Forum Archeos

Główne cywilizacje => Mitologia => Grecja => Biografie => Wątek zaczęty przez: Kalontas w 25.02.2009, 13:05:55

Tytuł: Asteria
Wiadomość wysłana przez: Kalontas w 25.02.2009, 13:05:55
Gdy jeszcze młodym światem rządził Kronos (http://archeos.pl/grecja/mitologia/artykul/4969), jednymi z najważniejszych bogów - Tytanów - byli Kojos (http://archeos.pl/grecja/mitologia/artykul/5000) i Fojbe (http://archeos.pl/grecja/mitologia/artykul/5030). On był bogiem północnego filara niebios i intelektu, a ona - boginią wyroczni i wszelkich wróżek. W tych pradawnych czasach, żyli oni ze sobą w zgodnym małżeństwie, które sprawiedliwie rządziło przydzieloną im częścią świata. W pewnym momencie z mądrego Kojosa i pięknej Fojbe narodziła się dwójka córek - starsza Leto, która odziedziczyła dobrotliwy charakter matki, i młodsza Asteria - która dostała w spadku paskudny charakter tatuśka. Właśnie o tej drugiej mówi ten artykuł.
obraz nr 1 ##
Asteria, jak przystało na Tytankę, wybrała sobie dość abstrakcyjne dziedziny i takie, które zazwyczaj kojarzą się ze sztukami zakazanymi. Obwołania boginią astrologii i nekromancji, była czasem pogardzana nawet w gronie Tytanów. Mimo to, znalazł się wśród nich jeden, któremu charakter złowrogiej i bluźnierczej bogini idealnie dopasował - był to Tytan drugiego pokolenia, Perses, bóg zniszczenia, syn Kriosa (http://archeos.pl/grecja/mitologia/artykul/4985). Razem doczekali się tylko jednego dziecka - córki, która zajęła się czarną magią i boginią czarownic, Hekate.

Gdy doszło do buntu Zeusa, Asteria oczywiście stanęła po stronie swojego ojca, a więc przeciwko nowemu pokoleniu. Nie tylko swoim łukiem zgładziła wielu boskich wojowników, ale i gdy napotykała zabitych przez bogów Gigantów, szeregowych żołnierzy Tytanów, wskrzeszała ich swoimi mocami i jako ohydnych nieumarłych olbrzymów ponownie wysyłała na wroga. Gdy jednak takowy znów zginął, nic już nie było w stanie go przywrócić do życia. Z powodu władzy nad nekromancją, Asteria była jednym z najważniejszych celów podczas Tytanomachii.

O ile jej córka zaprzyjaźniła się z Heliosem i stanęła po stronie Zeusa, a jej małżonek trafił pod piorun Kroniona, lądując w Tartarze, Asterii udało się umknąć, gdy władca Olimpu rozliczał się ostatecznie ze swoim ojcem. Uciekłszy z pola bitwy, Asteria schowała się w najciemniejszych zakamarkach świata, dzięki czemu przetrwała upadek swoich popleczników jako jedyna. Niestety dla niej, Zeus o tym wiedział i wkrótce ruszył w pogoń za Tytanką. Pościg trwał, z przerwami, całe wieki.

Gdy w końcu Zeus po tropie trafił osobiście na Asterię, ta znajdowała się w nadmorskiej jaskini. Zraniła króla bogów swoją magiczną strzałą, po czym uciekła w kierunku morza. Zeus jednak zebrał swoje siły i ruszył za nią, przygotowując kolejny piorun. Tytanka nagle poderwała się w powietrze i zamierzała odlecieć, używając swej czarnej magii, jednak bóg ją przechytrzył - rzucił na nią swój czar. Asteria nagle poczuła jak jej nogi i ręce kamienieją, ściągając ją w dół. Po chwili jej szata opadła, a ona spojrzała na swoje rosnące i obracające się w kamień ciało, po chwili pokrywające się roślinnością. Po kilku chwilach, jako ogromny głaz, wpadła z hukiem w morze, stając się niedużą wyspą - Delos.

Targana sztormami własnej wściekłości, rozpoczęła swoją podróż po morzu Egejskim, która miała się zakończyć dopiero, gdy osiadła na jej powierzchni jej starsza siotra, Leto. Zapewne wciąż próbowała uciec przed Zeusem... W końcu jednak czar Leto sprawił, że wyspa stanęła w miejscu - czyli tam gdzie znajduje się dzisiaj. W ten sposób, Asteria w końcu zakończyła swoją wieczną ucieczkę.