Pełny dostęp do zasobów serwisu
Niezarejestrowni goście mają pełny dostęp do zasobów serwisu. Mogą pisać komentarze, posty na forum, pobierać wszystkie zamieszczone w serwisie pliki i załączniki do wiadomości na forum. Zapraszamy!
Dlaczego tu jest reklama?
autor: Kalontas | napisano 11 czerwca 2009 o 18:05
czytano 10885 razy | średnia ocen: 5.78

Siddhartha Gautama

Zgodnie z buddyzmem, wielu na świecie było Buddów (jest m.in. słynna lista, która wymienia ich 28), jednak tylko jeden z nich jest powszechnie znany na świecie i tylko jeden z nich wywarł trwały ślad, który widać do dziś. Człowiek ten znany był pod rodowym nazwiskiem Siddhartha Gautama i pochodził z Nepalu. Tradycyjnie opisuje się jego życie w kilku prostych etapach - najpierw jako bogatego księcia, potem moment życiowego szoku, zostanie ascetą, w końcu osiągnięcie Nirwany i jego nauczanie, aż do śmierci. Jego życiorys był jednak naprawdę dużo bardziej skomplikowany.
Posąg Buddhy pochodzacy z Gandhary, o znacznych wpływach greckich

Około szóstego wieku p.n.e. w Nepalu istniało niewielkie księstwo Kapilvatsu, w którym rządził król Suddhodana. Po pewnej nocy spędzonej ze swoim mężem, żona Suddhodany Maha Maya miała dziwny sen, w którym widziała białego słonia o sześciu kłach, który wszedł do jej ciała przez prawy bok. Gdy zapytała ówczesnych mędrców o znaczenie tego snu, dowiedziała się, że spłodziła syna, przed którym leży wielka przyszłość. Gdy po dziewięciu miesiącach przyszła pora na poród, zgodnie z tradycją pojechała do domu swojego ojca, ale urodziła w drodze, w miejscowości Lumbini. Wkrótce mędrzec i wróżbita Asita obejrzał dokładnie chłopca i stwierdził, że syn ten będzie albo wielkim królem, albo wielkim świętym mężem.
Obraz z laotańskiej świątyni. Według legendy, zaraz po narodzinach Gautama dokonał siedem kroków i zapowiedział, że zakończy cierpienie na świecie. Obraz przedstawia ten moment.

Gdy po kilku dniach król Suddhodana zarządził ceremonię nadania imienia - które brzmiało Siddhartha - polecił ośmiu mnichom przepowiedzenie jego przyszłości. Siedmiu z nich nie było w stanie się zdecydować i mówili tylko jak Asita - że albo będzie królem, albo ascetą. Dopiero ósmy powiedział, że będzie ascetą, ale tylko jeśli ujrzy w trakcie swojego życia chorobę, śmierć i starość. Nie chcąc dopuścić pierworodnego do opuszczenia królestwa, Suddhodana zadbał o to, by jego synowi niczego nie brakowało i żadnej z tych rzeczy nie ujrzał.

Z czasem Siddhartha ożenił się i miał nawet syna, nie znając wcale prawdy o cierpieniach tego świata. Ojciec trzymał go wiecznie za ścianami pałacu, aby przypadkiem nigdy się nie wydostał. W końcu jednak któregoś razu młody książe - pod nieobecność ojca - nakazał woźnicy by ten wywiózł go w miasto i pokazał, jak ono wygląda. Tam ujrzał on starca i zdziwiony zapytał woźnicę, dlaczego ten człowiek jest taki zniedołężniały, słysząc odpowiedź że każdy człowiek się zestarzeje i w końcu umrze. Następnie ujrzał pozostałe zakazane wizje - zwłoki i chorego człowiekia. Przerażony, nie wiedział co robić, aż nie ujrzał ascety. Ta ostatnia wizja podpowiedziała mu, co ma zrobić, by uciec od tych cierpień.

Siddhartha potajemnie uciekł z pałacu, zabierając ze sobą tylko to co niezbędne, porzucając żonę i dzieci. Udał się najpierw do miasta Rajahaga gdzie szybko się zorientował, że aby wyżyć, musi coś jeść i pić. Zaczął żebrać na ulicach, co zwróciło uwagę ludzi lokalnego króla Bimbisary, który rozpoznał Siddharthę i nie chciał mu pozwolić na żebractwo. Zaoferował mu nawet swój tron, ale młody asceta odmówił i udał się w tułaczkę. Tam spotkał dwóch wędrownych ascetów, z których każdy był tak zachwycony Siddharthą, że zaproponował mu zastąpienie jego, ale ten w obu wypadkach odmówił, udając się dalej.

Wówczas Siddhartha Gautama, wraz z kilkoma towarzyszami, których spotkał po drodze, postanowił dojść do Nirwany w inny sposób. Zaczął umartwiać się, jedząc tylko drobny listek przez - według różnych wersji - albo całe miesiące, albo wręcz całe lata. W końcu jednak jego ciało było tak wyniszczone, że zemdlał podczas kąpieli w rzece i o mało się nie utopił. Postanowił zmienić metodę i szukać oświecenia w inny sposób.

Zaczął jeść i pić według tzw. Średniej Drogi, będącej wg niego złotym środkiem pomiędzy rozrzutnością, a umartwianiem się. Pomogło mu to w osiągnięciu zaawansowanych stanów medytacji, jednak wciąż nie mógł osiągnąć samego oświecenia. Któregoś więc razu usiadł pod drzewem, zaczął medytować i przysiągł samemu sobie, że nie wstanie, póki nie osiągnie Nirwany. Po 49 dniach nieprzerwanej medytacji, mówi się że zdobył ten stan i odtąd zwie się go Buddą - "oświeconym".
Moment osiągnięcia Nirwany

Nie wiedział jednak, czy prawdę, którą odkrył może opowiadać innym. Wiedział, że jest ona ulotna i trudna do zrozumienia, a więc nie wiedział czy ludzie go zrozumieją. Jego uczniowie i towarzysze zdołali go jednak przekonać, że zawsze ktoś zrozumie i dla samego tego warto nauczać. Przekonany, ruszył w drogę po różnych królestwach, nauczając ludzi prawdy, którą odkrył, aż któregoś razu na jego trop trafił jego ojciec.

Suddhodana nie dawał za wygraną i chciał odzyskać swojego syna i dziedzica. Dowiedziawszy się o klasztorze, który ten założył w Rajahaga, wysłał do niego posłów, by ci ściągnęli go do stolicy. Dziewięciu z nich zamiast tego zostawało uczniami Buddy, a dopiero dziesiąty jednocześnie został uczniem i dostarczył wiadomość. Gautama przyjechał więc za namową dziesiątego do stolicy swojego ojca i nie dał się namówić na powrót do dobrobytów - zamiast tego nawrócił kilkoro członków swojego rodu i dawnych dworzan.

Wiele jest jeszcze historii z tego etapu jego życiu, jak rywalizacja z kuzynem Devadattą, który udawał jego zwolennika, by go zniszczyć, ale nie będziemy się tu skupiać na wszystkich tych historiach. Jakkolwiek oświecony, Buddy ominąć nie mogła nieodzowna część życia każdego człowieka, czyli śmierć. W wieku 80 lat poczuł, że nadchodzi na niego ten moment - który on nazwał Mahaparinirvana, ostatecznym zerwaniem z materialnym ciałem - i poprosił miejscowego kowala o ostatni posiłek. Zaraz po zjedzeniu tego posiłku, Buddę zmogła choroba, która sprawiła mu podobno duży ból w ostatnich chwilach życia. W końcu jednak, odszedł z uśmiechem na ustach.
Nawet dla Buddy niektórych rzeczy nie da się uniknąć

Siddhartha Gautama jest dzisiaj powszechnie znany właśnie jako Budda, czyli "oświecony". Dziedzictwo jakie po sobie zostawił przez długie lata pozostawało niedoceniane, gdyż niewielu ludzi mogło zrozumieć jego prawdy i nauki. Przez pewien czas buddyzm był dominującą religią w Indiach, jednak utracił tą rolę na rzecz restauracji Hinduizmu. Swoisty renesans buddyzm przeżył w XX wieku kiedy to pragnący nowych doznań i czegoś nowego w życiu zbuntowani młodzi ludzie otworzyli się na filozofię Dalekiego Wschodu - dając początek współczesnym ruchom, luźno czerpiącym z filozofii Gautamy, jak i ponownym zainteresowaniem na świecie doktryną czystego buddyzmu.
komentarze (7) | napisz komentarz
nie musisz się rejestrować!
Prace Heraklesa
© Archeos.pl | O serwisie | Kontakt |
Pliki Cookie
Używamy plików Cookie, aby ułatwiać korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych i reklamowych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Rozumiem