Pełny dostęp do zasobów serwisu
Niezarejestrowni goście mają pełny dostęp do zasobów serwisu. Mogą pisać komentarze, posty na forum, pobierać wszystkie zamieszczone w serwisie pliki i załączniki do wiadomości na forum. Zapraszamy!

Wyślij odpowiedź

Nazwa:
Email:
Temat:
Ikona wiadomości:

Weryfikacja:
Wpisz litery widoczne na obrazku
Posłuchaj liter / Prośba o inny obrazek

Wpisz litery widoczne na obrazku:
Stolica Polski (napisz malymi literami bez polskich znakow):
Stolica Polski (napisz malymi literami bez polskich znakow):
Napisz literami ile to jest szesc odjac zero (napisz malymi literami):
Napisz literami ile to jest szesc odjac trzy (napisz malymi literami):
Napisz literami ile to jest szesc odjac cztery (napisz malymi literami):

Skróty: naciśnij alt+s aby wysłać wiadomość, alt+p aby ją podejrzeć


Podgląd wątku

Wysłany przez: Kasander
« dnia: 01.03.2020, 19:05:24 »

Ten cytat ze stosem być może pochodzi z Lizystraty Arystofanesa, choć czasem też tłumaczy się ten tytuł jako Gromiwoja. Nie jest to dosłownie wzięty cytat tylko pewna interpretacja. W angielskiej wersji gry ten cytat brzmi Build me a pyre to roast my friends upon, czyli podobnie do polskiego tłumaczenia. W angielskim tłumaczeniu z Projektu Gutenberg można znaleźć Pile and burn them all together in one vast and righteous pyre, a także To help those of my friends who stand in danger of being burned alive. Jak dla mnie nie jest to do końca to samo, ale na anglojęzycznych stronach tak właśnie podają.

Nie ma natomiast wątpliwości, że cytat A gdybyśmy tak zostali zaproszeni na biesiadę do Bachusa, albo na ucztę do Pana lub Afrodyty pochodzi z tej właśnie sztuki, choć też nieco inaczej to brzmi. Oto wersja z Wolnych Lektur:
Na igry Bakcha, Afrodyty tańce,
Na orgie Pana, Koliady łamańce,
Na pląs, na skoki — zaprosić kobiety


A tak tłumaczy te wersy Janina Ławińska-Tyszkowska:
Jeśli je wezwać na święto Bakchosa
Albo na Pana, Genetyllis z Kolias


Wersja angielska z Projektu Gutenberg:
If they were trysting for a Bacchanal,
A feast of Pan or Colias or Genetyllis


Widać, że dużo zależy od tłumaczenia.
Wysłany przez: MaciekZ
« dnia: 31.03.2009, 10:44:53 »

To raczej wygląda jakby już było po paleniu. Niewielki stosik koloru czarnego u stóp gościa wygląda jak niedopałki drewna. A widły są pewnie po to żeby upewnić się że nie żyje.
Wysłany przez: KazuaR
« dnia: 28.03.2009, 19:20:31 »

N'jurkad, dar'manda. Ja tam widzę jakiegoś chłopka dźgającego drugiego chłopka widłami. I paru czekających na to samo chłopków w tle. Pokaż mi na tym zdjęciu miejsce, gdzie rzekomo jest ogień lub dym. :P
Wysłany przez: Drizzt
« dnia: 28.03.2009, 18:49:01 »

Oj, żebyś ty KazuaRze nie miał wyobraźni... ;P Rozumiem Kaj, ale ty?
Wysłany przez: KazuaR
« dnia: 28.03.2009, 18:41:38 »

To zdjątko jest akurat lipnej jakości. Nie wiem, gdzie Ty widzisz tam ogień lub dym, Drizzt. ;]
Wysłany przez: KajSztof
« dnia: 28.03.2009, 18:40:53 »

Nawet jeśli jest to prowizoryczny stos, to coś mało tego drewna na zabicie człowieka.
Wysłany przez: Drizzt
« dnia: 28.03.2009, 18:35:26 »

A co ma pod nogami? Jak powiesz że ulice, ja powiem że potrzebujesz okularów. ;P
Wysłany przez: KajSztof
« dnia: 28.03.2009, 18:33:45 »

Jest to małe "zdjęcie", lecz widać że się palą... I co? :D
Ja tu nie widzę stosu, tylko pal z przywiązanym człowiekiem czekającym na śmierć.
Wysłany przez: KazuaR
« dnia: 28.03.2009, 18:32:59 »

Ano też nałóg. ;] Tylko w innym kierunku. ;p
Wysłany przez: Drizzt
« dnia: 28.03.2009, 18:30:11 »

Jest to małe "zdjęcie", lecz widać że się palą... I co? :D
PS: Nie wpisujcie w google grafika: "Palenie na stosie"... ostrzegałem.

Nie przesadzaj, a jak ty się interesujesz HTF to też nałóg? :P
Wysłany przez: KazuaR
« dnia: 28.03.2009, 18:27:45 »

Nie, to raczej nie jego.

Hmm, nałóg? ;p Tak jak z krasnoludami? ;p
Wysłany przez: KajSztof
« dnia: 28.03.2009, 18:26:33 »

Pet, to raczej nie Kalontas, bo są błędy w poście, a zresztą widziałem identyczne wiadomości na kilku innych forach.

Kaz, to nie zainteresowanie, ale hobby. xPPP
Wysłany przez: Petros
« dnia: 28.03.2009, 18:24:55 »

Tak przy okazji, kto to napisał? Na pierwszy rzut oka wydaje mi się, że Kalontas, ale czasem pozory mylą.
Wysłany przez: KazuaR
« dnia: 28.03.2009, 18:17:52 »

I dlatego mówi się o spalaniu na stosie, a nie zaczadzeniu? To jest dopiero dziwne zainteresowanie. ;p
Wysłany przez: KajSztof
« dnia: 28.03.2009, 18:13:51 »

Japier... Wszyscy sądzą, że jak "palenie na stosie", to brali kogoś, wkładali w ognisko i patrzyli jak płonie. Bullcrap! Człowiek prędzej się zaczadził lub otruł innymi syfami powstałymi w wyniku spalania drewna, niż stanął w płomieniach (jeśli stanął). Gdy już jednak zaczął się palić, to dawno nie żył. :P
Wysłany przez: Drizzt
« dnia: 28.03.2009, 18:04:26 »

No ogniem takim jak zapałka to chyba nie palili, prawda? :D
Wysłany przez: KajSztof
« dnia: 28.03.2009, 17:59:56 »

Tudzież oni byli dość wysoko nad ogniem, więc musieli mieć bardzo długie tuniki, lub ogień musiał być naprawdę podsycony. :P
Wysłany przez: KazuaR
« dnia: 28.03.2009, 15:53:21 »

Tudzież będzie pieczyste ze stosu. :P
Wysłany przez: Lodowax
« dnia: 28.03.2009, 15:44:58 »

Jak ktoś ma odpowiednio łatwopalne ciuchy - o co w średniowieczu nieciężko było - to zacznie się palić. A jak już porządnie się będzie 'jarać', to się zaczadzi. :D
Wysłany przez: KajSztof
« dnia: 28.03.2009, 13:24:59 »

Usmażenie kogokolwiek na stosie to chyba przede wszystkim marny przekład...
Dokładnie, bo na stosie to zaczadzenie, a nie usmażenie. :-X ;)
Pliki Cookie
Używamy plików Cookie, aby ułatwiać korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych i reklamowych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Rozumiem