Pełny dostęp do zasobów serwisu
Niezarejestrowni goście mają pełny dostęp do zasobów serwisu. Mogą pisać komentarze, posty na forum, pobierać wszystkie zamieszczone w serwisie pliki i załączniki do wiadomości na forum. Zapraszamy!
Dlaczego tu jest reklama?
autor: parszywek | napisano 8 listopada 2008 o 21:32
czytano 10364 razy | średnia ocen: 5.35

Tantal

     Tantal był to król miasta Sipylos. Jedni twierdzili, że jest synem Zeusa i Okeanidy Pluto, inni że ojcem był mu bóg góry Tmolos, matką zaś królowa Lidii Omfale. Nikt nie wiedział jak było naprawdę. Każdy jednak wiedział, że Tantal jest wybrańcem bogów. Sam Gromowładny zapraszał go na biesiady, gdzie wraz z bogami pił nektar i spożywał ambrozję. Mógł on podziwiać piękne boginie oraz chwałę bogów, słuchał pląsów nimf, a białoramienne Charyty wieńczyły mu czoło kwieciem. Słuchał muzyki sfer niebieskich, przez co często zapominał, że jest człowiekiem. Żałował jedynie, że podczas tych biesiad nie widzą go jego ziemscy towarzysze.
     Lidyjski król postanowił sprawdzić, czy bogowie na pewno są wszystkowiedzący, czy każą tak tylko wierzyć ludziom. Niestety, sposób wybrał straszliwy.
     Zaprosił wszystkich na ucztę do siebie, na swój zamek.
     W wyznaczony dzień wszyscy Olimpijczycy pojawili się przy stole Tantala. Podawano najpyszniejsze potrawy oraz wina sprowadzone z dalekich krain, w przerwach między daniami grała muzyka lir i tańczyły najpiękniejsze tancerki, sprowadzone prosto z Medii. Bogowie przynieśli wraz z sobą ambrozję i teraz w żyłach uczestników uczty rozlewała się cudowna fala szczęścia.
     Gdy biesiada dobiegała końca, słudzy przynieśli jeszcze jedną potrawę. Tantal rzekł, że specjalnie na tą uroczystość upolował jelenia, a kucharz przygotował, go najlepiej jak mógł.
     Rozdano półmiski i nalano wina do pucharów, a muzyka grała cichutko.
     Tantal ciekawy obserwował bogów, ale ci na widok pieczeń oburzyli się i nie tknęli jej. Jedynie Demeter, która była zasępiona z powodu rozstania się z córką, ugryzła kawałek łopatki, jednak od razu odrzuciła ją i wstała od stołu z oburzeniem.
     Wśród śmiertelnych i nieśmiertelnych zaległa cisza. Wszyscy wpatrywali się w Zeusa, który z brwiami zmarszczonymi w gniewie i oczami ciskającymi piorunami, patrzył na bladego jak trup Tantala. Nawet bogowie nie widzieli go nigdy w takim gniewie.
     Tantal, który chciał sprawdzić, czy bogowie na pewno są wszystkowiedzący popełnił straszliwą zbrodnię. Kazał zabić swego syna Pelopsa, a jego ciało upiec i podać Olimpijczykom, by sprawdzić czy bogowie są nieomylni.
     Za ten niesłychanie straszliwy podstęp Tantala spotkała straszna kara. Został strącony na dno Tartaru, gdzie miał cierpieć męki wiecznego pragnienia. Stał po kolana w chłodnym strumyku, ale gdy jednak próbował zwilżyć swe usta i zaspokoić pragnienie, strumyk zmieniał się w piach. Był skazany także na głód, bo choć nad nim rosły soczyste owoce, to gdy próbował je zerwać, zrywał się wicher, który powodował, że gałęzie z owocami unosiły się w górę. To jednak nie był koniec kary. Tantal żył wciąż w strachu przed śmiercią, ponieważ nad jego głową wisiała skała, która chwieje się i pochyla jakby miała nagle upaść i przygnieść Tantala, a męka ta nie będzie miała końca.
     Syna jego zaś Pelopsa, który poniósł śmierć z rąk ojca, z woli bogów Kloto przywróciła mu życie, a w miejsce, gdzie Demeter odgryzła mu kawałek mięsa, wstawili mu płytkę z kości słoniowej. Od tego czasu wszyscy potomkowie Pelopsa (Pelopidzi, od których to swą nazwę wziął Peloponez) mają w tym miejscu białą plamę.
komentarze (11) | napisz komentarz
nie musisz się rejestrować!
Eneida
© Archeos.pl | O serwisie | Kontakt |
Pliki Cookie
Używamy plików Cookie, aby ułatwiać korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych i reklamowych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Rozumiem