Pełny dostęp do zasobów serwisu
Niezarejestrowni goście mają pełny dostęp do zasobów serwisu. Mogą pisać komentarze, posty na forum, pobierać wszystkie zamieszczone w serwisie pliki i załączniki do wiadomości na forum. Zapraszamy!
Dlaczego tu jest reklama?
autor: Kalontas | napisano 24 maja 2009 o 16:17
czytano 17307 razy | średnia ocen: 5.40

Tiamat

Według mitologii ludów Mezopotamii, pierwotną substancją, z której wszystko powstało nie był żaden "chaos" (czyli powietrze), ani Gaja (czyli ziemia), ale jeden z najbardziej pierwotnych i chaotycznych zdaniem mieszkańców Międzyrzecza żywiołów - czyli woda. Otóż według ich opisów, zawartych w eposie Enuma Elisz, na początku świata nie istniało nic prócz bezkresnego oceanu słonych wód, w którym w przyszłości miał pływać świat śmiertelników. Ocean ten jednak w jakiś trudny do opisania sposób zdobył inteligencję i rozumność, a także osobowość. Nie miał jednak duszy, przez co powstała w rezultacie potworna pra-matka wszystkiego, co istnieje, bogini Tiamat, pra-matka wszystkich bogów i genesis wszechświata.

O ile zazwyczaj pra-matkę przedstawia się jako istotę dobroczynną i łagodną, mieszkańcy Mezopotamii mieli nieco inne zdanie na ten temat. Była ona okrutną tyranką, a świat materialny powstał tylko dzięki jej kaprysowi, gdyż czuła się samotna. Zrodziła więc sama z siebie sobie małżonka, którym stał się Apsu, bóg wód słodkich. Choć straszny był z niego pantoflarz, miał równie potworną osobowość jak jego żona-matka. Wkrótce para spłodziła dzieci, Lahmu i Lahamu, mulistych bożków kształtujących się zaczątków świata. Lahmu i Lahamu, nie mając innego wyboru, związali się ze sobą i razem spłodzili kolejną generację bogów, Anszara i Kiszar, prardzenie Nieba i Ziemi. Ta dwójka spotkała się dopiero na horyzoncie, po czym spłodziła kolejne pokolenie, a konkretnie Anu i Ki, samo Niebo i Ziemię. W oddali od czujnych oczu Tiamat, Anu i Ki stworzyli swoje władztwo, gdzie rządzili grupą swojego potomstwa, zwanego od rodziców Anunnaki.

Anu jednak został uznany za zbyt słabego przez swojego syna, Enlila, który zarzucał mu że ten nie potrafi obalić tyranii Tiamat. Enlil obalił więc swojego ojca, wziął Anunnaki we własne ręce. Tymczasem Apsu zaczął się orientować co dzieje się z jego potomstwem i postanowił przeciwdziałać, aby samemu nie stracić życia. Zebrał więc ze zrodzonych z samej Tiamat potworów wielką armię i z nią uderzył na bogów, jednak doznał ciężkich klęsk. Wkrótce, Tiamat poznała się na klęsce swojego dawnego kochanka i zwróciła się do swojego kolejnego syna, Kingu, oferując mu miejsce jako króla bogów i swojego partnera, jeśli ten nie tylko zdoła pokonać nieudolnego Apsu, ale i Anunnaki. Kingu, nie zastanawiając się długo, zgodził się i zaczaił się na wracającego z wojny Apsu. Gdy ten się nie spodziewał, Kingu wyskoczył na niego z mieczem i zabił pra-giganta, przejmując jego moc i władzę. Nowy władca wszechświata z wielkim rumorem ruszył ku posadom świeżo uformowanej bryły świata.

Kingu stoczył ciężką bitwę z Enlilem, a jej rezultat różni się w zależności od autora. Niektórzy mówią, że Enlil wygrał i był długo władcą bogów, inni wolą mówić, że za pomocą Tablic Przeznaczenia, daru od Tiamat, Kingu pokonał Enlila i chwilowo wygrał, dopóki z szeregów Anunnaki nie wyrósł kolejny ich władca, Marduk. Z pomocą innych bogów, stworzył on szereg niezniszczalnych broni, strzały wiatru, sieć mórz, maczugę ziemi i niezniszczalną włócznię. Z tymi artefaktami, ruszył pomścić poprzedniego wodza i zaatakowal Kingu. Choć bitwa była ciężka i zażarta, Kingu w końcu poległ, a Marduk z jego przelanej krwi miał potem stworzyć człowieka - by ten pracował na bogów.
obraz nr 1 - Nowożytne wyobrażenia walki Marduka i Tiamat. W oryginale pra-matki nie wyobrażano sobie jako potwora, a jako człekokształtną boginię ## 1
Sama Tiamat obserwowała to z daleka i przygotowała do ostatecznego starcia swoją armię potworów - morskie węże, smoki, syreny, skorpiono-ludzi, demony sztormu i inne piekielne stwory. Rozkazała im wszystkim atak na Anunnaki, choć nie przewidziała, że Marduk teraz dzierży Tablice Przeznaczenia. Będąc w ich posiadaniu, bogowie zdołali pokonać monstra i Marduk ruszył do osobistej walki z Tiamat. Pra-matka wyzywała go i obrażała, ale Marduk wcale się nie przeraził. Po ciężkiej walce, maczugą zmiażdżył jej czaszkę, strzałami przebił jej płuca, a gdy konała, zadał jej włócznią ostateczny cios, który ją rozpołowił. Z górnej połowy jej ciała stworzył przyszłe Niebo, w którym rządzili bogowie, a z dolnej - świat śmiertelników, Ziemię. Te dwa "światy", zanurzone w praoceanie, zaczęły dryfować i żyć swoim życiem, a o Tiamat i jej synach-mężach już nigdy więcej nikt nie słyszał - rzecz jasna, poza opowieściami takimi jak ta.
komentarze (2) | napisz komentarz
nie musisz się rejestrować!
Eneida
© Archeos.pl | O serwisie | Kontakt |
Pliki Cookie
Używamy plików Cookie, aby ułatwiać korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych i reklamowych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Rozumiem