Pełny dostęp do zasobów serwisu
Niezarejestrowni goście mają pełny dostęp do zasobów serwisu. Mogą pisać komentarze, posty na forum, pobierać wszystkie zamieszczone w serwisie pliki i załączniki do wiadomości na forum. Zapraszamy!
Dlaczego tu jest reklama?

Wyślij odpowiedź

Nazwa:
Email:
Temat:
Ikona wiadomości:

Weryfikacja:
Usuń wszystkie znaki z tego pola:

Wpisz litery widoczne na obrazku
Posłuchaj liter / Prośba o inny obrazek

Wpisz litery widoczne na obrazku:
Napisz literami ile to jest trzy dodac cztery (napisz malymi literami bez polskich znakow):
Jaka jest najdluzsza rzeka polski (napisz malymi literami bez polskich znakow):
Jakie miasto jest stolica polski (napisz malymi literami bez polskich znakow):

Skróty: naciśnij alt+s aby wysłać wiadomość, alt+p aby ją podejrzeć


Podgląd wątku

Wysłany przez: kaja123
« dnia: 09.01.2017, 09:27:48 »

bardzo ciekawy artykul. wielkie dzieki
Wysłany przez: :)
« dnia: 27.11.2012, 15:00:02 »

Hmm zdjecie przedstawia falange macedońską a nie grecką !!! grecka nie miala takich dlugich włóczni
Wysłany przez: Nieznany
« dnia: 29.05.2012, 20:01:38 »

Powiem tak, artykuł bardzo fajny ale ma kilka błędów - hoplon to właśnie nazwa tarczy nie całego oporządzenia, od nazwy tarczy właśnie częściowo wzieła sie nazwa szyku (falanga - kloc drewna z greki)
A z oporządzeniem też było różnie, z czasem hoplici "biednieli" i nierzadko bywało ze walczyli nawet nago, majac jedynie właśnie tą cenną wlócznię, hoplon hełm i krótki miecz, naogół Kopis (zresztą pierwowzór Kartagińskiej Falcaty)
Poza tym w miare ok ;)
Ale i tak uważam artykuł za całkiem niezły, Pozdro
Wysłany przez: Historykk
« dnia: 26.02.2012, 13:59:44 »

naprawde świetny artykuł duzo ciekawych mało znanych rzeczy ;)
Wysłany przez: skim113
« dnia: 16.11.2011, 19:34:41 »

Odświeżę nieco temat szczególnie jeśli chodzi o falangę macedońską.
8 metrowe sarissy (broń używana przez pedzetajrów) ... faktycznie troszkę zaszalałeś  ;D.
Falanga macedońska w walce używała w rzeczywistości max. 6 metrowych włóczni, dość dokładne informacje można znaleźć na wskazanej stronie.

O tym że "lass" włóczni stanowił świetną osłonę dla falangistów przed nadlatującymi pociskami pisze Polibiusz, zresztą w źródłach próżno szukać informacji o tym że kiedykolwiek falanga macedońska została "rozstrzelana" przez łuczników czy procarzy. Nawet ciężkie rzymskie oszczepy w bitwie pod Magnezją nie zdołały rozbić falangi (ale słonie już sobie z tym zadaniem poradziły  ;p).
Wysłany przez: Gall Anonim
« dnia: 01.03.2011, 21:27:46 »

bardzo dobra streszczona informacja. Było kilka literówek ale to nie ma znaczenia bo można było odczytać.A tarcza ważyła trochę mniej jak była z drewna.
Wysłany przez: Maciejus
« dnia: 13.09.2009, 19:57:51 »

Ogólnie mówi się, że mogły mieć około od 5 do 7 metrów. Fakt z tymi ośmioma to trochę mnie poniosło. Dla usprawiedliwienia mogę powiedzieć, że sarissa ważyła do ośmiu kilogramów:)
Wysłany przez: Nangridh
« dnia: 13.09.2009, 15:59:18 »

Nie licząc tego, że szyk się pogłębił. ;)

Napisałem podobnie co nie znaczy, że identycznie. ;)



Wiadomo pierwsze pięć szeregów trzymało te długie włócznie w poziomie więc nic za bardzo nie mogli zrobić ale dalsze szeregi które trzymały włócznie pionowo ponoć nimi ruszali w taki sposób aby zbijać strzały:) Trudno obecnie sprawdzić to w praktyce:D, ale jeśli o mnie chodzi to w takiej sytuacji wolałbym mieć tarcze jak tradycyjny hoplita niż stać w ciasnym szyku i machać jakaś 8 metrową włócznią w powietrzu:D.
Dziwna taktyka ale cóż, może trochę prawdy w tym jest. :) Co do tych 8 metrów to tu troszkę się nie zgodzę, ponieważ macedońska sarissa miała od 4,5m do 5m. :)
Wysłany przez: Maciejus
« dnia: 12.09.2009, 21:10:42 »

Cytuj
Może i prawda, ale na całe szczęście dla falangitów, łucznicy byli skuteczni tylko w pewnej odległości, a najlepsza strategią dla hoplitów była... Szybka szarża, a nie zasłanianie się tarczami. ;)
Najlepszy przykład to bitwa pod Maratonem no nie.

Jeśli chodzi o falangę (o tę macedońską ) to kiedyś słyszałem, iż bronili się przed strzałami w taki sposób:
Wiadomo pierwsze pięć szeregów trzymało te długie włócznie w poziomie więc nic za bardzo nie mogli zrobić ale dalsze szeregi które trzymały włócznie pionowo ponoć nimi ruszali w taki sposób aby zbijać strzały:) Trudno obecnie sprawdzić to w praktyce:D, ale jeśli o mnie chodzi to w takiej sytuacji wolałbym mieć tarcze jak tradycyjny hoplita niż stać w ciasnym szyku i machać jakaś 8 metrową włócznią w powietrzu:D.

Jeśli chodzi o konnice w Grecji to słyszałem że były one rzadkością gdyż ukształtowanie terenu nie pozwalało na utrzymanie i wyżywienie wielkich ilości tych zwierząt.
Wysłany przez: KajSztof
« dnia: 12.09.2009, 19:22:48 »

Może i masz rację ale ustawienie szyku wygląda podobnie w oby dwu przypadkach.
Nie licząc tego, że szyk się pogłębił. ;)

Taka sama sytuacja była z kawalerią w czasach "panowania" falangi. Są dowody na to, że w czasach wojen perskich Tebańczycy używali kawalerii tylko do osłaniania falangi w czasie marszu. Współpraca różnych rodzajów jednostek w okresie archaicznym była niezwykle rzadka.
Dla Beotów to nic niezwykłego. Słynna ciężka kawaleria tebańska miała za zadanie wesprzeć ciężkozbrojnych piechurów, znacznie ułatwiając im wygraną. Podobnie tyczy się sprawa współpracy jednostek. Nieprawdą jest, że była niezwykle rzadka - gdyby tak było w rzeczywistości, to armia Grecka byłaby naprawdę słaba, bo przystosowana do walki w jednym typie terenu. Bardzo powszechne było używanie lekkiej piechoty (np. peltastów lub procarzy), którzy byli używani głównie do zwiadu, wypadów na wroga i wspierania flanek, choć zdarzało się, że lekka piechota decydowała o wygranej. Nie zmienia to jednak faktu, że dla Greków hoplita był absolutną podstawą. Typowa jednostka główna.

Działa to też w drugą stronę. Falanga nie miała za dobrze z łucznikami perskimi. Niby mieli tarcze w cale nie najgorsze pancerze mimo tego i tak byłbym wystrachany ;).
Może i prawda, ale na całe szczęście dla falangitów, łucznicy byli skuteczni tylko w pewnej odległości, a najlepsza strategią dla hoplitów była... Szybka szarża, a nie zasłanianie się tarczami. ;)
Wysłany przez: Nangridh
« dnia: 12.09.2009, 16:59:33 »

Działa to też w drugą stronę. Falanga nie miała za dobrze z łucznikami perskimi. Niby mieli tarcze w cale nie najgorsze pancerze mimo tego i tak byłbym wystrachany ;).
Wysłany przez: Maciejus
« dnia: 12.09.2009, 16:45:01 »

E niewielka różnica dla perskiego piechura który stoi przed taką armią, nie posiada żadnej zbroi, ma tylko wiklinową tarczę i jakąś włócznię albo mieczyk:DDD. Nieciekawa perspektywa.
Wysłany przez: Nangridh
« dnia: 12.09.2009, 16:39:34 »

Może i masz rację ale ustawienie szyku wygląda podobnie w obydwu przypadkach. ;)
Wysłany przez: Maciejus
« dnia: 12.09.2009, 16:37:03 »

Z tego co się orientuję to ostatni rysunek przedstawia macedońska falangę. a to już trochę inna sprawa:D.
Wysłany przez: Nangridh
« dnia: 08.09.2009, 15:39:59 »

Może i tak, ale warto wiedzieć, co się działo potem z falangą. Na przykład później po wojnach perskich, Grecy zauważyli wartość łuku na polach bitwy. Czemu nie zaczęto używać łuczników wcześniej? A temu, że Grecy uważali śmierć zadaną strzałą za haniebną i używali łuków tylko do polowań.

«Dodano: 9 września 2009 o 16:03:57»

 Taka sama sytuacja była z kawalerią w czasach "panowania" falangi. Są dowody na to, że w czasach wojen perskich Tebańczycy używali kawalerii tylko do osłaniania falangi w czasie marszu. Współpraca różnych rodzajów jednostek w okresie archaicznym była niezwykle rzadka.
Wysłany przez: KajSztof
« dnia: 08.09.2009, 13:38:43 »

Może i mała różnica czasu, ale za to spora różnica strategii.
Wysłany przez: Nangridh
« dnia: 07.09.2009, 21:19:29 »

Moim głównym źródłem była książka pt. Wojny starożytnego świata. Techniki walki. autorstwa Pana Briana Todd Careya . Skorzystałem troszeczkę z książki pt. Aleksander Wielki, morderstwo w Babilonie Grahama Philipsa. Niby o Aleksandrze ale można się trochę dowiedzieć o hoplitach, choć jest mała różnica czasu.
Wysłany przez: ziemek8
« dnia: 07.09.2009, 16:07:21 »

Możesz podać ich tytuły? ;)
Wysłany przez: Nangridh
« dnia: 07.09.2009, 15:29:22 »

Głównie opierałem się na książkach ale skorzystałem także z zasobów internetu.
Wysłany przez: ziemek8
« dnia: 07.09.2009, 10:01:53 »

Ciekawie. Z jakich źródeł korzystałeś?
Było kilka literówek, które trzeba było poprawić.
Pliki Cookie
Używamy plików Cookie, aby ułatwiać korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych i reklamowych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Rozumiem