Pełny dostęp do zasobów serwisu
Niezarejestrowni goście mają pełny dostęp do zasobów serwisu. Mogą pisać komentarze, posty na forum, pobierać wszystkie zamieszczone w serwisie pliki i załączniki do wiadomości na forum. Zapraszamy!

Wyślij odpowiedź

Nazwa:
Email:
Temat:
Ikona wiadomości:

Weryfikacja:
Wpisz litery widoczne na obrazku
Posłuchaj liter / Prośba o inny obrazek

Wpisz litery widoczne na obrazku:
Napisz literami ile to jest dwanascie odjac jedenascie (napisz malymi literami bez polskich znakow):
Napisz literami ile to jest trzy dodac trzy(napisz malymi literami bez polskich znakow):
Napisz literami ile to jest szesc odjac zero (napisz malymi literami):
Napisz literami ile to jest szesc odjac trzy (napisz malymi literami):
Napisz literami ile to jest szesc odjac cztery (napisz malymi literami):

Skróty: naciśnij alt+s aby wysłać wiadomość, alt+p aby ją podejrzeć


Podgląd wątku

Wysłany przez: NaJmĄdRzEjSzY
« dnia: 30.11.2011, 22:01:12 »

Przepraszam ale nie zgodzę się z początkową częścią mitu. Ten mit pochodzi z Grecji, a Jowisz wspomniany w tekście, był najwyższym bogiem Rzymian, odpowiednik greckiego Zeusa.
Wysłany przez: Kalontas
« dnia: 01.08.2008, 23:30:58 »

Owszem, a Meduzę którą czasem określano jako jego córkę na kilku antycznych mozaikach i wazach możemy odnaleźć jako rodzaj Centaurzycy. Ta wersja nigdy nie była zbyt popularna, ale świadczy to, że Posejdon był kojarzony z końmi.
Wysłany przez: KajSztof
« dnia: 01.08.2008, 22:57:20 »

Nie pasuje? Grecy dość często przedstawiali Posejdona jako konia.
Wysłany przez: Pitagoras23
« dnia: 01.08.2008, 22:42:50 »

Poprzez różnice kulturowe i mityczne jest to całkiem możliwe. Jednak ogólnie koń nie pasuje mi do obu tych bóstw.
Wysłany przez: Kalontas
« dnia: 01.08.2008, 20:14:52 »

Rzeczywiście, bardzo prawdopodobna wersja. Homer niestety w pewnej części prezentował dość archaiczne wersje mitów, a w niektórych wręcz konfabulował.

Z drugiej strony, może Grecy kojarzyli konia z Posejdonem, a Trojanie ze swoją boginią mądrości i/lub wojny? (albo viceversa)
Wysłany przez: KajSztof
« dnia: 01.08.2008, 19:20:32 »

Zapewne twórcy filmu niepotrzebnie powiązali konia z Posejdonem, bo był on świętym zwierzęciem tego boga.
A ja sądzę, że to Homer coś poplątał. Z tego co ja wiem to był on poświęcony Atenie, lecz faktycznie koń był symbolem Posejdona.
Moim zdaniem jeśli przyjąć, że to jest "dar", to by świadczyło o tym, że był to posąg ku czci Posejdona, który wywołał trzęsienie ziemi i skruszył mury, bo faktycznie, w okresie Troi nr 6 (późna epoka brązu) miało miejsce duże trzęsienie ziemi i moim zdaniem jest to najbardziej logiczne wyjaśnienie zagadki Konia Trojańskiego.
Wysłany przez: Kalontas
« dnia: 01.08.2008, 14:32:19 »

Wkrótce.
Wysłany przez: Liguria
« dnia: 01.08.2008, 14:14:11 »

I kiedy część druga?
Wysłany przez: Kalontas
« dnia: 26.07.2008, 23:40:11 »

Tym razem akurat miałem na myśli tego, co mu ten miecz wręczał. ;D
Wysłany przez: Pitagoras23
« dnia: 26.07.2008, 23:39:31 »

A to duży błąd. Widocznie ze złego źródła skorzystali.
Wysłany przez: Kalontas
« dnia: 26.07.2008, 23:38:35 »

Najwidoczniej ktoś zapomniał o tym, że Eneasz był Dardanem, a nie Trojańczykiem...
Wysłany przez: Pitagoras23
« dnia: 26.07.2008, 23:37:27 »

Z taką jeszcze klauzulą, że jeżeli ten miecz będzie w rękach Trojańczyka, to miasto nigdy nie zginie, choć rodowitym Trojańczykiem nie był.
Wysłany przez: Kalontas
« dnia: 26.07.2008, 23:23:07 »

Po sprawdzeniu źródeł, Eneasz dostał taki miecz po śmierci Hektora, od Priama, jako symbol przekazania Eneaszowi dowodzenia nad wojskami trojańskimi.
Wysłany przez: Pitagoras23
« dnia: 26.07.2008, 23:07:49 »

To widocznie na filmie przeinaczyli lub pomylili kolejność zdarzeń, jednak coś z tym mieczem było.
Wysłany przez: Kalontas
« dnia: 26.07.2008, 23:03:56 »

Hektor umarł jeszcze przed Parysem, Achilles go zabił, a Achilles sam uległ od strzały z łuku Parysa.
Wysłany przez: Pitagoras23
« dnia: 26.07.2008, 23:01:22 »

Może to wina autorów. A i też  moja pomyłka z Parysem, chodziło mi o Hektora.
Wysłany przez: Kalontas
« dnia: 26.07.2008, 22:59:34 »

Ja zawsze czytałem, że koń był darem dla Minerwy. Zapewne twórcy filmu niepotrzebnie powiązali konia z Posejdonem, bo był on świętym zwierzęciem tego boga.

Jak Parys mógł uciekającemu Eneaszowi podarować miecz "królów Troi", skoro Parys już wówczas nie żył?
Wysłany przez: Pitagoras23
« dnia: 26.07.2008, 22:57:20 »

Interesujące, ale mam taką wątpliwość. Otóż w filmie "Troja", jak i innym pisanym źródle czytałem, że Eneasz uciekając z Troi otrzymał od Parysa miecz "królów Troi" i zabrał go do Italii oraz, że koń trojański był podarowany Posejdonowi, który miał ochronić Greków przez złowieszczymi niebezpieczeństwami na morzu. Mógłbyś się do tego ustosunkować?
Wysłany przez: Petros
« dnia: 26.07.2008, 17:30:08 »

Czekamy na kolejne części :).
Wysłany przez: Kalontas
« dnia: 26.07.2008, 15:36:57 »

Historia ta opowiada o pewnym wielkim trojańskim herosie, Eneaszu. Zaczyna się jeszcze zanim przyszedł on na świat - otóż w mieście należącym do trojańskiej cywilizacji, Dardanos, żył kiedyś król Anchizes. Był on młodym i przystojnym mężczyzną, którego pragnęła niejedna kobieta w królestwie, jednak miał on o sobie tak wysokie mniemanie, iż stwierdził, że zwiąże się tylko z boginią. Nawet nie wiedział, że któregoś razu jego słowa się spełnią - zwróciła na niego uwagę sama Wenus, bogini miłości. Anchizes zakochał się w nieziemskiej urodzie bogini, a jednonocny romans zaowocał ciążą - bogini ukrywała przed Wulkanem swoją ciążę, twierdząc że jedynie przytyła. W końcu, po dziewięciu miesiącach, urodziła chłopca, którego nazwała Eneaszem, po czym natychmiast oddała go ojcu, argumentując, że jest on bardziej istotą świata śmiertelników, niż bogów, po czym oddaliła się śląc dawnemu kochankowi tylko jeden pocałunek.

Eneasz miał więc wielokrotnie boskie pochodzenie - w siódmym pokoleniu jego pradziadem był sam Jowisz, gdzieś na drzewie genealogicznym zaplątał się Mars, a matką była Wenera. Anchizes wychował należycie młodego herosa - Eneasz był odważny, silny, przystojny i rozważny, nie mając praktycznie żadnych wad. Jako następca tronu Dardanii, był przysyłany wielokrotnie do sąsiedniej Troi, która wywodziła się od tego samego Dardanosa. Tam zdobył sobie wielu przyjaciół, a także i wrogów. Gdy Grecy przybyli z żądaniem oddania Heleny, Eneasz należał do posłów, którzy przekazali Odysowi i innym decyzję króla Priama: Helena nie zostanie oddana. Już wtedy doszło do pierwszego starcia Odyseusza i Eneasza, którzy nie polubili się od pierwszego wejrzenia. Grecy wrócili do siebie, szykując się do wojny.

Gdy armia Achajów stanęła pod murami Troi, Priam wysłał prośbę do Anchizesa o pomoc w walce z najeźdźcami. Mimo, iż oba dwory żyły w dość napiętych stosunkach, więzy krwi do czegoś zobowiązywały. Anchizes wysłał Eneasza wraz z doborowym korpusem dardańskich wojowników na pomoc oblężonej Troi. W walkach Eneasz pokonał niejednego achajskiego wojownika, a nawet kilku wodzów - zabił dowódcę oddziałów tesalskich Medonta i dowódcę wojsk ateńskich Azjosa. Wprawdzie uległ Achillesowi, jednak uszedł z życiem. Gdy zginął Patroklos, wspólnie z Hektorem zdołali zapędzić Achajów aż nad morze.

Gdy Eneasz bronił Troi, wojska zdradliwych Greków napadły na Dardanię, jednocześnie łupiąc ją i zmuszając Anchizesa wraz z synową i wnukiem do ucieczki z miasta. Przybyli do Troi i poprosili Priama o schronienie. Eneasz dowiedział się, że zdradziecki atak od tyłu zaplanował Odyseusz i zaczął jeszcze bardziej złorzeczyć na Greka. Najgorsze miało jednak dopiero nadejść.

Armia Greków wycofała się spod Troi, zostawiając w darze Minerwie wielkiego, drewnianego konia. Laokoon próbował ostrzec o podstępie, jednak za sprawą Neptuna zginął przez to ostrzeżenie. Eneasz wiedział, że stary kapłan miał rację, jednak obawiał się wystąpić przeciw woli bogów. Przygotował swoich bliskich na ewakuację. Gdy Grecy wypadli z konia trojańskiego i zaczęli niszczyć miasto, Eneasz i Anchizes próbowali go bronić, ale gdy miasto stanęło w płomieniach, heros wiedział, że wszystko jest już stracone. Za sprawą wizji przesłanej mu przez jego matkę, Afrodytę, wiedział że musi uciec z ruin Troi i znaleźć kraj "gdzie będą jeść stoły".

Eneasz wyniósł swojego starego ojca na własnych barkach z płonących ruin Troi, a za nim po zgliszczach kroczył dzielnie jego mały synek, Askaniusz Juliusz. W ostatnich pojedynkach usłyszał od Greków, kto jest odpowiedzialny za konia - znienawidzony przez niego butny i zadufany w sobie Achaj Odyseusz, król Itaki. Wówczas Eneasz poprzysiągł zemstę na Greku, przez którego zginęła jego żona, Kreuza, i przez którego rozpadł się cały świat, który Eneasz niegdyś miłował.

Następne: Część 2: Na morzach
Pliki Cookie
Używamy plików Cookie, aby ułatwiać korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych i reklamowych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Rozumiem