Forum Archeos

Główne cywilizacje => Mitologia => Grecja => Biografie => Wątek zaczęty przez: Kalontas w 16.02.2009, 20:48:17

Tytuł: Krios
Wiadomość wysłana przez: Kalontas w 16.02.2009, 20:48:17
Krios narodził się jako trzeci Tytan, po swoim bracie Okeanosie (http://archeos.pl/grecja/mitologia/artykul/4978) i siostrze Tetydzie, oczywiście jako syn Uranosa (http://archeos.pl/grecja/mitologia/artykul/4933) i Gai (http://archeos.pl/grecja/mitologia/artykul/4798). Jego imię oznacza dosłownie barana i stąd czasem w jego przedstawieniach na ludzkiej głowie znajduje się para baranich rogów. Widząc kolejnego szpetnego potomka, wraz z bliźniaczą siostrą Mnemozyne, Uranos strącił ich do Tartaru, gdzie Krios spędził swoją młodość.

W końcu jednak przybył do niego najmłodszy z jego braci, Kronos (http://archeos.pl/grecja/mitologia/artykul/4969) i wyzwolił go od wiecznych katuszy, dając mu pozycję na swoim dworze. Krios stał się bogiem niebiańskich konstelacji i rachuby lat. W przeciwieństwie do dwóch swoich braci, za żonę wybrał sobie dalszą kuzynkę, córkę Gai i Pontosa (http://archeos.pl/grecja/mitologia/artykul/4952), morską olbrzymkę Eurybię. Żył z nią długo w relatywnie szczęśliwym związku, z którego powstało trzech młodych bogów - Astrajos, Pallas i Perses, odpowiednio uosobienie zmierzchu, wojny i zniszczenia. Jak nietrudno się domyślić, z takiego potomstwa mogą wyniknąć tylko kłopoty.

Kronos bardzo polegał na synach Kriosa i widział w nich godnych towarzyszy walki, gdyż wiedział, że na żadne swoje dziecko liczyć nie może. Pallas i Perses chętnie walczyli u boku Kronosa w jego licznych wojnach (o których jednak nic się nie zachowało), ale Astrajos nieco stronił od okrutnego stryja. W końcu okazało się że nie bez powodu - połykał on własne dzieci z obawy o utratę władzy, a najmłodsze z nich, które cudem się uchowało - Zeus - teraz wystąpiło przeciw ojcu. Krios dzielnie walczył, jednak Zeus trafił go swoim piorunem i strącił do Tartaru. Jego synów, Pallasa i Persesa, spotkał ten sam los, tylko Astrajos wybrał stronę zwycięzcy i dzięki temu mógł bezpiecznie ożenić się z córką innego Tytana, Eos, córką Hyperiona, boginią świtu.

Krios miał znów setki lat spędzić w Tartarze, aż Zeus zlitował się nad Kronosem i pozostałymi Tytanami i wypuścił ich z miejsca kaźni. Dostali w swoje władanie domenę na Polach Elizejskich, a sam Krios miał stać się jedną z licznych konstelacji na należącym niegdyś do niego niebie - gwiazdozbiorem Barana, do dziś zwiastującym Grekom nadejście wiosny, a więc i początku ich ówczesnego kalendarza.

Warto wspomnieć o innym szczególe - w wersji mitów kosmogonicznych, w których pierwotni bogowie nie mają tyle ludzkich kształtów, co są uosobieniem idei i pojęć, Krios był jednym z czterech filarów podtrzymujących Uranosa-Niebo, a mianowicie filarem południowym. Trzymał go on nad Gają-Ziemią, aby ten nie upadł na swoją dawną partnerkę i znów się z nią nie połączył. Ten filar Zeus miał obalić jako ostatni, i to w jego miejscu miał stanąć Atlas, który poświęcił się dla ratowania świata.