Pełny dostęp do zasobów serwisu
Niezarejestrowni goście mają pełny dostęp do zasobów serwisu. Mogą pisać komentarze, posty na forum, pobierać wszystkie zamieszczone w serwisie pliki i załączniki do wiadomości na forum. Zapraszamy!
Dlaczego tu jest reklama?
autor: Kalontas | napisano 26 lipca 2009 o 22:10
czytano 14210 razy | średnia ocen: 5.37

Yu Wielki (大禹)

Doprawdy rzadko Chińczycy honorują swoich władców tytułem "Wielki", mimo że mają jedną z najdłuższych historii ciągłej monarchii. Zaledwie trzech władców zdaniem Państwa Środka zasłużyło na ten zaszczytny tytuł i wśród nich jest właśnie Yu, człowiek słynny głównie za swoje zasługi w powstrzymywaniu i prawdopodobnie w ostatecznym zatrzymaniu wielkiego potopu, który pustoszył swego czasu Chiny. Mimo, że jest postacią równie mityczną jak jego poprzednicy, jak Yao czy Shun, zdaje się mieć dużo bardziej historyczne konotacje jako założyciel pierwszej historycznej dynastii Chin.

Historia Yu zaczyna się jeszcze w historii jego ojca, Guna z rodu Xia. Gun był znanym w całym kraju inżynierem i potomkiem Żółtego Cesarza. Wiedząc o tym, cesarz Yao wyznaczył Guna do powstrzymania potopu. Gun bardzo się starał i zaczął kopać ogromne tamy, by tylko powstrzymać szalejące wody monsunów. Początkowo nawet mu się udawało, ale z czasem wody znów wezbrały zbyt mocno i przelały się przez jego tamy. Choć mocno się starał, tego już nie zdołał powstrzymać i nowy cesarz Shun nakazał go ściąć. Ku zdziwieniu wszystkich, z ciała martwego Guna miał wyłonić się jego magicznie zrodzony syn. Nazwano go Yu i wychowano w rodzinie Guna jak jego syna.

Gdy Yu dorósł, wykazał intelekt i pomysłowość nie tylko godną swojego ojca, ale nawet ją przekraczającą. Przez to Shun postanowił nadać Yu zadanie niegdyś wykonywane przez Guna. Gdy herold oznajmił Yu te wieści, ten był dopiero pięć dni po ślubie i z wielkim żalem opuścił żonę. Odchodząc, usłyszał pytanie żony jak ma nazwać syna, jeśli się taki urodzi. Po krótkiej chwili zastanowienia, Yu odpowiedział: "Qi", czyli pięć dni, po czym ruszył w drogę.

Już pierwszego dnia postanowił, że stare plany Guna z tamami nigdy nie dadzą już więcej skutków i musi zamiast tego wykopać nowe koryta rzekom. Na jego zlecenie, 20 000 robotników z całego cesarstwa zaczęło kopać nowe koryta rzek, zwiększając ich liczbę w kraju o niemal kilkaset. Wody zaczęły spływać coraz sprawniej do morza, aż potop niemal ustał. Wypełnianie tego zadania trwało aż trzynaście lat, podczas których Yu musiał też przejść ciężką próbę, a nawet trzy próby.

Otóż podczas podróżowania po kraju przy kopaniu nowych rzek, Yu trzykrotnie minął swój dom rodzinny. Za pierwszym razem dowiedział się - zaledwie kilka miesięcy po swoim odejściu - że żona właśnie rodzi. Ucieszył się, ale wierny swoim obowiązkom, nie zatrzymywał się na wizyty i ruszył dalej w drogę. Gdy mijał dom za drugim razem, niedługo potem, zobaczył z oddali swoją żonę, która trzymała za rękę jego syna. Syn z trudem powstał z ziemi i właśnie postawił swoje pierwsze kroki. Yu wciąż jednak zdeterminowany, nie zatrzymywał się i ruszył dalej. Trzeci raz dom minął gdy jego syn był już kilkulatkiem i osobiście go spotkał. Mały Qi zaprosił ojca do domu na odrobinę herbaty i chwilę odpoczynku, ale Yu odrzekł, że wciąż potop pozbawia ludzi dachów nad głową i musi wypełniać swoje obowiązki.

Mimo, że na kopaniu nowych koryt rzek zeszło mu już trzynaście lat, potopy wciąż wzbierały na sile i z czasem Yu uznał, że nie nadąży z kopaniem zanim woda znów wzbierze. Wówczas wstąpił do świątyni zwierzęcych bogów pięciu kierunków i zaczął gorliwie modlić się o wskazówki. Po kilku tak spędzonych dniach i nocach, objawili się mu Smok i Żółw. Dwa stwory podały mu niebiański topór Yue i poradziły by z jego pomocą przeciął w trzech miejscach pasmo górskie, które blokuje ujście chmurom deszczowym. Yu tak też zrobił i po dotarciu do wspomnianego miejsca, uderzył w trzech punktach, tworząc Przejście Trzech Przełęczy, przez które chmury deszczowe odeszły znad Chin i w końcu opady wróciły do normy.

Tym samym, po trzynastu latach ciężkiej pracy, Yu zdołał w końcu ostatecznie powstrzymać potop, który męczył całe generacje. Cesarz Shun był pod takim wrażeniem jego dokonania, że gdy miał umierać, zdecydował że władzę przejmie po nim nie jego syn, a właśnie Yu. Ten przyjął pokornie propozycję i po śmierci Shuna objął tron. Rozpoczęły się jego mądre rządy, dzięki którym dostał przydomek "Wielki" i tytuł jednego z Trzech Cesarzy-Mędrców.

W czasie swoich rządów nie doczekał się żadnych większych wydarzeń mitycznych, ale radził sobie z problemami bardziej przyziemnymi. W piątym roku rządów jako pierwszy cesarz zwołał walne zebranie wszystkich prowincjonalnych zarządców i odebrał od nich sprawozdania dotyczące ich rządów. Wówczas wszystko szło dobrze, ale od początku podejrzewał jednego z północnych zarządców o podstępność. Trzy lata później, na kolejnym zebraniu, Fangfeng, ów zarządca, objawił swoje prawdziwe oblicze i zaatakował cesarz, ale Yu zręcznie go powstrzymał i nakazał ściąć, cementując swoją władzę. Wtedy też za jego wiernego doradcę służył Gao Yao, myśliciel który sformułował wiele podstaw zarządania cesarstwem, w tym regułę zaspokajania ludu, przez którego oczy i uszy miały patrzeć zdaniem Gao Yao Niebiosa.

Yu rządził około 45 lat, w spokoju i dobrobycie. Po przykładowym usunięciu Fangfenga już nikt nie podnosił ręki na jego rządy. W ostatnim roku zaczynał rozważać kto ma zająć miejsce na tronie i myślał nad kilkoma zaufanymi zarządcami, w tym nad Boyi, synem Gao Yao. Sami doradcy proponowali mu by mianował na następcę swojego syna, Qi, ale ten wstrzymał się od głosu. W końcu, w trakcie polowania w ostatnim roku rządów, został śmiertelnie raniony przez zwierzę i umarł. Pochowany został niedaleko miejsca śmierci, pod górą Huiji, gdzie do dziś jest czczony, a przez wieki jego następcy oddawali mu hołd. Szlachta na następnego cesarza wybrała Qi, rozpoczynając tym samym pierwszą chińską dynastię, Xia.

Dalej: Qi (啟) (w przygotowaniu)
komentarze (0) | napisz komentarz
nie musisz się rejestrować!
Odyseja
© Archeos.pl | O serwisie | Kontakt |
Pliki Cookie
Używamy plików Cookie, aby ułatwiać korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych i reklamowych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Rozumiem