Forum Archeos

Różne => Słynne cytaty => Wątek zaczęty przez: Lodowax w 03.02.2009, 18:55:02

Tytuł: Ajschylos
Wiadomość wysłana przez: Lodowax w 03.02.2009, 18:55:02
Nasze smutki są radościami naszych wrogów.
Tytuł: Odp: Ajschylos
Wiadomość wysłana przez: Kalontas w 03.02.2009, 19:44:28
Ten cytat świetnie by wpasował w grze "Zeus", jako jeden z cytatów wojownika.
"Nasze smutki są radościami naszych wrogów. Nie smuć się więc, jeśli chcesz byśmy wygrali tą bitwę!"
Taki mały off-hand comment. ;)
Tytuł: Odp: Ajschylos
Wiadomość wysłana przez: Pitagoras w 03.02.2009, 20:44:58
Oj, ile razy się na własnej skórze przekonałem, że te słowa to święta prawda.

Do gry też by ładnie pasowało.
Tytuł: Odp: Ajschylos
Wiadomość wysłana przez: Petros w 03.02.2009, 20:54:10
No tak, tylko że najpierw muszą to jakoś odgadnąć ;).
Tytuł: Odp: Ajschylos
Wiadomość wysłana przez: ziemek8 w 03.02.2009, 20:55:17
Bzdura, może smutki są jakimiś profitami czy zyskami dla wroga, ale radością na pewno nie.
Tytuł: Odp: Ajschylos
Wiadomość wysłana przez: Petros w 03.02.2009, 20:58:54
Ziemek, Ty chyba nie masz prawdziwych wrogów lub żyjesz w lepszym środowisku :D.
Tytuł: Odp: Ajschylos
Wiadomość wysłana przez: Pitagoras w 03.02.2009, 21:01:32
Środowisko ma wiele wspólnego. Dodatkowo wiedz, że jak się mieszka w małych miejscowościach to te problemy tak często nie występują porównując to z większym miastem lub miejscowością.
Tytuł: Odp: Ajschylos
Wiadomość wysłana przez: Petros w 03.02.2009, 21:18:30
Nie do końca tak jest. Problemy zawsze się pojawiają, niezależnie od środowiska.
Tytuł: Odp: Ajschylos
Wiadomość wysłana przez: Pitagoras w 03.02.2009, 21:27:45
Jednak w mniejszych miastach, gdzie tempo życia nie jest takie duże wydaje mi się po prostu, że jest ich znacznie mniej.
Tytuł: Odp: Ajschylos
Wiadomość wysłana przez: Petros w 03.02.2009, 21:35:24
Często można słyszeć takie teorie, że w mniejszych miastach problemów jest mniej itp., jednak wcale tak nie musi być.
Tytuł: Odp: Ajschylos
Wiadomość wysłana przez: Pitagoras w 03.02.2009, 21:39:48
Wcale tak nie musi być i na pewno nie jest, szczególnie z jedną sprawą, która rzadziej występuje w większych ośrodkach administracyjnych.
Tytuł: Odp: Ajschylos
Wiadomość wysłana przez: ziemek8 w 03.02.2009, 21:58:30
Nie wierzę by kogokolwiek mogł radować smutek innej osoby. Z pewnością może tak się wydawać, ale nie jest to prawdziwe uczucie.
Tytuł: Odp: Ajschylos
Wiadomość wysłana przez: Pitagoras w 03.02.2009, 22:01:10
Nie jest ono prawdziwe, jednak w dzisiejszych czasach, kto na to zwraca uwagę, jeżeli do sukcesu dochodzi się po trupach.
Tytuł: Odp: Ajschylos
Wiadomość wysłana przez: Petros w 03.02.2009, 22:04:00
Czyli twoim zdaniem jak ktoś jest poniżany i źle traktowany to jest z tego zadowolony? Gdyby innych to nie radowało to by tego nie robili. Może i głupi przykład, ale konkretny.
Tytuł: Odp: Ajschylos
Wiadomość wysłana przez: Pitagoras w 03.02.2009, 22:10:59
Ten poniżany na pewno nie, ale ten, który to robi tak.
Tytuł: Odp: Ajschylos
Wiadomość wysłana przez: Kalontas w 03.02.2009, 22:28:55
Nie wierzę by kogokolwiek mogł radować smutek innej osoby. Z pewnością może tak się wydawać, ale nie jest to prawdziwe uczucie.

Nie życzę ci, żebyś takich ludzi spotkał, ale tacy są.
Tytuł: Odp: Ajschylos
Wiadomość wysłana przez: ziemek8 w 03.02.2009, 22:35:52
Może się wydawać, że niektórzy czerpią z tego radość, ale to jest tylko pozorne. Często osoby takie robią to bo same mają problem, czytaj niżej.

Czyli twoim zdaniem jak ktoś jest poniżany i źle traktowany to jest z tego zadowolony? Gdyby innych to nie radowało to by tego nie robili. Może i głupi przykład, ale konkretny.
Myślisz, że dlaczego jeden poniża drugiego? Na pewno nie z czystej radości jaką to mu sprawia (bo nie sprawia), robi to aby podnieść swoją samoocenę i swoją wartość (jako kogośpewnego siebie i lepszego od innych) w oczach innych.
Tytuł: Odp: Ajschylos
Wiadomość wysłana przez: Kalontas w 03.02.2009, 22:44:02
Otóż po prostu nie. Naprawdę czerpie radość z oglądania cudzego nieszczęścia. Widzę, że miałeś w życiu szczęście i naprawdę podłych ludzi jeszcze nie spotkałeś.
Tytuł: Odp: Ajschylos
Wiadomość wysłana przez: Miodmił w 03.02.2009, 22:47:37
O patrzę bardzo życiowa sentencja Ajschylosa. Tak przyglądałem się waszej dyskusji i nie wiedzieć czemu przypomniała mi się inna sentencja dotyczący wrogów, tyle że Nietzchego: "Jeżeli ktoś żyje z tego, że zwalcza wroga, jest zainteresowany tym, aby wróg pozostał przy życiu"

Jednak moja ulubiona sentencja dotycząca wrogów to ta Stanisława J. Leca: "I jak tu nie być optymistą. Moi wrogowie okazali się takimi świniami, jak przewidywałem"
Tytuł: Odp: Ajschylos
Wiadomość wysłana przez: ziemek8 w 03.02.2009, 23:56:21
Otóż po prostu nie. Naprawdę czerpie radość z oglądania cudzego nieszczęścia. Widzę, że miałeś w życiu szczęście i naprawdę podłych ludzi jeszcze nie spotkałeś.
Jak możesz być tego taki pewien, skąd wiesz co ten człowiek czuł naprawdę?

"I jak tu nie być optymistą. Moi wrogowie okazali się takimi świniami, jak przewidywałem."
Trochę jakby wyjęte z kontekstu. Jak to interpretujesz Miodmił?
Tytuł: Odp: Ajschylos
Wiadomość wysłana przez: Kalontas w 04.02.2009, 00:00:33
Pewnie tak jak zazwyczaj się interpretuje Leca, z lekkim przymrużeniem oka.

To po prostu widać po człowieku. Mam wrażenie, że masz takie disney'owskie spojrzenie na świat - wszyscy są dobrzy, tylko niektórzy są niezrozumiani. Nie wiem, jak można niektóre kreatury nazywać niezrozumianymi? Tak samo, jak niektórzy ludzie nie mają powodu do bycia dobrymi - bo tacy już są - tak samo niektórzy nie mają powodu do bycia złymi - bo tacy już są, z natury.
Tytuł: Odp: Ajschylos
Wiadomość wysłana przez: ziemek8 w 04.02.2009, 00:24:17
Wierzysz w to co powiedziałeś, czy tylko naginasz siędo potrzeb argumentacji. ;)
"Nie mają powodu do bycia dobrymi/złymi"? To żeś mnie zaskoczył.

Nie nazwał bym swojego światopoglądu disney'owskim, po prostu taki jest, może kiedyś pod wpływem pewnych doświadczeń zmienię ten świtopogląd. Jednak teraz wydaje mi się to niemożliwe.
Tytuł: Odp: Ajschylos
Wiadomość wysłana przez: Pitagoras w 04.02.2009, 09:51:16
Może nie przyrównujmy światopoglądu do Disneya, ale naprawdę Ziemku przez 18 lat życia nie spotkało Cię nic złego, o czym tutaj mówimy. Nie chce mi się w to wierzyć. Jeśli tak i jeszcze do tego Ty nikomu nic nie zrobiłeś, to może powinieneś podać siebie za przykład w wątku o Matce Teresie.
Tytuł: Odp: Ajschylos
Wiadomość wysłana przez: ziemek8 w 04.02.2009, 11:00:11
Hehe. Nie chodzi o to, że nie spotkało mnie nic złego. Po prostu moim zdaniem zawsze można znaleźć powód dla którego ten ktoś robi coś złego.
Tytuł: Odp: Ajschylos
Wiadomość wysłana przez: Kalontas w 04.02.2009, 15:59:41
Sęk w tym, że nie zawsze. To tak jakby mówić, że można znaleźć powód, dla którego trawa jest zielona. Trawa jest zielona, bo taka jest jej natura. Zaraz się pewnie przyczepisz, że powodem jest chlorofil, ale tak samo powodem tego, że ludzie cieszą się z cudzego nieszczęścia są dawne czasy, kiedy klany łowców-zbieraczy rywalizowały ze sobą i się cieszyły, jak mamut zabił przeciwnika - bo było więcej mięcha dla nich, i ta część natury ludzkiej się czasem odzywa.

Przyzwałem Disney'a, bo w bajkach dla dzieci notoryczne jest takie przedstawienie świata - źli ludzie są po prostu niezrozumiani, a nie źli do szpiku kości.
Tytuł: Odp: Ajschylos
Wiadomość wysłana przez: ziemek8 w 04.02.2009, 16:09:49
Sęk w tym, że nie zawsze. To tak jakby mówić, że można znaleźć powód, dla którego trawa jest zielona. Trawa jest zielona, bo taka jest jej natura. Zaraz się pewnie przyczepisz, że powodem jest chlorofil, ale tak samo powodem tego, że ludzie cieszą się z cudzego nieszczęścia są dawne czasy, kiedy klany łowców-zbieraczy rywalizowały ze sobą i się cieszyły, jak mamut zabił przeciwnika - bo było więcej mięcha dla nich, i ta część natury ludzkiej się czasem odzywa.
No właśnie - cieszyli siębo mieli więcej mięcha do jedzenia. Tak samo człowiek - może się cieszyć mając powód, w cierpieniu innego tego powodu do cieszenia się nie znajdzie. Oczywiście pośrednio można coś takiego znaleźć, ale nigdy z samego cierpienia drugiego człowieka.
Tytuł: Odp: Ajschylos
Wiadomość wysłana przez: Kalontas w 04.02.2009, 16:24:16
Ja tylko podałem źródło, jak się wytworzyła ta natura - teraz to się zrobiło hardcoded i niektórzy ludzie się po prostu cieszą z cudzego nieszczęścia, mimo że mięcha im od tego nie przybędzie.
Tytuł: Odp: Ajschylos
Wiadomość wysłana przez: ziemek8 w 04.02.2009, 16:57:28
Człowiek cieszy się tylko jeżeli ma z czegoś zysk - tylko to mogło zrobić się hardcoded. ;)
A z nieszczęścia drugiego - samego w sobie - nie masz zysku.
Tytuł: Odp: Ajschylos
Wiadomość wysłana przez: Kalontas w 04.02.2009, 17:18:45
Zysku nie ma, a szczęście i tak jest. Bo szczęście nie występuje tylko przy zysku.
Tytuł: Odp: Ajschylos
Wiadomość wysłana przez: Petros w 04.02.2009, 17:25:06
Mam wrażenie, że masz takie disney'owskie spojrzenie na świat - wszyscy są dobrzy, tylko niektórzy są niezrozumiani.
Ja nazwałbym to idealizowaniem świata.

Człowiek cieszy się tylko jeżeli ma z czegoś zysk - tylko to mogło zrobić się hardcoded. ;)
A z nieszczęścia drugiego - samego w sobie - nie masz zysku.
Nie zgadzam się z tym do końca. Niektórzy po prostu lubią zadawać ból innym osobom, jednak w wielu przypadkach robią to, tak jak pisałeś, dla dowartościowania się lub pokazania "kto tu rządzi".
Tytuł: Odp: Ajschylos
Wiadomość wysłana przez: ziemek8 w 04.02.2009, 19:00:33
Nie lubią zadawać bólu, lubią przykładowo czuć satysfakcję - że to oni są lepsi.

Zysku nie ma, a szczęście i tak jest. Bo szczęście nie występuje tylko przy zysku.
Szczęście to całkiem inna rzecz. To uczucie (a raczej poczucie) z pewnością nie występuje gdy komuś się zadaje ból (fizyczny/psychiczny).
Ale kontynuując - przy czym jeszcze oprócz zysku?
Tytuł: Odp: Ajschylos
Wiadomość wysłana przez: Kalontas w 04.02.2009, 19:07:33
Przy czymkolwiek co może człowieka zadowolić - altruistę cieszy cudze szczęście, a sadystę - cudze nieszczęście.
Nie, Ziemek, są tacy co czują satysfakcję z tego, że ktoś cierpi.
Tytuł: Odp: Ajschylos
Wiadomość wysłana przez: ziemek8 w 04.02.2009, 19:34:08
No właśnie - satysfakcję. Nie radość, nie szczęście.
Tytuł: Odp: Ajschylos
Wiadomość wysłana przez: Kalontas w 04.02.2009, 19:55:19
A to duża różnica? Ja tu użyłem tego słowa zamiennie z "przyjemnością".
Tytuł: Odp: Ajschylos
Wiadomość wysłana przez: Pitagoras w 04.02.2009, 21:31:14
Słowa Petrosa, szczególnie druga ich część, potwierdza to, co dziś zobaczyłem. Wy zapewne też o sytuacji w szkole w Rykach, gdzie znęcali się nad nauczycielem.
Tytuł: Odp: Ajschylos
Wiadomość wysłana przez: ziemek8 w 04.02.2009, 22:04:03
A to duża różnica? Ja tu użyłem tego słowa zamiennie z "przyjemnością".
Chodzi mi właśnie o to, że satysfakcja towarzyszy jakiemuś zyskowi - nie koniecznie materialnemu.
Tytuł: Odp: Ajschylos
Wiadomość wysłana przez: Kalontas w 04.02.2009, 22:45:26
No to on ma zysk emocjonalny z tego, że ktoś ma stratę. Czymże jest nazwa? Róża pod inną nazwą równie by pachniała.
Tytuł: Odp: Ajschylos
Wiadomość wysłana przez: ziemek8 w 05.02.2009, 10:26:42
Zysk emocjonalny? Jaki dokładnie zysk emocjonalny?
Tytuł: Odp: Ajschylos
Wiadomość wysłana przez: Kalontas w 05.02.2009, 14:26:50
Zadowolenie z tego faktu.
Tytuł: Odp: Ajschylos
Wiadomość wysłana przez: ziemek8 w 05.02.2009, 14:43:10
Chodzi mi o dojście do źródła tego zadowolenia.
Tytuł: Odp: Ajschylos
Wiadomość wysłana przez: Kalontas w 05.02.2009, 17:30:02
Źródłem tego zadowolenia jest czyjeś cierpienie.
Tytuł: Odp: Ajschylos
Wiadomość wysłana przez: ziemek8 w 05.02.2009, 17:50:14
A właśnie że nie.
Tytuł: Odp: Ajschylos
Wiadomość wysłana przez: Kalontas w 05.02.2009, 18:00:42
A właśnie, że tak!
Dopóki byś w życiu czegoś takiego nie doświadczył, ta dyskusja będzie się w ten sposób toczyć w nieskończoność. Ergo: nie ma to dalej sensu.
Tytuł: Odp: Ajschylos
Wiadomość wysłana przez: Pitagoras w 05.02.2009, 18:40:18
Może Ziemek przejrzy na oczy, kiedy jak mówi, zmieni miejsce zamieszkania i otoczenie.
Tytuł: Odp: Ajschylos
Wiadomość wysłana przez: ziemek8 w 05.02.2009, 21:48:34
Przejrzy na oczy... Heh.
Dobra to ja powiem tak:
Może w następnym życiu zrozumiecie o co mi chodziło (i nie będzie spowodowane to brakiem złych doświadczeń).

Oczywiście piszę to trochę żartem... ;)
Tytuł: Odp: Ajschylos
Wiadomość wysłana przez: Petros w 06.02.2009, 18:26:54
Ziemek uważa, że człowiek z natury jest dobry. Pewnie tak jest, ale duże znaczenie ma też środowisko. Co prawda człowiek zawsze będzie miał w sobie tą dobrą stronę, jednak nie zawsze będzie mogła się ona ujawniać.