Pełny dostęp do zasobów serwisu
Niezarejestrowni goście mają pełny dostęp do zasobów serwisu. Mogą pisać komentarze, posty na forum, pobierać wszystkie zamieszczone w serwisie pliki i załączniki do wiadomości na forum. Zapraszamy!
Dlaczego tu jest reklama?
autor: Kalontas | napisano 23 maja 2009 o 15:17
czytano 21001 razy | średnia ocen: 5.27

Walkirie

Wielu ludzi współczesnych zastanawia bitewny szał Wikingów i to, że wcale nie obawiali się brutalnej bitewnej śmierci, ale - jak mówi starożytne przysłowie - nie obawiamy się śmierci, tylko wyobrażenia jakie o niej mamy. Gdy wyobrażasz sobie, że po śmierci w domu spokojnej starości bądź w domu pójdziesz do piekła, nie za bardzo ci się to uśmiecha. Gdy natomiast kapłani obiecują ci, że jeśli zginiesz bohaterską śmiercią w boju, pójdziesz do nieba, gdzie będą cię czekały wieczne uczty i bitwy, a zaprowadzi cię tam piękna niewiasta, która będzie na miejscu zaspokajać wszelkie twoje potrzeby, to jest to dla ciebie praktycznie jedyny wariant śmierci, jaki chciałbyś przeżyć. Nic więc dziwnego, że nordyccy łupieżcy tak śmiało walczyli bez obawy o śmierć. Przewodniczkami dusz zmarłych, o których mówiłem były właśnie Walkirie, waleczne niewiasty wybierające najmężniejszych bojowników.
Jazda Walkirii, John Richard Dollman

Skąd Walkirie miały pochodzić, nie wiemy. Dowiadujemy się tylko jak przybyły do Asgard i holu Walhalli. Któregoś razu kapłanka oznajmiła Odynowi, że widzi jak z dalekiej krainy, wysłane od wyższej siły, do holów Asgard przybywa sześć pięknych i wojowniczych niewiast, o imionach Skuld, Skögul, Gunnr, Hildr, Göndul i Geirskögul. Tak jak kapłanka przepowiedziała, tak się wkrótce stało, a Odyn wiedział, że jest to dobry znak. Przyjął je do siebie i ugościł, aby te wkrótce udały się na pola bitewne w poszukiwaniu ginących w boju wojowników. Nie dopuszczając, by ich dusze się zmarnowały, i wiedząc o nadchodzącej bitwie Ragnaroku, Walkirie zachowywały dusze wojowników i uprowadzały je do Walhalli, gdzie dbały o ich wszelkie potrzeby. Odyn tych świętych wojowników nazwał Einherjar - wybrani.

Co ciekawe, tylko te sześć Walkirii zdaje się mieć pozaziemskie pochodzenie, gdyż większość znanych z imion przedstawicielek tego rodzaju jest określana jako córki, żony lub matki różnych królów i książąt. Najprostsze wyjaśnienie tego fenomenu jest takie, że Walkirie od początku wiedziały kto zginie bohaterską śmiercią i udawały się do niego już za życia, rodząc mu dzieci. Synowie stawali się po latach kolejnymi Einherjar, a córki - kolejnymi pokoleniami Walkirii.
Walkirie, Emil Doepler

Jedną z historii z udziałem tych ludzkich Walkirii możemy przeczytać w poemacie Völundarkviða. Otóż w osiedlu zwanym Ulfdalir żyło trzech braci - Slagifidr, Egil i Völund. Ci trzej któregoś razu nad brzegiem pobliskiego jeziora dostrzegli dziwny blask, po czym nad brzegiem znaleźli trzy kobiety, które dopiero zrzuciły skórę łabędzia (skądinąd popularny w folklorze północnej Europy motyw kobiet-łabędzi). Zidentyfikowali je jako Hlaðguðr svanhvít i Hervör alvitr, córki króla Hlödvéra, oraz Ölrún, córkę Kjarra. Rozpoznali w nich przeobrażone Walkirie, ale nie zamierzali odpuszczać takiej szansy i zabrali te kobiety do siebie, gdzie ożenili się z nimi spędzili razem siedem długich zim. Po tym czasie, wszystkie trzy udały się spowrotem do Walhalli, zostawiając braci osamotnionych. Dwóch z nich jednak się nie poddało i ruszyło na ich poszukiwanie, a tylko Völund został w domu, po to by nigdy już nie ujrzeć swoich braci.

Z Walkriami związanych jest jeszcze wiele więcej przedziwnych historii, opowiadających głównie o wielkich wojownikach, których sobie upatrzyły, jednak zazwyczaj pełnią tam rolę zaledwie drugoplanową, bądź wręcz stanowią tło dla historii, stąd nie będę tu wszystkich tych historii rozpatrywał. Ważne jednak jest by wspomnieć, że dla Einherjar nie tylko "zaspokajają ich potrzeby", ale także dbają o ich trening przed ostateczną bitwą. Gdy w swoich codziennych walkach Einherjar są ranni, Walkirie osobiście ich uleczają, trenując ich do następnej walki. Gdy nadejdzie w końcu Ragnarok i bogowie wyruszą razem ze swoimi pupilami do walki z armią gigantów, większość Einherjar zginie ponownie, razem z Walkiriami. I dla tych wojowniczych istot to chyba lepiej - w końcu w nowym, przepełnionym pokojem świecie, nie byłoby dla nich miejsca.
komentarze (20) | napisz komentarz
nie musisz się rejestrować!
Epos o Gilgameszu
© Archeos.pl | O serwisie | Kontakt |
Pliki Cookie
Używamy plików Cookie, aby ułatwiać korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych i reklamowych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Rozumiem