Pełny dostęp do zasobów serwisu
Niezarejestrowni goście mają pełny dostęp do zasobów serwisu. Mogą pisać komentarze, posty na forum, pobierać wszystkie zamieszczone w serwisie pliki i załączniki do wiadomości na forum. Zapraszamy!
Dlaczego tu jest reklama?
autor: Kalontas | napisano 29 maja 2009 o 18:18
czytano 15712 razy | średnia ocen: 5.36

Polifem

Pośród wielu mórz i oceanów świata, bóg mórz, Posejdon, pozostawił masę dzieci przeróżnej maści. Nie był przy tym zbyt wybredny przy wyborze kochanek, gdyż jedną z nich była córka Forkosa, szpetna nimfa Toosa, prawdopodobnie jednooka jak Cyklop. Posejdon spłodził jej dziecko i jak zwykle uciekł, pozostawiając nimfę samą. Gdy urodziło jej się dziecko będące Cyklopem, porzuciła je na skałach Sycylii (bądź Lemnos) i tam - jak miała nadzieję - dziecko umrze marnie. Przeliczyła się jednak, gdyż dziecko jakoś się wychowało i wyrosło na wielkiego i brutalnego ludożercę, zwanego potem Polifemem. Olbrzym ten stał się postrachem wszelkich żeglarzy w okolicy, co miało go doprowadzić do zguby, ale przeżył też jedną mało znaną historię miłosną.

Mimo że Cyklop, Polifem też miał ludzkie uczucia i pokochał kiedyś piękną nimfę zwaną Galateą. Pokochał ją jednak na cyklopi sposób i próbował ją wziąć siłą. Gdy ta mu uciekła, ten postanowił ją zdobyć w bardziej subtelny sposób i zaczął nawet o siebie dbać, a nawet podobno raz się uczesał. Gdy jednak zerwał garść kwiatów i ruszył w poszukiwaniu swojej ukochanej, zastał ją flirtującą w towarzystwie pięknego - o niebo piękniejszego od Polifema - młodzieńca Akisa. Nagle wezbrał się w nim gniew godny jego ojca, rzucił kwiaty, poderwał z ziemi ogromny głaz i rzucił nim w kierunku kochanków. Nimfa zdołała uciec do wody, ale Akisa spotkała niechybna śmierć. Z krwi wyciekającej spod głazu powstało źródło do dziś znane jako akis.
Annibale Caracci, "Cyklop Polifem", widzimy Polifema na chwilę przed rzuceniem kamienia w Akisa i uciekającą Galateę

Po tej historii, Polifem wrócił do swoich brutalnych zwyczajów, wiedząc że romanse są nie dla niego. Cyklopidy go nie interesowały, bo były za brzydkie, a nimfy go nie chciały, więc po się starać? Po długich latach, na jego wyspę zawitał okręt nie kogo innego, lecz samego Odysa, syna Laertesa, wracającego spod Troi. Itaccy żeglarze sami wleźli do jaskini Polifema, gdzie ten ich zamknął i zaczął pożerać żywcem. Polifem jednak lubił czasem - niczym kot - pobawić się z jedzeniem przed pożarciem go, i porozmawiał z Odyseuszem, który przedstawił mu się jako Nikt. Następnie, gdy spity i nażarty Polifem zasnął, heros rozżarzonym drwem wypalił mu jego jedyne oko i w przebraniu owiec uciekł z jego jaskini.
Jakob Jordaens, Odyseusz w jaskini Polifema

Polifem zaczął wołać innych lokalnych Cyklopów o pomoc w ukaraniu tego, kto go oślepił, ale gdy inni Cyklopi pytali kto to zrobił odpowiedział - wedle tego jak Odys się przedstawił - "Nikt go oślepił". Skoro więc nikt, niech da im spać. Odsyseusz uciekł bezkarnie i na koniec - popełniając największą głupotę w życiu - przedstawił się w pełni. Polifem wrócił do swojej jaskini i zawołał ojca o pomstę za jego kalectwo. Posejdon następnie zmusił bohatera z Itaki do długiej tułaczki po morzach i oceanach, głównej części poematu Odysei. Po tym zdarzeniu już nie słyszymy o Polifemie, nawet gdy Eneasz odwiedza Cyklopów na Sycylii. Sugeruje się, że popełnił samobójstwo, przerażony perspektywą ślepoty, jego los jednak pozostaje do końca nieznany.
komentarze (5) | napisz komentarz
nie musisz się rejestrować!
Epos o Gilgameszu
© Archeos.pl | O serwisie | Kontakt |
Pliki Cookie
Używamy plików Cookie, aby ułatwiać korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych i reklamowych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Rozumiem