Pełny dostęp do zasobów serwisu
Niezarejestrowni goście mają pełny dostęp do zasobów serwisu. Mogą pisać komentarze, posty na forum, pobierać wszystkie zamieszczone w serwisie pliki i załączniki do wiadomości na forum. Zapraszamy!

Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - Nangridh

Strony: [1] 2 3 4
1
Historia / Odp: Wojny Rzymian
« dnia: 02.09.2010, 18:49:18 »
Co do wojen punickich to myślę, że były one podwalinami pod stworzenie Imperium Romanum. Dzięki wygranej przez Rzymian wojen z Kartagińczykami pozbyli się oni swojego najgroźniejszego wówczas wroga, co pozwoliło w miarę spokojnie wzmocnić się militarnie a także zdobyć środki (niewolnicy, nowe kolonie, płacenie kontrybucji Rzymianom) na przeprowadzenie następnych kampanii. Nie było to co prawda głównym czynnikiem sukcesu Rzymu w dalszych podbojach, ale bez odpowiednich środków nawet najlepszy generał nic nie zdziała.

O porwaniu Sabinek wiele nie słyszałem. Z chęcią poczytam o co w tym kaman. :)

2
Kalendarium / Odp: Narodziny Aleksandra Wielkiego
« dnia: 22.07.2010, 19:44:40 »
Czytałem kiedyś ciekawą książkę o śmierci Aleksandra i jej autor wysnuł teorię, że to jego kochanka Roksana otruła go owocem kulczyby.

3
Przywitaj się / Odp: ini
« dnia: 25.11.2009, 22:53:42 »
Witamy.:)

4
Historia alternatywna / Udany podbój Grecji przez Persów
« dnia: 16.11.2009, 21:58:35 »
Ciekaw jestem ,jak potoczyły by się dalej losy Grecji i Persji, gdyby Persom udało się podbić Grecję. Chciałbym podzielić się z moimi przemyśleniami na ten temat (nie ukrywam, że wzięły się one między innymi z "opisu" tego działu :) ) i poznać wasze zdanie.

Czy Grecy wszczęli by bunt w swym kraju? Zapewne tak, gdyż byli oni dumnym krajem a poza tym mieli środki na przeprowadzenie rewolty. Czy Persowie stłumili by ewentualne bunty? Może samym wojskiem byłoby im ciężko ale znając zachowania Persów, np. w bitwie pod Termopilami, gdy przekupili jednego z Greków, użyli by ceny złota przekupując niektórych powstańców.
Przypuśćmy, że stłumili wszystkie bunty i wszystko było załatwione tak, by można było spokojnie wycofać stamtąd wojsko. Czy Persowie zawrócili by swoje wojska do kraju? Wydaje mi się, że nie. Wojsko perskie zachęcone sukcesami ruszyło by na podbój krajów sąsiadujących na północny z Grecją. A były to takie kraje jak Macedonia, Epir, Tracja i trochę dalsza Iliria. Trzy ostatnie były krajami o budowie plemiennej, które były trochę zajęte wewnętrznymi sporami. Jeśli dobrze pamiętam, to Macedonia była w sojuszu z Epirem, co byłoby trochę bardziej kłopotliwe. Dla bezpieczeństwa Persja mogła sprzymierzyć się z np. Tracją i wspólnie podbić Macedonię i Epir a potem ewentualnie zaatakować Trację (chociaż sam nie pochwalam takiego zachowania).

A co działoby się dalej? Mam nadzieję, że będziemy mogli wspólnie to przedyskutować. Zapraszam do dyskusji .:)

5
Artykuły / Odp: Grecka falanga
« dnia: 13.09.2009, 15:59:18 »
Nie licząc tego, że szyk się pogłębił. ;)

Napisałem podobnie co nie znaczy, że identycznie. ;)



Wiadomo pierwsze pięć szeregów trzymało te długie włócznie w poziomie więc nic za bardzo nie mogli zrobić ale dalsze szeregi które trzymały włócznie pionowo ponoć nimi ruszali w taki sposób aby zbijać strzały:) Trudno obecnie sprawdzić to w praktyce:D, ale jeśli o mnie chodzi to w takiej sytuacji wolałbym mieć tarcze jak tradycyjny hoplita niż stać w ciasnym szyku i machać jakaś 8 metrową włócznią w powietrzu:D.
Dziwna taktyka ale cóż, może trochę prawdy w tym jest. :) Co do tych 8 metrów to tu troszkę się nie zgodzę, ponieważ macedońska sarissa miała od 4,5m do 5m. :)

6
Artykuły / Odp: Grecka falanga
« dnia: 12.09.2009, 16:59:33 »
Działa to też w drugą stronę. Falanga nie miała za dobrze z łucznikami perskimi. Niby mieli tarcze w cale nie najgorsze pancerze mimo tego i tak byłbym wystrachany ;).

7
Artykuły / Odp: Grecka falanga
« dnia: 12.09.2009, 16:39:34 »
Może i masz rację ale ustawienie szyku wygląda podobnie w obydwu przypadkach. ;)

8
Przywitaj się / Odp: mła
« dnia: 11.09.2009, 07:28:27 »
Witam  ;D

9
Artykuły / Odp: Grecka falanga
« dnia: 08.09.2009, 15:39:59 »
Może i tak, ale warto wiedzieć, co się działo potem z falangą. Na przykład później po wojnach perskich, Grecy zauważyli wartość łuku na polach bitwy. Czemu nie zaczęto używać łuczników wcześniej? A temu, że Grecy uważali śmierć zadaną strzałą za haniebną i używali łuków tylko do polowań.

«Dodano: 9 września 2009 o 16:03:57»

 Taka sama sytuacja była z kawalerią w czasach "panowania" falangi. Są dowody na to, że w czasach wojen perskich Tebańczycy używali kawalerii tylko do osłaniania falangi w czasie marszu. Współpraca różnych rodzajów jednostek w okresie archaicznym była niezwykle rzadka.

10
Artykuły / Odp: Grecka falanga
« dnia: 07.09.2009, 21:19:29 »
Moim głównym źródłem była książka pt. Wojny starożytnego świata. Techniki walki. autorstwa Pana Briana Todd Careya . Skorzystałem troszeczkę z książki pt. Aleksander Wielki, morderstwo w Babilonie Grahama Philipsa. Niby o Aleksandrze ale można się trochę dowiedzieć o hoplitach, choć jest mała różnica czasu.

11
Artykuły / Odp: Grecka falanga
« dnia: 07.09.2009, 15:29:22 »
Głównie opierałem się na książkach ale skorzystałem także z zasobów internetu.

12
Artykuły / Grecka falanga
« dnia: 06.09.2009, 14:59:38 »
Choć mniej liczna, ale zorganizowana armia zastąpi najliczniejszą, lecz niezorganizowaną armię. Przykładem tego jest właśnie grecka falanga, która dzielenie stawiała opór perskim najeźdzcom. Zanim jednak przejdziemy do powyższej formacji - parę słów o tym, jak i czym walczono w Grecji przed wynalezieniem falangi.

Mykeńczycy, którzy w późnej epoce brązu najechali Grecje i zdetronizowali Minojczyków korzystali z rydwanów, które rozprzestrzeniły się poza obszar Bliskiego Wschodu. Mykeńskie rydwany były lekkie i zaprzężone w dwa konie, były więc podobne do rydwanów egipskich. Oprócz rydwanów Mykeńczycy korzystali także z niezorganizowanej ciężkiej piechoty wyposażoną we włócznie, miecze i sztylety, jak też lekką piechotę złożoną z łuczników i oszczepników. Tarcze z tamtego okresu były podłużne i prostokątne lub zwężane pośrodku w kształt ósemki. Potem wojska greckich polis zostały zmodyfikowane po najeździe Indoeuropejczyków zwanych Dorianami.

obraz nr 1 ##Wynalezienie falangi

Do połowy VII stulecia p.n.e. w Grecji pojawił się nowy styl w sztuce wojennej, który wymagał od wojowników walki ramię w ramię ze współtowarzyszami w zwartym czworoboku. Szyk ten zwany falangą (phalanx), wyróżniał się wśród innych formacji ciężkiej piechoty starożytności i ery klasycznej tym, że wyewoluował do stosunkowo zorganizowanego systemu bojowe zdolnego w pewnym zakresie do ofensywnej mobilności taktycznej.

Trudno powiedzieć w jaki sposób i kiedy doszło do zmiany systemu walki na greckim polu bitwy. Istnieje spore prawdopodobieństwo, że ożywienie szlaków handlowych i rozpoczęcie kolonizacji doprowadziło do ekonomicznej prosperity w greckich państwach-miastach, dzięki czemu większa liczba chłopów mogła wyposażyć się w hełmy, zbroje nagolenniki oraz tarcze i zająć miejsce w szeregu na polu bitwy. Najprawdopodobniej po raz pierwszy falanga pojawiła się w Koryncie albo w Pylos.

Taktyka falangi

Aby stoczyć bój w górzystej Grecji, stające naprzeciwko siebie falangi musiały szukać wyrównanego terenu. W klasycznej Grecji liczyło się panowanie nad równinami, ponieważ to właśnie na równinach znajdowała się większość bogactw naturalnych. Teoretycznie najlepszą pozycją do obrony było ustawienie się na niewielkim stoku i zmuszenie napastników do prowadzenia ataków pod górę. Jednak najczęściej napastnicy w takich sytuacjach zamiast atakować, starali się niszczyć plony przeciwnika do chwili, gdy ten był zmuszony opuścić swoją defensywną pozycję. Obrońcy nie cieszyli się zbyt długo swoją przewagą, a bitwy rozgrywano w końcu, za obopólną zgodą, na otwartym, wyrównanym terenie.

Przez 100 lat historycy dyskutowali, jak falanga przystępowała do bitwy, ale wreszcie dzięki odpowiednim materiałom ustalili, jak falanga walczyła. Bitwa z wykorzystaniem falangi była zderzeniem dwóch szyków w formie czworoboku. Według opisu greckiego kapitana Ksenofonta "Zderzający się tarczami żołnierze spychali się, walczyli, wyrzynali i ginęli.".

Typową grecką formacją była falanga o zwartych szeregach licząca zwykle, choć nie zawsze, osiem rzędów. Organizacja falangi w dużej mierze była oparta na szeregach, a zatem żołnierze przynależeli do swoich szeregów. Idea ta pomagała na tym, aby po zderzeniu utrzymać zwarty pierwszy szereg, uniemożliwiając wrogowi przedostać się głębiej.
obraz nr 2 ##
Uzbrojenie falangi

Falanga składała się z ciężkiej piechoty lub hoplitów nazywanych tak za względu na panoplię (hoplon), którą posługiwali się w czasie bitwy, a która składała się z włóczni i krótkiego miecza (kopisu), a także ciężkiego stalowego hełmu, napierśnika, nagolenników i okrągłej drewnianej tarczy (aspisu). Posiadanie poszczególnych elementów zależało od zamożności danego hoplity. Plutarch zwraca uwagę na istotność aspisu w greckiej metodzie toczenia bitwy, pisząc o tym w następujący sposób: "Żołnierze nosili hełmy i napierśniki ze względu na swoją obronę, ale tarcze służyły ochronie całego szeregu." Aspis był, okrągłą, drewnianą, wklęsłą tarczą o średnicy ok. 90 cm i wadze blisko 7 kg. Ponieważ tarcza była trzymana lewą ręką, chroniła skutecznie tylko lewą stronę ciała, przy czym połowa tarczy wystawała poza sylwetkę piechura. Aby poprawić tę niedogodność, greccy żołnierze zaczęli ustawiać się ramię w ramię, wykorzystując  nakładanie się tarczy, dzięki czemu każda tarcza chroniła także prawą stronę sąsiada.

Kolejną zmianą w tej nowej formacji defensywnej była rezygnacja z pochodzących z epoki brązu homeryckich oszczepów, a zamiast z nich zastosowanie włóczni do zadawania pchnięć. Włócznia nabrała takiego znaczenia, że miecza używano tylko w nagłych przypadkach.

Taktyka hoplitów

Gdy dwie greckie armie przygotowywały się do bitwy w ośmiorzędowych szeregach. W przeciwieństwie do innych armii dowódca (strategos) ustawiał się zwykle w pierwszym szeregu, razem z szeregowymi żołnierzami. W chwili rozpoczęcia bitwy stojące naprzeciwko siebie falangi znajdowały się w odległości od kilkuset do kilku tysięcy metrów, w zależności od bitwy. Ustawione w szeregi i rzędy armie ruszały do przodu, krocząc z prędkością 6 do 9km na godzinę. Gdy hoplici znaleźli się w odległości ok. 180 m od siebie, zaczynali szarżować w stronę formacji przeciwnika. W tego rodzaju bitwie dokładne wyczucie czasu było kluczową sprawą. Jeżeli bieg rozpoczynał się zbyt szybko, żołnierze byli zbyt wyczerpani. Jeśli rozpoczynał się zbyt późno, przeciwnik miał przewagę w chwili zderzenia obu sił.
obraz nr 3 ##
W sztuce wojennej hoplitów zwycięstwo na polu bitwy następowało w wyniku przełamania się przez szeregi przeciwnika, co spychało go i w efekcie zmuszało do rozpoczęcia odwrotu tyłu falangi. Po zderzeniu falang drzewce włóczni łamały się, a napierający z tyłu żołnierze tratowali rannych i poległych. Dodatkowo pod siłą naporu i ciężarem tylnych rzędów walka kończyła się czasem ranami lub śmiercią lub śmiercią poprzez uduszenie. Wycofujący się piechurzy często porzucali swoje owalne tarcze (aspides) i uciekali z pola bitwy. Bez ochrony, jaką dawały im tarcze, wielu uciekających żołnierzy było zabijanych przez goniących za nimi hoplitów. Odrzucenie aspisu w trakcie ucieczki było uznawane za akt tchórzostwa. Spartańska matka radziła swojemu synowi przed bitwą, aby ten "wrócił do domu z tarczą lub na niej".

Logistyka

Prowadzone w okresie archaicznym i helleńskim działania wojenne miała zazwyczaj zasięg lokalny, kiedy to państwa miasta walczyły między sobą o terytoria. Jednak odległości między nimi, choć krótkie były bardzo trudne do pokonania dla hoplitów. Górzyste ukształtowanie terenów Grecji, strome stoki, głębokie wąwozy, wyschnięte kanały i wąskie przełęcze zmuszały przemieszczające się armię do korzystania z regularnych dróg. Odbywało się to kosztem elementu zaskoczenia, jednocześnie wzmacniając rytualny wizerunek bitew prowadzonych z użyciem falangi.

Co więcej, uzbrojenie  i opancerzenie hoplitów było zbyt ciężkie, aby je nosić, zwłaszcza latem, w czasie przemierzania trudnego terenu. Nawet w wypadku krótkich kampanii przeciwko sąsiednim miastom-państwom zarówno broń, jak i opancerzenie musiały być zatem transportowane wraz z zapasami żywności na kilka tygodni. Jeżeli korzystano w tym celu z karawany zwierząt lub wozów ciągniętych przez woły, rozmiary maszerującej kolumny gwałtownie się zwiększały, ponieważ należało również zabrać dla nich paszę. Nawet niewielka armia hoplitów, licząca zaledwie kilkaset żołnierzy, wymagała znacznego taboru na ekwipunek.

13
Geografia / Odp: Bogactwa naturalne
« dnia: 26.08.2009, 15:24:34 »
Wydaje mi się, że Egipt głównie kupował zboże. W końcu w kwestii zboża był uzależniony od wylewów Nilu.

14
Offtopic / Odp: Ciekawe linki
« dnia: 21.08.2009, 16:58:02 »
Fajna giera  :D. Nie ma to jak poprowadzić swoich wojaków do boju :).

15
Artykuły / Odp: Perska machina wojenna
« dnia: 18.08.2009, 22:54:26 »
Też liczyłem, że artykuł wyjdzie mi nieco dłuższy, napisałem to co znałem ;). Mam jednak nadzieję, że wiadomości zawarte w tym artykule zainteresują czytelnika i poszerzą jego wiedzę na ten temat.

16
Artykuły / Perska machina wojenna
« dnia: 18.08.2009, 14:43:02 »
 Najbardziej do udoskonalenia armii perskiej przyczynił się Cyrus II Wielki z dynastii Achemenidów, stwórca imperium perskiego, w którego skład wchodziły nie tylko dawne ośrodki władzy, takie jak Bliski Wschód czy Egipt, ale rozciągało się ono także  na Trację i Azję Mniejszą na zachodzie i północno-zachodnie Indie.

Prezentować włócznie! - czyli organizacja

 Cyrus zorganizował swoją armię, stosując system dziesiętny, przez co efekcie podział wyglądał następująco:

1000 żołnierzy – hazaraba
100 żołnierzy – satab
10 żołnierzy – dathab
obraz nr 1 ##
Persowie z chęcią wykorzystywali obce wynalazki militarne, podobnie jak obcą taktykę i technikę. Wcielali także do własnej armii obcych żołnierzy. Co za tym idzie, im więcej podbojów, tym większa robiła się Perska armia.

Za Wielkiego Króla! - o gwardii królewskiej

 W swoich relacjach dotyczących wojen perskich Herodot wspomina najbardziej znaną z miriad, dywizję Wielkiego Króla, zwaną 10 000 Nieśmiertelnych (w języku perskim Amrtaka). Nazwa brała się stąd, że jeśli którykolwiek z żołnierzy tej elitarnej grupy zginął, był natychmiast zastępowany przez innego, uprzednio wybranego żołnierza. Jednym z podstawowych zadań Nieśmiertelnych było pełnienie funkcji straży przybocznej Wielkiego Króla, który nigdy nie pojawiał się na polu bitwy bez ich asysty.

Kandydaci do tego doborowego oddziału szkoleni byli między piątym a dwudziestym rokiem życia w zakresie jazdy konnej i we władaniu mieczem, lancą i łukiem. Przez następne cztery lata pełnili służbę w elitarnej miriadzie, podlegając służbie wojskowej do pięćdziesiątego roku życia.

Włócznicy, naprzód! - trochę taktyki

 Podstawowym systemem taktycznym stosowanym przez Persów było połączenie niezorganizowanej piechoty uzbrojonej w tarcze i włócznie z łucznikami (taktykę tą Persowie zaciągnęli od Asyryjczyków). Perscy włócznicy współdziałający z łucznikami pod nazwą sparabara.
obraz nr 2 ##
Perska sparabara składał się włóczników i łuczników działających w jednej linii składającej się z dziewięciu żołnierzy lun ustawionych w tzw, dathamab, przy czym na dziewięciu  łuczników przypadał jeden żołnierz wyposażony w tarczę. Perscy żołnierze uzbrojeni byli w tarcze, oraz w krótkie włócznie o długości 180 cm w celu lepszej ochrony rzędu dziewięciu łuczników stojących za ich plecami. Rozstawienie to pozwoliło na zmianę liczby łuczników względem liczby żołnierzy z tarczę, dzięki czemu możliwa była koncentracja wystrzeliwanych strzał. Perska piechota walcząca wręcz pozostawała niezorganizowana ze względu na to,że najczęściej składała się ze słabo wyszkolonych rekrutów o niskim morale niezdolnych do prowadzenia skomplikowanych manewrów wojskowych. Persowie korzystali także z rydwanów, ale w mniejszym stopniu od np. Asyryjczyków. Ich znaczenie w walce malało na rzecz sprawniejszych i tańszych łuczników orz lansjerów konnych.
obraz nr 3 ##
Na koń! - jak to było z kawalerią

 Do czasu dojścia do władzy Cyrusa w skład armii perskiej wchodziła głownie piechota. Jednak Cyrus zauważył konieczność szkolenia kawalerii, gdyż chciał najechać Lidów, Medów i plemiona ze wschodniego Iranu, które wyposażone były w kawalerię. Zorganizował on i sfinansował pierwszą perską kawalerię, wykorzystując łupy i ziemię z poprzednich kampanii. Cyrus obdarował więc perskich arystokratów ziemią zwaną “równiną” i oczekiwał w zamian, że arystokracja będzie ponosiła koszty utrzymania kawalerii. Honorowy tytuł huvaka, czyli “krewny”, został nadany 15 000 perskim arystokratów. Cyrus nakazał także huvakom, aby ci wszędzie jeździli konno, a poruszanie się pieszo uznawane było za uwłaczające.

Pierwsza perska kawaleria była wzorowana na kawalerii sąsiednich Medów i Scytów, indoeuropejskich ludów umiejących znakomicie strzelać z łuku z grzbietu konia. Persowie nie mogąc dorównać umiejętnościom strzelniczym sąsiadujących z nimi nomadów, wyposażyli swoich kawalerzystów w lepsze pancerze. W wyniku tego dysponowali wspaniałą, ciężką kawalerią zwaną katafraktami.
obraz nr 4 ##

Ominiemy bagna, idąc tą drogą... - garść logistyki

W imperium perskim, którego obszar był połączony licznymi drogami, utrzymywano kontrolę militarną i komunikację z prowincjami leżącymi na peryferiach mocarstwa. Sieć dróg umożliwiała szybkie przemieszczanie się armii w dowolne miejsce imperium, w celu stłumienia rebelii lub nagłemu najazdowi. Szerokie, ubite drogi umożliwiały przejazd wieżom oblężniczym ciągniętym przez woły. System mostów ponad rzekami i innymi przeszkodami naturalnymi pomagały w przemieszczaniu się ludzi i strzelców bez większych problemów czy opóźnień. Najsłynniejsza droga nosiła nazwę Drogi Królewskiej, biegnącej od perskiej stolicy Persepolis do Sardes w zachodniej Anatolii, o długości 2500 km.
obraz nr 5 ##
Przebycie jej korzystając z posterunków, umożliwiających wymianę koni, zajmowało ok. Piętnastu dni dni. Bez dróg trwała by ona trzy miesiące. Poza tym Persowie wykorzystywali podległe sobie ludy – Fenicjan, Egipcjan i jońskich Greków – jako wsparcie w operacjach lądowych. W czasie wojen perskich w 490, a następnie 480 roku p.n.e., podczas karnej ekspedycji przeciwko Grekom, niezbędne okazało się wsparcie z morza.

17
Biografie / Odp: Leonidas I
« dnia: 16.08.2009, 19:47:35 »
Też nie lubię Spartan, pewnie za ten rozgłos jaki zrobił film "300stu". Teraz większość myśli, że jak ma coś wspólnego ze Spartanami to jest zarąbisty :).

18
Mity / Odp: Powstanie Zodiaku
« dnia: 12.08.2009, 16:29:15 »
To ciekawe dlaczego wstawili do zodiaku psa
Skoro z psa robi się cielęcinę ;).

19
Inne / Odp: Drzewo Bodhi
« dnia: 12.08.2009, 16:12:45 »
Elegancki obrazek :). Jakby był większy to bym go sobie na tapetę ustawił :).

20
Czemu tak zwlekane jest z zamieszczeniem tego artykułu? Czegoś brakuje?

Strony: [1] 2 3 4

Pliki Cookie
Używamy plików Cookie, aby ułatwiać korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych i reklamowych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Rozumiem