnej magii. Gdy tylko Fionn (do którego przezwisko przylgnęło na dobre) dowiedział się o tym, kto jest sprawcą ostatnich nieszczęść, ruszył na wzgórze Alan, gdzie Tadg się skrył. Po długiej bitwie z siłami wspierającymi druida, Fionn dotarł do niego i stoczył bitwę na magię z druidem, w końcu pozbawiając go głowy i osiedlając się na wzgórzu, które w ten sposób zdobył.
Fionn, przywódca Fianna

Jemu samemu jednak brakowało żony. Zdobył ją jednak w dosyć nieoczekiwany i niezamierzony sposób. W trakcie swoich licznych przygód poznał dwa mówiące psy, Brana i Sceolana, które były kiedyś ludźmi. Ze względu na ich ludzką mądrość, często wybierał się z nimi na polowania. Któregoś razu, ujrzał na w lesie pięknego jelenia - piękniejszego niż wszystkie inne, które widział na świecie. Gdy jednak chciał wystrzelić strzałę, Bran i Sceolan go ostrzegli, że ten jeleń kiedyś był człowiekiem, i nie powinien on go zabijać. Za ich radą, Fionn udał się z jeleniem do starej Bodhmall (swojej ciotki) i poprosił ją o odczarowanie jelenia. Jak się okazało, jeleniem była piękna kobieta, Sadbh, zamieniona w zwierzę przez druida o imieniu Fear Doirich, którego starania o rękę odrzuciła. Sam ochronił dalej kobietę i zdołał ją uwieść, niedługo potem żeniąc się z nią. Gdy na świat przyszedł ich syn, Oisin (któremu przypisuje się spisanie historii Fionna), Fear Doirich odkrył szczęśliwą parę i postanowił się zemścić. Znów zamienił Sadbh w jelenia. Dziewczyna uciekła w las, po to by nikt jej już nigdy więcej nie widział, a Oisin z rozpaczy uciekł za nią w las, szukając jej nadaremnie. Po siedmiu latach, wrócił do ojca i zaczął spisywać jego dzieje.

Jedna z najsłynniejszych historii o Fionnie opisuje jednak wydarzenia z jego starszych lat, gdy wiódł już spokojniejsze i mniej awanturnicze życie. Jeden z następców Conna, Cornac mac Airt, obiecał Fionnowi rękę swojej córki, Gráinne. Dziewczyna posłusznie przybyła do siedziby dawnego rozbójnika i była nawet chętna go poślubić, ale ujrzała na uczcie też innego wojownika, Diarmuida Ua Duibhne, w którym zakochała się od pierwszego wejrzenia. Oboje jeszcze tej samej nocy spakowali się i uciekli, marząc o własnym życiu, Fionn jednak nie dał za wygraną. Ponieważ Grainne miała być jego żoną, pogonił za parą kochanków, próbując ich złapać. Na drodze stanął mu jednak bóg Aegnus, ojczym Diarmuida, i zażądał zaprzestania pościgu, gdyż sami bogowie pochwalają ich związek. Fionn ze smutkiem zawrócił, do końca życia jednak chował urazę.

Otóż gdy na starość obaj panowie spotkali się na polowaniu, próbowali współpracować. Stara zawiść była jednak silniejsza i Fionn - nieco podświadomie - pozwolił dzikowi ciężko zranić Diarmuida. Wnuk adwersarza, Oskar, zażądał aby Fionn zadośćuczynił, podając jego dziadkowi pobłogosławioną przez siebie wodę, która by go uleczyła. Choć Fionn chciał pomóc, pozwolił by woda przeciekła mu przez palce i nie mogła uleczyć Diarmuida. Gdy poszedł po drugą dawkę, Diarmuid już zmarł, a Oskar wrócił do swojej babki. Fionn tymczasem poczuł głębokie poczucie winy i odszedł na od dawna zasłużonej emeryturze, na której - w nietypowy dla wojownika jego miary sposób - zmarł w spokoju we własnym zamku.
komentarze (2) | napisz komentarz
nie musisz się rejestrować!
Odyseja
© Archeos.pl | O serwisie | Kontakt |
Pliki Cookie
Używamy plików Cookie, aby ułatwiać korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych i reklamowych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Rozumiem