Forum Archeos

Główne cywilizacje => Egipt => Kultura i Sztuka => Wątek zaczęty przez: ziemek8 w 03.02.2009, 12:16:41

Tytuł: Współzawodnictwo w budowaniu piramid
Wiadomość wysłana przez: ziemek8 w 03.02.2009, 12:16:41
Może nie tyle całych piramid, ale podczas budowy piramidy.
Czy już starożytni znali psychikę człowieka na tyle by móc go skutecznie motywować do pracy?
Podobno przy budowie piramid nie pracowali niewolnicy, a zwykli robotnicy, którym zapewniano codziennie żywność i miejsce do spania. Aby zwiększyć ich moc produkcyjną nie stosowano biczów a motywowanie współzawodnictwem. Robotników pracujących przy budowie dzielono na dwie główne grupy, a te z kolei na mniejsze podgrupy. Grupy te rywalizowały ze sobą. Być może nagrodą była wyższa pensja, a może wykwitniejsze posiłki?
Tytuł: Odp: Współzawodnictwo w budowaniu piramid
Wiadomość wysłana przez: Lodowax w 03.02.2009, 12:25:40
Z tego co wiem, to rzeczywiście nie niewolnicy budowali piramidy, choć z pewnością mogli wykonywać co cięższe i mniej ważne prace, ale przy placach budów piramid znaleziono pozostałości ogromnych obozów robotników, a przecież nie budowano by dzielnicy mieszkalnej dla niewolników, nieprawdaż? Więc sam fakt wygodnego zamieszkania niedaleko placu budowy i płacy za swoją pracę był idealnym wynagrodzeniem. Bo kto nie chciałby mieszkać przy wiecznym domu faraona? Takie budowy trwały po kilkanaście lat, więc nim robotnicy mieli opuścić tamtą dzielnicę byli już na tyle 'ustawieni', że mogli żyć w luksusie aż do śmierci. Zresztą... Przecież niewolnikom nie pozwolonoby na wejście do grobowca. Wszelkie malunki i płaskorzeźby wykonywane były w środku grobowca, a tworzyli je wykształceni malarze i rzemieślnicy.
Tytuł: Odp: Współzawodnictwo w budowaniu piramid
Wiadomość wysłana przez: Kalontas w 03.02.2009, 13:52:44
O ile współczesne odkrycia rzeczywiście potwierdzają, że mit o niewolnikach harujących do upadłego jest w dużej części fałszywy, nie wiem jak z tym współzawodnictwem. Możliwe, że korzystano po części z takich technik, ale Ziemek to chyba zbytnio "zglobalizował" w swoim opisie. ;)
Tytuł: Odp: Współzawodnictwo w budowaniu piramid
Wiadomość wysłana przez: ziemek8 w 03.02.2009, 14:00:37
Nie wiem co masz na myśli. ;)
Z pewnością motywowanie w pozytywny sposób jest bardziej efektywne niż w sposób negatywny. Oczywiście zależy to jeszcze od nasilenia tego motywowania, ale ogólnie pozytywne lepiej wpływa na moce przerobowe. ;)
Tytuł: Odp: Współzawodnictwo w budowaniu piramid
Wiadomość wysłana przez: Kalontas w 03.02.2009, 14:10:08
Mam niedawno za sobą zaliczenie z wykładu monograficznego, gdzie był też kawałek poświęcony motywacji. Aby zapewnić najlepszą motywację pracownika, należy zadbać aby najpierw zlikwidować czynniki demotywujące (te które mogą przeszkadzać gdy są niedobre, ale gdy są dobre, nie pomogą), a potem dopiero zapewniać czynniki motywujące. Czyli innymi słowami - nawet najlepsza płaca nie zmotywuje, gdy szef jest gburem.
Tytuł: Odp: Współzawodnictwo w budowaniu piramid
Wiadomość wysłana przez: ziemek8 w 03.02.2009, 14:42:28
Na pewno nie byłoby to przyjemnością, ale do samej pracy odpowiednia płaca dobrze motywuje. ;)
Tytuł: Odp: Współzawodnictwo w budowaniu piramid
Wiadomość wysłana przez: Kalontas w 03.02.2009, 15:19:22
Poziom motywacji może być jednak zbyt niski do osiągnięcia zadowalających skutków, jeśli czynniki demotywujące występują.
Tytuł: Odp: Współzawodnictwo w budowaniu piramid
Wiadomość wysłana przez: Pitagoras w 03.02.2009, 15:34:21
Taka teoria to może bardziej aktualna we współczesnych czasach niż dawniej.
Tytuł: Odp: Współzawodnictwo w budowaniu piramid
Wiadomość wysłana przez: Kalontas w 03.02.2009, 15:40:35
Ale ta teoria jest wnioskiem z ludzkiej psychologii, a ta się za bardzo nie zmieniła od tamtych czasów.
Tytuł: Odp: Współzawodnictwo w budowaniu piramid
Wiadomość wysłana przez: Pitagoras w 03.02.2009, 15:41:24
Oj, tego powyższego stwierdzenia, nie byłby tak bardzo pewien.
Tytuł: Odp: Współzawodnictwo w budowaniu piramid
Wiadomość wysłana przez: Kalontas w 03.02.2009, 15:44:59
Czego nie jesteś pewien? Tego, że to jest wniosek z psychologii, czy tego że ludzka psychika się nie zmienia na przestrzeni czasu?
Tytuł: Odp: Współzawodnictwo w budowaniu piramid
Wiadomość wysłana przez: ziemek8 w 03.02.2009, 15:45:27
Ludzka psychika nie zmienia się tak szybko. Kiedyś ludzie na motywowanie reagowali tak samo jak dzisiaj.

Na pewno czynniki demotywujące są demotywujące ;), ale jeżeli wystarczająco silna pozytywna motywacji przyjdzie z innego źródła to raczej można to przezwyciężyć.
Napiszesz Kalontasie coś więcej o tym co usłyszałeś na wykładzie?
Tytuł: Odp: Współzawodnictwo w budowaniu piramid
Wiadomość wysłana przez: Petros w 03.02.2009, 21:12:46
Motywacja jest bardzo ważnym czynnikiem pracy, jednak nie wiem czy w tamtych czasach przybierało ono formę współzawodnictwa. W ogóle ciężko jest oceniać budowę piramidy nic o tym nie wiedząc. Do tej pory nie wiadomo jak udało się to osiągnąć starożytnym Egipcjanom. Koncepcji jest wiele, jednak która jest prawdziwa?
Tytuł: Odp: Współzawodnictwo w budowaniu piramid
Wiadomość wysłana przez: ziemek8 w 03.02.2009, 21:49:14
No właśnie, coraz więcej wskazuje na to, że przy budowie pracowali opłacani robotnicy, a różne zapisy administracyjne sugerują, że robotników dzielono na tzw. plemiona.
Tytuł: Odp: Współzawodnictwo w budowaniu piramid
Wiadomość wysłana przez: Pitagoras w 03.02.2009, 21:54:17
To dlaczego później w historii nie było nic wspomniane o dalszych dokonaniach tych ludzi, skoro po kilkudziesięcioletniej budowli było ich stać na wszystko i mogli robić, co tylko dusza zapragnie.
Tytuł: Odp: Współzawodnictwo w budowaniu piramid
Wiadomość wysłana przez: Petros w 03.02.2009, 21:55:33
Mogło tak być, jednak przy budowie musiało ginąć bardzo wiele osób. W takim razie dlaczego ludzie nie sprzeciwiali się temu wszystkiemu?
Tytuł: Odp: Współzawodnictwo w budowaniu piramid
Wiadomość wysłana przez: Pitagoras w 03.02.2009, 21:56:58
Jeżeli prawdą jest to, że dostawali pieniądze to one były wystarczającym środkiem "zamykającym gębę".
Tytuł: Odp: Współzawodnictwo w budowaniu piramid
Wiadomość wysłana przez: Petros w 03.02.2009, 22:05:05
Ale po co pieniądze komuś kto ma świadomość, że za kilka dni umrze?
Tytuł: Odp: Współzawodnictwo w budowaniu piramid
Wiadomość wysłana przez: Pitagoras w 03.02.2009, 22:16:27
Dla przyszłych pokoleń choćby.
Tytuł: Odp: Współzawodnictwo w budowaniu piramid
Wiadomość wysłana przez: Petros w 03.02.2009, 22:19:54
Tylko, że w ciągu tych 3 miesięcy pracy, raczej mało wniesie dla przyszłych pokoleń ;).
Tytuł: Odp: Współzawodnictwo w budowaniu piramid
Wiadomość wysłana przez: Pitagoras w 03.02.2009, 22:28:02
A dlaczego trzech miesięcy skoro budowy trwały kilkanaście lat?
Tytuł: Odp: Współzawodnictwo w budowaniu piramid
Wiadomość wysłana przez: Lodowax w 03.02.2009, 22:52:11
Mogło tak być, jednak przy budowie musiało ginąć bardzo wiele osób. W takim razie dlaczego ludzie nie sprzeciwiali się temu wszystkiemu?

Jak ludzie mogli się sprzeciwić woli syna bogów, boskiego faraona, władcy wszechrzeczy, najpotężniejszego z potężnych? Oni naprawdę wierzyli, że faraon jest nadczłowiekiem. ;)
Tytuł: Odp: Współzawodnictwo w budowaniu piramid
Wiadomość wysłana przez: ziemek8 w 03.02.2009, 23:13:38
Tak też mogło być, ale do czasu. Jeżeli człowiek w ciągu paru lat nie widział żadnej boskiej interwencji to z pewnością coraz mniej się bał ich gróźb. ;)

Teraz też jest wiele ryzykownych zawodów, z reguły są one dobrze opłacane - mała podaż to popyt... czy odwrotnie w przypadku pracowników. ;) Podobnie mogło być wtedy. ;)

To dlaczego później w historii nie było nic wspomniane o dalszych dokonaniach tych ludzi, skoro po kilkudziesięcioletniej budowli było ich stać na wszystko i mogli robić, co tylko dusza zapragnie.
Stać ich na wszystko? Czemu tak sądzisz? Płaciło im się jak robotnikom i żyli jak robotnicy, nie mieli raczej luksusów.
Tytuł: Odp: Współzawodnictwo w budowaniu piramid
Wiadomość wysłana przez: Pitagoras w 04.02.2009, 09:58:24
To dlaczego później w historii nie było nic wspomniane o dalszych dokonaniach tych ludzi, skoro po kilkudziesięcioletniej budowli było ich stać na wszystko i mogli robić, co tylko dusza zapragnie.
Stać ich na wszystko? Czemu tak sądzisz? Płaciło im się jak robotnikom i żyli jak robotnicy, nie mieli raczej luksusów.
Ale zakładając, że taki robotnik pracował minimum 10 lat, wiedział, co to jest bieda i kiedy dostał jakieś tam pieniądze to zbierał je solidnie i mógł, moim zdaniem, później sobie "polepszyć" sobie i swojej rodzinie życie. Może nie mieli takich luksusów, jak Kleopatra w swoim pałacu, ale z pewnością mogli postawić już sobie coś więcej niż gliniany dom na pustyni.
Tytuł: Odp: Współzawodnictwo w budowaniu piramid
Wiadomość wysłana przez: ziemek8 w 04.02.2009, 11:02:21
Jeżeli nawet niektórzy potrafili 'oszczędzać' i nawet jeśli zbudowali sobie lepszy domek, to co z tego? Na pewno nic nie przetrwałoby do dzisiaj.
Tytuł: Odp: Współzawodnictwo w budowaniu piramid
Wiadomość wysłana przez: Pitagoras w 04.02.2009, 11:05:30
No ja nie mówię, żeby przetrwało do dziś w formie materialnej, ale chociaż wzmianka o tym, że status życia Egipcjan, co poniektórych przynajmniej, ulegał zmianie.
Tytuł: Odp: Współzawodnictwo w budowaniu piramid
Wiadomość wysłana przez: ziemek8 w 04.02.2009, 11:57:00
Jakiej zmianie? Tam praktycznie cały czas budowano piramidy, to cały czas ktoś mógł się bogacić. ;)
Poza tym nadal uważam, że to bogacenie się nie było jakieś wielkie, po prostu płaca za prace - jak w innych zawodach.
Tytuł: Odp: Współzawodnictwo w budowaniu piramid
Wiadomość wysłana przez: Petros w 04.02.2009, 18:07:15
Trzy miesiące, bo gdzieś przeczytałem, że ci robotnicy umierali z przepracowania właśnie w ciągu trzech miesięcy.
Tytuł: Odp: Współzawodnictwo w budowaniu piramid
Wiadomość wysłana przez: ziemek8 w 04.02.2009, 18:54:54
Gdzie to przeczytałeś?! :D
Tytuł: Odp: Współzawodnictwo w budowaniu piramid
Wiadomość wysłana przez: Pitagoras w 04.02.2009, 21:26:17
W sumie, jeżeli jest to prawdą, to moja teoria idzie w łeb, bo przy tak ciężkiej pracy jest to możliwe.
Tytuł: Odp: Współzawodnictwo w budowaniu piramid
Wiadomość wysłana przez: ziemek8 w 04.02.2009, 22:49:08
Jakiej ciężkiej pracy? No dobra, byłą ciężka, ale to nie był wyzysk - to byli robotnicy, nie niewolnicy.
Tytuł: Odp: Współzawodnictwo w budowaniu piramid
Wiadomość wysłana przez: Petros w 04.02.2009, 23:49:47
Do ciężkich prac kierowano tylko niewolników i to tych z sąsiednich państw.
Tytuł: Odp: Współzawodnictwo w budowaniu piramid
Wiadomość wysłana przez: Pitagoras w 05.02.2009, 09:40:58
No chyba nie powiesz mi, że praca przy wciąganiu głazów, niezależnie przez kogo wykonywana była przyjemna, a ludzie czuli się ta jak na wczasach.
Tytuł: Odp: Współzawodnictwo w budowaniu piramid
Wiadomość wysłana przez: ziemek8 w 05.02.2009, 10:29:46
No przecież przyznałem, żę była ciężka.

Do ciężkich prac kierowano tylko niewolników i to tych z sąsiednich państw.
Jak byli niewolnicy to pewnie ich kierowano do pracy, ale co kiedy ich zabrakło?
Tytuł: Odp: Współzawodnictwo w budowaniu piramid
Wiadomość wysłana przez: Pitagoras w 05.02.2009, 17:46:43
Wydaje mi się, że w tamtych czasach nie brakowało "takiego surowca".
Tytuł: Odp: Współzawodnictwo w budowaniu piramid
Wiadomość wysłana przez: ziemek8 w 05.02.2009, 17:58:26
Jeżeli ich żywotność wynosiła 3 miesiąca. Na pewno mogło ich brakować.