Pełny dostęp do zasobów serwisu
Niezarejestrowni goście mają pełny dostęp do zasobów serwisu. Mogą pisać komentarze, posty na forum, pobierać wszystkie zamieszczone w serwisie pliki i załączniki do wiadomości na forum. Zapraszamy!

Autor Wątek: Titan Quest - recenzja  (Przeczytany 6655 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline KazuaR

  • Edyl
  • *******
  • Wiadomości: 451
  • Punkty wiedzy 0
Titan Quest - recenzja
« dnia: 24.07.2008, 21:10:04 »
Nim nastała boska światłość,
nad światem panował mrok Tytanów.
W trakcie epickiej wojny, Zeus zajął
niebiosa i uwięził ich na wieczność.
Ziemia została oczyszczona i cywilizacja
śmiertelników poczęła się rozwijać.
Jednak arogancja jest zwykle przyczyną wielu katastrof,
a nawet z boskiego więzienia można uciec.

 Tymi słowami rozpoczyna się intro Titan Questa - gry umieszczonej w czasach mitycznych potworów i herosów. Jednak nie są to czasy spokojne. Zielone łąki Grecji zostały zalane przez istoty rodem z legend i opowieści. Armie Hadesu obracały kolejne miasta w perzynę, elitarne legiony wysłane na pomoc przerażonym mieszkańcom nie miały dość sił by zadać wrogu jakiekolwiek poważne straty. Na nic zdały się modły, błagania i składane Bogom ofiary.

 Stwórcy milczeli, a ludzie z dnia na dzień coraz bardziej uświadamiali sobie jak są bezsilni... Powód mógł być tylko jeden - na padół ziemski powrócili uwięzieni Tytani. Wieki w zamknięciu potrafią każdego doprowadzić do furii...

Twoi bogowie Cię nie uratują!

 Fabuła gry przedstawia się prosto: dzięki pomocy Telkinów Tytani wydostają się ze swojego więzienia i pałając żądzą zemsty rozpętali w Grecji niewypowiedziane piekło. Wielkie miasta popadają w ruinę, Spartanie jako jedyni próbują przeciwstawić się hordom stworów, zaś reszta ludności rozpierzcha się po całej Grecji. Czy tylko Grecja przeżywa zmasowany atak? Okazuje się, że również w Egipcie i Chinach potwory pustoszą ogromne tereny, niszcząc wszystko co ludzie z trudem stworzyli. Bogowie nie mogą pomóc nikomu, ponieważ wiedzą, że na Olimp nadciąga potężna armia, ale to tylko początek kłopotów...

To właśnie w tych czasach rodzą się najwięksi bohaterowie...

 Na samym początku gry określamy imię, płeć oraz kolor tuniki naszego bohatera po czym ruszamy, by zapisać się w dziejach historii jako heros, który uwolnił świat od złowrogich stworów. Zaczynamy w niewielkiej miejscowości Helos uzbrojeni jedynie w brązowy nóż. Początkowo nasza postać nie zadaje potężnych obrażeń i może zginąć w walce z liczniejszymi lub silniejszymi wrogami, ale już po zdobyciu pierwszego poziomu doświadczenia możemy wybrać jej jedno z ośmiu dostępnych mistrzostw: Wojnę, Obronę, Łowy, Łotrostwo, Naturę, Ziemię, Burzę lub Duchy. W ten sposób zdobywamy różne premie i umiejętności nie raz ratujące nam skórę. Później można dodać sobie drugie, dowolne Mistrzostwo lub pozostać przy jednym i doskonalić je.

Prastare świątynie legną w gruzach...

 Podczas tej krucjaty zwiedzamy wiele miejsc znanych z historii i mitologii. Trafiamy między innymi do Delf, obleganych Aten, Gaj Chirona, ruiny pałacu w Knossos i będące pod nim labirynty, Dolinę Królów, płaskowyż w Gizie, Memfis, Wiszące Ogrody, Chiński Mur i wiele, wiele innych miejsc. Niestety, za daleko powędrować sobie nie możemy: z każdej strony mapy znajdują się urwiska lub góry uniemożliwiające zwiedzenie terenu wolnego od stworów. Pomimo tego część lokacji jest ciekawie sprojektowana i powiązana jest z zadaniami, a część istnieje jako ruiny pełne szkieletów i umarłych.

Tam w polu! Przerażające bestie napadły na moją klacz!

 Bestiariusz Titan Questa jest w miarę spory. Pojawiają się w nim zarówno klasyczne potwory, takie jak szkielety czy zombie poprzez różne przerośnięte i agresywne zwierzęta na stworzeniach mitycznych takie jak Anubici czy Harpie kończąc. Zdarzają się też herosi lub królowie poszczególnych typów stworów, których eksterminacja jest celem priorytetowym.

Tylko u mnie! Najlepszy wybór pancerzy i broni!

 Podczas gry z pokonanych wrogów zdobywa się doświadczenie, złoto, uzbrojenie oraz relikty i amulety. Cała broń dzieli się na cztery klasy:
łuki, miecze, włócznie i broń obuchową. Jako pancerz można założyć hełm, kirys, karwasze, nagolenniki i tarczę. Dodatkowym wyposażeniem są dwa pierścienie i naszyjnik. Każdą część ekwipunku można ulepszyć reliktami i amuletami dodającymi dodatkowe obrażenia od różnych żywiołów, zwiększającymi cechy postaci lub dającymi efekty przydatne w walce. Jednak prawdziwa esencja wyposażenia w Titan Quest'cie nie leży w ulepszaniu broni.

Ehh, kolejny artefakt, już trzeci w ciągu godziny.

 Podczas gry gracz może zdobyć przedmioty zepsute, zwykłe, magiczne, rzadkie, epickie i legendarne. Od przedmiotów magicznych w górę każda część daje dodatkowe premie znacznie potężniejsze od tych uzyskanych za pomocą relikwi i amuletów. Często też przedmioty składają się w zestawy, które w połączeniu z odpowienimi umiejętnościami robią z naszej postaci przysłowiową maszynę do zabijania. Ale zdobyć zestaw jest bardzo trudno. Zwłaszcza na niskim poziomie trudności.

Ciężko, ciężej, natychmiastowa śmierć.

 Gra oferuje trzy tryby trudności: Normalny, Epicki i Legendarny. Na każdym kolejnym jest coraz trudniej i spotyka się coraz potężniejsze potwory. Jednak tu ukryta jest jedna psująca przyjemność gry sprawa: by odblokować wyższy tryb trudności, trzeba ukończyć grę na niższym. Tą wadę po części rekompensuje fakt, że trudniejszy tryb można rozpocząć istniejącą już postacią z kompletnym ekwipunkiem.

Hej, poklikamy?

 Titan Quest oferuje również grę przez sieć dla łącznie sześciu graczy. Mogą oni wspólnie przejść tryb fabularny lub walczyć między sobą w potyczkach, dzięki czemu gra nabiera rumieńców i nie nudzi się za szybko. Dodatkowymi smaczkami są możliwe do pobrania edytory, za pomocą których można stworzyć własne mapy i przedmioty, którymi później można podzielić się ze znajomymi i całą społecznością Titan Quest.

Podsumowując...

 Pomimo faktu, że Titan Quest nie wnosi nic nowego do swojego gatunku, mogę go polecić wszystkim fanom RPG. Gra zachwyca ładną i dokładną grafiką, dużym zróżnicowaniem między potworami, ekwipunkiem, zadaniami i lokacjami, sporymi pokładami grywalności i nietypowym trybem gry sieciowej. Dodając do tego nieograniczoną możliwość ulepszania postaci otrzymujemy grę, która jest idealna na dowolne wieczory. ;)

Dane techniczne
Producent: Iron Lore Entertaiment
Wydawca: THQ
Wydawca w Polsce: CD Projekt
Wymagania systemowe:
Windows 2000/XP
Intel Pentium/AMD Athlon 1.8 GHz
1 GB RAM
GeForce 6800 lub odpowiednik
DirectX 9.0c
5 GB wolnego miejsca na dysku

Offline Kalontas

  • Magnus Quizmagister
  • Dyktator
  • ************
  • Wiadomości: 3080
  • Punkty wiedzy 96
  • Płeć: Mężczyzna
  • Magister Mythologiae Omniae
Odp: Titan Quest - recenzja
« Odpowiedź #1 dnia: 24.07.2008, 21:14:50 »
Hmmm... zapowiada się ciekawie. A można to dostać obecnie w sklepach i jeśli tak to za ile?

Offline KazuaR

  • Edyl
  • *******
  • Wiadomości: 451
  • Punkty wiedzy 0
Odp: Titan Quest - recenzja
« Odpowiedź #2 dnia: 24.07.2008, 21:17:04 »
W platynowej kolekcji za ok. 60 zł jest Złota Edycja Titan Quest. (ale może być tak, że wyszła taniej :P)

Offline parszywek

  • Areopag
  • Pretor
  • ***
  • Wiadomości: 918
  • Punkty wiedzy 16
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Titan Quest - recenzja
« Odpowiedź #3 dnia: 02.08.2008, 19:38:51 »
Zgadzam się z Kalontasem, że jak się czyta wydaje się ciekawa. Może najpierw zagram w demo jak znajdę, a potem jak mi się spodoba i uda się ją znaleźć to może kupię :).

Masz Kalontas:

Za 29zł.

anom9n

  • Gość
Odp: Titan Quest - recenzja
« Odpowiedź #4 dnia: 06.01.2009, 20:28:13 »
Kilka dni temu zakupiłem za 20 zł w extra klasyce. Ta gra to klon Diablo (baaardzo wiele podobieństw i skopiowanych rozwiązań), czysty Hack and slash. Ale nie wciąga tak samo. Nie jest aż tak przemyślana żeby bezustannie, dzień i noc uprawiać rzeź na potworach.
Walki są dość małe pod względem liczebności wrogów, a jednocześnie trudne. Co chwilę trzeba sięgać po miksturę leczącą. Obecnie będąc w Atenach chcąc wyjść w dzicz od razu szykuję 50 mikstur leczniczych, żeby nie wracać do kupca co 5 minut. Pasek doświadczenia rośnie bardzo powoli, na tyle, że gra zaczyna męczyć. Nie czuć klimatu pt. "zaraz zdobędę poziom i pokażę tym ****** na co mnie stać". Dla mnie ten typ gry polega na tym, że postać staje się maszyną do zabijania, a wyzwanie stawiają jedynie nieliczni wyjątkowi przeciwnicy. Tu trzeba pilnie obserować poziom zdrowia przy każdej grupce przeciwników. Temat starożytności potraktowany trochę minimalistycznie. Mało w tej grze bogów, różne czary i umiejętności mogłyby od nich pochodzić. Kaplice również zamiast posiadać nazwy kaplica cierni, doświadczenia, uzdrawiająca itd. mogłyby być skierowane ku konkretnym bogom. Mityczne stwory oczywiście służą nam za przeciwników. Tak więc spotykamy tysiące złych centaurów, menad, satyrów... Choć zdarzają się wyjątki, które nie przeszły na stronę zła. Jeden satyr posłuży za kupca, inny znany centaur czegoś nas nauczy. No właśnie, miłym akcentem jest spotkanie kilku znanych osobistości. W każdym mieście można spotkać bajarza, który opowie jakiś mit jakby ktoś nie znał. Grafika jest ładna, choć niektóre czary mogłyby być efektowniejsze. A postać męskiego bohatera jest zdecydowanie zbyt umięśniono-szeroka. ;]
Narzekam i narzekam, ale ogólnie gra jest całkiem przyjemna tylko, że szybko nudzi i męczy. Jestem na razie w tych Atenach nieszczęsnych. czyli końcówka 1 rozdziału czy aktu czy jak to tam nazwali, może dalej gra bardziej wciągnie, będzie lepsza czy coś. Ale mnie szczególnie nie zachęca do dalszej rozgrywki. Sam się muszę zachęcać.
Taki mały przerywnik w oczekiwaniu na Diablo III. ;)

Wolałbym bardziej fabularnego niż walecznego erpega w świecie starożytności.

Offline KajSztof

  • Brony
  • Areopag
  • Konsul
  • ***
  • Wiadomości: 1270
  • Punkty wiedzy 31
  • Płeć: Mężczyzna
  • Gruby Wujo
Odp: Titan Quest - recenzja
« Odpowiedź #5 dnia: 06.01.2009, 20:37:33 »
Nie jest aż tak przemyślana żeby bezustannie, dzień i noc uprawiać rzeź na potworach.
Walki są dość małe pod względem liczebności wrogów, a jednocześnie trudne. Co chwilę trzeba sięgać po miksturę leczącą. Obecnie będąc w Atenach chcąc wyjść w dzicz od razu szykuję 50 mikstur leczniczych, żeby nie wracać do kupca co 5 minut. Pasek doświadczenia rośnie bardzo powoli, na tyle, że gra zaczyna męczyć. Nie czuć klimatu pt. "zaraz zdobędę poziom i pokażę tym ****** na co mnie stać". Dla mnie ten typ gry polega na tym, że postać staje się maszyną do zabijania, a wyzwanie stawiają jedynie nieliczni wyjątkowi przeciwnicy. Tu trzeba pilnie obserować poziom zdrowia przy każdej grupce przeciwników.
Według mnie taka gra jest właśnie ciekawsza. :P
Zbyt szybkie nabijanie lvl-u jest... głupie, bo gra się szybko nudzi (super high rate po góra dwóch dniach nudzi), Gdy musimy się namęczyć, to później mamy satysfakcje z tego co dokonaliśmy mimo przeciwności. :P (low rate gut ;p) A co do "zaraz zdobędę poziom i pokażę tym ****** na co mnie stać", to sieki są moim zdaniem bez sensu. :P Od tego jest GTA2 na godmodzie z nielimitowanym miotaczem ognia, lub elektrogunem. :P

Offline KazuaR

  • Edyl
  • *******
  • Wiadomości: 451
  • Punkty wiedzy 0
Odp: Titan Quest - recenzja
« Odpowiedź #6 dnia: 06.01.2009, 21:02:24 »
Witamy na forum. :)

Ta gra to klon Diablo (baaardzo wiele podobieństw i skopiowanych rozwiązań), czysty Hack and slash.

Tu się zgodzę, gra jest klonem Diablo. Tylko nie bardzo mogę dostrzec wspomniane podobieństwa. (poza teleportem i klasycznym jęczeniem postaci przy pełnym plecaku :P) Podzielisz się paroma? ;)

Tu trzeba pilnie obserować poziom zdrowia przy każdej grupce przeciwników.

Poza dyskusją: Miałem podobnie w Diablo II. ;)

Mityczne stwory oczywiście służą nam za przeciwników. Tak więc spotykamy tysiące złych centaurów, menad, satyrów... Choć zdarzają się wyjątki, które nie przeszły na stronę zła. Jeden satyr posłuży za kupca, inny znany centaur czegoś nas nauczy.

Tutaj właśnie gra ma parę nieścisłości z mitami (np. Orthros spotykany masowo na terenie Grecji oraz brak bardziej znanych stworów) ale co poradzić.

Taki mały przerywnik w oczekiwaniu na Diablo III. Wink

Zawsze coś. :D Mimo wszystko mam nadzieję, że gra nie zrazi Cię do siebie na dłuższy czas. ;)


 

W szybkiej odpowiedzi możesz użyć kodów BBC i uśmieszków tak jak przy normalnej odpowiedzi.

Nazwa: Email:
Weryfikacja:
Wpisz litery widoczne na obrazku
Posłuchaj liter / Prośba o inny obrazek
Wpisz litery widoczne na obrazku:
Napisz literami ile to jest dwanascie odjac dziesiec (napisz malymi literami bez polskich znakow):
Napisz literami ile to jest szesc odjac dwa (napisz malymi literami):

Pliki Cookie
Używamy plików Cookie, aby ułatwiać korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych i reklamowych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Rozumiem