Pełny dostęp do zasobów serwisu
Niezarejestrowni goście mają pełny dostęp do zasobów serwisu. Mogą pisać komentarze, posty na forum, pobierać wszystkie zamieszczone w serwisie pliki i załączniki do wiadomości na forum. Zapraszamy!

Wyślij odpowiedź

Nazwa:
Email:
Temat:
Ikona wiadomości:

Weryfikacja:
Wpisz litery widoczne na obrazku
Posłuchaj liter / Prośba o inny obrazek

Wpisz litery widoczne na obrazku:
Napisz literami ile to jest cztery odjac cztery (napisz malymi literami bez polskich znakow):
Napisz literami ile to jest dwanascie odjac jedenascie (napisz malymi literami bez polskich znakow):
Napisz literami ile to jest trzy dodac trzy(napisz malymi literami bez polskich znakow):
Napisz literami ile to jest szesc odjac zero (napisz malymi literami):
Napisz literami ile to jest szesc odjac trzy (napisz malymi literami):

Skróty: naciśnij alt+s aby wysłać wiadomość, alt+p aby ją podejrzeć


Podgląd wątku

Wysłany przez: Kalontas
« dnia: 04.02.2009, 21:48:04 »

Pitagorasie, poczytaj o Kartezjuszu i jego filozofii. Nie popieram stuprocentowo niektórych jego radykalnych poglądów, ale drobny "odlot" też czasem człowiekowi na dobre wychodzi. Ergo: wpływ religii na kulturę, sam w sobie, niczym złym nie jest. Jeśli jednak wpływają niektóre złowrogie elementy, można się martwić. Umiejscowienie Boga na górze i diabła na dole z pewnością niczym złowrogim nie jest.
Wysłany przez: Pitagoras
« dnia: 04.02.2009, 21:09:43 »

To było stwierdzenie porównawcze. Niby przez co Hitler "pakował" ludzi do obozów koncentracyjnych?

Jednak też wolę wrócić do tematu. Uważam, że nasza kultura byłaby lepsza gdyby była kształtowana w sposób bardziej materialny, przedmiotowy niż duchowy, wybujały. Możecie nie zrozumieć moich słów, ale nie wiem po prostu jak je wyjaśnić.
Wysłany przez: Kalontas
« dnia: 04.02.2009, 15:51:27 »

Kolejne pytanie: co ma Hitler do religii?
Ale wróćmy do tematu - to są po prostu wpływy naszej kultury, na którą z kolei mocno wpłynęła religia.
Wysłany przez: Pitagoras
« dnia: 04.02.2009, 09:53:43 »

Ja po prostu lubię psychologię, lubię poznawać ludzką psychikę i tyle. A religii wolę nie dotykać, bo wywinie się taka sytuacja, jaka była kilka miesięcy temu z osobnikiem, który udawał Hitlera.
Wysłany przez: Kalontas
« dnia: 03.02.2009, 23:31:12 »

Ale ja mówię po prostu o współczesnych skojarzeniach kulturowych, bo Bóg i diabeł odcisnęli swoje piętno na kulturze, nie dyskutuję czy oni istnieją itp., tylko mówię o ich skutkach. Poza tym, on się uczepił psychologii już dużo przed tym postem.
Wysłany przez: Lodowax
« dnia: 03.02.2009, 22:50:40 »

Co ty się tej psychologii uczepiłeś? To nie ma nic wspólnego z psychologią - to nasze współczesne skojarzenia kulturowe. U góry jest Bóg, Słońce, więc jest dobrze, u dołu jest diabeł, ziemia, więc jest źle.

Sądzę, że słowa Bóg i diabeł nieco mają. ;)
Wysłany przez: Kalontas
« dnia: 03.02.2009, 22:42:34 »

A co to ma w ogóle do religii!?
Wysłany przez: Pitagoras
« dnia: 03.02.2009, 22:30:07 »

Uczepiłem się tego, bowiem nie lubię poruszać kwestii religijnych.
Wysłany przez: Kalontas
« dnia: 03.02.2009, 22:25:56 »

W filmach poszli na łatwiznę i uznali, że góra to sukces, a dół to porażka, tak jak powiada się w psychologi.

Co ty się tej psychologii uczepiłeś? To nie ma nic wspólnego z psychologią - to nasze współczesne skojarzenia kulturowe. U góry jest Bóg, Słońce, więc jest dobrze, u dołu jest diabeł, ziemia, więc jest źle.
Wysłany przez: Petros
« dnia: 03.02.2009, 22:09:35 »

Ale nie tylko w filmach, takie jest nasze skojarzenie.
Wysłany przez: Pitagoras
« dnia: 03.02.2009, 22:06:54 »

W filmach poszli na łatwiznę i uznali, że góra to sukces, a dół to porażka, tak jak powiada się w psychologi.
Wysłany przez: Petros
« dnia: 03.02.2009, 21:59:36 »

No tak, ale skoro my nie wiemy jak było naprawdę to przyjęło się tą wcześniejszą wersję lub bardziej przystępną. Niby jak to mieli ukazywać na filmach? "Przepraszamy, ale nie wiemy co symbolizuje kciuk uniesiony w górę" :D.
Wysłany przez: Kalontas
« dnia: 03.02.2009, 21:57:33 »

No i nie wiemy jak i przyjmujemy, że było tak jak nam logika podpowiada. ;)
Wysłany przez: ziemek8
« dnia: 03.02.2009, 21:55:30 »

To nie jest kwestia przyjęcia się lub nie. Jakoś w tamtych czasach było - tylko właśnie jak?
Wysłany przez: Petros
« dnia: 03.02.2009, 21:29:26 »

Jest to kwestia sporna, ponieważ część uważa tak jak pisze Ziemek, że kciuk uniesiony w górę oznaczał śmierć, a część jest przeciwnego zdania. Bardziej powszechna jest ta druga wersja i dlatego tak się już przyjęło.
Wysłany przez: Pitagoras
« dnia: 03.02.2009, 15:37:37 »

No właśnie w tym chwyt, że nie chciałbym porównywać tego do podcinania gardła, tylko do tego, czego uczyli nas w szkołach.
Wysłany przez: ziemek8
« dnia: 03.02.2009, 15:36:23 »

Rozumiem, że chodzi Ci o unoszenie rąk np. w geście zwycięstwa. To raczej nie ma związku. Symbol podcięcia gardła nie jest identyfikowany ze wznoszeniem rąk do góry.
Wysłany przez: Pitagoras
« dnia: 03.02.2009, 15:13:12 »

Niewolnik może tak, ale wykształcony człowiek już niekoniecznie. Powiedzcie mi coś takiego, odnosząc ten symbol do współczesności, dlaczego ciesząc się z czegoś sięgamy rękami do góry najwyżej jak się da, a gdy spotka nas nie powodzenie to sięgamy rękami w dół jak najniżej się da. Czy ma to jakiś związek z tym, co działo się dawniej, z tym czego nas uczono, a czego teorię próbujemy obalić?
Wysłany przez: ziemek8
« dnia: 03.02.2009, 13:32:17 »

Toż ja jeszcze wcześniej to napisałem. Teraz było to uargumentowaniem tego, że nawet najgłupszy niewolnik-gladiator zrozumie taką symbolikę. ;)
Wysłany przez: Lodowax
« dnia: 03.02.2009, 12:07:16 »

kciuk wyciągnięty w górę miał oznaczać coś w stylu 'podetnij mu tętnicę'

Toż właśnie to samo napisałem. ;)
Pliki Cookie
Używamy plików Cookie, aby ułatwiać korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych i reklamowych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Rozumiem