Pełny dostęp do zasobów serwisu
Niezarejestrowni goście mają pełny dostęp do zasobów serwisu. Mogą pisać komentarze, posty na forum, pobierać wszystkie zamieszczone w serwisie pliki i załączniki do wiadomości na forum. Zapraszamy!
Dlaczego tu jest reklama?

Autor Wątek: Nefertiti - piękna, która przybyła  (Przeczytany 4469 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Merit-Amun

  • Gość
Nefertiti - piękna, która przybyła
« dnia: 30.06.2016, 23:56:08 »
Moja pierwsza próba napisania eseju (na zajęcia ze specjalizacji). Z racji tego, że jest to esej, nie robiłam przypisów ani bibliografii, ale jeśli ktoś chciałby wiedzieć z jakich książek korzystałam to proszę pisać.

"Piękna i wspaniała w koronie z piór; wielka księżniczka, sama rozkosz, każdy raduje się, słysząc jej głos; pani pełna wdzięku; kobieta, której widok cieszy Pana Obu Krajów; piękna jest piękność słońca”. Ponad trzy tysiące lat temu zapisano te słowa, by wyrazić zachwyt nad jedną z najbardziej znanych kobiet w historii Egiptu. Nefertiti z pewnością była postacią wyjątkową, choć kobiet mających wpływ na władzę było w starożytnym Egipcie o wiele więcej. Do jej poprzedniczek należała m. in. Jahhotep, królowa walcząca przeciw Hyksosom, w grobie której archeologowie odnaleźli wysokie odznaczenia wojskowe. Inskrypcja na świątyni Amona w Ipetsut tak o niej mówi:
Wychwalajcie Panią Kraju,
Władczynię Wybrzeży Hau-Nebut,
Której sława jest wielka we wszystkich obcych krajach,
Która rządzi tłumami (…)
Której mądrość jest wielka,
Która troszczy się o Egipt.
To ona zgromadziła jego urzędników
I otoczyła ich opieką;
Przywiodła z powrotem uchodźców
I zebrała dezerterów.
To ona uspokoiła Górny Egipt
I poskromiła jego buntowników:
Królewska Małżonka, Jahhotep, niech żyje!
Inną postacią porównywaną z Nefertiti była Hatszepsut, jedyna kobieta- faraon, córka Totmesa I, która uzurpowała sobie władzę po śmierci swojego brata i męża, Totmesa II. Ideologia królewskiej władzy żądała jednak króla-mężczyzny, co sprawiło, że na wielu monumentach Hatszepsut kazała przedstawiać siebie w męskich pozach, z męskimi atrybutami (tego typu przedstawienia odnajdziemy później również w wizerunkach Nefertiti unoszącej maczugę hedź nad wrogami Egiptu). Zarówno imię Hatszepsut jak i Nefertiti próbowano wymazać z historii, ponieważ usiłowały wyłamać się ze sztywnych ram egipskiej tradycji. Jedna z nich pragnęła rządzić niepodzielnie jako faraon i udawało jej się to przez wiele lat, druga u boku męża chciała zreformować życie religijne swojego kraju, dokonując pierwszej w historii próby wprowadzenia monoteizmu. 
W roku 1912 w miejscowości Tell el-Amarna niemiecki archeolog, Ludwig Burchardt odnalazł wykonane z polichromowanego wapienia kamiennego popiersie Nefertiti. Obecnie znajduje się ono w Neues Museum w Berlinie. Tysiące kilometrów i miliony lat dzielą wizerunek pięknej królowej od jej żywego pierwowzoru. Kim tak naprawdę była? Gdzie została pochowana? Jaki był jej rzeczywisty wpływ na to, co działo się wówczas w kraju nad Nilem? A działo się tam bardzo wiele.
   Około 1351 r. p. n. e. zakończył swoje pełne cierpienia i chorób życie faraon XVIII dynastii Amenhotep III. Jego następcą został młodszy syn o takim samym imieniu: Amenhotep Neczerhekauset jako król Górnego i Dolnego Egiptu – Nefercheperure Waenre. Na władcę przeznaczony był jego starszy brat. Tutmozis, jednak po jego śmierci to Amenhotep wstąpił na tron. Wśród korespondencji dyplomatycznej odkrytej w Amarnie, z której czerpiemy najwięcej informacji o tym faraonie, odnajdujemy jeden list wysłany przez władcę Hetytów, Szupiluliumę, gratulujący Amenhotepowi wstąpienia na tron. Na ocalałych wizerunkach widzimy go jako wątłego mężczyznę, o nieproporcjonalnej budowie ciała z sennymi, ciężkimi powiekami i kobiecymi rysami twarzy. Niektórzy naukowcy posuwają się nawet do insynuacji, że Amenhotep był kobietą, wymienianą przez Manetona królową Achencheres, córką Orosa, utożsamianą przez nich z Amenhotepem III. Ale kim wówczas miałaby być Nefertiti, jego ukochana żona?
Popiersie Nefertiti w Neues Museum umieszczone zostało w osobnym pomieszczeniu o ciemnych ścianach, w półmroku. W samotności. Codziennie oglądana jest przez setki zwiedzających. Wychodząc z jej komnaty do przyległych, dobrze oświetlonych pomieszczeń odnajduje się inne wizerunki. Piękne twarze królowej i faraona utrwalone w rzeźbach. Dalej reliefy przedstawiające rodzinę faraona, głównie jedną z ich córek. Anchesenpaaton, późniejszą Anchesenamon w towarzystwie jej męża (i być może przyrodniego brata) Tutanchamona. Postaci wykazują jednak cechy anomalii fizycznych charakterystycznych dla związków kazirodczych. Zatrzymane w kamieniu sceny ukazują życie królewskiej rodziny. Zabawy, codzienne czynności, składanie ofiar. Gdy minął ich czas musieli odejść jak każdy z nas. Pozostały po nich jedynie zimne posągi. Gdzie teraz są? Ich imiona – Ren – były niszczone, gdyż dopuścili się herezji. Czy w takim razie ich ka – życiowa energia mogła opuścić ciało i w połączeniu z ba stworzyć doskonały byt duchowy – ach? Czy piękna królowa i faraon-heretyk znaleźli ukojenie na Polu Trzcin? Czy Księga Umarłych zaprowadziła ich do domu Ozyrysa? Czy też ich dusze połączyły się z Atonem, w którego wierzyli, lub chcieli wierzyć za życia? Być może każdy z nas dostaje po śmierci to, w co wierzy. I kiedy po nas zostaje tylko proch, nasza nieśmiertelna dusza unosi się w zaświaty. Do raju, na Pola Trzcin, do Walhalli lub do pachnącego jabłkami Annwn. A może napotyka nicość, rozpada się na atomy, jak powiedział Demokryt. Zostają po nas tylko wizerunki. Co jednak na ich podstawie można powiedzieć o człowieku? Czy reliefy oglądane dziś w muzeum ukazują prawdziwą miłość królewskiej pary czy są jedynie przejawem propagandy? Co pewnego możemy powiedzieć mając tylko źródła epigraficzne i sztukę?
   O pochodzeniu królowej nie wiadomo nic pewnego. Imię Nefertiti oznacza Piękna, która przybyła. Na tej podstawie twierdzono, iż była ona księżniczką z Mitanni sprowadzoną do Egiptu na żądanie Amenhotepa III. Miała go poślubić, lecz pozostała w haremie do jego niespodziewanej śmierci. Następnie poślubiła jego następcę. Jeśli to prawda musiała się odznaczać wyjątkową urodą, wdziękiem i osobowością, by wśród tylu kobiet zwrócić na siebie uwagę królewskiego syna. Niektórzy egiptolodzy twierdzą jednak, iż była ona córką Amenhotepa III i siostrą Amenhotepa IV, co potwierdzałoby tradycję zawierania małżeństw między rodzeństwem w królewskiej rodzinie. Inna wersja głosi, że była Egipcjanką, córką urzędnika dworskiego, Ejego, późniejszego faraona. Jej jedyną krewną, o której cokolwiek jest nam wiadome, była jej siostra, Mutnodżmet, która jednak nie posiadała żadnych tytułów, póki nie została królową jako żona Horemheba. Zmarła w wieku 40 lat w 13. roku jego panowania.
   W czwartym roku swojego panowania Amenhotep IV podjął decyzję, by opuścić Teby, centrum kultu boga Amona, z kapłanami którego popadł w konflikt. 380 km na północ od Teb naprzeciw Hermopolis kazał zbudować nową stolicę, którą nazwał Achetaton, czyli Horyzont Atona. Według legendy, faraon, podróżując wzdłuż Nilu dostrzegł pewnego poranka na wschodnim brzegu rozległą równinę, a za nią tarczę słoneczną wyłaniająca się między dwoma wzgórzami. Widok ten przypominał mu hieroglif achet oznaczający horyzont i wtedy władca się zdecydował, by właśnie tam wznieść swoją nową stolicę. Nie wiadomo, czy ta historia jest prawdą. Na pewno na lokalizację Achetaton wpłynął fakt, że była to ziemia niepoświęcona jeszcze żadnemu z bogów i znajdowała się w połowie drogi między Memfis a Tebami – najważniejszymi miastami Egiptu.
Obecnie jest miejsce to nazywa się Tell el-Amarna, od połączenia nazw dwóch pobliskich wiosek: El-Tell i El-Amariya. Odkryto ją w latach dwudziestych XIX wieku. W 1824 i 1826 roku Anglik John Gardner Wilkinson skopiował niektóre z reliefów przedstawiających codzienne życie pary królewskiej. W 1843 i 1845 roku Amarnę odwiedził niemiecki egiptolog, Karl Richard Lepsius. Jednak mimo częstych wizyt niemieckich, francuskich i angielskich archeologów, systematyczne wykopaliska rozpoczęte zostały w tym miejscu dopiero pod koniec XIX wieku. Na początku tego właśnie stulecia nastąpiło ożywienie zainteresowania starożytnym Egiptem. Wpływ na to miał m. in. Jean François Champollion, który w 1822 roku przedstawił swoje badania na posiedzeniu Académie des Inscripstions et Belles Lettres w Paryżu. Kiedy tajemnicza i milcząca dotąd kultura egipska zdradziła swoje tajemnice, odwoływać się zaczęli do niej także artyści i poeci. Słowacki (który jednak źle zrozumiał wskazówki Champolliona odnośnie odczytania hieroglifów) pisał: Już wiadomo, że w tamtą stronę czytać znaki, w która lwy ryte patrzą, w którą lecą ptaki. W rzeczywistości znaki przedstawiające żywe istoty mają twarze zwrócone w kierunku, do którego należy odczytywać tekst. Po odczytaniu hieroglifów odkryto egipską literaturę, która była równie bogata jak ta grecka i rzymska. Okazało się, iż Egipcjanie pisali pieśni miłosne równie piękne jak poezje Safony i Owidiusza, a mędrcy pozostawiali przyszłym pokoleniom nauki, równe dziełom greckich mędrców. Kiedy Grecy dopiero uczyli się budować swoje miasta, Egipcjanie byli już starym narodem, posiadającym mądrość wieków. Ptahhotep, wezyr króla Dżedkarego z V dynastii tak radził jednemu ze swoich uczniów: Nie chełp się swoją wiedzą; wypytuj nieświadomego tak jak uczonego, nie można bowiem zbliżyć się do granic sztuki i nie ma artysty obdarzonego doskonałością. Piękne słowo jest rzadsze, niźli szmaragd, a znaleźć je możesz i u niewolnic przy żniwach. W innym utworze faraon Amenemhat I tak poucza swojego syna: Bądź bardziej powściągliwy wobec poddanych, albowiem wszyscy ludzie oddają swoje serca nie inaczej jak tylko ze strachu; nie zbliżaj się do nich i bądź samotny, nie dowierzaj bratu i znaj przyjaciół (…). Kiedy śpisz, pilnuj serca swego, albowiem nikt nie ma sprzymierzeńców w dniu nieszczęścia; ja obdarowałem żebraka, wychowałem sierotę, sprawiłem, że cel osiągnął ten, który niczym nie był, na równi z tym, który coś znaczył. I ten właśnie, który jadł mój chleb, powstał na mnie; ten, któremu rękę podałem, w podzięce wzbudził ze mnie przerażenie.
Nie bez powodu nazywano hieroglify mową bogów. Zapisując imiona i słowa kapłan na nowo stwarzał i porządkował kosmos. Wierzono, że pismo podarował ludziom bóg Thot, pan mądrości o postaci ibisa. Religia była fundamentem kultury egipskiej, więc spora część literatury poświecona była zaświatom, mitowi ozyriackiemu oraz innym tematom religijnym jak „Hymn do Nilu” czy „Hymn do Ozyrysa” z okresu starego państwa. Ludzie tamtych czasów byli bardzo głęboko przywiązani do swoich bogów. Stąd właśnie wynikały trudności, jakie napotkał Achenaton, chcąc wprowadzić w kraju kult najwyższego boga Atona.   
   Wśród naukowców pojawiły się głosy, ze to Nefertiti była inicjatorką reformy religijnej przeprowadzonej przez Achenatona, nie wydaje mi się to jednak prawdopodobne. Na pewno go jednak mocno wspierała i odgrywała w tej reformie ogromną rolę. W Wielkim Hymnie ku czci Atona przeczytać można, że bóg urządził ziemię nie tylko dla faraona, jednak również dla niej – Pani Obu Krajów, Neferneferuaton, czyli nadzwyczajnej piękności Atona (Wszystkich, którzy zmarli, odkąd stworzyłeś ziemię, wskrzesiłeś dla swego syna (…) Achenatona, którego życie jest długie, oraz Wielkiej Królewskiej Małżonki, którą on miłuje, Pani Obu Krajów, Neferneferuaton-Nefertiti, oby żyła zawsze młoda po wieczne czasy). Jednakże jedynie Achenaton występuje w owym hymnie jako ten, który poznał boga. Królewska para identyfikowana była także Szu i Tefnut, dziećmi praboga Atuma. Mieli być gwarantami kosmicznego ładu i pośrednikami między bogiem a ludźmi.
   Nefertiti i Amenhotep IV mieli przynajmniej sześć córek, którym nadali imiona głęboko symboliczne, związane z propagowaniem nowej religii. Były to: Meritaton (Ukochana przez Atona), Maketaton (Chroniona przez Atona), Anchesenpaaton (Żyjąca dla Atona), Neferneferuaton-Taszerit (Wyjątkowa Piękność Tarczy Słonecznej), Neferneferure (Piękna w pięknie Ra ) i Setepenre (Wybrana przez Ra). Nie urodził im się natomiast żaden syn. Wizerunki z tego okresu przedstawiają parę królewską z dziećmi. Według jednej z interpretacji królewska para i ich sześć córek miało tworzyć odpowiednik helipolitańskiej enneady. 
   Oprócz Nefertiti faraon miał też drugą żonę, Kiję, która otrzymała tytuł Wielce Umiłowanej Małżonki, prawdopodobnie przez fakt, że dała mu syna. Jej wizerunek widnieje na jednej z inskrypcji w kompleksie pałacowym w Muraton. Występuje ona w tej scenie u boku faraona w czasie składania ofiar. Zniknęła ona jednak ze źródeł w jedenastym roku jego panowania, prawdopodobnie zmarła w czasie porodu. Być może usunięta została przez zazdrosną Nerfertiti.
Niewątpliwie Nefertiti zajmowała bardzo wysoką pozycję w państwie i wywierała znaczny wpływ na swojego męża. W Ipesut otrzymała własną świątynię, Pałac Prapagórka, gdy tymczasem jej mąż nie miał jeszcze swojego wizerunku. Pojawia się ona również jako samodzielnie powożąca rydwanem, co do tej pory zarezerwowane były wyłącznie dla faraonów. Na jednym z reliefów przedstawione zostało jak wznosi maczugę hedź nad pokonanym wrogiem. Sportretowana jest w wyraźnie męskiej pozie z nogą wysuniętą do przodu. Ukazano ją jako współrządzącą, równorzędną towarzyszkę swojego męża-faraona. Przedstawiano ją zawsze w tej samej skali, co król. Na tej podstawie można wyciągnąć wniosek, że faraon bardzo ją kochał i podziwiał.
W 12 roku panowania Achenatona między nim a Nefertiti doszło do konfliktu, być może nawet do separacji, gdyż królowa nie brała już udziału w uroczystościach religijnych. Zastąpiła ją jedna z jej córek, Meritaton. Być może związane to było z przybyciem do Achetaton matki faraona, królowej Teje, która mogła mieć powody do pozbycia się synowej? W tym samym roku umarła jedna z córek królewskiej pary, Maketaton. Ta tragedia również mogła mieć wpływ na oziębienie uczuć małżonków. Natomiast według niektórych biografów powodem rozdźwięku między Achenatonem a Nefertiti był fakt, iż królowa miała licznych kochanków. Do naszych czasów zachowała się historia o tym, jak pewien dygnitarz pozwalał sobie na zbyt wiele w stosunku do niej. Być może próbował ją uwieść, a może był jedynie zbyt poufały. Został za to ukarany wygnaniem na pustynię, gdzie miał umrzeć z pragnienia. Czy jednak ukarany został przez faraona zaniepokojonego o wierność żony czy na polecenie samej królowej? W każdym razie 12 rok rządów Achenatona nie był szczęśliwy dla królewskiej rodziny. Od tego momentu królowa nie odgrywała już tak dużej roli. 
Co do ostatnich dni Nefertiti również zdania są podzielone. Przypuszcza się, że zmarła lub została odsunięta od władzy w 14 roku panowania Achenatona. Wówczas faraon mianował na swojego następcę Smenchkare – swojego młodszego brata lub syna nałożnicy. Według innej teorii mógł on być również homoseksualnym kochankiem faraona, którego Achenaton postanowił wynieść tak wysoko, by upokorzyć poróżnioną z nim małżonkę. W odpowiedzi na tę zniewagę Nefertiti miała uknuć zamach stanu, który nie powiódł się, a sama królowa zaraz potem miała zniknąć z życia politycznego. Jednak teorie te obalone zostały w ostatnim czasie przez egiptologów, którzy odkryli na północ od Amarny graffiti z jej imieniem i datą 16 roku panowania Achenatona.
Według innej wersji Nefertiti przeżyła swojego męża, jednak razem ze śmiercią Achenatona upadła też jego reforma religijna i królowa mogła się jedynie bezsilnie przyglądać zachodzącym zmianom. Być może panowała jeszcze przez jakiś czas jako faraon Neferneferuaton, chociaż pod tym imieniem mogła również występować jej córka, Meritaton. Na pewno jednak następcą Achenatona został małoletni Tutanchaton. Wstąpił na tron jeszcze jako dziecko. Został nakłoniony do zmiany imienia na Tutanchamon i przywrócenia kultu dawnych bogów. Miasto założone przez faraona-heretyka zostało opuszczone, a stolicę przeniesiono do Memfis. By zatrzeć ślady dawnej reformy niszczono inskrypcje i wszelkie wizerunki Achenatona i Nefertiti, stąd wynikają problemy, jakie napotykamy, próbując odtworzyć ich historię.
Pozostaje jeszcze pytanie jak wyglądały pośmiertne losy Nefertiti? Co się stało z jej ciałem? Niektórzy naukowcy dopatrywali się jej w mumii tzw. Młodszej Damy, odkrytej w grobowcu królewskim oznaczonym jako KV 35. Jednak w ostatnim czasie dr Nicolas Reeves ogłosił, że prawdopodobnie jej grobowiec znajduje się w pomieszczeniu ukrytym za sekretnym przejściem w grobowcu Tutanchamona odkrytym w 1922 roku przez Howarda Cartera i George’a Herberta i oznaczonym obecnie jako KV62. Dr Reeves przedstawił efekty swoich badań w pracy pt. The Burial of Neferetiti. Poddał on analizie ścianę grobowca Tutanchamona. Dostrzegł tam dwa cienie, które mogą być śladami ukrytych przejść. Jedno z nich prowadzi prawdopodobnie do magazynu, natomiast drugie do innego grobowca. Archeologowie już wcześniej twierdzili, że grobowiec Tutanchamona jest nietypowy, dużo mniejszy, niż komory grobowe innych faraonów. W związku z tym teza postawiona przed dr Reevsa nabiera większego sensu. Jeśli pomieszczenie za ukrytym przejściem okaże się grobowcem królowej Nefertiti to będzie oznaczało, ze komora grobowa Tutanchamona jest po prostu częścią większego grobowca. Tłumaczyłoby to również ilość skarbów znalezionych przez Cartera i Herberta. Niedawno badacze prześwietlili grobowiec techniką radiową. Egipski minister starożytności, Mamduh al.-Damati stwierdził, że na 90 % znajdują się tam dwa ukryte pomieszczenia, które mogą zawierać materię organiczną oraz metale. Jednak nadal nie ma pewności, czy rzeczywiście jest to grobowiec Nefertiti.
Po śmierci faraona-heretyka i jego ukochanej żony Egipt powrócił do dawnych bogów i ustalonych przed wiekami praw. Bogini Maat znów zamieszkała w sercach swoich wyznawców, gwarantując zachowanie kosmicznego porządku. Czy właśnie dlatego Egipt przetrwał trzy tysiące lat? Nawet w czasach, gdy stolice Obu Krajów zajmowane były przez obce dynastie, Egipcjanie nadal czcili Hathor, Horusa, Izydę i Re. Kapłani modlili się i odprawiali rytuały. W domach życia ciągle wykonywano kopie Księgi Umarłych, by pomagała zmarłym bezpiecznie dotrzeć do zaświatów. Gęś nadal symbolizowała miłość, a muzykantki umilały czas gościom, potrząsając sistrum. Stawiano posągi bogów i faraonów, budowano okazałe grobowce. Egipski świat został zbudowany na trwałych fundamentach i wydawało się, że nic nie może nim zachwiać. Dopiero Oktawian August miał pokazać, jak wielką iluzją była wiara w trwałość tego kraju, bo przecież w końcu wszystko odchodzi. Przez kolejne wieki świątynie i grobowce milczały, owiane tajemnicą. Trzeba było niemal dwóch tysięcy lat, by ukazały nam swoje sekrety. Trzeba było czekać na Napoleona i jego wyprawę do Egiptu, a potem na wielkie odkrycie Champolliona, aby poznać historię Nefertiti i Achenatona. Jednak mimo ostatecznego upadku niezaprzeczalnym faktem jest, że cywilizacja egipska przetrwała niemal trzy tysiące lat – o wiele więcej, niż jakiekolwiek inne imperium. Efemeryczne królestwo Aleksandra Wielkiego upadło bardzo szybko, podzielone niedługo po jego śmierci wojnami diadochów. Rzym miał być wieczny, a uległ błędom władnych imperatorów i wędrówkom lodów. Władztwo Karola V Habsburga obejmowało niemal całą Europę. Było tak rozległe, że mówiono, iż nigdy nie zachodzi nad nim słońce, ale nie utrzymało własnej wielkości. Sam Karol V podzielił je między swojego brata i syna, gdy zarządzanie tak ogromnym terenem było niemożliwe. Żaden z późniejszych władców nie zdołał stworzyć imperium, które mogłoby dorównać Egiptowi długowiecznością. Jednak skoro nawet Egipt upadł, to należy pogodzić się ze smutną prawdą, że nic nie jest trwałe. Imperia będą powstawały i ginęły. Na gruzach jednej cywilizacji będą budowane następne, podobnie jak na ruinach odkrytej przez Schliemanna Troi powstawały kolejne osady, a miasto Priama nie było pierwsze ani ostatnie. Jednocześnie uświadamia nam to, że historia nie jest martwa. Nie jest dawno zapomnianą przeszłością. Historia dzieje się teraz. Nasze życie to zaledwie ułamek sekundy z punktu widzenia wieczności. Za kilkaset lat to nasze szkielety będą wykopywali archeolodzy. Odkrywać będą ruiny miast, które dzisiaj są pełne życia. Nasza teraźniejszość dla naszych odległych potomków będzie tak samo odległa, jak dla nas starożytny Egipt. Może odczytają nasze zapiski po wielu latach ciężkiej pracy, tak jak my odczytujemy dziś hieroglify lub inskrypcje na łukach triumfalnych pozostawionych przez Rzymian. Żyjąc tu i teraz bardzo często zapominamy, że jesteśmy jedynie ogniwem w długim łańcuchu pokoleń, że miliony ludzi żyło przed nami, ale też miliony będą żyły po nas, długo po tym, jak z naszych ciał pozostanie tylko proch. Czy ktoś zapamięta nasze imiona?   
 

 

W szybkiej odpowiedzi możesz użyć kodów BBC i uśmieszków tak jak przy normalnej odpowiedzi.

Nazwa: Email:
Weryfikacja:
Wpisz litery widoczne na obrazku
Posłuchaj liter / Prośba o inny obrazek
Wpisz litery widoczne na obrazku:
Napisz literami ile to jest trzy dodac cztery (napisz malymi literami bez polskich znakow):
Jakie miasto jest stolica polski (napisz malymi literami bez polskich znakow):
Napisz literami ile to jest szesc odjac dwa (napisz malymi literami):

Pliki Cookie
Używamy plików Cookie, aby ułatwiać korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych i reklamowych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Rozumiem