Pełny dostęp do zasobów serwisu
Niezarejestrowni goście mają pełny dostęp do zasobów serwisu. Mogą pisać komentarze, posty na forum, pobierać wszystkie zamieszczone w serwisie pliki i załączniki do wiadomości na forum. Zapraszamy!
Dlaczego tu jest reklama?
autor: Kalontas | napisano 5 marca 2009 o 22:18
czytano 10005 razy | średnia ocen: 5.41

Perses Kryida

Podobnie jak w wypadku jednego z jego dwóch starszych braci, Perses nie był także jedyną postacią noszącą to imię. Oprócz Tytana, syna Kriosa, spotykamy się także z bratem Ajetesa, synem Heliosa, herosem kolchidzkim. Herosem, a raczej - ze względu na jego rolę w cyklu kolchidzkim - złoczyńcą. Nie ma nic dziwnego w tym postrzeganiu, gdyż samo imię Perses oznacza tyle, co "niszczyciel". Znalazło to odzwierciedlenie w imieniu jednej z żon Heliosa, Okeanidy Perse, matki Kirke, a więc protoplastki "wszelkich wiedźm".

Wracając jednak do boga, nazywano go nieraz "psem Tytanów". Nie tylko ze względu na szał z jakim rzucał się w ogień bitwy i niszczył wszystko, co podejdzie, ale także ze względu na to jak strzec miał jabłek Hesperyd - czegoś, czego sam nie weźmie, ale drugiemu nie da też. Oprócz tego, najważniejszym powodem do tego było to, że czasem po prostu przedstawiano go jako psa, strażnika Syriusza, psiej gwiazdy. Odpowiadało to zwierzęcemu przedstawieniu pozostałych członków jego rodziny - Krios był baranem, Astrajos osłem, a Pallas kozłem.

Mimo swojej dzikości, zdołał znaleźć sobie partnerkę wśród Tytanów. Jego wybranką była patronka mrocznych sztuk i bogini nekromancji, Asteria. Z tego dość brutalnego związku zrodziło się tylko jedno dziecko - późniejsza bogini czarnej magii, Hekate. Mimo iż zarówno Perses, jak i Asteria obrali w Tytanomachii stronę Kronosa, ich córka wolała przystać z młodszym pokoleniem.

W czasie Tytanomachii Persesa można było oczywiście ujrzeć na pierwszym froncie walk, zawsze splamionego krwią całych mas pomordowanych. Osobiście rabował, palił i gwałcił wszystko co nadawało się do wyżej wymienionych czynności. Jednak ta niszczycielska natura miała się okazać jego zgubą - razem z Pallasem pogonił za Astrajosem, próbując go ukarać za zdradę, ale wówczas za bogiem zmierzchu stanął Zeus i strącił obu braci do Tartaru.

Byłby to już koniec znanej historii Persesa, gdyby nie jeden mit związany z Aresem. Otóż pewnego razu młody bóg (jeszcze nie wojny) miał zabłądzić aż do otchłani Tartaru, gdzie spotkał Japeta, Pallasa i Persesa właśnie. Zafascynowany ich opowieściami o dawnych zwycięstwach, poprosił aby go nauczyli swojego rzemiosła. Perses udzielił ze swojej strony rad, jak najlepiej siać zniszczenie. I tu ślad po Persesie się urywa - być może był wśród Tytanów ułaskawionych przez Zeusa, jednak wypuszczenie uosobienia zniszczenia na świat byłoby totalną głupotą. Jeśli on wciąż tam jest, niech pozostanie tam jak najdłużej.
komentarze (0) | napisz komentarz
nie musisz się rejestrować!
Odyseja
© Archeos.pl | O serwisie | Kontakt |
Pliki Cookie
Używamy plików Cookie, aby ułatwiać korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych i reklamowych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Rozumiem