Główne cywilizacje > Kultura i Sztuka

Publiczne toalety

(1/4) > >>

ziemek8:
Tak, znowu taki wątek w dziale o kulturze i sztuce. ;)
Czy to prawda, że w starożytnym Rzymie istniały takie publiczne toalety? Dosyć duże pomieszczenia z 'ławką' naokoło pod ścianami, z otworami, które służyły do wiadomego celu. Nie było tam żadnych ścian czy zasłon, ludzie siadali obok siebie, robili co trzeba i wycierali się... gąbką. Nie znano wtedy papiero toaletowego. A gąbka była wielokrotnego użycia... Na pewno ją jakoś czyszczono, ale nawet mimo tego...

EDIT: Na szkicu pokazałem tylko dwie ściany. Na pozostałych również powinna być 'ławka'. ;)

Kalontas:
No cóż, toi-toi'ów to jeszcze nie było, więc musieli korzystać z czegoś takiego. ;)

Drizzt:
Cóż... wiem także że gdzieśtam używano muszel do podcierania się i takie tam...
A co do tego, to nadal to jest w niektórych zamkach... Jak ktoś oglądał film "Johnny English" powinien wiedzieć o co chodzi. ^^

Pitagoras:
To jeszcze było stosunkowo higieniczne. Gdzieś czytałem, że gdy nastało średniowiecze to za toaletę możnowładcom służyła rura, która kończyła się w przy zamkowej fosie. Jedyne, co ich różniło to to, że góra część rury posiadała już "toaletę" w normalnym tego słowa użyciu.
A papier toaletowy został chyba wynaleziony dopiero w XVIII wieku przez pewnego Francuza, który zaczął nawijać bibułę na potocznie zwane dziś rolki.

Kalontas:
W średniowieczu stosowano to co mówisz. Gorzej było w baroku - wyobraźcie sobie, że w słynnym Wersalu możnowładcy chodzili sobie korytarzami, a gdy zachciało im się pójść za potrzebą, siadali w kącie, robili swoje, a jak zaczęło za bardzo "pachnieć" to co możnowładca po sobie zostawił, zamurowywano to...
W porównaniu z tym, te rzymskie toalety to oaza czystości.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Odpowiedz

Idź do wersji pełnej