Pełny dostęp do zasobów serwisu
Niezarejestrowni goście mają pełny dostęp do zasobów serwisu. Mogą pisać komentarze, posty na forum, pobierać wszystkie zamieszczone w serwisie pliki i załączniki do wiadomości na forum. Zapraszamy!

Wyślij odpowiedź

Nazwa:
Email:
Temat:
Ikona wiadomości:

Weryfikacja:
Wpisz litery widoczne na obrazku
Posłuchaj liter / Prośba o inny obrazek

Wpisz litery widoczne na obrazku:
Napisz literami ile to jest cztery odjac trzy (napisz malymi literami bez polskich znakow):
Jaka jest najdluzsza rzeka polski (napisz malymi literami bez polskich znakow):

Skróty: naciśnij alt+s aby wysłać wiadomość, alt+p aby ją podejrzeć


Podgląd wątku

Wysłany przez: mitologik
« dnia: 23.01.2013, 16:46:53 »

oko sahary na pograniczu mauretani to może być to miejsce którego tak bardzo szukacie!
Wysłany przez: Agis
« dnia: 12.09.2010, 17:08:38 »

Nie wiem czy ta strona jeszcze funkcjonuje. Ostatnio bardzo interesuję się Atlantydą i jej historią. Wiele teksów opisuje ją na kilkanaście sposobów, ale wszystko odnoszą się do jednego. Bogactw naturalnych wyspy i potopu. Dlatego niedawno doszedłem do zaskakującego wniosku. Moim skromnym zdaniem Atlantyda była biblijnym Edenem. Dokładnie rzecz ujmując to część wyspy stanowiła raj. Pozostała część to świat w którym Adam i Ewa mieli żyć.

Biblia mówi o tym, że Adam i Ewa zostali wypędzeni. Tak, też było Bóg nakazał opuścić im tę część wyspy i osiedlić się na innej. I tak życie Atlantydów zmieniało się z wieku na wiek, aż do Potopu. Bóg rozgoryczony postępowaniem ludzi, nakazał Noemu wybudować Arkę ... resztę historii znacie. Rozwój techniczny Atlantydy sprawił, że nie tylko Noe opuścił wyspę ale również inni jej mieszkańcy. Stąd we wszystkich znanych nam mitologiach występuje potop świata. Noe, który według żydów przeżył jako jedyny sprawiedliwy stał się ich przodkiem.

Dla sprostowania Biblia mówi, że Adam i Ewa oprócz Kaina i Abla mieli większe potomstwo. Przodkiem Noego był Set, jeden z Synów Adama i Ewy.

No ale to taki moje skromne zdanie.
Wysłany przez: MaciekZ
« dnia: 16.04.2009, 14:16:14 »

Ja słyszałem tylko, że część kanału stanowią naturalne zbiorniki wodne (jeziorka i takie tam). Nie słyszałem żeby był tam naturalny przesmyk od morza do morza. Ale kto wie jak tam naprawdę było?
Wysłany przez: Kalontas
« dnia: 16.04.2009, 13:45:29 »

W każdym bądź razie, słyszałem z pewnych źródeł, że tam kiedyś był naturalny przesmyk, choć za wąski dla statków i dlatego go "poszerzono".
Wysłany przez: MaciekZ
« dnia: 16.04.2009, 13:20:29 »

Hmm... Z tego co przeczytałem o Balboi, to nie przepłynął on żadnego przesmyku, ale pieszo przelazł na drugą stronę Ameryki.
Wysłany przez: Kalontas
« dnia: 16.04.2009, 12:57:41 »

Nie, bo wówczas tam był naturalny przesmyk, który wykuto w Kanał w XX wieku. Balboa w XVI wieku przez ten przesmyk dostał się na Pacyfik.
Wysłany przez: MaciekZ
« dnia: 16.04.2009, 11:33:28 »

"wąski przesmyk, który prowadzi na ocean"? Chodzi o Kanał Panamski? W czasach Platona chyba go nie było??
Wysłany przez: Thor
« dnia: 15.04.2009, 00:18:12 »

Ależ jest pewność, że Atlantyda nie istniała. Diodorus używa słowa "Atlantes" na określenie Fenicjan mieszkających u stóp Atlasu, gór w Afryce. Ich krainę nazywa... Atlantis! Plato to podchwycił, dorzucił parę stóp swojej bajki, coś tam może historycznego o zatopionej kolonii fenickiej i voilà!
Wysłany przez: Filozof
« dnia: 12.04.2009, 21:31:44 »

Co do tego co napisał Thor, to przecież nie ma pewności czy to tylko metafora, czy jednak to fakt, że istniała zaawansowana technologicznie i kulturowo Atlantyda. Czytałem, ze Egipcjanie znali zastosowanie prądu, co może wydawać się wręcz niemożliwe, a jednak są na to podobno jakieś dowody. :) Może kiedyś Atlantyda zostanie odkryta, na razie należy się cieszyć istnieniem 'Atlantydy' Platona. :)

Polskie literówki! - KazuaR
Wysłany przez: KazuaR
« dnia: 12.04.2009, 01:01:59 »

Nie tyle filozoficznych rozważań, co do metaforycznego ukazania, dokąd udają się współczesne mu Ateny.
Wysłany przez: Thor
« dnia: 12.04.2009, 00:57:49 »

Ja nie wiem skąd ta fascynacja ludzi Atlantydą. Przecież nazwę ludu Atlantów Plato wziął od fenickich kolonii w Afryce, nazywanych przez Diodorus'a Siculus'a "Atlantydą" właśnie. Pewnie im się zatopiła jedna mała wysepka i teraz wielkie halo o to bo Plato sobie użył tą wysepkę do swoich filozoficznych rozważań.
Wysłany przez: Kalontas
« dnia: 10.04.2009, 20:48:01 »

Platon ogólnie wspomina o upadku moralnym, a dowodem na to jest ich chęć zagarniania kolejnych ziem. Mieli przez to złamać swój moralny kodeks, a więc niewykluczone że przez ostatnie lata ta amoralność się spiętrzała. Jakby nie było, przyczyną bezpośrednią była inwazja na Grecję.
Wysłany przez: KazuaR
« dnia: 10.04.2009, 18:58:09 »

Hmm, wszystko ładnie, pięknie tylko nie jestem pewien przyczyny upadku. Otóż w książce autorstwa Paula Jordana pt. "Atlantyda" (książka skrótowo wspomina o samej Atlantydzie, więcej o próbach odnalezienia i umiejscowienia jej na Ziemi i w kosmosie.) przyczyną była coraz większa pycha Atlantydów i materializm władców. Czy jest możliwe, że było więcej teorii co do podstaw upadku?
Wysłany przez: Kalontas
« dnia: 10.04.2009, 18:16:55 »

obraz nr 3 ##
W dzisiejszych czasach samo wspomnienie słowa "Atlantyda" albo pobudza ludzką wyobraźnię, albo niesmak. Wyobraźnię rozbudzają przeróżne cuda, które są przypisywane tej krainie i niemożność zlokalizowania jej położenia. Niesmak powoduje niewątpliwe nadużywanie jej we współczesnych mediach i dobudowanie różnych dziwnych hollywoodzkich historii - typu "tam mieszkały rybo-ludzie" lub "cała cywilizacja rozwija(ła) się pod wodą". Co najgorsze, autor tego artykułu z własnego doświadczenia może poświadczyć, że duża liczba ludzi wyobraża sobie Atlantydę właśnie na podstawie tych przedziwnych historii, nie mających nic wspólnego z oryginalnym mitem. Oto przed wami opis Atlantydy jaki stworzył Platon.

Przede wszystkim, trudno w ogóle ustalić ile jest w tej historii z oryginalnego mitu (czyli historii, w którą ludzie wierzyli) ile z faktu, a ile wymyślił sam Platon. Obecnie bardzo popularny jest pogląd, że cały mit został wymyślony przez Platona dla zilustrowania jego poglądów na państwo i zaledwie luźno oparł tą historię na jakichś historycznych podstawach (które odnajdowano na wyspie Therze). Wiarygodności jednak dodaje odnalezienie inskrypcji, na które powoływał się Platon, a jakoby miały być one odczytane Solonowi przez egipskich kapłanów - historię o pradawnej krainie zwanej przez nich Shinur. Kapłani wówczas mieli podać Solonowi, że Ateńczycy mieli państwo w czasach ponad 9 000 lat przed Solonem i zwalczyli inwazję zza słupów Heraklesa.
obraz nr 1 - Rekonstrukcja centralnej równiny ## 1
Najpierw jednak zajmijmy się opisem fizycznym Atlantydy. W dialogu Timajos dowiadujemy się, że była to ogromna wyspa, większa od Libii i Azji razem wziętych - czyli na dzisiejsze miary, wielka jak przynajmniej pół Europy. Położona miała być za słupami Heraklesa, czyli za cieśniną Gibraltarską, jednak co najciekawsze - nie leżała "na końcu świata". Za nią miał znajdować się jeszcze jeden duży kontynent, a dopiero za nim leżał "prawdziwy ocean" - co zdaje się pasować do opisu Ameryki. Wielu sceptykom ten fragment spędza sen z powiek, gdyż powstaje poważne pytanie - skąd Platon znał takie szczegóły jak kontynent amerykański, włącznie z podaniem, że znajduje się na nim wąski przesmyk, który prowadzi na ocean? Podobno centralne miejsce na wyspie zajmowała wielka równina, o czworobocznym kształcie, a w centrum tej równiny leżała stolica, miasto Atlantis. Na końcach tej równiny znajdowały się pasma górskie, które ciągnęły się aż do morskiego brzegu. Sposób opisu zdaje się sugerować, że była to całość wyspy, jednak nic nie stwierdza tego jednoznacznie - co każe nam przypuszczać, że był to zaledwie centralny region.
obraz nr 2 - Ogólny zarys planu stolicy Atlantydy, odtworzony na podstawie opisu Platona. 1 - pierścienie wodne; 2 - pierścienie ziemne; 3 - sztuczna wyspa z pałacem, świątynią i koszarami gwardii przybocznej; 4 - kanał łączący stolicę z morzem; 5 - kanał odprowadzający wodę z wielkiego kanału na obrzeżach równiny; 6 - mosty nad pierścieniami wodnymi; 7 - kryte kanały przechodzące przez pierścienie ziemne; 8 - baszty, strażnice; 9 - baszty i strażnice z wrotami; 10 - mury okalające pierścienie ziemne i wodne; ## 2
W źródłach Platona poznajemy szczegóły dotyczące tego, jak naród ten powstał i jak skończył. Jego powstanie miało się wiązać z Posejdonem, który po podzieleniu świata pomiędzy braci Kronidów, otrzymał głównie morze. Jednak w jego domenie znalazła się właśnie ogromna wyspa, nie nazywana jeszcze Atlantydą, na której znalazł trójkę "autochtonów" - czyli ludzi zrodzonych z ziemi. Była tam para i ich piękna córka, w której bóg morza bez pamięci się zakochał. Kobieta ta nazywała się Klejto i razem z nią osiedlił się na wzgórzu na wyżej wymienionej równinie. Zbudował tam im obojgu wspaniały pałac, który swoim trójzębem ogrodził kilkoma koncentrycznymi pierścieniami wody, tworzącymi swoistą zwielokrotnioną fosę. Wkrótce, Klejto urodziła Posejdonowi pięć par bliźniaków, przyszłych królów Atlantydy - Atlasa i Gadeirosa, Amferesa i Euajmona, Mnesseusa i Autochtona, Elasipposa i Mestora oraz Azaesa i Diaprepesa. Atlas, najstarszy z nich wszystkich, objąć miał władzę nad nimi jako pierwszy i najwyższy król Atlantydy, podczas gdy jego bracia służyli jako królowie dziewięciu pozostałych królestw Atlantydy. Atlas wkrótce miał sam wielu synów, którzy zapewnili ciągłość jego dynastii, a gdy zmarła jego matka, Klejto, Posejdon odszedł z krainy. W miejscu, gdzie niegdyś stał pałac jego rodziców, Atlas zbudował Posejdonowi wspaniałą świątynię, która olśniewała potomnych jeszcze przez długie stulecia. Także jego zasługą było wybudowanie kanału, który łączył fosy Atlantydy z morzem.

Nie znamy od Platona wielu szczegółów odnośnie historii dziesięciu królestw przez setki lat, które dzieliły czasy Atlasa od upadku Atlantydy, ale znamy powody samych wydarzeń końcowych. Otóż Atlantydy swego czasu żyli w pokoju z innymi narodami, na mocy paktu zwanego "Symfonią Ethikos". Złożyli oni wobec bogów przysięgę, że nigdy nie będą atakować innych narodów z zawiści lub żądzy posiadania więcej ziemi. Przyszedł jednak czas, że inne narody pozazdrościły im i zaczęły atakować Atlantydę. Atlanci nie omieszkali odpowiedzieć ogniem i podbili tereny tak daleko jak Egipt w Afryce i Toskania w Italii. Mając tak ogromne zdobycze bez żadnych kosztów, uznali że nic się złego nie stanie - a i wręcz dużo korzyści będzie - jeśli zdobędą jeszcze więcej ziem. I wówczas popełnili swój najgorszy błąd - zaatakowali Grecję, wiedzioną przez przodków Ateńczyków. W wojnie nie tylko Grecy zdołali pokonać Atlantydę, ale i bogowie odwrócili się od tego kraju za złamanie ich prastarego paktu. Gdy armia grecka walczyła z nimi, doszło do wielkiego potopu, efektu gniewu Posejdona. Fala zmiotła z powierzchni ziemi nie tylko grecką armię, ale i całą wyspę, pokrywając ją na wieki morskimi odmętami. Od tamtej pory Atlantyk miał być niemożliwy do przebycia, z powodu zmącenia wody resztkami wyspy.

Przypadek Atlantydy jest o tyle ciekawy, że nie wydaje się być ona wyłącznie wytworem greckiej wyobraźni, jak pozostałe tu wymienione krainy. Nie tylko nie ma tak paranormalnych cech jak inne (jak wiecznie znajdujące się w słońcu Hyperborea, czy Heliady), ale jej ślady dają nam wgląd na informacje, których teoretycznie Platon znać nie powinien. Dodatkowo, podobne relacje pojawiają się w innych mitologiach, zawsze opowiadając o wielkim kontynencie daleko na zachodzie, który nagle zatonął. Geolodzy nie dają wiary w te opowieści, gdyż uznawali zatonięcie całego kontynentu za niemożliwe - do czasu gdy kolosalna fala tsunami w 2006 roku omal nie zatopiła całego Cejlonu. Umiejscowienie kontynentu również sprawia problem mimo pozornie dość jasnego określenia tego przez Platona - żadne z miejsc w tamtej okolicy zdaje się nie pasować do opisów, a już w zupełności nie pasuje oficjalne datowanie wieku morskiego dna. Oczywiście, z mitu Atlantydy korzystają także współcześni katastrofiści - podobno Atlantydę zatopiło przebiegunowanie Ziemi, które wywróciło bieguny magnetyczne planety do góry nogami i spowodowało nagłe odwrócenie się Ziemi, a co za tym idzie - kolosalne fale morskie i huragany.

Dla zainteresowanych: Strona poświęcona zagadnieniu Atlantydy, niestety porzucona od dłuższego czasu
Pliki Cookie
Używamy plików Cookie, aby ułatwiać korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych i reklamowych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Rozumiem