Forum Archeos

Główne cywilizacje => Mitologia => Grecja => Biografie => Wątek zaczęty przez: Kalontas w 18.02.2009, 16:01:29

Tytuł: Japetos
Wiadomość wysłana przez: Kalontas w 18.02.2009, 16:01:29
Jeden z młodszych Tytanów, starszy tylko od Kronosa (http://archeos.pl/grecja/mitologia/artykul/4969), Japet, syn Uranosa (http://archeos.pl/grecja/mitologia/artykul/4933) i Gai (http://archeos.pl/grecja/mitologia/artykul/4798), to zarazem jeden z najważniejszych Tytanów w mitologii - nie tyle jednak przez swoje własne czyny, które były dość nikłe, ale przez potomstwo, jakiego się dochował. Już w młodości skończył tam, gdzie wszyscy pozostali jego bracia, czyli w otchłaniach Tartaru. Ojciec tym razem miał się wstrzymywać całe lata przed zepchnięciem tego syna, ale okrucieństwo jakie okazał wobec śmiertelników, których traktował jak swoje zabawki, okazało się zbyt duże i Japet wylądował obok braci.

Zaledwie kilka lat potem, gdy Japet zdążył osiągnąć wiek dojrzały, przybył do niego jego młodszy brat Kronos, który uwolnił go z kajdanów i wywyższył na niebiańskie piedestały. Jako bóg wojny i śmierci, Japetos spełniał swoje obowiązki wręcz doskonale. Nie znalazł sobie żony wśród żadnej ze swoich sióstr, gdyż żadna nie chciała sobie pojąć takiego bezzasadnego okrutnika. W końcu posiadł córkę swojego brata, Okeanidę Klimene, i z nią spłodził przynajmniej czwórkę dzieci - czterech Tytanów, którzy odegrali arcyważną rolę w mitologii. Najstarszy z nich, Atlas, stał się twarzą i reprezentantem Tytanów w Tytanomachii, a później samotnym filarem niebios. Młodsi Prometeusz (http://archeos.pl/grecja/mitologia/artykul/1612) i Epimeteusz stanęli po stronie Zeusa, jednak nie zaznali od niego wdzięczności. W końcu najmłodszy Menojtios był brawurowym i bezmyślnym wodzem korpusu Gigantów, który porwał się na samego Zeusa, za co zostali razem strąceni w czeluście piekielne.

Gdy nadszedł sam bunt Zeusa przeciw Kronosowi, Japetos o nic nie pytał i wspierał brata z obawy o utratę własnej posady. Wysłał swoich synów na linie frontu, podczas gdy sam stanął do obrony zachodniego filara nieba. W ostatnim, jedenastym, roku Tytanomachii stawili się u niego Zeus i Prometeusz. Jego własny syn pomógł w jego upadku, po czym Zeus strącił go piorunem w Tartar jako ostatniego z czterech Tytanów-filarów, co spowodowało, ze samo niebo zaczęło upadać na ziemię. Atlas w ostatniej chwili odstąpił od tego, co robił (próbował zgwałcić Herę) i osobiście zajął miejsce ojca, podtrzymując całe sklepienie niebieskie na swoich barkach - gdzie miał zostać już na wieki.

Japetos był wśród trzech Tytanów, których w trakcie ich uwięzienia odwiedził Ares, syn Zeusa. Jako pradawny Tytan śmierci, nauczył Aresa wszystkich znanych mu sposobów zabijania śmiertelników, tak jak jego bratankowie Pallas i Perses nauczyli Aresa sztuki wojny i zniszczenia. Byłby spędził na mękach całą wieczność, gdyby nie przybycie w końcu samego Zeusa, który zdecydował się ułaskawić Tytanów. Uwolnił on ich z więzienia i dał we władanie Pola Elizejskie. Tam Japetos miał spędzić resztę wieczności, będąc wdzięcznym za litościwość bratanka - w przeciwieństwie do tego, kim sam był. Raz jeszcze opuścił królestwo zmarłych - by swojego syna, Prometeusza, przykutego do skał Kaukazu, przekonać go ugody z łaskawym Zeusem. Syn odmówił i wolał tkwić przy swojej karze, co zawiodło Japetosa, który zmądrzał na starość.
Tytuł: Odp: Japetos
Wiadomość wysłana przez: Pitagoras w 18.02.2009, 17:08:01
Czy jednoczesne narodziny Prometeusza i Epimeteusza były jakoś przewidziane przepowiednią, bądź uwarunkowane genetycznie, że jeden z braci był strasznie inteligentny, a drugi głupi, jak but?
Tytuł: Odp: Japetos
Wiadomość wysłana przez: Kalontas w 18.02.2009, 17:11:34
Nic nam o tym nie wiadomo, ale można pomyśleć, że po prostu cała inteligencja w łonie matki przelała się na Prometeusza. ;)