Główne cywilizacje > Kultura i Sztuka

Współzawodnictwo w budowaniu piramid

(1/8) > >>

ziemek8:
Może nie tyle całych piramid, ale podczas budowy piramidy.
Czy już starożytni znali psychikę człowieka na tyle by móc go skutecznie motywować do pracy?
Podobno przy budowie piramid nie pracowali niewolnicy, a zwykli robotnicy, którym zapewniano codziennie żywność i miejsce do spania. Aby zwiększyć ich moc produkcyjną nie stosowano biczów a motywowanie współzawodnictwem. Robotników pracujących przy budowie dzielono na dwie główne grupy, a te z kolei na mniejsze podgrupy. Grupy te rywalizowały ze sobą. Być może nagrodą była wyższa pensja, a może wykwitniejsze posiłki?

Lodowax:
Z tego co wiem, to rzeczywiście nie niewolnicy budowali piramidy, choć z pewnością mogli wykonywać co cięższe i mniej ważne prace, ale przy placach budów piramid znaleziono pozostałości ogromnych obozów robotników, a przecież nie budowano by dzielnicy mieszkalnej dla niewolników, nieprawdaż? Więc sam fakt wygodnego zamieszkania niedaleko placu budowy i płacy za swoją pracę był idealnym wynagrodzeniem. Bo kto nie chciałby mieszkać przy wiecznym domu faraona? Takie budowy trwały po kilkanaście lat, więc nim robotnicy mieli opuścić tamtą dzielnicę byli już na tyle 'ustawieni', że mogli żyć w luksusie aż do śmierci. Zresztą... Przecież niewolnikom nie pozwolonoby na wejście do grobowca. Wszelkie malunki i płaskorzeźby wykonywane były w środku grobowca, a tworzyli je wykształceni malarze i rzemieślnicy.

Kalontas:
O ile współczesne odkrycia rzeczywiście potwierdzają, że mit o niewolnikach harujących do upadłego jest w dużej części fałszywy, nie wiem jak z tym współzawodnictwem. Możliwe, że korzystano po części z takich technik, ale Ziemek to chyba zbytnio "zglobalizował" w swoim opisie. ;)

ziemek8:
Nie wiem co masz na myśli. ;)
Z pewnością motywowanie w pozytywny sposób jest bardziej efektywne niż w sposób negatywny. Oczywiście zależy to jeszcze od nasilenia tego motywowania, ale ogólnie pozytywne lepiej wpływa na moce przerobowe. ;)

Kalontas:
Mam niedawno za sobą zaliczenie z wykładu monograficznego, gdzie był też kawałek poświęcony motywacji. Aby zapewnić najlepszą motywację pracownika, należy zadbać aby najpierw zlikwidować czynniki demotywujące (te które mogą przeszkadzać gdy są niedobre, ale gdy są dobre, nie pomogą), a potem dopiero zapewniać czynniki motywujące. Czyli innymi słowami - nawet najlepsza płaca nie zmotywuje, gdy szef jest gburem.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Odpowiedz

Idź do wersji pełnej