Pełny dostęp do zasobów serwisu
Niezarejestrowni goście mają pełny dostęp do zasobów serwisu. Mogą pisać komentarze, posty na forum, pobierać wszystkie zamieszczone w serwisie pliki i załączniki do wiadomości na forum. Zapraszamy!
Dlaczego tu jest reklama?
autor: Kalontas | napisano 30 czerwca 2011 o 22:02
czytano 27186 razy | średnia ocen: 5.28
Twoja ocena: 1

Za starych, dobrych czasów...

Życie jest teraz do niczego. Kiedyś to było dobrze! W telewizji ciekawsze programy puszczali i człowiek nie marnował przez to pół dnia na durnowatych forach w poszukiwaniu rozrywki. A jak wyszedł z domu i spotkał człowieka na zewnątrz, to częściej spotkał kogoś miłego, z kim dało się porozmawiać - a nie jak teraz, same pijusy i stare dewoty. Nawet w tym całym internecie to lepiej było. Mniej trollowania i mniej ironii, materiały były bardziej do rzeczy. Nawet jedzenie było tańsze kiedyś! W ogóle, ten świat się stacza. Coraz bardziej, stacza się w otchłaaaaaaa....

Fsgdgfgsgshhfh.
Przepraszam, musiałem się otrząsnąć. Nie wiem, czego się nachlałem, że napisałem ten akapit powyżej. Bo wiecie co? Wcale nie było kiedyś lepiej. Im bardziej sięgam wstecz pamięcią, tym gorzej było. O ile mógłbym powiedzieć, że w moim osobistym życiu wciąż nie jest pięknie i różowo, było gorzej. I wiecie co? Historycznie, w życiu ludzi, też było gorzej i sytuacja polepsza się z czasem. A jeśli ktoś ci mówi, że było lepiej, to znaczy że patrzy wstecz przez różowe okulary nostalgii.

Pójdźmy powoli wstecz i zobaczmy, czy naprawdę było lepiej. Ponieważ ja i większość moich czytelników jesteśmy w Polsce, spójrzmy na Polskę. Otóż, co mieliśmy w Polsce kilkadziesiąt lat temu? Podpowiedź: komunizm. Zanim jakiś zapomniany przez bogów i ludzi anarchokomunista odezwie się w komentarzach, że wcale nie było źle za komuny, spójrzmy na fakty. Mieliśmy totalitarny system, który z zasady mówił, że wszystkim trzeba dzielić się z ludźmi po równo - niezależnie od tego, czy dużo pracowali, i czy znają się na swoim fachu - a w rzeczywistości był jednym z największych gniazd korupcji w historii. Jeśli miałeś czerwoną książeczkę, było ci dobrze (przynajmniej względem dresiarzy krzyczących "chcemy bić ZOMO"). Jeśli śmiałeś mieć własną opinię na temat systemów gospodarczo-politycznych i, nie daj Boże, miałeś czelność ją wyrazić, po tobie. No ale OK, kiedyś było lepiej, przed tym, prawda?

A figę z makiem prawda. Pomijając okres II Wojny Światowej (odnośnie której większość czytelników pewnie przyzna, że była 'trochę nieprzyjemna'), przedtem mieliśmy międzywojnie. Ależ oczywiście, jakże romantycznie przedstawione w powojennej polskiej sztuce, przez artystów nostalgicznie spoglądających na czasy swojej młodości. Może fajnie się ogląda filmy i czyta książki o tamtych czasach - ale życie w czasach, kiedy gdy się komuś nie podoba rząd, zbiera armię i rusza na Warszawę, zapewne nie należało do najprzyjemniejszych. Że też nie wspomnę o przedwojennym antysemityzmie i innych anty-izmach - jeśli nie byłeś białym Polakiem katolikiem, miałeś, krótko mówiąc, przechlapane.
A właśnie, wspomniałem, że lata 20-e i 30-e stworzyły najwięcej rasistowskich i nacjonalistycznych utworów z całej historii? Wcześniej nie mieliśmy do tego narzędzi, a potem zaczęliśmy się orientować, przykładem pana Adolfa H., że to nie jest najlepszy pomysł.

Hmm, cóż było przedtem? Ano czasy kolonializmu, kiedy np. Brytyjczycy szczerze uważali, że Wielkiej Brytanii pisane jest władanie światem i niesienie "kaganka cywilizacji" do "ciemnych prostych ludów", inaczej zwanych "pół-diabłami, pół-dziećmi", jak to zgrabnie ujął Rudyard Kipling. Czyli co, krótko mówiąc? Więcej rasizmu, wa-hey!

Przedtem? Rewolucja francuska. Pomijając dość oczywiste swoją makabrycznością czasy "rządów terroru", trzeba się zorientować przeciw czemu się rewolucjoniści buntowali. Otóż przeciwko niepodzielnej władzy szlachty, której dostawało się najwięcej władzy w państwie jedynie z racji urodzenia. Tak jest, zajęło nam tyle tysięcy lat zorientowanie się, że wyróżnanie wysoko urodzonych debili i owoców chowu wsobnego nad utalentowanych ludzi urodzonych w biedzie źle działa na państwo. Hura, ludzkość! (Nie żeby jakobini itp. byli lepsi - oni np. często uznawali, że twoja ważność liczy się wg twojego majątku...)

Przed rewolucją francuską mamy czasy m.in. wojny trzydziestoletniej. Długiej i krwawej wojny, której przyczyną była religia. Nie tylko habsburscy cesarzowie nie mogli się zorientować, że nie można naprawdę zmienić czyjejś wiary siłą, po prostu jeśli miałeś inne poglądy niż oni... lepiej zmień te poglądy, albo na stryczek z tobą. Czasy, kiedy ludzie uważali, że naprawdę tylko jeden pogląd na świat może być słuszny - i to że jest to ten, który mówi, że świat stworzył siwy czarodziej zaklęciami przez siedem dni.

Przedtem? Więcej kolonializmu! Podwójne hip-hip-hurra dla nie-Europejczyków! Jeśli myślisz, że białym Europejczykom było lepiej, głęboko się mylisz. Większość Europy w tym czasie składała się z biednego chłopstwa, które płaciło astronomiczne podatki i ledwo żyło w warunkach, które dziś by opisano jako skrajne ubóstwo.

No i dochodzimy do średniowiecza. Cóż za wspaniałe czasy szlachetnych rycerzy i pięknych dam i... nie mogę dalej ciągnąć tego zdania. Pomijając wcześniej wspomniane ubóstwo chłopstwa, szlachta wojowała za morzem, by - jak kilka pokoleń później ich potomkowie - mówić innym ludziom w co mają wierzyć, albo po tobie. Czasy, w których papieże - ludzie, którzy jako głowa Kościoła mieli być moralnym kompasem Europy, spędzali większość swojego czasu na płodzeniu bękartów i poszerzaniu swoich doczesnych posiadłości.
Nie muszę chyba wspominać, że wczesne średniowiecze wcale piękne nie było, co z tymi wszystkimi germańskimi plemionami łupiącymi wszystko, co im się spodoba i gwałcącymi wszystko, co się rusza, już pomijając to co Frankowie zrobili z łaciną.

I dotarliśmy do ulubionego okresu niektórych ludzi na tym serwisie, starożytności. Jeśli już śpieszysz z myślą, że wtedy to już musiało być lepiej, to znów się mylisz. Wciąż była bieda. Wciąż była nietolerancja religijna i rasowa. Wciąż były niespodziewane przejazdy plemienia nr X. Dodając do tego czczenie różnych pomniejszych bóstw, których przykazania praktycznie składały się z "czcij mnie, bo popamiętasz", mamy perfekcyjny miks wszystkich składników, które wymieniałem w poprzednich paragrafach, plus ekstra. Oczywiście, czasem składniki te wymieszane były w różnych dozach, ale oczywista jest rzecz jedna - wcale nie było lepiej, było gorzej.

Dlaczego więc uważamy, że "kiedyś było lepiej" i mówimy o "starych, dobrych czasach"? Bo cierpimy na nostalgię i pamiętamy ze swojej młodości, lub zauważamy z historii, tylko to co nam się podoba. Standard życia naprawdę się z czasem polepszał. Ludziom naprawdę żyje się coraz lepiej z dnia na dzień. Owszem, wciąż jest źle, i wciąż wiele rzeczy trzeba poprawić... ale nie naprawimy ich spoglądając na przeszłość przez różowe okulary. Ludzie pamiętają przeszłość, a nie przyszłość z jednego powodu: by spojrzeć na nasze dawne błędy, i nauczyć się na nich czegoś, i pchać cywilizację dalej do przodu. Z pewnością popełnimy po drodze jeszcze wiele błędów, ale nikt nie jest doskonały. Trzeba przeć dalej, a nie oglądać się za siebie. Jeśli tego nie zrobimy, zostaniemy takimi Rudolfami Kaczyńskimi, którzy klną, że kiedyś było lepiej, mimo że bezpośrednie "kiedyś" było ich znienawidzoną "komuną".

Ale chleb jednak był tańszy, kiedy byłem młodszy!
komentarze (9) | napisz komentarz
nie musisz się rejestrować!
Prace Heraklesa
© Archeos.pl | O serwisie | Kontakt |
Pliki Cookie
Używamy plików Cookie, aby ułatwiać korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych i reklamowych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Rozumiem