Pełny dostęp do zasobów serwisu
Niezarejestrowni goście mają pełny dostęp do zasobów serwisu. Mogą pisać komentarze, posty na forum, pobierać wszystkie zamieszczone w serwisie pliki i załączniki do wiadomości na forum. Zapraszamy!
Dlaczego tu jest reklama?
autor: Kalontas | napisano 22 listopada 2008 o 16:40
czytano 25880 razy | średnia ocen: 5.31

Prace Heraklesa - Byk Kreteński

Wstecz: Prace Heraklesa - Stajnia Augiasza

Eurysteusz zaczął poszukiwać kolejnych trudnych zadań dla Heraklesa. Aby jednak znaleźć coś naprawdę trudnego, zaczął skomplikowane poszukiwania. Najpierw sprawdzał dane na temat Augiasza i odkrył, że ten jest synem Heliosa. Potem dowiedział się, kto jeszcze jest dziećmi tego boga i znalazł między innymi Pazyfae, kreteńską królową. I właśnie o niej dowiedział się ciekawych rzeczy. Otóż Minos kiedyś miał oddać w ofierze Posejdonowi wspaniałego byka, ale odmówił, więc bóg mórz sprawił, że Pazyfae zakochała się w byku. Dziewięć miesięcy potem urodziła legendarnego Minotaura, a sam byk oszalał i zaczął pustoszyć Kretę. Minos nie mógł sobie z nim poradzić, gdyż nasłany przez Posejdona szał sprawiał, że nawet Radamantys uciekał w popłochu przed stworzeniem. Po wiadomości od Eurysteusza, Minos powiedział, że chętnie zobaczy jak "ten twój pachołek Herakles" poradzi sobie z tym stworem...

Heros przybył wkrótce na Kretę w ramach wykonania swojej kolejnej pracy, którą miało być ujarzmienie owego byka, ojca Minotaura. W pałacu heros przybył na ucztę, gdzie spotkał kilka ważnych osobistości. Ateński rzeźbiarz Dedal rozmawiał tylko o dwóch rzeczach - o ogromnej sumie, którą Minos mu obiecał za budowę labiryntu i o pięknej niewolnicy Minosa, którą niedawno uwiódł. Gdy Herakles zapytał Minosa o to, po co królowi labirynt, ten brutalnie odpowiedział, że to nie jego sprawa. Kilkuletnia Ariadna wciąż usługiwała Heraklesowi, zauroczona wielkim bohaterem, wciąż twierdząc, że kiedyś wyjdzie za mąż za wielkiego herosa, albo i nawet boga! W całej tej przebogatej uczcie tylko Pazyfae siedziała cicho, nie zabierając głosu ani razu.

Po uczcie Herakles poprosił, by Pazyfae wyjawiła mu powód swojego smutku. Ta po dłuższym przekonywaniu pokazała herosowi niezwykłe stworzenie w lochach - ludzkie dziecko z głową byka. Gdy Alkides zobaczył, jak ten stwór rozszarpuje płat wołowiny, aż zakrzyknął cóż za potwór musiał wydać z siebie taką ohydę, chyba sama Echidna! Niestety, Pazyfae przyznała, że to ona wydała na świat owego Minotaura, dziecko byka, którego heros miał złapać. Widząc krzywdę królowej, heros obiecał że należycie ukarze zwierzę za tak haniebny czyn, ale Pazyfae - skrywając, że nie doszło do gwałtu, a oddała mu się z własnej woli - wymogła na herosie obietnicę, że ten nie zabije, a jedynie ujarzmi byka.

Następnego dnia Herakles pojawił się na polach w pobliżu Fajstos, gdzie ostatnio byka widziano. Niedługo potem wszyscy rolnicy pochowali się w domach, słysząc dźwięk dudniącej ziemi. To byk biegł po ziemi, uderzał swoimi kamiennymi kopytami i buchał z nozdrzy ogniem, tratując i paląc wszystko na swojej drodze. Alkides jednak się nie przestraszył (synek wyglądał po stokroć gorzej) i wyciągnął przed siebie mocarne ręce, po chwili chwytając byka za rogi. Byk próbował go i przebić rogami i spalić ogniem z nozdrzy, ale skóra Lwa Nemejskiego skutecznie go chroniła. W końcu heros wszedł na grzbiet byka... i urządził pierwszą w historii korridę.

Byk niemiłosiernie miotał się we wszystkie strony, próbując zrzucić z siebie pół-boga, ten jednak trzymał się tak jak nikt przed ani po nim. Po dłuższym czasie, byk ruszył przed siebie, myśląc że zgubi herosa po drodze. Herakles jednak wciąż trzymał go za rogi i gdy byk ruszył w kraj, ten kierował go w różne strony, w końcu nakierowując go na... morze. Potworne zwierzę bez namysłu ruszyło wpław i płynęło długie morskie mile, aż wylądowało w Argolidzie, gdzie wiodło herosa dalej w kierunku Myken. Tuż pod bramą, heros zatrzymał potwora, który się zorientował, że został skierowany tam, gdzie heros chciał i spotulniał, upokorzony. Nie chciał już dalej walczyć, więc poddał się woli syna Zeusa, który wywołał Kopreusa do bram. Herold aż zakrzyknął na widok byka, jednak zgodził się, że Herakles kolejną pracę zaliczył. Po tym heros wrócił do Tirynsu, czekając na kolejną pracę, podczas gdy Kopreus - zgodnie z rozkazem Eurysteusza - wypuścił byka na pola Argolidy, podobnie jak wcześniej Dzika Erymantejskiego. Później pewien wielki fan Heraklesa miał oba potwory poskromić, ale to już zupełnie inna historia.

Dalej: Prace Heraklesa - Konie Diomedesa
komentarze (5) | napisz komentarz
nie musisz się rejestrować!
Eneida
© Archeos.pl | O serwisie | Kontakt |
Pliki Cookie
Używamy plików Cookie, aby ułatwiać korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych i reklamowych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Rozumiem