Pełny dostęp do zasobów serwisu
Niezarejestrowni goście mają pełny dostęp do zasobów serwisu. Mogą pisać komentarze, posty na forum, pobierać wszystkie zamieszczone w serwisie pliki i załączniki do wiadomości na forum. Zapraszamy!
Dlaczego tu jest reklama?
autor: Kalontas | napisano 25 lipca 2009 o 22:44
czytano 19392 razy | średnia ocen: 5.42

Tybr

Mało która rzeka staje się tak symboliczna dla cywilizacji jak Tybr. Ta niezbyt w końcu długa rzeka płynie niepozornie w poprzek półwyspu Apenińskiego, nie wyróżniając się specjalnie ponad otaczający ją teren, aż w dzisiejszych czasach dociera do wielkiego i kwitnącego miasta, które niegdyś było centrum całej zachodniej cywilizacji, Wiecznego Miasta, czyli Rzymu. Właśnie z powodu leżącego nad nim Rzymu, Tybr stał się tak ważny i tak dobrze pamiętany - albowiem z nim wiąże się wiele historii i mitów związanych z początkami Wiecznego Miasta.

Tybr ma obecnie 406 kilometrów długości, a obszar jego dorzecza zajmuje imponujące jak na italskie warunku niemal 18 000 km2. Nie bez powodu obszar ten jest tak duży - mimo pogłosek jakoby Tybr był lokalną i krótką rzeką, jest oną trzecią najdłuższą rzeką w Italii. Źródła znajdują się w górze Furmaiolo, obecnie w prowincji Emilia-Romagna, choć historycznie dłuższy czas była to granica tej prowincji z Toskanią. Za przesunięcie tej granicy odpowiadał Benito Mussolini - lokalny patriota z Romagni, przesunął jej granice tak, aby jego rodzinna prowincja zawierała w sobie źródła "rzeki cezarów". Wzdłuż biegu rzeki do dziś uchowało się niestety tylko kilka mostów, w tym większość z nich przekraczalna jedynie na piechotę.
Źródła Tybru w górze Furmaiolo

Spekuluje się, że nazwa rzeki jest pochodzenia przedłacińskiego, chociaż Rzymianie wyjaśniali mitem nazwę "Tybr". Otóż dziewiąty z kolei król Alba Longa (a więc potomek Eneasza), Tiberinus Silvius, miał dokonać wielu zasług w wojnie z Etruskami i wracal ze zwycięskiej wojny. Jednak przy przekraczaniu rzeki, most się pod nim zarwał i nieszczęsny władca utonął. Ponieważ rzekę wcześniej nazywano Albula ("biała"), postanowiono na cześć króla zmienić jej nazwę na Tiberus. Mit opowiada też o tym, jak Jowisz, w uznanie zasług Tiberinusa jako króla, uczynił go bogiem rzeki - i właśnie w ten sposób najczęściej przedstawia się Tiberinusa - jako boga i personifikację Tybru.
Bóg Tiberinus wg starożytnej rzeźby

Inny mit opowiada o tym jak potomek Tiberinusa rzucił na wodę kołyskę ze swoimi dwoma małymi siostrzeńcami, Romulusem i Remusem, zrodzonymi z nieślubnego związku boga wojny Marsa z jego siostrą, Reą Sylwią. Chłopcy mieli popłynąć w dół rzeki, aż do wyspy na Tybrze dzisiaj zwanej Isola Tiberina, gdzie kołyska osiadła, a dzieci znalazła wilczyca, następnie je wykarmiając. Gdy Romulus dorósł, założył nad wschodnim brzegiem rzeki swoje miasto, nazwane Rzymem.

Pojawienie się Rzymu około VIII w.p.n.e. zachwiało równowagę polityczną w Italii. Do tej pory rzeka stanowiła swoistą umowną granicę między osiedlami Sabinów, Latynów i Etrusków. Nie tylko pojawienie się nowego, silnego latyńskiego miasta zachwiało tą równowagę, ale i zagroziło interesom handlowym i strategicznym Etrusków, gdyż miasto zajęło krytyczny punkt w biegu rzeki, przez który zaczęło kontrolować handel na Tybrze. To spowodowało, że Etruskowie zaczęli się interesować Rzymem bardziej niż zwykle... co skończyło się ich upadkiem. Rzymianie umieli wykorzystać swoje strategiczne położenie i stworzyli imperium, o jakim nigdy przedtem świat nie słyszał.

Rola Tybru wzrosła jeszcze bardziej w czasie Wojen Punickich. Wówczas położony u ujścia rzeki port w Ostii stał się kluczowym punktem komunikacyjnym całego imperium, gdyż został główną bazą morską Republiki. Później, już po upadku Kartaginy, Ostia rozwijała się dalej dzięki handlowi wzdłuż całego interkontynentalnego imperium - gdy tylko z zamorskich kolonii towary trafić miały szybko do Rzymu, przechodziły przez Ostię, a stamtąd w górę rzeki do Wiecznego Miasta.
Widok na Tybr w Rzymie, w tle Bazylika Św. Piotra

Niestety, z czasem rzeka zaczęła nanosić coraz więcej osadów z górnych części, co coraz bardziej utrudniało nawigację i utrudniało utrzymanie Ostii. Zmusiło to cezarów Klaudiusza i Trajana do wybudowania nowego parto w Fiumicino, i postanowienia nowej drogi do Rzymu nazwanej via Portunensis (droga portowa), która opuszczała miasto Bramą Portową. Z czasem jednak dalsze osady uniemożliwiły utrzymanie i Fiumicino, przez co oba porty porzucono.

Co ciekawe, Tybr był niegdyś znany ze swoich wylewów. Regularnie przybierał on na poziomie i Pola Marsowe, wówczas równina zalewowa, były regularnie zalewane. Był to niegdyś jeden z najlepiej rozpoznawalnych elementów Rzymu, ale w XIX wieku uznano, że wylewy Tybru są zbyt niebezpieczne i sztucznie uregulowano bieg rzeki. Dziś Pola Marsowe są już całkowicie spokojnym terem, choć zachowującym element dawnej żyzności.

W późniejszych czasach Tybr podzielił po części losy Rzymu. Był niemym świadkiem upadku Wiecznego Miasta pod naporem barbarzyńców i sam wielokrotnie znosił hektolitry krwi i tony ciał w dół rzeki, do morza, albo aż rodziny ofiar je wyłowiły. Gdy Rzym zaczął podnosić się z klęski, Tybr już nigdy nie odzyskał swej centralnej roli jako symbolu imperium i pozostał rzeką-symbolem. Zaledwie wspomnieniem o utraconych czasach świetności kultury antycznej.
komentarze (2) | napisz komentarz
nie musisz się rejestrować!
Epos o Gilgameszu
© Archeos.pl | O serwisie | Kontakt |
Pliki Cookie
Używamy plików Cookie, aby ułatwiać korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych i reklamowych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Rozumiem