Pełny dostęp do zasobów serwisu
Niezarejestrowni goście mają pełny dostęp do zasobów serwisu. Mogą pisać komentarze, posty na forum, pobierać wszystkie zamieszczone w serwisie pliki i załączniki do wiadomości na forum. Zapraszamy!

Autor Wątek: Homoseksualizm a polska tolerancja?  (Przeczytany 125133 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Pitagoras23

  • Gość
Homoseksualizm a polska tolerancja?
« dnia: 03.12.2008, 17:03:33 »
     Na przestrzeni ostatnich kilku tygodni doszło w Polsce do wielu rozmów na temat homoseksualistów. Działo się tak za sprawą telewizji TVN, która w opinii wielu jest najbardziej opiniotwórczą telewizją nie bojącą się podjąć żadnego tematu. Otóż ze względu na to, że lubię wiedzieć, co dzieje się na świecie, trafiłem na kilka programów poruszających tę kwestię. Nie będę już przytaczał ich nazw, gdyż nie w tym jest cel tego artykułu.

      Problemem jest polska, gdyż jestem Polakiem, tolerancja. Osobiście uważam, że Polska jako kraj jest bardzo nietolerancyjna. Przekonałem się o tym już wielokrotnie. Nie można być po prostu innym, gdyż od razu trafia się na świecznik niemalże całego społeczeństwa. Człowiek starając się ulżyć niekiedy swojemu cierpieniu stara się wyjść do ludzi mówiąc, co go trapi i zamiast pocieszenia i rady, dostaje baty. Wiem, że temat związków homoseksualnych jest tematem ciężkim, ale kiedyś musimy się nad nim zastanowić. Nie możemy żyć w niewiedzy.

     Sytuacja ta nie jest nowa. Jej początki sięgają jeszcze czasów antycznych (mitologicznych). Już na początku kształtowania się pierwszych kultur ludzie mieli do czynienia z związkami dwóch osób tej samej płci, głównie mężczyzn, gdyż byli atrakcyjniejsi i w ówczesnych czasach na więcej im pozwalano. Oczywiście nie widziano w tym nic złego, gdyż każdy miał prawo do zaspokajania własnych potrzeb seksualnych.  Wiele już powiedziano i napisano o miłości homoseksualnej w starożytnej Grecji. Wiemy, że tam miłość mężczyzny do młodego chłopca była uczuciem czystym, platonicznym, wyidealizowanym, że była zupełnie inaczej postrzegana niż w kulturze judeochrześcijańskiej. Jednak związki homoseksualne występowały także w Egipcie. Według mitu Set dokonał gwałtu na Horusie, wtryskując swoje nasienie między jego pośladki. Jednak nie doszło do inseminacji, ponieważ Horus zebrał nasienie ręką i udał się po pomoc do swej matki, Izydy.

     Wróćmy jednak to sytuacji bieżącej. Sytuacją, o której wspominałem na początku było przyznanie nagrody pary roku ludziom będącym w partnerskim związku homoseksualnym. Otóż na sali wywołało to, przynajmniej wśród niektórych konsternację, a u innych radość. Tak więc widać, że ludzie, szczególnie w dużych miastach, podchodzą do tych spraw nieco łagodniej i widzą, że homoseksualizm to nie choroba, lecz normalne, podkreślam normalne,  zjawisko, gdyż czym ci ludzie są gorsi od innych. Zachowują się tak samo, mówią tak samo, bawią się tak samo. Jedyny szczegół, to to, że chodzą za rękę z tą samą płcią. W Polsce ze względu na ogólnie piętnowanie nawet czegoś takiego, ludzie ci i o tym zapominają, bądź boją się.

     Poruszyłem kwestię dużego miasta. Dlaczego dzieje się tak, że w takiej Warszawie, Łodzi, czy jakimkolwiek innym mieście, ludzie nie boją przeprowadzić się tak zwanego „comming outu”?  Otóż tam chyba sprzyja do tego sytuacja. Tak więc narzuca się pytanie, czy Polska powinna być skupiskiem tylko i wyłącznie dużych miast? Otóż będąc za granicą widzę, że sytuacja ma się zupełnie inaczej. Oczywiście w dużych miastach jest łatwiej, ale w obcych mniejszych miastach, sytuacja poprawia się. A dlaczego tak w Polsce się nie dzieje? Co my jako Polacy robimy, że nie można zmienić naszej mentalności. Sytuacją dziwną jest, że niektórzy potrafią zaakceptować inne anomalnie społeczne, a tej to akurat nie.

     Na ulicach nie raz przeprowadzano badania w postaci ankiet, sond czy happeningów. Wynika z nich, że Polacy tolerancyjni nie są i wcale nie zamierzają się zmienić, przez co nadal w świecie zostajemy postrzegani stereotypowo. Temat, który poruszyłem jest ciężki i może wywołać tutaj nie lada dyskusję, ale chciałbym Was sprowokować do tego, abyście  zdeklarowali się w sprawie waszej tolerancji.

     Ja gwarantuję, że gdy zaczniemy na tę sprawę inaczej patrzeć, sytuacja nie będzie nam przeszkadzać, a wręcz może pomóc. Jak…?(możecie zapytać). Otóż człowiek nieraz znajduje się w dołku i próbując wyjścia z tej sytuacji często popełnia samobójstwo, sięga po alkohol czy inne używki, zamiast normalnie porozmawiać. Otóż nieraz przekonałem się, że homoseksualista jest lepszym przyjacielem i kompanem w rozmowie niż zwykły śmiertelnik, który często jest dwulicowy i na drugi dzień, może zupełnie zmienić zdanie, które nam powiedział. Geje i lesbijski są to osoby czułe, wrażliwe i mogą pomóc niemalże w każdej sytuacji, gdyż same wiele przechodzą i są już nieźle doświadczone.

     Oczywiście wielu z was może się z tym nie zgadzać. Taka Wasza wola, jednak sprawa jest na tyle poważna, gdyż może się okazać, że niedługo heteroseksualne związki będą się ‘dezaktualizować’. Już dziś widać, że wielu ludzi świadomie wybiera bycie singlem, gdyż nudzi go życie z przymusu, a ciężko jest mu się przestawić i przyzwyczaić do nowej sytuacji. Tak więc zastanówmy się wszyscy, czy warto być takim egoistą i nie zauważać potrzeb innych ludzi. Co sądzicie o samym takim podejściu i dlaczego był on już popularny i tolerowany dawniej, a dziś nie?

Offline ziemek8

  • Administrator
  • Prokonsul
  • ***
  • Wiadomości: 1757
  • Punkty wiedzy 27
  • Płeć: Mężczyzna
  • Magnus Administratorus Rex
Odp: Homoseksualizm a polska tolerancja?
« Odpowiedź #1 dnia: 03.12.2008, 22:22:23 »
Poruszyłem kwestię dużego miasta. Dlaczego dzieje się tak, że w takiej Warszawie, Łodzi, czy jakimkolwiek innym mieście, ludzie nie boją przeprowadzić się tak zwanego „comming outu”?  Otóż tam chyba sprzyja do tego sytuacja. Tak więc narzuca się pytanie, czy Polska powinna być skupiskiem tylko i wyłącznie dużych miast? Otóż będąc za granicą widzę, że sytuacja ma się zupełnie inaczej. Oczywiście w dużych miastach jest łatwiej, ale w obcych mniejszych miastach, sytuacja poprawia się. A dlaczego tak w Polsce się nie dzieje? Co my jako Polacy robimy, że nie można zmienić naszej mentalności. Sytuacją dziwną jest, że niektórzy potrafią zaakceptować inne anomalnie społeczne, a tej to akurat nie.
Dziwny ten akapit, chaotyczny, jakbyś pisał pod wpływem jakiegoś impulsu. ;) Niezbyt go zrozumiałem. "Polska skupiskiem dużych miast"?! Nie wiem co chciałeś przez to przekazać. Zabrakło znaku zapytania w przedostatnim zdaniu.


Sytuacją dziwną jest, że niektórzy potrafią zaakceptować inne anomalnie społeczne, a tej to akurat nie.
Jakie inne anomalie społeczne masz na myśli?
Sam pisząc "anomalie społeczne" podkreślasz, że homoseksualizm nie czymś dziwnym.


Na ulicach nie raz przeprowadzano badania w postaci ankiet, sond czy happeningów. Wynika z nich, że Polacy tolerancyjni nie są i wcale nie zamierzają się zmienić, przez co nadal w świecie zostajemy postrzegani stereotypowo.
Nie lubię gdy uogólnia się takie rzeczy! Każdy ma inną opinię na ten temat. "Polacy są nietolerancyjni." Bzdura! Piszcie chociaż, że "większość", albo podając procentową liczbę!


Temat, który poruszyłem jest ciężki i może wywołać tutaj nie lada dyskusję, ale chciałbym Was sprowokować do tego, abyście  zdeklarowali się w sprawie waszej tolerancji.
Ja? Hmm, szczerze mówiąc nie zastanawiałem się nad tym za bardzo. Ogólnie to nie mam nic przeciwko homoseksualistom, niech robią co chcą, dopóki nie 'przeszkadzają' innym - może to zabrzmiało trochę krzywdząco, ale mogę to odnieść również w stosunku do heteroseksualistów. Niech chodzą za rękę, niech biorą śluby... Sądzę, że nie miałbym również problemu z rozmawianiem z homoseksualistą czy przebywaniem z nim (choć zapewne czułbym się trochę skrępowany, ale nie wiem na pewno bo nie byłem w takiej sytuacji, a przynajmniej nic o tym nie wiem).
Jestem przeciwny jednak np. adopcji przez pary homoseksualne.


Otóż nieraz przekonałem się, że homoseksualista jest lepszym przyjacielem i kompanem w rozmowie niż zwykły śmiertelnik, który często jest dwulicowy i na drugi dzień, może zupełnie zmienić zdanie, które nam powiedział. Geje i lesbijski są to osoby czułe, wrażliwe i mogą pomóc niemalże w każdej sytuacji, gdyż same wiele przechodzą i są już nieźle doświadczone.
(Mam nadzieję, że była to pewna prowokacja.)
Czy każdy homoseksualista jest lepszym 'przyjacielem i kompanem' niż heteroseksualista? Nie! Czy każdy heteroseksualista jest lepszym 'przyjacielem i kompanem' niż homoseksualista. Oczywiście że nie. Każda osoba jest inna i niezależnie od swojej orientacji seksualnej może być dwulicowa lub przeciwnie.
"Geje i lesbijski są to osoby czułe"?! Znowu uogólniasz, mogę powtórzyć, że każda osoba jest inna i niezależnie od swojej orientacji seksualnej może być czuła lub nie.
Doświadczenie? - Tak samo - każda osoba jest inna, przeżyła inne życie i niezależnie od swojej orientacji seksualnej może być doświadczona (w tej płaszczyźnie o której mówisz) lub nie.

Nie wiem czemu napisałeś "niż zwykły śmiertelnik". Co miałeś na myśli?


Już dziś widać, że wielu ludzi świadomie wybiera bycie singlem, gdyż nudzi go życie z przymusu, a ciężko jest mu się przestawić i przyzwyczaić do nowej sytuacji.
Nie do końca rozumiem, mógłbyś rozjaśnić? Z jakiego przymusu?


Tak więc zastanówmy się wszyscy, czy warto być takim egoistą i nie zauważać potrzeb innych ludzi.
Egoistą? Nie zauważać potrzeb innych? Rozumiem, że mówisz o homofobach, czemu ich tak nazywasz i czemu sądzisz, że powinni zauważać potrzeby homoseksualistów? Co mieliby wtedy robić?


i dlaczego był on już popularny i tolerowany dawniej, a dziś nie?
A to jest ciekawe. Także słyszałem, że w starożytnej Grecji kontakty homoseksualne były czymś 'dosyć' normalnym. Jednak czy z pewnością można powiedzieć że były akceptowane? Jak sam napisałeś "miłość mężczyzny do młodego chłopca", można przez to zrozumieć, że osobami tymi byli bogatszy patrycjusz i jego jakiś sługa. Nikt się nie wtrącał w to co oni robili. Bo pan może ze sługą robić co zechce. Nawet jeżeli była to miłość platoniczna.

Pitagoras23

  • Gość
Odp: Homoseksualizm a polska tolerancja?
« Odpowiedź #2 dnia: 04.12.2008, 18:42:36 »
Dziwny ten akapit, chaotyczny, jakbyś pisał pod wpływem jakiegoś impulsu. ;) Niezbyt go zrozumiałem. "Polska skupiskiem dużych miast"?! Nie wiem co chciałeś przez to przekazać. Zabrakło znaku zapytania w przedostatnim zdaniu.
Tutaj w tym akapicie miałem na myśli to, że w większych miastach czy w większych skupiskach młodych ludzi, homoseksualiści mają łatwiejsze życie. Po prostu nie znajdują się na świeczniku innych i mogą normalnie żyć, a to jest podstawą do niezałamywania się.

Sytuacją dziwną jest, że niektórzy potrafią zaakceptować inne anomalnie społeczne, a tej to akurat nie.
Jakie inne anomalie społeczne masz na myśli?
Sam pisząc "anomalie społeczne" podkreślasz, że homoseksualizm nie czymś dziwnym.
Pisząc o homoseksualizmie nie mogę powiedzieć, że to anomalia z jednego powodu, który wolałbym zachować dla siebie. A co do tego określenia "anomalie społeczne" to uważam, na przykład, pozostając w tematyce seksualności człowieka, takie zachowania jak choćby zoofilię, czy nekrofilię.

Na ulicach nie raz przeprowadzano badania w postaci ankiet, sond czy happeningów. Wynika z nich, że Polacy tolerancyjni nie są i wcale nie zamierzają się zmienić, przez co nadal w świecie zostajemy postrzegani stereotypowo.
Nie lubię gdy uogólnia się takie rzeczy! Każdy ma inną opinię na ten temat. "Polacy są nietolerancyjni." Bzdura! Piszcie chociaż, że "większość", albo podając procentową liczbę!
To jest już wada badań publicznych, że nie podają dokładnych wyników. Ja takich nie posiadam, ale z obserwacji wobec mojej osoby, wynika, że to prawda (dla większości), która nie wiadomo, ile dokładnie wynosi. Poza tym słowo tolerancja ma odnosić się nie tylko do homoseksualizmu, dlatego krew mnie zalewa, kiedy ktoś mówi, że jak człowiek będzie tolerancyjny dla narkomanów czy jakiejś popkultury młodzieżowej, to nie będzie dla homoseksualistów. Tak więc, jak się deklaruje, że jest tolerancyjny to dla wszystkich odmienności (tak to nazwałem, gdyż duża część tak sądzi, jednak ja NIE).

Ja? Hmm, szczerze mówiąc nie zastanawiałem się nad tym za bardzo. Ogólnie to nie mam nic przeciwko homoseksualistom, niech robią co chcą, dopóki nie 'przeszkadzają' innym - może to zabrzmiało trochę krzywdząco, ale mogę to odnieść również w stosunku do heteroseksualistów. Niech chodzą za rękę, niech biorą śluby... Sądzę, że nie miałbym również problemu z rozmawianiem z homoseksualistą czy przebywaniem z nim (choć zapewne czułbym się trochę skrępowany, ale nie wiem na pewno bo nie byłem w takiej sytuacji, a przynajmniej nic o tym nie wiem).
Jestem przeciwny jednak np. adopcji przez pary homoseksualne.
Homoseksualiści są taką grupą społeczną, która przez wszechobecne szykany, jest schowana, milczy, dlatego nie wchodzi w drogę innym. Już bardziej "Ci" normalni są bardziej krzykliwi, natarczywi, wręcz czasami chamscy, wobec wszystkich.
A powiedz mi czym byś tak krępował? Znając podejście wielu homoseksualistów, mogę stwierdzić, że nie chciał i nie miałby na pewno takiej ochoty i prawa, do uprawiania z Tobą seksu, na pierwszym spotkaniu. Jeśli chodzi o zwykłą rozmowę, to można by po prostu nie rozmawiać o tych sprawach i też powód skrępowania zniknąłby automatycznie.
A co adopcji dzieci, to na razie i tak to nie wejdzie w życie, gdyż nasze prawo na to nie pozwala i trzeba to zmienić, gdyż dzieci adoptowane przez homoseksualistów, w moim odczuciu powinny same zdecydować, czy chcą do takiej rodziny należeć.

Otóż nieraz przekonałem się, że homoseksualista jest lepszym przyjacielem i kompanem w rozmowie niż zwykły śmiertelnik, który często jest dwulicowy i na drugi dzień, może zupełnie zmienić zdanie, które nam powiedział. Geje i lesbijski są to osoby czułe, wrażliwe i mogą pomóc niemalże w każdej sytuacji, gdyż same wiele przechodzą i są już nieźle doświadczone.
(Mam nadzieję, że była to pewna prowokacja.)
Czy każdy homoseksualista jest lepszym 'przyjacielem i kompanem' niż heteroseksualista? Nie! Czy każdy heteroseksualista jest lepszym 'przyjacielem i kompanem' niż homoseksualista. Oczywiście że nie. Każda osoba jest inna i niezależnie od swojej orientacji seksualnej może być dwulicowa lub przeciwnie.
"Geje i lesbijski są to osoby czułe"?! Znowu uogólniasz, mogę powtórzyć, że każda osoba jest inna i niezależnie od swojej orientacji seksualnej może być czuła lub nie.
Doświadczenie? - Tak samo - każda osoba jest inna, przeżyła inne życie i niezależnie od swojej orientacji seksualnej może być doświadczona (w tej płaszczyźnie o której mówisz) lub nie.
To z mojej strony żadna prowokacja. Po prostu przekonałem się nie raz, jak owy 'zwykły śmiertelnik' postępuje z człowiekiem. Można mu się zwierzyć z problemu, a na drugi dzień, huczy o tym całe miasto. Gdy takie coś zrobi się wobec homoseksualisty, ma się niemalże 100% pewności, że do wyżej wymienionej sytuacji nie dojdzie. Ogólnie miałem na myśli to, co ja wiem i jakie z tego mam już doświadczenie.

Dlatego, jeżeli ktoś czuje się pokrzywdzony, zapraszam do dyskusji.

Już dziś widać, że wielu ludzi świadomie wybiera bycie singlem, gdyż nudzi go życie z przymusu, a ciężko jest mu się przestawić i przyzwyczaić do nowej sytuacji.
Nie do końca rozumiem, mógłbyś rozjaśnić? Z jakiego przymusu?
W moim odczuciu jest to siłowe zmuszanie rodziców do wyjścia za mąż (ożenienia się). Ile razy moim znajomym zdarzyła się taka sytuacja, w której rodzic pyta się (wręcz czasami wulgarnie), kiedy się wreszcie ożenisz (wyjdziesz za mąż). Przyszedł już czas na stabilizację, a Ty masz to gdzieś. To są słowa przykładowe.

Tak więc zastanówmy się wszyscy, czy warto być takim egoistą i nie zauważać potrzeb innych ludzi.
Egoistą? Nie zauważać potrzeb innych? Rozumiem, że mówisz o homofobach, czemu ich tak nazywasz i czemu sądzisz, że powinni zauważać potrzeby homoseksualistów? Co mieliby wtedy robić?
Mam na myśli nie tylko nich. Wystarczy, że człowiek widząc geja czy lesbijkę nie będzie się głupio zachowywał. To na początek wystarczy.

i dlaczego był on już popularny i tolerowany dawniej, a dziś nie?
A to jest ciekawe. Także słyszałem, że w starożytnej Grecji kontakty homoseksualne były czymś 'dosyć' normalnym. Jednak czy z pewnością można powiedzieć że były akceptowane? Jak sam napisałeś "miłość mężczyzny do młodego chłopca", można przez to zrozumieć, że osobami tymi byli bogatszy patrycjusz i jego jakiś sługa. Nikt się nie wtrącał w to co oni robili. Bo pan może ze sługą robić co zechce. Nawet jeżeli była to miłość platoniczna.
I te czasy były moim zdaniem o wiele lepsze.

Offline ziemek8

  • Administrator
  • Prokonsul
  • ***
  • Wiadomości: 1757
  • Punkty wiedzy 27
  • Płeć: Mężczyzna
  • Magnus Administratorus Rex
Odp: Homoseksualizm a polska tolerancja?
« Odpowiedź #3 dnia: 04.12.2008, 19:27:21 »
Sytuacją dziwną jest, że niektórzy potrafią zaakceptować inne anomalnie społeczne, a tej to akurat nie.
Jakie inne anomalie społeczne masz na myśli?
Sam pisząc "anomalie społeczne" podkreślasz, że homoseksualizm nie czymś dziwnym.
Pisząc o homoseksualizmie nie mogę powiedzieć, że to anomalia z jednego powodu, który wolałbym zachować dla siebie. A co do tego określenia "anomalie społeczne" to uważam, na przykład, pozostając w tematyce seksualności człowieka, takie zachowania jak choćby zoofilię, czy nekrofilię.
Nie rozumiem pierwszego zdania...
A przykłady takich anomali, które niektórzy są w stanie zaakceptować przy jednoczesnym nieakceptowaniu homoseksualności?


Tak więc, jak się deklaruje, że jest tolerancyjny to dla wszystkich odmienności.
Absolutnie nie! To, że ktoś nazywa siebie tolerancyjnym, nie znaczy, że musi wszystkich i wszystkie oddmienne zachowania tolerować! Nawet tolerując homoseksualistów na pewno nie będę tolerować wspomnianych przez Ciebie nekrofilów!


Homoseksualiści są taką grupą społeczną, która przez wszechobecne szykany, jest schowana, milczy, dlatego nie wchodzi w drogę innym. Już bardziej "Ci" normalni są bardziej krzykliwi, natarczywi, wręcz czasami chamscy, wobec wszystkich.
Znowu uogólniasz, na pewno znajdzie się również krzykliwy, natarczywy, wręcz czasami chamski wobec wszystkich homoseksualista. A o tolerancyjni heteroseksualiści też przecież istnieją.


A powiedz mi czym byś tak krępował? Znając podejście wielu homoseksualistów, mogę stwierdzić, że nie chciał i nie miałby na pewno takiej ochoty i prawa, do uprawiania z Tobą seksu, na pierwszym spotkaniu.
Nie miałem tego akurat na myśli. ;) Skrępowany byłbym tak samo jak np. podczas rozmowy z kimś z obcego kraju - nie znając jak powinienem się zachować byłbym skrępowany.


A co adopcji dzieci, to na razie i tak to nie wejdzie w życie, gdyż nasze prawo na to nie pozwala i trzeba to zmienić, gdyż dzieci adoptowane przez homoseksualistów, w moim odczuciu powinny same zdecydować, czy chcą do takiej rodziny należeć.
Na takie coś mógłbym się zgodzić, ale jaki wg Ciebie powinien być wiek w jakim dziecko mogłoby same o sobie decydować?


To z mojej strony żadna prowokacja. Po prostu przekonałem się nie raz, jak owy 'zwykły śmiertelnik' postępuje z człowiekiem. Można mu się zwierzyć z problemu, a na drugi dzień, huczy o tym całe miasto. Gdy takie coś zrobi się wobec homoseksualisty, ma się niemalże 100% pewności, że do wyżej wymienionej sytuacji nie dojdzie. Ogólnie miałem na myśli to, co ja wiem i jakie z tego mam już doświadczenie.
Być może masz takie doświadczenia a nie inne, bo spotkałeś po prostu taką osobę. Równie dobrze mogłeśspotkać dwulicowego homoseksualistę jak i godnego zaufania 'zwykłego śmiertelnika' (nadal nie wiem czemu używasz tego określenia dla ludzi niehomoseksualnych).


W moim odczuciu jest to siłowe zmuszanie rodziców do wyjścia za mąż (ożenienia się). Ile razy moim znajomym zdarzyła się taka sytuacja, w której rodzic pyta się (wręcz czasami wulgarnie), kiedy się wreszcie ożenisz (wyjdziesz za mąż). Przyszedł już czas na stabilizację, a Ty masz to gdzieś. To są słowa przykładowe.
Niektórzy może i tacy są...
Wracając do oryginalnego tekstu:
Oczywiście wielu z was może się z tym nie zgadzać. Taka Wasza wola, jednak sprawa jest na tyle poważna, gdyż może się okazać, że niedługo heteroseksualne związki będą się ‘dezaktualizować’.
Co miałeś przez to na myśli? Że związki heteroseksualne będą coraz rzadsze?!


i dlaczego był on już popularny i tolerowany dawniej, a dziś nie?
A to jest ciekawe. Także słyszałem, że w starożytnej Grecji kontakty homoseksualne były czymś 'dosyć' normalnym. Jednak czy z pewnością można powiedzieć że były akceptowane? Jak sam napisałeś "miłość mężczyzny do młodego chłopca", można przez to zrozumieć, że osobami tymi byli bogatszy patrycjusz i jego jakiś sługa. Nikt się nie wtrącał w to co oni robili. Bo pan może ze sługą robić co zechce. Nawet jeżeli była to miłość platoniczna.
I te czasy były moim zdaniem o wiele lepsze.
Jednak w tamtych czasach akceptacja homoseksualizmu była możliwa zapewne dzięki akceptacji niewolnictwa, niewolnictwo było właściwie podwalinami tamtejszych czasów.

Pitagoras23

  • Gość
Odp: Homoseksualizm a polska tolerancja?
« Odpowiedź #4 dnia: 04.12.2008, 19:49:19 »
Nie rozumiem pierwszego zdania...
A przykłady takich anomalii, które niektórzy są w stanie zaakceptować przy jednoczesnym nieakceptowaniu homoseksualności?
Na chwilę obecną nie jestem Ci w stanie odpowiedzieć na to pytanie, gdyż mógłbym napisac coś, czego bym mógł żałować.

Tak więc, jak się deklaruje, że jest tolerancyjny to dla wszystkich odmienności.
Absolutnie nie! To, że ktoś nazywa siebie tolerancyjnym, nie znaczy, że musi wszystkich i wszystkie odmienne zachowania tolerować! Nawet tolerując homoseksualistów na pewno nie będę tolerować wspomnianych przez Ciebie nekrofilów!
Czyli dobrze mówiłem, że Polska i Polacy są nietolerancyjni. Ja myślę, że odpowiednim określeniem będzie AKCEPTACJA. To znaczy mniej niż tolerancja, ale pozwala na większy wybór tego, co chcę się widzieć i nie mieć wobec tego żadnych uprzedzeń czy niesnasek.

Homoseksualiści są taką grupą społeczną, która przez wszechobecne szykany, jest schowana, milczy, dlatego nie wchodzi w drogę innym. Już bardziej "Ci" normalni są bardziej krzykliwi, natarczywi, wręcz czasami chamscy, wobec wszystkich.
Znowu uogólniasz, na pewno znajdzie się również krzykliwy, natarczywy, wręcz czasami chamski wobec wszystkich homoseksualista. A o tolerancyjni heteroseksualiści też przecież istnieją.
Mogę, ale jest to taki rzadki przypadek, że podchodząc do sprawy z punktu widzenia fizyki czy matematyki, takie coś się pomija.

A powiedz mi czym byś tak krępował? Znając podejście wielu homoseksualistów, mogę stwierdzić, że nie chciał i nie miałby na pewno takiej ochoty i prawa, do uprawiania z Tobą seksu, na pierwszym spotkaniu.
Nie miałem tego akurat na myśli. ;) Skrępowany byłbym tak samo jak np. podczas rozmowy z kimś z obcego kraju - nie znając jak powinienem się zachować byłbym skrępowany.
A skąd wiedziałbyś, że dana osoba jest gejem? Przecież na 99% nie będzie się ona z tym afiszować na pierwszym spotkaniu.

A co adopcji dzieci, to na razie i tak to nie wejdzie w życie, gdyż nasze prawo na to nie pozwala i trzeba to zmienić, gdyż dzieci adoptowane przez homoseksualistów, w moim odczuciu powinny same zdecydować, czy chcą do takiej rodziny należeć.
Na takie coś mógłbym się zgodzić, ale jaki wg Ciebie powinien być wiek w jakim dziecko mogłoby same o sobie decydować?
Myślę, że 15 lat to wiek odpowiedni, który w naszym prawie już pozwala na stosunki płciowe między wszystkimi i nie grozi za to kara więzienia.

To z mojej strony żadna prowokacja. Po prostu przekonałem się nie raz, jak owy 'zwykły śmiertelnik' postępuje z człowiekiem. Można mu się zwierzyć z problemu, a na drugi dzień, huczy o tym całe miasto. Gdy takie coś zrobi się wobec homoseksualisty, ma się niemalże 100% pewności, że do wyżej wymienionej sytuacji nie dojdzie. Ogólnie miałem na myśli to, co ja wiem i jakie z tego mam już doświadczenie.
Być może masz takie doświadczenia a nie inne, bo spotkałeś po prostu taką osobę. Równie dobrze mogłeś spotkać dwulicowego homoseksualistę jak i godnego zaufania 'zwykłego śmiertelnika' (nadal nie wiem czemu używasz tego określenia dla ludzi niehomoseksualnych).
Takiego określenia używam ze względu na temat, o którym mówimy. A co do tematu tej części Twojej wypowiedzi muszę powiedzieć, jak wyżej, że istnieje małe prawdopodobieństwo.

W moim odczuciu jest to siłowe zmuszanie rodziców do wyjścia za mąż (ożenienia się). Ile razy moim znajomym zdarzyła się taka sytuacja, w której rodzic pyta się (wręcz czasami wulgarnie), kiedy się wreszcie ożenisz (wyjdziesz za mąż). Przyszedł już czas na stabilizację, a Ty masz to gdzieś. To są słowa przykładowe.
Niektórzy może i tacy są...
Wracając do oryginalnego tekstu:
Oczywiście wielu z was może się z tym nie zgadzać. Taka Wasza wola, jednak sprawa jest na tyle poważna, gdyż może się okazać, że niedługo heteroseksualne związki będą się ‘dezaktualizować’.
Co miałeś przez to na myśli? Że związki heteroseksualne będą coraz rzadsze?!
Tak myślę, że coraz mniej będzie związków heteroseksualnych z punktu widzenia małżeństwa. Oczywiście nie można powiedzieć, że zwiększy się ilość tych homoseksualnych, ale ze względu na dużą ilość szybkich rozwodów, mam prawo tak sądzić, że społeczeństwo będzie żyć bez zobowiązań.

Offline ziemek8

  • Administrator
  • Prokonsul
  • ***
  • Wiadomości: 1757
  • Punkty wiedzy 27
  • Płeć: Mężczyzna
  • Magnus Administratorus Rex
Odp: Homoseksualizm a polska tolerancja?
« Odpowiedź #5 dnia: 04.12.2008, 21:53:35 »
Nie rozumiem pierwszego zdania...
A przykłady takich anomalii, które niektórzy są w stanie zaakceptować przy jednoczesnym nieakceptowaniu homoseksualności?
Na chwilę obecną nie jestem Ci w stanie odpowiedzieć na to pytanie, gdyż mógłbym napisac coś, czego bym mógł żałować.
Dziwne dla mnie jest to, że samemu zaczynając taki temat masz jakieś obawy z tym związane.


Tak więc, jak się deklaruje, że jest tolerancyjny to dla wszystkich odmienności.
Absolutnie nie! To, że ktoś nazywa siebie tolerancyjnym, nie znaczy, że musi wszystkich i wszystkie odmienne zachowania tolerować! Nawet tolerując homoseksualistów na pewno nie będę tolerować wspomnianych przez Ciebie nekrofilów!
Czyli dobrze mówiłem, że Polska i Polacy są nietolerancyjni.
Co chcesz przez to powiedzieć? Że mam tolerować - czy jak później napisałeś - akceptować nekrofilów?! I że wszyscy powinni?!


A skąd wiedziałbyś, że dana osoba jest gejem? Przecież na 99% nie będzie się ona z tym afiszować na pierwszym spotkaniu.
Właśnie dopiero kiedy bym się dowiedział byłbym może skrępowany (nie wiem bo nie byłem w takiej sytuacji).


Myślę, że 15 lat to wiek odpowiedni, który w naszym prawie już pozwala na stosunki płciowe między wszystkimi i nie grozi za to kara więzienia.
Co to ma do rzeczy? Być może źle się zrozumieliśmy. Chodziło mi kiedy dziecko miałoby decydować czy chce być adoptowane przez parę homoseksualną.


Tak myślę, że coraz mniej będzie związków heteroseksualnych z punktu widzenia małżeństwa. Oczywiście nie można powiedzieć, że zwiększy się ilość tych homoseksualnych, ale ze względu na dużą ilość szybkich rozwodów, mam prawo tak sądzić, że społeczeństwo będzie żyć bez zobowiązań.
Być może, jednak z tematem nie ma to nic wspólnego. ;)

Pitagoras23

  • Gość
Odp: Homoseksualizm a polska tolerancja?
« Odpowiedź #6 dnia: 05.12.2008, 07:03:11 »
Nie rozumiem pierwszego zdania...
A przykłady takich anomalii, które niektórzy są w stanie zaakceptować przy jednoczesnym nieakceptowaniu homoseksualności?
Na chwilę obecną nie jestem Ci w stanie odpowiedzieć na to pytanie, gdyż mógłbym napisac coś, czego bym mógł żałować.
Dziwne dla mnie jest to, że samemu zaczynając taki temat masz jakieś obawy z tym związane.
Nie mogę przecież pisać wszystkiego. W końcu nie znamy się tutaj za dobrze. ;)

Tak więc, jak się deklaruje, że jest tolerancyjny to dla wszystkich odmienności.
Absolutnie nie! To, że ktoś nazywa siebie tolerancyjnym, nie znaczy, że musi wszystkich i wszystkie odmienne zachowania tolerować! Nawet tolerując homoseksualistów na pewno nie będę tolerować wspomnianych przez Ciebie nekrofilów!
Czyli dobrze mówiłem, że Polska i Polacy są nietolerancyjni.
Co chcesz przez to powiedzieć? Że mam tolerować - czy jak później napisałeś - akceptować nekrofilów?! I że wszyscy powinni?!
Tutaj chodzi o rozróżnienie tych dwóch pojęć. Tolerancja dotyczy wszystkiego bez wyjątku, a akceptacja dotyczy dużej części rzeczy rzadko spotykanych z możliwością wyboru. Tak więc, jeśli zdeklarujesz się, że będziesz osobą akceptującą coś, to nie znaczy, że będziesz to robił wobec wszystkich. Myślę, że teraz to już będzie jasne ;)

A skąd wiedziałbyś, że dana osoba jest gejem? Przecież na 99% nie będzie się ona z tym afiszować na pierwszym spotkaniu.
Właśnie dopiero kiedy bym się dowiedział byłbym może skrępowany (nie wiem bo nie byłem w takiej sytuacji).
Do tego momentu mogłoby minąć tyle czasu, że potem mógłbyś już nie brać tego pod uwagę.

Myślę, że 15 lat to wiek odpowiedni, który w naszym prawie już pozwala na stosunki płciowe między wszystkimi i nie grozi za to kara więzienia.
Co to ma do rzeczy? Być może źle się zrozumieliśmy. Chodziło mi kiedy dziecko miałoby decydować czy chce być adoptowane przez parę homoseksualną.
Tak to sformułowałem, gdyż ten wiek jest już odnotowywany w polskim prawie i ten wiek jest jak najbardziej odpowiedni z kilku względów. Po pierwsze człowiek jest już na tyle rozumny, że wie, co może być dla niego lepsze. Po drugie nawet gdyby trafiło w rękę nieodpowiedzialnych ludzi, to sam będzie sobie winien, gdyż nie ma już odpowiedzialności wychowanków czy opiekunów z domu dziecka.

Tak myślę, że coraz mniej będzie związków heteroseksualnych z punktu widzenia małżeństwa. Oczywiście nie można powiedzieć, że zwiększy się ilość tych homoseksualnych, ale ze względu na dużą ilość szybkich rozwodów, mam prawo tak sądzić, że społeczeństwo będzie żyć bez zobowiązań.
Być może, jednak z tematem nie ma to nic wspólnego. ;)
Pytałeś, więc napisałem ;)

Offline Kalontas

  • Magnus Quizmagister
  • Dyktator
  • ************
  • Wiadomości: 3079
  • Punkty wiedzy 97
  • Płeć: Mężczyzna
  • Magister Mythologiae Omniae
Odp: Homoseksualizm a polska tolerancja?
« Odpowiedź #7 dnia: 05.12.2008, 14:58:43 »
Sądząc po przebiegu rozmowy mam wrażenie, że Pitagoras próbuje być tolerancyjny, i chce być, tylko ma jakieś podświadome, wuczone od dzieciństwa, uprzedzenia, przez co homoseksualizm jest dla niego jednak - choćby podświadomie - czymś zboczonym, "anomalią", taką jak nekrofilia. Chce jednak wobec niego być tolerancyjny, więc automatycznie jego tolerancja nieco przekracza granice i wchodzi w prawdziwe anomalie.

Pitagoras23

  • Gość
Odp: Homoseksualizm a polska tolerancja?
« Odpowiedź #8 dnia: 05.12.2008, 15:01:05 »
Ja akceptuje ten stan, gdyż jestem mi do niego bliżej niż dalej. I nie jest to żadne wyuczone podejście tylko świadoma decyzja podjęta kilka lat temu. Ja nie traktuję homoseksualizmu jako anomalii tylko jako normalny stan, który często możemy dziś spotkać.

Offline KajSztof

  • Brony
  • Areopag
  • Konsul
  • ***
  • Wiadomości: 1270
  • Punkty wiedzy 31
  • Płeć: Mężczyzna
  • Gruby Wujo
Odp: Homoseksualizm a polska tolerancja?
« Odpowiedź #9 dnia: 05.12.2008, 15:08:50 »
Ja powiem krótko:
Nie mam nic do homoseksualistów, ale mnie osobiście to brzydzi. - koniec. :P

Nie jestem też za tym, aby mogli adoptować dzieci, śluby cywilne niech biorą - taka ich wola.

Pitagoras23

  • Gość
Odp: Homoseksualizm a polska tolerancja?
« Odpowiedź #10 dnia: 05.12.2008, 15:13:28 »
A co w tym 'brzydzącego', jeżeli tego nie widzisz?

Offline Kalontas

  • Magnus Quizmagister
  • Dyktator
  • ************
  • Wiadomości: 3079
  • Punkty wiedzy 97
  • Płeć: Mężczyzna
  • Magister Mythologiae Omniae
Odp: Homoseksualizm a polska tolerancja?
« Odpowiedź #11 dnia: 05.12.2008, 15:16:13 »
Jemu chyba chodzi o to, że go to brzydzi, jak to widzi, i dlatego nie chce oglądać. :P

Mi chodziło o uprzedzenia podświadome. Nie możesz stwierdzić, co masz podświadome, bo to jest podświadome. Nie wiesz o tym. Taki wniosek wysunąłem z przebiegu samej rozmowy.

Pitagoras23

  • Gość
Odp: Homoseksualizm a polska tolerancja?
« Odpowiedź #12 dnia: 05.12.2008, 15:20:26 »
A teraz takie, prowokacyjne, pytanie retoryczne. Co by było, znaczy, jaka byłaby Wasza opinia, gdybym powiedział, że jestem gejem.

Offline KazuaR

  • Edyl
  • *******
  • Wiadomości: 451
  • Punkty wiedzy 0
Odp: Homoseksualizm a polska tolerancja?
« Odpowiedź #13 dnia: 05.12.2008, 15:23:50 »
Mało by mnie to ruszyło. Co tu, kurde, ma być, czyste forum dla hetero only? :P

Nie mam nic do homoseksualistów

Mam takie samo zdanie odn. tematu felietonów.

Pitagoras23

  • Gość
Odp: Homoseksualizm a polska tolerancja?
« Odpowiedź #14 dnia: 05.12.2008, 15:26:52 »
No widzę, że troszkę prowokacji i od razu się dzieje.

KazuaR poruszył bardzo ważną rzecz odnośnie forum dla heteroseksualistów. Myślę, że niejeden homoseksualista przewinął się przez to forum, nie ujawniając swojej twarzy, gdyż nie miał do tego sposobności. Może ten wątek to zmieni.

Mam takie samo zdanie odn. tematu felietonów.
A co z prawdziwymi homoseksualistami?

Offline Kalontas

  • Magnus Quizmagister
  • Dyktator
  • ************
  • Wiadomości: 3079
  • Punkty wiedzy 97
  • Płeć: Mężczyzna
  • Magister Mythologiae Omniae
Odp: Homoseksualizm a polska tolerancja?
« Odpowiedź #15 dnia: 05.12.2008, 15:30:39 »
Co by było gdybyś powiedział, że jesteś gejem? Nic by nie było. Pewnie zaraz by się znalazł jakiś gejofob (bo "homofob" to zwrot niepoprawny z punktu widzenia słowotwórstwa), co by cię zaczął atakować, ale osobiście bym takiego poczęstował ban(an)em.

Offline KajSztof

  • Brony
  • Areopag
  • Konsul
  • ***
  • Wiadomości: 1270
  • Punkty wiedzy 31
  • Płeć: Mężczyzna
  • Gruby Wujo
Odp: Homoseksualizm a polska tolerancja?
« Odpowiedź #16 dnia: 05.12.2008, 15:31:59 »
jaka byłaby Wasza opinia, gdybym powiedział, że jestem gejem.
Aż zbytnio prowokacyjne pytanie. :P

Co byśmy mogli zrobić? Spalić Cię na stosie? A może zbanować, a powód napisać: "GEJ!!!"? Na prowokację najlepiej odpowiedzieć ironią. :P :P :P

Pitagoras23

  • Gość
Odp: Homoseksualizm a polska tolerancja?
« Odpowiedź #17 dnia: 05.12.2008, 15:33:39 »
Ja takie stwierdzenie napisałem specjalnie odnosząc się do wypowiedzi Kaja:
Nie mam nic do homoseksualistów, ale mnie osobiście to brzydzi. - koniec. :P
Drogi kolego, myślę, że to troszkę krzywdzące dla osób, które podjęły taki wybór i których Ty nie widziałeś.  ;)

Co byśmy mogli zrobić? Spalić Cię na stosie? A może zbanować, a powód napisać: "GEJ!!!"?
Takiej odpowiedzi się nie spodziewałem, po tym co napisałeś kilka postów niżej.

Offline Kalontas

  • Magnus Quizmagister
  • Dyktator
  • ************
  • Wiadomości: 3079
  • Punkty wiedzy 97
  • Płeć: Mężczyzna
  • Magister Mythologiae Omniae
Odp: Homoseksualizm a polska tolerancja?
« Odpowiedź #18 dnia: 05.12.2008, 15:35:30 »
No ale co, ja też dobrze traktuję ew. gejów, ale w obawie o jakąś - nie daj Boże (dla niego) - miłość, trzymam się z daleka, bo mi się nie widzi, żeby się we mnie gej kochał. Dlaczego? Bo ja nim nie jestem!

Offline KajSztof

  • Brony
  • Areopag
  • Konsul
  • ***
  • Wiadomości: 1270
  • Punkty wiedzy 31
  • Płeć: Mężczyzna
  • Gruby Wujo
Odp: Homoseksualizm a polska tolerancja?
« Odpowiedź #19 dnia: 05.12.2008, 15:36:17 »
Takiej odpowiedzi się nie spodziewałem, po tym co napisałeś kilka postów niżej.

Takiej odpowiedzi się nie spodziewałem, po tym co napisałem linijkę niżej: :P

Na prowokację najlepiej odpowiedzieć ironią. :P :P :P

 

W szybkiej odpowiedzi możesz użyć kodów BBC i uśmieszków tak jak przy normalnej odpowiedzi.

Nazwa: Email:
Weryfikacja:
Wpisz litery widoczne na obrazku
Posłuchaj liter / Prośba o inny obrazek
Wpisz litery widoczne na obrazku:
Stolica Polski (napisz malymi literami bez polskich znakow):
Najdluzsza rzeka Polski (napisz malymi literami bez polskich znakow):
Stolica Polski (napisz malymi literami bez polskich znakow):
Napisz literami ile to jest szesc odjac trzy (napisz malymi literami):
Napisz literami ile to jest szesc odjac cztery (napisz malymi literami):

Pliki Cookie
Używamy plików Cookie, aby ułatwiać korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych i reklamowych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Rozumiem