Pełny dostęp do zasobów serwisu
Niezarejestrowni goście mają pełny dostęp do zasobów serwisu. Mogą pisać komentarze, posty na forum, pobierać wszystkie zamieszczone w serwisie pliki i załączniki do wiadomości na forum. Zapraszamy!

Wyślij odpowiedź

Nazwa:
Email:
Temat:
Ikona wiadomości:

Weryfikacja:
Wpisz litery widoczne na obrazku
Posłuchaj liter / Prośba o inny obrazek

Wpisz litery widoczne na obrazku:
Napisz literami ile to jest cztery odjac trzy (napisz malymi literami bez polskich znakow):
Napisz literami ile to jest trzy dodac cztery (napisz malymi literami bez polskich znakow):

Skróty: naciśnij alt+s aby wysłać wiadomość, alt+p aby ją podejrzeć


Podgląd wątku

Wysłany przez: Kalontas
« dnia: 15.05.2009, 18:40:44 »

To jest znów pewien drobny szczegół, chodziło w tym artykule głównie o przedstawienie losów samego chrześcijaństwa, nie tyle co biografii samego Jezusa z Nazaretu, co do której jest więcej niezgodności niż pewności.
Wysłany przez: Oribasios
« dnia: 15.05.2009, 00:57:14 »

Po grecku sekta to hairesis, czyli wybór. Tym terminem, opatrywani byli nie tylko chrześcijanie, ale np. u Flawiusza, faryzeusze, saduceusze i eseńczycy co było generalnie wówczas nobilitacją, gdyż stawiało te ruchy na równi z innymi "sektami" filozoficznymi, jak cynicy, platonicy itp.
Co do samego artykułu przyczepię się do jednego błędu: to nie Sanhedryn skazał Jezusa. Według współczesnych badaczy poczatków chrześcijaństwa (Vermes, Sanders, Maccoby) bardziej wiarygodny jest tutaj Jan, według którego była to akcja arcykapłanów i Piłata.
Wysłany przez: Kalontas
« dnia: 27.02.2009, 18:53:51 »

Może dlatego, że słowo "sekta" - zupełnie niesłusznie - nabrało w dzisiejszych czasach zupełnie pejoratywnego znaczenia.
Wysłany przez: Lodowax
« dnia: 27.02.2009, 18:30:03 »

Ale jednak mimo wszystko nie podoba mi się nazywanie uczniów Jezusa sekciarzami. ;)
Wysłany przez: Kalontas
« dnia: 27.02.2009, 18:23:07 »

Dziś to już nie są sekty, a były jednak już wtedy państwa, które ich uznawały. Pierwsze państwo oficjalnie luterańskie to rok 1520, a potem 1525 - czyli zaledwie kilka lat po "rewolcie" Lutra. Zanim go uznano na pierwszym dworze, owszem - była to sekta, podobnie jak całe chrześcijaństwo zanim dostało swoje pozwolenie.
Wysłany przez: Lodowax
« dnia: 27.02.2009, 18:03:45 »

No ale, czy ktoś uznawał protestantów w XIV wieku, kiedy Luter zbuntował się przeciw kościołowi? Albo czy muzułmanie byli uznawani przez chrześcijan w wieku XII i XIII, kiedy to organizowano tyle wypraw do Ziemi Świętej? A mimo wszystko to nie są żadne sekty, a religie, które mają się dobrze. Chrześcijanie nie byli bynajmniej sekciarzami - po prostu wierzyli w boga na swój sposób. Nie podobało się to Rzymianom. Przecież każdy chce, żeby było wiadomo, że to on ma rację, a chrześcijaństwo było podważeniem autorytetu Imperium.
Wysłany przez: Kalontas
« dnia: 27.02.2009, 17:05:05 »

Wystarczy to, że Imperium ich ścigało i tępiło - to oznacza, że ich nie uznawało. Gdyby im dawało spokój, wówczas uznałbym to za znak "uznania" związku wyznaniowego.
Wysłany przez: Lodowax
« dnia: 27.02.2009, 14:07:15 »

Tylko powiedz mi - Kalontasie - kto w czasach Chrystusa rejestrował jakiekolwiek stowarzyszenia religijne? Nie znam się na tym temacie, ale nie sądzę, żeby biurokracja była aż tak daleko posunięta. Poza tym - jak podaje Biblia - Jezus, w czasie, gdy nauczał miał wiele więcej, niż 100 uczniów. ;)
Wysłany przez: Kalontas
« dnia: 26.02.2009, 21:51:33 »

Ad 2. To już zachodzi o korzenie judaizmu. Nie chciałem sięgać tak daleko.

Ad 1. Sekta to - według słownika PWN przynajmniej - niewielka organizacja religijna, niezarejestrowana oficjalnie. Organizacja - jeden, dwóch czy trzech ludzi to jeszcze nie organizacja. Sto - jak ustalą jakąś hierarchię - już tak.
Wysłany przez: Lodowax
« dnia: 26.02.2009, 20:00:17 »

Mnie się zdecydowanie nie podoba - nie tylko jako katolikowi, ale ogólnie, jak o człowiekowi w szerokim zakresie tolerancyjnemu - nazwanie pierwszych chrześcijan sektą. To tak, jakbyśmy nazwali sekciarzami na przykład ateistów. Rozumiem - religią staje się religia oficjalnie, kiedy państwo zatwierdzi ten odłam jako religię. To tej pory jest to sekta, ale... Przecież ateista, agnostyk albo niewierzący nie należy do żadnego kościoła, czy zatem jest sekciarzem? Czy protestanci albo baptyści są sekciarzami? No właśnie.

I jeszcze jedna sprawa - jeżeli mówimy o narodzinach chrześcijaństwa, to warto byłoby wspomnieć również co nieco o podstawowych korzeniach tejże wiary, czyli o pierwszych ludziach, którzy na terenach nieopodal Mezopotamii zaczęli wierzyć w jedynego Boga. :D
Wysłany przez: Kalontas
« dnia: 14.12.2008, 15:05:22 »

Otóż to. To się nazywa antyteizm, czyli fanatyzm antyreligijny, w niczym nie lepszy od fanatyzmu religijnego - różni się tylko słówkiem NIE w zdaniu "to oczywiste, że Bóg NIE istnieje".
Wysłany przez: Petros
« dnia: 14.12.2008, 14:38:01 »

Nie wiem jaki sobie świat wyimaginowałeś, ale wiedz że na forum obowiązują pewne zasady, których muszą przestrzegać wszyscy, nawet obłąkani pseudohistorycy, widzący na każdym kroku powód do obrażania chrześcijan. Gdybyś nie był tak zapatrzony w swój "system wartości" to wiedziałbyś, że upadek Rzymu rozpoczął się kilkadziesiąt lat przed ogłoszeniem tego edyktu, którego trzymasz się rękami i nogami. To co piszesz nie jest do końca prawdziwe. Zauważ, że upadało wiele imperiów, niezależnie od tego jaka religia była tam panująca.
Wysłany przez: Kalontas
« dnia: 14.12.2008, 14:19:31 »

Słowo "katolik" w polskich tłumaczeniach edyktu z 380 roku jest błędem tłumacza. W oryginale użyto słowa "katholikos", co oznacza tyle, co "prawowierny", a nie nazwa religii.

Nie będę tak jak ty używał argumantów ad personam.

A to ciekawe, bo ja widzę tylko argumenty ad personam ze strony kolegi. Jeszcze jeden taki post, jeden i ban pójdzie w ruch.
Wysłany przez: Ermikles
« dnia: 14.12.2008, 13:24:49 »

Nawet to pierwsze było odłamem... judaizmu :D
Wysłany przez: Drizzt
« dnia: 14.12.2008, 13:23:52 »

Nie chce mi się wszystkiego czytać więc spytam tak:
O jakim chrześcijaństwie mowa jest? TYM pierwszym, czy jakichś odłamach?
Wysłany przez: Ermikles
« dnia: 14.12.2008, 13:11:59 »

Co do Hitlera to akurat był on katolikiem i pozostał nim do końca swojego życia ;)
Napisz lepiej, czy przeczytałeś wreszcie treść edyktu z 380 r.? I już nic lepiej nie wal!
Wysłany przez: KajSztof
« dnia: 14.12.2008, 13:09:29 »

Nie intersują mnie "wszyscy"! Nie będę tak jak ty używał argumantów ad personam. Świadczy to o słabości argumantacji i braku argumantów. Powiem tylko, że nawet edyktu Teodozjusza z 380 r. nie chciało ci się przeczytać, dlatego wciąż klepiesz głupoty o chrześcijaństwie, któremu przecież nadano miano katolickiego. Jak takich będziemy mieli katolików w Polsce jak ty, to nadal to będzie nie inteligencja - tylko pseudointeligencja katolicka a la Staszek Krajski.

A jak będziemy mieli ludzi takich jak ty, to powstanie nowy holokaust i prześladowania na tle religijnym. Masz wspaniałe predyspozycje na nowego Hitlera! Zacznijmy od tego jakie ty masz pojęcie o tym, skoro istoty duchowej chrześcijaństwa nie pojmujesz, a uważasz je tylko za instytucję?

Nie zarzucaj też mi pseudointeligencji katolickiej, bo wspomniałem o tym, że z instytucją kościelną związany nie jestem, a to ty promujesz tutaj pseudointeligencję antychrześcijańską, więc łaskawie przestań walić farmazony. :P

Mówisz o KajSztofie?
I teraz wszyscy widzą,że jesteś zwykłym prostakiem. Siusiaka to masz we łbie, n00bie.

Co do sprzeczności samej w sobie to jest nią widać twój mózg.

A co do masturbacji, to nie pisz na forum o swoich nocnych przygodach i erekcji na jakże podniecającą widać cię ścianę lub sufit które wtedy zapewne widzisz - tutaj nikogo to nie interesuje, więc oszczędź to sobie, a skoro tego potrzebujesz... To idź sobie zrobić łóżkowe igraszki samemu ze sobą. <ironia>
Powiedz mi jedno - kto to mówi?
Wysłany przez: Ermikles
« dnia: 14.12.2008, 13:03:33 »

Mówisz o KajSztofie?
I teraz wszyscy widzą,że jesteś zwykłym prostakiem. Siusiaka to masz we łbie, n00bie.

Co do sprzeczności samej w sobie to jest nią widać twój mózg.

A co do masturbacji, to nie pisz na forum o swoich nocnych przygodach i erekcji na jakże podniecającą widać cię ścianę lub sufit które wtedy zapewne widzisz - tutaj nikogo to nie interesuje, więc oszczędź to sobie, a skoro tego potrzebujesz... To idź sobie zrobić łóżkowe igraszki samemu ze sobą. <ironia>
Wysłany przez: Ermikles
« dnia: 14.12.2008, 13:02:57 »

Nie intersują mnie "wszyscy"! Nie będę tak jak ty używał argumantów ad personam. Świadczy to o słabości argumantacji i braku argumantów. Powiem tylko, że nawet edyktu Teodozjusza z 380 r. nie chciało ci się przeczytać, dlatego wciąż klepiesz głupoty o chrześcijaństwie, któremu przecież nadano miano katolickiego. Jak takich będziemy mieli katolików w Polsce jak ty, to nadal to będzie nie inteligencja - tylko pseudointeligencja katolicka a la Staszek Krajski.
Wysłany przez: Pitagoras23
« dnia: 14.12.2008, 12:59:46 »

Za takie coś należy Ci się tylko jedno ban, ale o tym musi zadecydować administrator.
Pliki Cookie
Używamy plików Cookie, aby ułatwiać korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych i reklamowych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Rozumiem