Pełny dostęp do zasobów serwisu
Niezarejestrowni goście mają pełny dostęp do zasobów serwisu. Mogą pisać komentarze, posty na forum, pobierać wszystkie zamieszczone w serwisie pliki i załączniki do wiadomości na forum. Zapraszamy!

Wyślij odpowiedź

Nazwa:
Email:
Temat:
Ikona wiadomości:

Weryfikacja:
Wpisz litery widoczne na obrazku
Posłuchaj liter / Prośba o inny obrazek

Wpisz litery widoczne na obrazku:
Napisz literami ile to jest trzy dodac siedem (napisz malymi literami bez polskich znakow):
Napisz literami ile to jest cztery odjac cztery (napisz malymi literami bez polskich znakow):
Napisz literami ile to jest dwanascie odjac jedenascie (napisz malymi literami bez polskich znakow):
Napisz literami ile to jest szesc odjac trzy (napisz malymi literami):
Napisz literami ile to jest szesc odjac cztery (napisz malymi literami):

Skróty: naciśnij alt+s aby wysłać wiadomość, alt+p aby ją podejrzeć


Podgląd wątku

Wysłany przez: Kalontas
« dnia: 03.07.2010, 19:49:35 »

Prawdopodobnie srebrnym, bo na to logicznie wygląda, ale znów - to jest domysł, a nie wprost stwierdzony fakt.
Wysłany przez: Petros
« dnia: 02.07.2010, 00:39:41 »

Nie wiesz może, w którym wieku ludzkości rozegrały się te wydarzenia? Oczywiście na pewno nie w złotym, bo wtedy panował Kronos. Myślałem o srebrnym, bo w tym właśnie czasie Zeus wytracił wszystkich ludzi za brak czci dla bogów, ale nigdy nie znalazłem źródła potwierdzającego tą informację lub jakąkolwiek inną związaną z tym tematem.
Wysłany przez: Kalontas
« dnia: 30.06.2010, 19:12:51 »

Mówi się, że Pandora była pierwszą kobietą. W takim razie jak wcześniej ludność się rozmnażała skoro istnieli sami mężczyźni - ci stworzeni przez Prometeusza?

Na to mitologia nie odpowiada, ale z prostej logiki:
a) nie rozmnażali się
b) parafrazując Jurka Stuhra - "ale jak to tak, chłop z chłopem..."
Niepotrzebne skreślić.
Wysłany przez: Petros
« dnia: 23.06.2010, 00:43:39 »

Cytuj
To tylko rozbudziło ciekawość Tytana jeszcze bardziej i podkusił żonę, by ta puszkę otworzyła. I stało się - wszystkie nieszczęścia wydostały się na świat i zaczęły go niszczyć od środka, a kobieta, przerażona tym co zrobiła, natychmiast zamknęła puszkę, nie wypuszczając z niej tylko jednej rzeczy - nadziei.
Podobno Pandora zamknęła puszkę pod podszeptem bogów, aby pozbyć się nadziei na zawsze. Jednak w takim razie dlaczego jednak pojawia się ona w tekstach mitologicznych, jako normalnie istniejąca? Warto również dodać, że wg Hezjoda puszka na Ziemi już była, ale nie wiadomo skąd się wzięła. Nie zgadzam się natomiast z tym, że to Epimeteusz namówił Pandorę na otwarcie puszki. Było wręcz odwrotnie (przecież po to Pandora została posłana przez bogów).

Cytuj
Czym obdarzoną - to już zupełnie druga sprawa.
Brakuje mi tu informacji o tym, co każdy z bogów podarował Pandorze, np. Afrodyta urok i wdzięk, Atena mądrość itp.

Mówi się, że Pandora była pierwszą kobietą. W takim razie jak wcześniej ludność się rozmnażała skoro istnieli sami mężczyźni - ci stworzeni przez Prometeusza?
Wysłany przez: Kalontas
« dnia: 06.04.2010, 13:11:46 »

"Jego brata" miało tu znaczyć "brata tego głównego tematu artykułu", ale rzeczywiście można to opacznie zrozumieć.
Wysłany przez: Skirk
« dnia: 02.04.2010, 11:55:34 »

"Prometeusz sprzeciwił się woli Zeusa i ukradł ogień, dając go śmiertelnikom. Za ten zuchwały czyn, władca Olimpu skazał jego brata na przykucie do skał Kaukazu."

Do skał przykuty został Prometeusz, prawda? A z tego zdania, wynika że spotkało to jego brata... może można by to poprawić...?

Wysłany przez: Kalontas
« dnia: 22.03.2009, 14:05:26 »

Musiałem opisywać wówczas wersję któregoś z bardziej anachronicznych autorów, choć logiczniejsze jest to co napisałem powyżej.
Wysłany przez: Petros
« dnia: 22.03.2009, 13:56:03 »

Tutaj jest inaczej: http://archeos.pl/grecja/mitologia/artykul/1612. Poza tym zobacz mój pierwszy komentarz pod tym artykułem.
Wysłany przez: Kalontas
« dnia: 22.03.2009, 13:16:46 »

Gdzie konkretnie napisałem inaczej?
Wysłany przez: Petros
« dnia: 22.03.2009, 11:57:03 »

Dokładnie tak było - najpierw ulepienie ludzi, potem ofiara, potem ogień, potem Pandora, a na końcu potop. Jest to przynajmniej najbardziej spójna wersja.
To dlaczego raz piszesz tak, a raz inaczej?
Wysłany przez: Thor
« dnia: 21.03.2009, 23:55:16 »

Ja bym Epimeteusza tak surowo nie oceniał. Przecież on z tą swoją głupotą w końcu taki ludzki był, naiwny, aż da się go lubić. :)
Wysłany przez: KazuaR
« dnia: 21.03.2009, 14:57:15 »

Więc układanka mitu o Prometeuszu jest pełna. :D
Wysłany przez: Kalontas
« dnia: 21.03.2009, 14:22:13 »

Dokładnie tak było - najpierw ulepienie ludzi, potem ofiara, potem ogień, potem Pandora, a na końcu potop. Jest to przynajmniej najbardziej spójna wersja.
Wysłany przez: Petros
« dnia: 21.03.2009, 10:49:34 »

Ja znałem taką wersję, że po tym jak Prometeusz ulepił człowieka z gliny, Zeus zapragnął, by ludzie składali mu ofiarę. Później był ten podstęp, z tym że te ofiary były innej postaci, a już na pewno nie w workach :D. Zdenerwowany Zeus odmawia podarowania ognia, a Prometeusz "kradnie" go za co zostaje przykuty do Kaukazu. Mniej więcej znamy te same wersje MaćkuZ ;).
Wysłany przez: MaciekZ
« dnia: 21.03.2009, 10:42:16 »

A ja słyszałem że najpierw był podstęp ze składaniem ofiary, ale Zeus mu to jeszcze wybaczył, ale jak pokradł ogień to miarka się przebrała i "na skałę".
Wysłany przez: Petros
« dnia: 21.03.2009, 10:32:07 »

Trochę śmiesznie to wygląda jak tutaj się czyta, że matką Epimeteusza była Klimene, a w biografii Prometeusza, że była nią Temida, ale to chyba wynika z różnych wersji mitów. To samo z przyczyną przykucia Prometeusza do skał Kaukazu. Tutaj jest nią "kradzież" ognia, a tam podstęp ze składaniem ofiary.
Wysłany przez: Kalontas
« dnia: 20.03.2009, 23:21:44 »

W zamierzchłych czasach, gdy jeszcze Tytani rządzili światem, a złota rasa ludzi śmiertelnych wciąż panowała na świecie, żył Tytan Japet. A był on zaiste dziki i nieokiełznany, hołdując jedynie śmierci. Z tego powodu nie chciała się z nim wiązać żadna z jego sióstr Tytanek, ani nawet sama śmierć. Miał jednak ogromną siłę, co urzekło Okeanidę Klimene, która zdecydowała się z nim być (choć ciężko potem tego żałowała). Z tego związku narodziła się czwórka braci. Siłacz Atlas, myśliciel Prometeusz, wojownik Menojtios i nieco... opóźniony w rozwoju Epimeteusz.

Prometeusz i Epimeteusz byli braćmi bliźniakami, a wówczas jeszcze Japet nie wiedział, jak ich nazwać. Aby wyjść ze zmartwienia, dał im kości do gry, co przypadkiem rozwiązało problem. Prometeusz po jakimś czasie rozgryzł zasady gry i zaczął planować kolejne ruchy, aby wygrać z bratem, podczas gdy Epimeteusz najpierw wykonywał ruch, a potem nad nim myślał. To sprawiło, że obaj dostali imiona od swojego zachowania. Prometeusz został myślącym naprzód, a Epimeteusz... myślącym wstecz. Nie ma chyba drugiej postaci mitologicznej do której imię bardziej by pasowało.

W każdych większych wydarzeniach, jakie się działy na świecie, Epimeteusz ślepo podążał za swoim bliźniakiem, bezkrytycznie przyjmując wszelkie jego zdanie. I lepiej w tym dla niego - Zeus jeden wie, jakie nieszczęścia i katastrofy mógłby wywołać gdyby działał na własną rękę. Tak więc, gdy Prometeusz stworzył człowieka, Epimeteusz przyklasnął mu, dając nieco ze swojej natury. Gdy Prometeusz stanął w Tytanomachii po stronie Zeusa, Epimeteusz stanął u jego boku, wiernie podążając za nim niczym giermek. Nie mając żadnego planu na przyszłość - bo myślał tylko wstecz - miał długie i nudne życie. W końcu jednak zaczęły się dziać wydarzenia, w których musiał zacząć działać na własną rękę.

Prometeusz sprzeciwił się woli Zeusa i ukradł ogień, dając go śmiertelnikom. Za ten zuchwały czyn, władca Olimpu skazał go na przykucie do skał Kaukazu. Epimeteusz w jednej chwili chciał wstawić się - jak zawsze - za bratem, ale przestraszył się kary. Uciekł więc do śmiertelników i zaczął żyć między nimi. Nie mogąc wymyślić innej kary dla śmiertelnych, Zeus wpadł na pewien pomysł. Nakazał Hefajstosowi wykuć z brązu idealnie piękną kobietę - taką, za jaką oszaleje każdy mężczyzna. Następnie nakazał, aby wykuć dla niej specjalną skrzynię. Gdy już i to było gotowe, Zeus zebrał wszystkich bogów w jednym miejscu i polecił im, aby dali do skrzynki wszystko to, na czym im nie zależy i czego nie chcą. Posypały się wszelkie nieszczęścia, plagi, kłótnie, zdrady, wojny... i tylko zrozpaczona po stracie córki Demeter wrzuciła swoją nadzieję. Skrzynię starannie zamknięto i wręczono niewieście, zwanej odtąd Pandorą - wszechstronnie obdarzoną. Czym obdarzoną - to już zupełnie druga sprawa.

Kobietę tą przedstawiono właśnie Epimeteuszowi, wiedząc że ten będzie szczególnie podatny na jej wdzięki. Zauroczony nią, wziął ją za żonę, mimo ostrzeżeń brata - tak był zaślepiony miłością. Żyliby długo i szczęśliwie, gdyby nie nadmierna ciekawość Epimeteusza, który nagle zwrócił uwagę na skrzynię, którą Pandora nazywała swoją puszką. Zaczął ją wypytywać co w niej jest, dowiedziawszy się tylko, że i ona tego nie wie, a bogowie zakazali jej pod żadnym pozorem jej nie otwierać (oczywiście przewidując reakcję Epimeteusza). To tylko rozbudziło ciekawość Tytana jeszcze bardziej i podkusił żonę, by ta puszkę otworzyła. I stało się - wszystkie nieszczęścia wydostały się na świat i zaczęły go niszczyć od środka, a kobieta, przerażona tym co zrobiła, natychmiast zamknęła puszkę, nie wypuszczając z niej tylko jednej rzeczy - nadziei.
obraz nr 1 - Pandora, za pokusą Epimeteusza, otwiera Puszkę ## 1
Mówi się, że wówczas Epimeteusz żył jeszcze długim, nudnym i chorobliwym życiem, aż w końcu odszedł z tego świata. Inni wolą twierdzić, że jego boska strona utrzymała go przy życiu, a on stał się patronem wszelkich głupców. Czasem wierzono, że chroni ich on przed popełnieniem takich samych błędów, jakie on zrobił. Co ciekawe, notoryczni hazardziści często wzywali Epimeteusza po pomoc w swoich zakładach. Ach, gdyby tylko tak każdy nałogowiec był gotów do takiej samokrytyki... O ile Epimeteusz na stałe znika ze świata mitów, przeżyło jego dziedzictwo - nie tylko córka Pyrra, która dała początek całej kolejnej rasie ludzkiej, ale także masa głupców, których zwano po prostu synami Epimeteusza.
Pliki Cookie
Używamy plików Cookie, aby ułatwiać korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych i reklamowych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Rozumiem