Pełny dostęp do zasobów serwisu
Niezarejestrowni goście mają pełny dostęp do zasobów serwisu. Mogą pisać komentarze, posty na forum, pobierać wszystkie zamieszczone w serwisie pliki i załączniki do wiadomości na forum. Zapraszamy!

Wyślij odpowiedź

Nazwa:
Email:
Temat:
Ikona wiadomości:

Weryfikacja:
Wpisz litery widoczne na obrazku
Posłuchaj liter / Prośba o inny obrazek

Wpisz litery widoczne na obrazku:
Napisz literami ile to jest cztery odjac trzy (napisz malymi literami bez polskich znakow):
Napisz literami ile to jest szesc odjac dwa (napisz malymi literami):

Skróty: naciśnij alt+s aby wysłać wiadomość, alt+p aby ją podejrzeć


Podgląd wątku

Wysłany przez: Kalontas
« dnia: 11.02.2009, 21:23:46 »

Możliwości ich namalowania ograniczały się do lekkiego ograniczenia części rąk, tak jak w wypadku Tyfona - głów.
Wysłany przez: Pitagoras
« dnia: 11.02.2009, 21:09:06 »

Mit mitem, ale mnie chodziło o możliwości ich "namalowania" na płótnie, o czym dyskutowaliście.
Wysłany przez: Kalontas
« dnia: 11.02.2009, 21:04:04 »

Pitagoras zaczyna się zagłębiać zbyt mocno w fizjologii i zapomina, że to mit. ;]
Dość jasno są nazywani "hekaton" (sto) i "chejros" (ręka, ramię). Więc to ramion było sto.
Wysłany przez: Pitagoras
« dnia: 11.02.2009, 21:01:12 »

A może posiadali tylko jakieś dziwne "odnogi" jak rzekło mówić przy roślinach, które traktowano jako ramiona? Drugie co mogło by to to, że mieli np. jedną rękę z jednym ramieniem, które rozgałęziało się na następne i jeszcze następne i tak doliczyli się tych 100.
Wysłany przez: Kalontas
« dnia: 11.02.2009, 19:57:33 »

Nie tylko to, po prostu kłopot techniczny leży w tym, jak narysować takie 100 ramion, nawet bardzo małych. Spróbujcie sami. Zapewniam, że poddacie się po 10-12.
Wysłany przez: parszywek
« dnia: 11.02.2009, 19:53:04 »

Wiadomo narysować coś co ma sto ramion to by trzeba było ładnego kawałka płótna. :D
Wysłany przez: Drizzt
« dnia: 11.02.2009, 19:49:00 »

Trochę... narysowali (albo wyrzeźbili) ich z 10ramionami i starczy... ^^

Cóż... czyli dla dobra nauki można powiedzieć że mieli mniej-więcej 100ramion.
Wysłany przez: Kalontas
« dnia: 11.02.2009, 19:39:39 »

Wszelkie źródła twierdzą, że naprawdę mieli sto ramion, choć dość trudno to sobie wyobrazić i we wszelkich przedstawieniach w sztuce tą liczbę ramion trochę... zaokrąglano.
Wysłany przez: parszywek
« dnia: 11.02.2009, 17:37:31 »

Ja bym się chciał spytać czy oni naprawdę mieli te sto ramion, czy tylko tak nazwani, byli tak jak stonoga? ::)
Wysłany przez: Kalontas
« dnia: 11.02.2009, 17:13:01 »

Hekatonchejrowie byli sturękimi olbrzymami, synami Uranosa i Gai, a także braćmi Cyklopów. Nie wiadomo którzy narodzili się jako pierwsi, a fakt ten wywoływał wśród starożytnych Greków gorące debaty (patrz ciekawostka). Ich cechą charakterystyczną była nie tylko setka ramion, ale także ich wrodzona brzydota i brutalność. Odrażony tymi cechami ojciec, wtrącił ich do Tartaru, domeny swojego mrocznego brata, po czym wyznaczył do ich pilnowania Kampe - ohydną istotą o centaurycznej budowie, z górą połową ciała szpetnej kobiety o splotach wężów zamiast włosów i smoczych skrzydłach u ramion, a dolnej połowie ciała niczym potworny smok o ogonie skorpiona, włącznie z trującym żądłem. Tam Sturęcy spędzili większość swojej młodości i dostali swoje imiona - Briareus, Kottos i Gyes.

Nawet fakt objęcia władzy przez Kronosa, ich najmłodszego brata, nie zmienił ich statusu, przez co byli na swe rodzeństwo bardzo wściekli, pałając nieodzowną żądzą zemsty. W końcu pewnego dnia do królestwa ciemności przybył Zeus i jego dwaj bracia,  dzieci Kronosa. Zeus zdołał zniszczyć potwora strzegącego ich więzienia, czym zaskarbił sobie dozgonną wdzięczność wszystkich szpetnych bóstw - tak Cyklopów, jak i Hekatonchejrów.
Cytat: ciekawostka
Fakt niepewności, kto był pierwszy (Cyklopi, czy Sturęcy) prowokował gorące debaty nawet wśród antycznych mitografów. Anegdota mówi, że pewnego razu Hezjod wdał się na agorze ateńskiej w dyskusję z innym znanym mitografem (którego imię zaginęło w mroku dziejów). Rzecz jasna, początkowo mówili na temat, potem jednak przeszli do tego, którzy są brzydsi (a więc powinni wylądować w Tartarze jako pierwsi), potem do tego, czy Uranos był naprawdę taki zły, czy tylko estetą, a w końcu doszło do obrzucania się wzajemnie mało wymyślnymi inwektywami przez obu panów. Jak widać, lepiej w starożytnej Grecji nie dyskutować o prabogach i ich pochodzeniu... %%
W walce Zeusa z Kronosem, Sturęcy stanęli po stronie Zeusa jako najbardziej dzika i brutalna z sił atakujących siedzibę króla Tytanów. Swoimi licznymi ramionami miotali kamienie w podstawę tronu władcy czasu, w końcu burząc ją i umożliwiając Zeusowi podejście, razem z jego piorunami, wykutymi przez Cyklopów. Gdy już Kronos upadł, Zeus nadał Sturękim pracę jego osobistych ochroniarzy.

Podobno od tamtej pory, Hekatonchejrowie mieli krążyć u stóp Olimpu i pilnować, by żaden intruz nie dostał się na szczyt świętej góry. Pracę tą mają wykonywać nieodmiennie do dziś, jednak jeden z nich - a konkretnie Briareus - wdał się w pewien mit. Otóż gdy trzy boginie miały już dość kaprysów Zeusa (o czym wspomina Homer w Iliadzie), związały go i próbowały obalić. Wówczas Tetyda, późniejsza matka Achillesa, udała się do stóp Olimpu i zawezwała Sturękiego na pomoc. Błyskawicznie ruszył on na ratunek swemu chlebodawcy i sam widok jego przerażającego cielska sprawił, że boginie uwolniły Gromowładnego.

Wielu Greków już w czasach chrześcijańskich dla udowodnienia fałszu "pogańskich kultów" podejmowało próby wspięcia się na Olimp i zdobycia jego wiecznie skrytego w chmurach szczytu. Wielu jednak zginęło podczas tych samobójczych prób, a ci którzy przeżyli opowiadali o... dzikich gigantach o stu ramionach, rzucających w nich z góry kamieniami. Obłęd, czy garstka prawdy w micie?
Gdy jednak w 1916 roku naszej ery grecki alpinista Kakalos zdobył szczyt Olimpu, po Sturękich nie było ani śladu, tak jak po osławionych złotych pałacach bogów.
Pliki Cookie
Używamy plików Cookie, aby ułatwiać korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych i reklamowych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Rozumiem