Pełny dostęp do zasobów serwisu
Niezarejestrowni goście mają pełny dostęp do zasobów serwisu. Mogą pisać komentarze, posty na forum, pobierać wszystkie zamieszczone w serwisie pliki i załączniki do wiadomości na forum. Zapraszamy!

Autor Wątek: The Longest Journey - opowiadanie  (Przeczytany 2079 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline parszywek

  • Areopag
  • Pretor
  • ***
  • Wiadomości: 918
  • Punkty wiedzy 16
  • Płeć: Mężczyzna
The Longest Journey - opowiadanie
« dnia: 20.11.2008, 20:45:22 »
Dziwny sen
     April Ryan osiemnastoletnia dziewczyna,  studentka akademii sztuki w „Małej Wenecji” w Newport, dokąd uciekła przed sadystycznym ojcem z rodzinnego domu. Jest ona cyniczna i sceptyczna. Ma Czarne włosy sięgające jej do szyi, niebieskie oczy i średniej wielkości nos. Jest szczupła, oraz ma długie zgrabne nogi.
     Od pewnego czasu April męczą dziwaczne, niesamowite sny. Nie zdaje sobie jeszcze sprawy, że nie jest ona stworzona do malarstwa lecz do czegoś o wiele  bardziej ważniejszego.
     Tej nocy znów przyśnił się młodej studentce jeden z jej dziwnych snów. Trafiła do jakiegoś dziwnego miejsca. Pierwszą rzeczą jaką zobaczyła, było ogromne gniazdo, a w nim wielkie jajo. April ostrożnie do niego podeszła chcąc się mu bardziej przyjrzeć. Nagle ziemia się zatrzęsła, a jajko potoczyło się prosto w przepaść. Na szczęście zatrzymało się w korzeniach,  pobliskiego drzewa. Gdy próbowała dosięgnąć je usłyszała za sobą głos.
- Zostaw to jajko nie pomożesz mu!.
     April ze zdziwieniem spojrzała za siebie i okazało się, że przemówiło do niej drzewo!
- Słucham – wyjąkała zaszokowana dziewczyna – Czy ty umiesz mówić?
- To nie drzewo mówi, tylko my – wydobył się głos jakby z drzewa – jesteśmy duchami przyrody. Krążymy po całym świecie znajdując rośliny, które usychają i zostajemy przy nich by złagodzić choć trochę ból.
- Czy mogę jakoś pomóc? – zapytała April.
- Nie możesz. Niedawno Biała Smoczyca walczyła z Burzą Chaosu. Oczywiście broniła swe dziecko. Jednak podczas bitwy skała po której spływa strumyk, który dostarczał nam wody osunęła, przez co zmienił się  jego bieg. Dlatego teraz usychamy. A teraz odejdź! Chcemy odpocząć w spokoju.
     April nie dała jednak za wygraną i spróbowała jeszcze raz porozmawiać z Duchami przyrody.
- Przepraszam, że przeszkadzam, ale to jajo, które tu leżało osunęło się.
- Co!? Mieliśmy chronić dziecko smoczycy, póki jej nie ma. Co my jej teraz powiemy. Nie mamy sił by sprowadzić je do gniazda.
- Może jednak będę mogła coś dla was zrobić? – powtórzyła April. 
- Nie. Zostaw nas w chcemy w spokoju przeżywać wstyd jaki nas ogarnął!
     Studentka postanowiła jednak coś zrobić. Znalazła ona w gnieździe wielką łuskę i coś jej zaświtało w głowie. Potrzebowała jakiegoś patyka z dwoma końcami. Znalazła idealny, który wyrastał z pnia drzewa. Bez namysłu podeszła i oderwała ją. Znów odezwały się duchy:
- Dlaczego nam to robisz? – zapytały się ze złością – przecież wiesz, że już cierpimy!
- Przepraszam nie pomyślałam.
- Dlatego właśnie nie rozmawiamy z takimi istotami jak ty! Zawsze jak coś zrobicie, wykręcacie się, że nie pomyśleliście.
- Przecież już mówiłam, że… Zresztą nie ważne chcę wam pomóc – odrzekła wojowniczo April i odeszła.
     Podeszła do skały, którą swymi gałęziami wskazało drzewo. W ziemię wbiła patyk, a na nim położyła łuskę.
- No i gotowe! – zawołała April podchodząc  do duchów przyrody. –Czy możecie teraz pomóc jaju?
- Zostaw nas w spokoju, musimy się cieszyć i radować możemy nadal żyć!
- Czy nie zapomniałeś o czymś!  To jajo zaraz spadnie w przepaść!
- Co!? Ach! Jajo! Zapomnielibyśmy.
     Konary nagle poruszają się i przenoszą jajo bezpiecznie do gniazda. Wtedy pojawiła się jego matka Biała Smoczyca i opowiedziała trochę April o jej przeznaczeniu.
     Nagle  znów ziemia się zatrzęsła i zza skarpy wyłoniła się Burza Chaosu. Smoczyca powstała, by znów zacząć walkę, lecz chaos już strącił April w dół.

Kolejny rozdział: Półcień.

Offline parszywek

  • Areopag
  • Pretor
  • ***
  • Wiadomości: 918
  • Punkty wiedzy 16
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: The Longest Journey - opowiadanie
« Odpowiedź #1 dnia: 20.11.2008, 20:46:43 »
Wiem, że nie jest to napisane profesjonalnie, ale cóż. Nigdy nie byłem z Polskiego dobry. ;]

Jak wam się spodoba będzie kolejny rozdział, a jak nie to nie będzie. ;D

Pitagoras23

  • Gość
Odp: The Longest Journey - opowiadanie
« Odpowiedź #2 dnia: 20.11.2008, 21:07:51 »
Jak na pierwszy raz to całkiem dobre.

 

W szybkiej odpowiedzi możesz użyć kodów BBC i uśmieszków tak jak przy normalnej odpowiedzi.

Nazwa: Email:
Weryfikacja:
Wpisz litery widoczne na obrazku
Posłuchaj liter / Prośba o inny obrazek
Wpisz litery widoczne na obrazku:
Napisz literami ile to jest trzy dodac szesc(napisz malymi literami bez polskich znakow):
Napisz literami ile to jest dwanascie odjac dziesiec (napisz malymi literami bez polskich znakow):

Pliki Cookie
Używamy plików Cookie, aby ułatwiać korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych i reklamowych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Rozumiem